lexus400 Re: Zjebałem egzaminatora NJ. 07.03.06, 14:18 Daj coś konkretnego, tym palantom nie jeden raz już się należało, czasami mam ochotę zatrzymać takiego kutasa instruktora i zaproponować mu kilka lekcji. Odpowiedz Link
lexus400 Re: Zjebałem egzaminatora NJ. 07.03.06, 14:19 ......sorki, myślałem o instruktorze NJ, choć i jedni i drudzy mogliby się czegoś nauczyć. Odpowiedz Link
typson Re: Zjebałem egzaminatora NJ. 07.03.06, 14:23 jednak pozostanie to słodką krakusową tajemnicą ;) Odpowiedz Link
krakus.mp Re: Zjebałem egzaminatora NJ. 07.03.06, 14:27 Pospieszyłem się.:) Było tak. Zaparkowałem samochód wśród innych pojazdów.Po chwili (z oddali) widzę że zrobiło się miejsce koło mojego Focusa i na to miejsce sadowi się elka. Obserwuję sytuację, jednocześnie zbliżając się szybkim krokiem w kierunku samochodu.Elka kombinuje na pare sposobów wjazd przodem pomiędzy zaparkowane auta (obok mojej foki). Podchodzę bliżej i widzę,że jest to samochód egzaminacyjny.Stoję i obserwuję z bliska rozwój wydarzeń.Egzaminator rospostarty na fotelu, cierpliwie czeka na wykonanie manewru parkowania.Wtem zdenerwowana kursantka wykonuje kangura do przodu, wjeżdżając kołami na chodnik.Silnik gaśnie, a egzaminator ....otwiera szybę i zaczyna coś bełkotać do mnie. Pytam, o co mu chodzi? On, że to moja wina, bo zdezorientowałem kursanta. Wqrwiny, odparłem frajerowi, by pierdolnął się w łeb.To on powinien przerwać egzamin, gdy widzi, kursant nie potrafi zaparkować samochodu w tak dużej luce. Coś jeszcze pyskował, ale widocznie nie chciał dłużej robić spektaklu i sam wsiadł za kółko. Oczywiście, kursantka oblała.:) Odpowiedz Link
lexus400 Re: Zjebałem egzaminatora NJ. 07.03.06, 14:32 Stałeś i patrzyłeś, kursantka się stresowała, egzaminator się zdenerwował i nie mógł w Twojej obecności opierdolić sowicie kursantki - wszystko Twoja wina:)) Odpowiedz Link
krakus.mp Re: Zjebałem egzaminatora NJ. 07.03.06, 14:36 lexus400 napisał: > Stałeś i patrzyłeś, kursantka się stresowała, egzaminator się zdenerwował i nie > mógł w Twojej obecności opierdolić sowicie kursantki - wszystko Twoja wina:)) Dokładnie. A ja mam to w d..... :) Odpowiedz Link
pizza987 Re: Zjebałem egzaminatora NJ. 07.03.06, 14:37 krakus.mp napisał: > lexus400 napisał: > > > Stałeś i patrzyłeś, kursantka się stresowała, egzaminator się zdenerwował > i > nie > > mógł w Twojej obecności opierdolić sowicie kursantki - wszystko Twoja win > a:)) > > Dokładnie. > A ja mam to w d..... > :) Ciekawe miejsce do parkowania, ciekawe.... Odpowiedz Link
ecikp Re: Zjebałem egzaminatora NJ. 10.03.06, 06:06 No jakby Ci to powiedzieć ... miałeś rację :) A Pan egzaminator powinien się wziąść do roboty. Odpowiedz Link
sherlock_holmes Re: Zjebałem egzaminatora NJ. 07.03.06, 22:44 Co ci tak język zubożał? Od jakiegoś czasu jedziesz tekstami jak kolesie spod dawnego baru "Marten" :( PS. Dzisiaj mało co kursantka w NJ nie wjechała we mnie, skręcając z prawego pasa w lewo... Odpowiedz Link
krakus.mp Re: Zjebałem egzaminatora NJ. 08.03.06, 18:03 sherlock_holmes napisał: > Co ci tak język zubożał? Od jakiegoś czasu jedziesz tekstami jak kolesie spod d > awnego baru "Marten" :( Bo krew mnie zalewa, jak widzę co się w tym kraju wyczynia. Odpowiedz Link
sherlock_holmes Re: Zjebałem egzaminatora NJ. 08.03.06, 22:06 Możesz mieć tylko sam do siebie pretensje... Odpowiedz Link
tomek854 Re: Zjebałem egzaminatora NJ. 08.03.06, 22:42 Oj szerloku. NIe kopie się leżacego. Przyznał się do błędu, przeprosił, daj mu spokój. Odpowiedz Link
ernest_linnhoff Re: Zjebałem egzaminatora NJ. 10.03.06, 08:47 Krakus masz dar opisywania takich sytuacji :) Ja kiedys sie malo nie pobilem na parkingu z jakims typem. Podjechalem na parking sunac uliczka miedzy samochodami, a ze nie bylo miejsca zaczalem cofac. W tym czasie z tylu podjechal jakis gosc Zatrzymalem sie i pokazuje mu w lusterku ze nie ma miejsca. A ten pacan "po sygnale". W koncy wycofal. Gdy wysiedlismy powiedzialem: "dlaczego pan trabi? przeciez..." A gosc z miejsca: "bo myslalem ze we mnie pierdoln..sz!". o kurde, o kurde... jestem w miare lagodnym czlowiekiem, ale nie cierpie jak ktos podnosi bez powodu glos i jeszcze bluzga... Co dalej sie stalo pomine milczeniem :) ale mysle ze wiecej facio juz nie bedzie takim "parkingowym macho" ;) Odpowiedz Link
cracovian Re: Zjebałem egzaminatora NJ. 13.03.06, 18:47 Za wulgarne slowo posunales sie do rekoczynu? Gdzie indziej bys siedzial za to w ciupie i to dlugo. Odpowiedz Link
typson Re: Zjebałem egzaminatora NJ. 13.03.06, 19:51 moze, ale tam, gdzie jest to gdzies indziej nie spotyka sie chamow na kazdym kroku. Wyjatki mozna potraktowac jako ciekawostke przyrodnicza. Odpowiedz Link
ernest_linnhoff Re: Zjebałem egzaminatora NJ. 13.03.06, 20:12 cracovian napisał: > Za wulgarne slowo posunales sie do rekoczynu? Gdzie indziej bys siedzial za to w ciupie i to dlugo. Po pierwsze to nigdzie nie napisałem że posunąłem się do rękoczynów. Po drugie, dziwi mnie, ze "a priori" zalozyles ze to ja bym poszedl do ciupy (i to podobno na dlugo). Nie mam w zwyczaju nikogo sam zaczepiac pierwszy. Odpowiedz Link