Dodaj do ulubionych

Zjebałem egzaminatora NJ.

07.03.06, 14:13

Obserwuj wątek
    • pizza987 Re: Zjebałem egzaminatora NJ. 07.03.06, 14:16
      Za co??
    • lexus400 Re: Zjebałem egzaminatora NJ. 07.03.06, 14:18
      Daj coś konkretnego, tym palantom nie jeden raz już się należało, czasami mam
      ochotę zatrzymać takiego kutasa instruktora i zaproponować mu kilka lekcji.
      • lexus400 Re: Zjebałem egzaminatora NJ. 07.03.06, 14:19
        ......sorki, myślałem o instruktorze NJ, choć i jedni i drudzy mogliby się
        czegoś nauczyć.
      • typson Re: Zjebałem egzaminatora NJ. 07.03.06, 14:23
        jednak pozostanie to słodką krakusową tajemnicą ;)
    • krakus.mp Re: Zjebałem egzaminatora NJ. 07.03.06, 14:27
      Pospieszyłem się.:)

      Było tak.
      Zaparkowałem samochód wśród innych pojazdów.Po chwili (z oddali) widzę że
      zrobiło się miejsce koło mojego Focusa i na to miejsce sadowi się elka.
      Obserwuję sytuację, jednocześnie zbliżając się szybkim krokiem w kierunku
      samochodu.Elka kombinuje na pare sposobów wjazd przodem pomiędzy zaparkowane
      auta (obok mojej foki).
      Podchodzę bliżej i widzę,że jest to samochód egzaminacyjny.Stoję i obserwuję z
      bliska rozwój wydarzeń.Egzaminator rospostarty na fotelu, cierpliwie czeka na
      wykonanie manewru parkowania.Wtem zdenerwowana kursantka wykonuje kangura do
      przodu, wjeżdżając kołami na chodnik.Silnik gaśnie, a egzaminator ....otwiera
      szybę i zaczyna coś bełkotać do mnie.
      Pytam, o co mu chodzi? On, że to moja wina, bo zdezorientowałem kursanta.
      Wqrwiny, odparłem frajerowi, by pierdolnął się w łeb.To on powinien przerwać
      egzamin, gdy widzi, kursant nie potrafi zaparkować samochodu w tak dużej luce.
      Coś jeszcze pyskował, ale widocznie nie chciał dłużej robić spektaklu i sam
      wsiadł za kółko.
      Oczywiście, kursantka oblała.:)
      • lexus400 Re: Zjebałem egzaminatora NJ. 07.03.06, 14:32
        Stałeś i patrzyłeś, kursantka się stresowała, egzaminator się zdenerwował i nie
        mógł w Twojej obecności opierdolić sowicie kursantki - wszystko Twoja wina:))
        • krakus.mp Re: Zjebałem egzaminatora NJ. 07.03.06, 14:36
          lexus400 napisał:

          > Stałeś i patrzyłeś, kursantka się stresowała, egzaminator się zdenerwował i
          nie
          > mógł w Twojej obecności opierdolić sowicie kursantki - wszystko Twoja wina:))

          Dokładnie.
          A ja mam to w d.....
          :)
          • pizza987 Re: Zjebałem egzaminatora NJ. 07.03.06, 14:37
            krakus.mp napisał:

            > lexus400 napisał:
            >
            > > Stałeś i patrzyłeś, kursantka się stresowała, egzaminator się zdenerwował
            > i
            > nie
            > > mógł w Twojej obecności opierdolić sowicie kursantki - wszystko Twoja win
            > a:))
            >
            > Dokładnie.
            > A ja mam to w d.....
            > :)

            Ciekawe miejsce do parkowania, ciekawe....
      • ecikp Re: Zjebałem egzaminatora NJ. 10.03.06, 06:06
        No jakby Ci to powiedzieć ... miałeś rację :)
        A Pan egzaminator powinien się wziąść do roboty.
    • sherlock_holmes Re: Zjebałem egzaminatora NJ. 07.03.06, 22:44
      Co ci tak język zubożał? Od jakiegoś czasu jedziesz tekstami jak kolesie spod dawnego baru "Marten" :(
      PS. Dzisiaj mało co kursantka w NJ nie wjechała we mnie, skręcając z prawego pasa w lewo...
      • krakus.mp Re: Zjebałem egzaminatora NJ. 08.03.06, 18:03
        sherlock_holmes napisał:

        > Co ci tak język zubożał? Od jakiegoś czasu jedziesz tekstami jak kolesie spod
        d
        > awnego baru "Marten" :(

        Bo krew mnie zalewa, jak widzę co się w tym kraju wyczynia.
        • sherlock_holmes Re: Zjebałem egzaminatora NJ. 08.03.06, 22:06
          Możesz mieć tylko sam do siebie pretensje...
          • tomek854 Re: Zjebałem egzaminatora NJ. 08.03.06, 22:42
            Oj szerloku. NIe kopie się leżacego. Przyznał się do błędu, przeprosił, daj mu spokój.
    • ernest_linnhoff Re: Zjebałem egzaminatora NJ. 10.03.06, 08:47
      Krakus masz dar opisywania takich sytuacji :)
      Ja kiedys sie malo nie pobilem na parkingu z jakims typem. Podjechalem na
      parking sunac uliczka miedzy samochodami, a ze nie bylo miejsca zaczalem cofac.
      W tym czasie z tylu podjechal jakis gosc Zatrzymalem sie i pokazuje mu w
      lusterku ze nie ma miejsca. A ten pacan "po sygnale". W koncy wycofal. Gdy
      wysiedlismy powiedzialem: "dlaczego pan trabi? przeciez..." A gosc z
      miejsca: "bo myslalem ze we mnie pierdoln..sz!".
      o kurde, o kurde... jestem w miare lagodnym czlowiekiem, ale nie cierpie jak
      ktos podnosi bez powodu glos i jeszcze bluzga... Co dalej sie stalo pomine
      milczeniem :) ale mysle ze wiecej facio juz nie bedzie takim "parkingowym
      macho" ;)
      • cracovian Re: Zjebałem egzaminatora NJ. 13.03.06, 18:47
        Za wulgarne slowo posunales sie do rekoczynu? Gdzie indziej bys siedzial za to
        w ciupie i to dlugo.
        • typson Re: Zjebałem egzaminatora NJ. 13.03.06, 19:51
          moze, ale tam, gdzie jest to gdzies indziej nie spotyka sie chamow na kazdym
          kroku. Wyjatki mozna potraktowac jako ciekawostke przyrodnicza.
        • ernest_linnhoff Re: Zjebałem egzaminatora NJ. 13.03.06, 20:12
          cracovian napisał:

          > Za wulgarne slowo posunales sie do rekoczynu? Gdzie indziej bys siedzial za
          to w ciupie i to dlugo.

          Po pierwsze to nigdzie nie napisałem że posunąłem się do rękoczynów. Po drugie,
          dziwi mnie, ze "a priori" zalozyles ze to ja bym poszedl do ciupy (i to podobno
          na dlugo). Nie mam w zwyczaju nikogo sam zaczepiac pierwszy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka