Dodaj do ulubionych

przyczyna rozszczepów

31.03.06, 12:43
Czy wiecie co spowodowało rozszczep u waszego dziecka? U mnie prawdopodobnie
infekcja, którą złapałam na praktyce w szkole w 2 miesiącu ciążu, miałam
gorączkę do 40 C.(tak poinformował mnie lekarz). Bardzo się bałam, że strace
moje maleństwo, ale na szczęście wszystko skończyło się dobrze (no oczywiście
pomijając rozszczep wargi). Ciekawa jestem również, czy brałyście kwas foliowy
przed ciążą? Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • anka723 Re: przyczyna rozszczepów 31.03.06, 12:48
      Tak u mojego dziecko rozszczep jest jedynym jak do tej pory potwierdzonym
      objawem genetycznego zespołu (w 22 parze hromosomów) Di George'a.Jeśli chodzi o
      kwas foliowy to owszem brałam przed ciążą w przez 3 miesiące w ciąży ale z tego
      zo wiem zapobiega on powstawaniu wad cewy nerwoewj w tym rozszczepów kręgosłupa
      a nie ma wpływu na rozszczep podniebienia czy wargi.
      Pozdrawiam
      • ewa_sz1 Re: przyczyna rozszczepów 31.03.06, 13:44
        Aniu ile ma lat twoje dziecko, czy przechodziło jakieś badania, które stwiedziły
        , że jest obciążony zespołem Di George'a.?
        • anka723 Re: przyczyna rozszczepów 31.03.06, 15:46
          Moja Zosia 5 kwietnia skończy 4 miesiące . Miała pobieraną krew w poradni
          genetycznej w IMiD. Zrobili jej najpierw sam kariotyp i wyszło że ma typowy
          żeński kariotyp prawidłowy. i dopiero lekarza natchnęło żeby sprawdzić 22 parę
          dogłębnie i wyszło że ma wyskubany kawałek chromosomu. 21 marca pobierali nam
          krew żeby sprawdzić czy ma to od któregoś z nas czy zwykły przypadek
    • u.too Re: przyczyna rozszczepów 31.03.06, 22:52
      ewo, nas infekcje w ciąży ominęły, kwas foliowy brałam regularnie, nie palę i
      nie używałam kremów z vit.a (ani samej vit.a). córeczka ma jednak wyjątkowo
      skomplikowany rozszczep
      dużo czytałam na ten temat i jedyną wiarygodną odpowiedzią jest niekorzystne
      oddziaływanie kombinacji czynników środowiskowych i genetycznych
      na forum toczyła się już dyskusja. naprawdę nie jest łatwo ten temat w kilku
      zdaniach omówić, a na wyrywki zawsze można coś zanegowoać. genetyka jest
      b.rozległą dziedziną i więcej jest w niej niewiadomych niż pewników.
      u bakterii samoistna mutacja zdarza się raz na miliard podziałów (czyli
      niezwykle rzadko)
      niestety, np. związki azotu, których pełno jest w otaczającym nas zatrutym
      powietrzu mają zdolność 'podczepiania' się w miejsce zasad azotowych będących
      głównym składnikiem DNA (którego zresztą większość uważana jest obecnie za
      śmieciowe DNA, czyli nie kodujące informacji genetycznej)
      inni sprawcy to wirusy. mają one 'wyjątkowe' zdolności i potrafią rozplątywać
      nić DNA, a nawet przenosić jego fragmenty
      sprawa nie jest jednak taka prosta, tzn. wiele kobiet we wczesnym okresie ciąży
      przechodzi ostre infekcje (w tym moja przyjaciółka) i na szczęście ich dzieci
      nie są obciążone wadami wrodzonymi twarzoczaszki. to samo dotyczy oddychania
      wspólnym dla wszystkich powietrzem
      trzeci czynnik to geny (nie w tylko w sensie dziedziczenia, ale wrażliwości na
      pewne czynniki) wiele osób neguje ten związek, ja do nich jednak nie należę.
      np. poznałam małżeństwo, oboje byli nieświadomi,że są nosicielami pewnej
      mutacji, kóra u ich dziecka skumulowała się w wyjątkowo okrutnej postaci
      mukowiscydozy. być może gdyby los ich nie połaczył nigdy by się o tym nie
      dowiedzieli, nikt ze znanych im bliskich nie chorował na mukowiscydozę
      pewien znajomy prof. ginekolog ma dosyć kontrowersyjne podejście i kobietom,
      które nie mogą zajść w ciążę, albo poroniły radzi 'zmienić męża'. nie w
      znaczeniu ,że to mąż jest odpowiedzialny za problemy, tylko biorąc pod uwagę
      parę (2 ludzi). oczywiście ten bardzo specyficzny rodzaj humoru nie wszystkim
      odpowiada, jednak chyba coś w tym jest ( bardzo małe ziarenko prawdy)
      w mojej rodzinie nie znam przypadków poronień, ani ciężko chorych dzieci, mimo
      to czuję się odpowiedzialna za chorobę mojej córeczki
      zanim byłam na wizycie w poradni genetycznej w imid przeczytałam być może setki
      stron w sieci i kilka książek z genetyki. w OMIM, gdzie znajdują się aktualne
      informacje na temat genotypu człowieka, znaleźć można ok. 1600 mutacji, które
      dotychczas zostały znalezione i zlokalizowane u pacjentów z rozszczepem wargi i
      podniebienia. wiadomo np. ,że w czasie zapłodnienia normalnie dziala enzym-
      polimeraza, który naprawia błędy w DNA, znane są też czynniki powodujące
      zakłócenia jej działania
      w poradni genet. w imid zaznaczono,że nawet jeśli z objawów klinicznych lekarze
      zdiagnozują rzadką chorobę, co jest jednoznaczne z tym,że wiedzą gdzie szukać
      to jest 40 % szans (dość mało)na jej znalezienie na mapie DNA (raczej nie
      dotyczy to np. dodatkowych chromosomów, bo są one od razu widoczne). jeśli u
      chorego dziecka mutacja nie zostanie jednak zlokalizowana, to nie można
      sprawdzić jej nosicielstwa u rodziców
      kwas foliowy na pewno nie zaszkodzi i jego dobroczynny wpływ jest znany od
      dawna, ale głównie zmniejsza możliwość wystąpienia wad cewy nerwowej
      dla mnie ta niepewność co było przyczyną choroby córeczki jest bardzo
      stresująca. skoro jest niewiadoma to nie można jej kontrolować w najmniejszym
      nawet stopniu.
      • ankalenka Re: przyczyna rozszczepów 01.04.06, 11:37
        u.too napisała:

        > dla mnie ta niepewność co było przyczyną choroby córeczki jest bardzo
        > stresująca. skoro jest niewiadoma to nie można jej kontrolować w najmniejszym
        > nawet stopniu.

        U.too, jest dużo więcej spraw w życiu których nie da się kontrolować i nie ma
        szans żeby je przewidzieć czy im zapobiec, więc myślę, że nie powinnaś
        zaprzątać sobie tym głowy. Ja jak już pisałam, mam w genach jakąś skłonność do
        rozszczepów, chociaż nie występowała w "mojej" linii już od dwóch pokoleń,
        ujawniła się u mojego dziecka. I to tylko u jednego z trzech... Przed każdą
        ciążą brałam kwas foliowy w dużej dawce (za pierwszym razem 5 mg, za drugim 15
        mg a teraz 30 mg dziennie, przy zalecanych 0,4 mg). Co do wpływu kwasu
        foliowego na rozszczep wargi i podniebienia, to też jest udowodniona zależność.
        • u.too Re: przyczyna rozszczepów 01.04.06, 11:51
          ania, wiem,że dobrze radzisz
          kiedy jesteś świadoma,że tak już wcześniej było, pytanie czy czasem nie
          zrobiłaś (nawet nieświadomie) czegoś co mogło zaszkodzić twemu dziecku może nie
          jest aż tak bolesne
          nie chodzi o zadręczanie się, ale wyłącznie o fakty

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka