popaye Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 09.04.06, 12:06 witajcie niedzielnie,- niby slonce i niby-wiosennie (u mnie) ale widocznych oznak wiosny jakos nie widze. Pytanko do Warum: Napisalas: "...PS. w szpitalu lekarzy nie widzialam, ale salowe byly "radosne"- czyzby im tez sluzyla praca fizyczna -za terapie? czy tez naiwnie uwierzyly,ze dostana podwyzki, do kwoty ktorej zadaja lekarze?" Nie rozumiem dlaczego uzylas okreslenia: "naiwnie uwierzyly" ? Ogladam wiadomosci w polskich stacjach TV i wywiady z politykami z ktorych jasno i dobitnie wynika iz tylko dotychczasowa awanturnicza i szkodliwa dla Polski postawa Platformy Obywatelskiej hamowala pozytywne zalatwienie tej (i innych) waznych dla Polski spraw!. Dzieki Bogu, jak rozumiem z zapowiedzi pp.J.Kaczynskiego i Marszalka Leppera - natychmiast po Swietach Wielkiejnocy, koalicja tych dwoch wielkich politykow i ich partii - rozwiaze natychmiast wszelkie bolaczki nurtujace spoleczenstwo i problemy poszczegolnych grup zawodowych!. Z oswiadczen obydwu tych Panow wynika iz w Nich "samo dobro" - wiec nie widze powodow dla ktorych moglibysmy w Ich oswiadczenia watpic!. Zeby tylko ta cholerna Platforma przestala dezorganizowac zycie polityczne w Polsce i prace wspanialego Rzadu prem.Marcinkiewicza ktorego nie jest nawet czlonkiem!. Tak nam dopomoz Bog i Radio Maryja! (wszak Niedziela Palmowa i Papiez niedlugo przyjedzie!). pozdrawiam,- pE Odpowiedz Link
warum Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 09.04.06, 12:46 POpayE tu bym miala duuuzo do opowiedzenia - i o pracowitosci i o zarobkach, ale musze isc do garow. I to jest bardziej z pozytkiem bo mi zaraz cisnienie skoczy. Odpowiedz Link
mantra1 Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 09.04.06, 13:23 Witam niedzielnie z siedliska zarazy Sloneczna, piekna niedziele spedzamy w domku, w towarzystwie tony chusteczek higienicznych i wagona pigul, przepisanych w czwartek Nokacie przez nie strajkujacego konowala Oczywiscie, nastepnego dnia po padnieciu SKN padlam ja, wiec juz w zasadzie wszystko jedno kto komu kicha w nos A pogoda taka piekna, ze az by sie chcialo w plener. Ale nawet, jakbysmy byly zdrowe, to i tak nie byloby czym jechac, bo auteko zostalo odwiezione do salonu pieknosci, po tym jak jakis doopek (oczywiscie nieznany i bez swiadkow) puknal je w kufer, gdy sobie grzecznie stalo na parkingu pod domem. I teraz puknie nas drugi raz - po kieszeni, bo jednak nie oplaca sie tracic przez to znizki na AC. Wrrrrrr.... Odpowiedz Link
popaye Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 09.04.06, 13:35 Wybaczcie Mantro & Nokato biednemu Grzesznikowi - sprawcy utraty urody Waszego auto-kuferka. Napewno na Msze sw. sie spieszyl, a uwage mial "rozdwojona" bo z wypiekami emocji na twarzy Radyja Maryja - sluchal!. Jest usprawiedliwiony! - jak z tego widac, a "kase" (rownowartosc kosztow naprawy) zapewne po otrzymaniu rozgrzeszenia przez kaplana, wplaci jako datek na budowe Swiatyni Opatrznosci!. Szczytny to cel! (przyznajcie), a mam watpliwosci czy Wy (ja tez!) dobrowolnie byscie go poparli1 ) Szybkiego wyzdrowienia - Wam zycze,- pozdr.,- pE Odpowiedz Link
mantra1 Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 09.04.06, 13:48 Zeby to jeszcze na masze sie spieszyl to bym wybaczyla Ale niestety, zdarzenie mialo miejsce w dzien roboczy ok. 6 rano i prawdopodobnie byl to jeden z dostawcow do pobliskiego mini-marketu "Żabka", wiec nawet nie moge sie pocieszyc, ze gdyby nasz jedynie sluszny nie-rzad juz zamknal markety w dni swiete, to zdarzenie nie mialoby miejsca. Wlasnie wyskoczylam na moment do rzeczonego sklepu po drobne zakupy, a tam wrzask, placz i ogolna awantura, albowiem jakies dziecko (dziewczynka lat na oko z 5) dokladnie zamiotlo sklep poswiecona palemka, mamusia dostala histerii i zastosowawszy wobec malej srodki przymusu bezposredniego miotala sie miedzy polkami, odkladajac na miejsce, w ramach represji dodatkowych, wszystkie slodycze, soczki itp. jakie miala w koszyku. Jednak czasami trudno pogodzic przysposobienie do zycia w rodzinie z katechizacja mlodziezy przedszkolnej ) Odpowiedz Link
nokata Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 09.04.06, 13:51 jaka katachetyzacja, taka proza-izacja Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 09.04.06, 14:31 Wredota a nie matka. Zamiast się cieszyć, że czyścioszka z dziecięcia wyrośnie, to jeszcze jej "odkłada" /na półki/. Mogłaś jej powiedzieć, że to kara za grzech łażenia po sklepach w niedzielę. Trzymajcie się ciepło, dbajcie o siebie i do zdrowia wracajcie Odpowiedz Link
popaye Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 09.04.06, 18:53 jezus-maryja nie dosc, ze stosuja wobec nieletnich dzieci "srodki przymusu bezposredniego" to jeszcze terror psychiczny (wszystkie slodycze, soczki itp) (( Mamusia pewnie nalezala do zaprzysieglego elektoratu Samoobrony lub PIS-u - w obydwu przypadkach: "samo dobro" Nie moge sie nadziwic postepowaniu kierowcy tego dostawczego samochodu - sprawcy kolizji z Waszym autem. Dla mnie to najzwyklejsze chamstwo i zachowanie malo spotykane w mniej "moralnych i katolickich" rejonach Europy Przeciez kierowca tego pojazdu nie poniosl by zadnych specjalłnych obciazen finansowych z tytulu przyznania sie do spowodowania stluczki a naleznosc pokrylo by Jego ubezpieczenie obowiazkowe. Jak widze ta hipokryzje tego skrurkojadztwa z PIS-u czy Episkopatu - "reprezentantow i obroncow" morale tych KATOLIKOW ktorzy (ponoc) stanowia absolutna wiekszosc naszego spoleczenstwa - noz mnie sie w kieszeni otwiera . Nie powinienem tego (zapewne) pisac, ale hmmm.... M & N - CO WY jeszcze ROBICIE w tym Kraju?. Moze to bedzie dla Was "niespodzianka" (he, he) ale moge Wam zagwarantowac, ze trudno jest znalesc wieksze chamstwo i oblude na calym Swiecie a w Europie - napewno. pozdrawiam,- pE Odpowiedz Link
nokata Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 09.04.06, 19:18 popaye napisał: > CO WY jeszcze ROBICIE w tym Kraju?. niepokoi mnie to stwierdzenie. Ale z nieco innego powodu nizby na pierwsze rzucenie slepiem by wygladalo. Hmmm A jeszcze z 12-14 lat temu mowilam "w moim kraju"... Odpowiedz Link
popaye Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 09.04.06, 20:00 sorry, Macie racje, nie powinienem mea culpa. Chyba to jednak oznaka mojej zaawansowanej starosci Na co moje dzieciaki mieszkajace w Wa-wie (juz) nie zwracaja szczegolnej uwagi i traktuja jako (upierdliwa) normalnosc oraz dobrodziejstwo inwentarza, mnie ciagle irytuje i wyprowadza z rownowagi. Zawsze przypomina mnie sie osobiste przezycie jak dwoch osilkow typu "dresiarze" w (kradzionym chyba) BMW, zdenerwowanych nieudolnoscia mlodej dziewczyny ktora utknela na zasniezono-zlodowacialym parkingu przed szacowna Instytucja Publiczna w Stolicy, probowalo Jej "pomoc" uderzajac (kilkakrotnie) zderzakiem tegoz BMW w jej Renault Clio - obijajac je niemilosiernie. Poniewaz po kolejnym "akcie pomocy" (wbrew protestom dziewczyny), nastepne Ich dzialanie grozilo pewnym uszkodzeniem mojego samochodu - zaprotestowalem!. "I... czego sie k..... pieklisz? - zapytal sie mnie jeden z p. dresiarzy Przeciez masz samochod z niemiecka rejestracja to ci tamtejsze ubezpieczenie zaplaci - glupi ch....u!" Faktycznie, raczej by zaplacili ) No comment's. pozdrawiam,- pE Odpowiedz Link
warum Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 09.04.06, 21:20 Jako posiadaczka auta "niewartego" juz AC /hmmm...dla mnie auto dalej jest bezcenne bo niezbedne / tak poczytalam co piszecie i sie zastanawiam gdzie pies pogrzebany? Tzn, czemu cos oczywiste dla jezdzacych jest tak zagmatwane dla ubezpieczycieli? Bo skoro wykupujac polise AC, przy zgloszeniu stluczki do pewnej wartosci traci sie tyle w nastepnym roku / na skladce/ mnie kiedys to spotkalo/ - to czemu sie dziwia ,ze tak niewielu sie ubezpiecza?? I podnosza te skladke,zeby wyjsc na swoje, a uparty narod ... dalej klepie te stluczki za wlasne I tylko statystyki nijak maja sie do zycia, bo wyglada,ze u nas nikt sie nawet nie zrysowuje Niedawno czytalam powaznego pana/ profesjonalnie zajmujacego sie rynkiem aut w Pol/,ze zmasowany wwoz staroci zmarginalizowal kradzieze- wiec to jest wielki PLUS...Polska to ciekawy kraj. Odpowiedz Link
mantra1 Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 09.04.06, 19:27 popaye napisał: > Nie moge sie nadziwic postepowaniu kierowcy tego dostawczego samochodu - > sprawcy kolizji z Waszym autem. *** Ja tez nie moge sie nadziwic, Popay'u. Dostalismy od zaprzyjaznionego wlasciciela sklepu namiary na wszystkie firmy, ktore owego dnia robily rano dostawy. Bylo ich cztery. Oczywiscie, zadna z nich sie nie przyznala, bo i po co mialaby robic sobie klopot? Wlasciciel, ktorego w momencie stukniecia akurat w sklepie nie bylo tez probowal przeprowadzic wlasne sledztwo, wykorzystujac swoje znajomosci wsrod dostawcow, podpytujac klientow itp. Bez efektu. A ewidentnie walnela ciezarowka, bo zaden osobowy tak wysoko by nie siegnal. Odczekalismy wiec tydzien i pojechalismy sie klepac i lakierowac. Chociaz najchetniej oklepalabym paszcze sprawcy. Od razu przypomnialo mi sie podobne zajscie, ktorego swiadkiem bylam we Wloszech. Pojechalam z wloskim przedstawicielem handlowym firmy, w ktorej wowczas pracowalam do pewnej fabryki pod Mediolanem jego nowiutkim, prywatnym samochodem. On poszedl cos zalatwiac w biurze, a ja wystawilam nos do sloneczka, korzystajac z chwili przerwy. Nagle patrze, a tu z hali fabryczne wytacza sie tylem ogromny TIR i nie wiedziec czemu, powolutku, powolutku zmierza wprost na maske samochodu kolegi, chociaz miejsca wokol mnostwo...bum! i juz fragment slicznej, nowej Alfy zamienia sie w harmonijke, a z reflektora sypie sie szklo. Zza szyby biura widze coraz bardziej okragle oczy wlasciciela. -No, mysle sobie, zaraz poleje sie krew, zwazywszy, ze rzecz dzieje sie w ojczyznie porywczych ponoc i temperamentnych facetow. Kierowca ciezarówy wysiada, rozklada rece i mowi, ze naprawde nie wie, jak to sie stalo, ze cos go zacmilo, bo wyjezdza tedy setki razy, ze jego culpa. Czekamy na wlasciciela - ja prewencyjnie ukryta za TIRem, zeby przypadkiem nie dostac przy okazji za niewinnosc, jak zaczna sie lac. Kolega wychodzi z biura i krecac glowa, z westchnieniem wyjmuje z samochodu ksiazeczke z obrazkami. Sprawca grzecznie rysuje na stosownej ilustracji przebieg zajscia, podaje swoje namiary, panowie podaja sobie rece, TIR jedzie dalej, a my prosto do koncesjonowanego warsztatu, z ktorego po 20 minutach wyjezdzamy identyczna Alfa. Jezdzilismy nia trzy dni. Zona kolegi nawet sie nie zorientowala chyba, ze to nie ich samochod Co my tu jeszcze robimy? No, nie chcialabym odpowiedziec slowami piosenki "czy my jestesmy tu za kare?". Moze raczej z rozpedu i przyzwyczajenia? Nie wiem. Odpowiedz Link
popaye Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 09.04.06, 13:24 Warum-ko,- Twoja odpowiedz to jeszcze jeden powod dla mnie do radosci. Z satysfakcja przyjalem do wiadomosci iz nie tylko wspaniali politycy (J.Kaczynski i Lepper) szybko rozwiaza nasze spoleczne problemy, ale i Ty zasililas krag moich Znajomych - milosnikow "garow" pozdrawiam,- pE ps. na cisnienie (skaczace) sa wyprobowane, rowniez przeze mnie, doskonale medykamenty np.: www.merck.at/produkte/herz_kreislauf.htm - polecam )) Odpowiedz Link
warum Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 09.04.06, 21:57 Abonament RTV to genialny pomysl z czasow PRL, wiec calkiem niedawno postanowiono umozliwic wszystkim dluznikom zaplacenie zaleglosci. I teraz podam ADRES na jaki nalezy napisac wniosek/ o umozenie lub rozlozenie zalglosci na raty/: Skwer Ks.Kardynała Stefana Wyszyńskiego Prymasa Polski 9 /w Warszawie ,dla tych spoza/ Czy tak dlugi adres nie jest juz pewnym utrudnieniem - zniecheceniem? skoro adresat podania tez sie skomplikowanie nazywa: Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji. To dyskryminacja tych z krotka pamiecia lub lubiacych, jak ja skroty Odpowiedz Link
mantra1 Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 09.04.06, 22:43 Ojej! Chyba nie dam rady zapamietac )) Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 11.04.06, 15:09 Rzeczywiście dzieńdoberki mają czkawkę. Przeskoczyły wczorajszy dzień Odpowiedz Link
warum Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 11.04.06, 17:22 Dlaczego tu nie ma czujnego "poprawiacza" ortograficznego? byki robie i sie za nie wstydze ale moje bledy ortograficzne - pozwalam kazdemu POPRAWIAC! w celach popularnonaukowych dla mlodziezy/ tylko komentarza o wiekowym nieuctwie prosze mi oszczedzic Odpowiedz Link
maryna04 Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka - temperatur 12.04.06, 03:45 prosze mi powiedziec w jakiej temperaturze i jak dlugo nalezy piec keks. Dawniej pieklam na oko, teraz z przepisu co do czasu i temp. to jest w srodku mokry, no to dowalam mu i jest suchy, coraz suchszy, czyli suchciejszy. Foremka krotka, ale za to gleboka i szeroka. O, to moze fason foremki nieodpowiedni, ale tutaj takich dluzszych nie znajde. Odpowiedz Link
josarna Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka - temperatu 12.04.06, 11:29 Podejrzewam, że ma być 200 st., a potem wtyka się patyczek i ma być suchy. Od dawna nie piekę... Koszmarna pogoda - dlatego można zajrzec na forum. Odpowiedz Link
maryna04 Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka - temperatu 12.04.06, 13:47 Ja nastawiam na 180 (wg ksiazki) potem wkladam patyczek i jest mokry no to dopedzam na 200 i jest za suchy. Oczywiscie wszystko przy uzyciu tablicy przeliczeniowej Fstopnie na Celsjusza. O innych jednostkach miar i wag nie wspominam, ktore musze przeliczac.)))) Odpowiedz Link
popaye Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 14.04.06, 11:03 Witam Was swiatecznie,- w Niemczech juz Swieta i dzien wolny od pracy. Dla ca 1/2 rodzimej spolecznosci wierzacej (oficjalnie, w deklaracji podatkowej!) przyznajacej przynaleznosc do konfesjonalu ewangelickiego - Wielki Piatek to najwazniejszy dzien ze Swiat wielkanocnych. Absolutna cisza na ulicach! - az dziwnie Nix - handel, nix - rozrywki - tylko niektore Stacje benzynowe czynne. Chyba nie ma po co wychodzic z domu, pogoda "la-la" - Wiosna pelna geba to to napewno nie jest . Opuszczonych jeszcze (11°°) sporo zaluzji sypialni w sasiednich budynkach Niemcy "wymyslili" idiotyzm pracy od bladego switu, w soboty - rodzinne wyprawy po zakupy i jak tego zabraknie (he, he) - sa bezradni!. Leza w lozkach albo... ogladaja TV, szczegolnie jak pogoda nieszczegolna i rowerowo-spacerowe wypady bez gwarancji na pozostanie suchym ). Ciekawe, ze (jakos) nie widac tych podazajacych "do Swiatyni",- "dziwna" to wiara (he, he) - przestrzegaja boskich przykazan a "opieke duszpasterska" kaplanow maja w d..... ) Za kare - nie ma zwyczaju "swieconych potraw" (nawet w kosciolach katolickich) wiec ksieza moga wypoczac: powylegiwac sie w lozku lub podszczypywac lozkowa partnerke, a Ci ewangeliccy nawet oficjalnie bo nikt nie zabrania Im wstepowac w malzenskie zwiazki Sodoma & Gomora! - PIS-u i Rydzyka tu trzeba! ) pozdrawiam,- pE Odpowiedz Link
alinka333 Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 14.04.06, 15:30 Oby tylko w poniedziałek za mocno nie szaleli z wodą... Odpowiedz Link
nokata Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 14.04.06, 15:34 a dlaczego? Niech leja ile wlezie. Ich woda. w domu mam liczniki na wode, to sie troche zaoszczedzi na kapieli A raz w roku kolo wielkanocy... Odpowiedz Link
alinka333 Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 14.04.06, 16:29 Nie cierpię być oblana przez szczeniaki... nie znają umiaru. Odpowiedz Link
jan.kran Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 15.04.06, 02:16 Rzeczywiscie obyczaje śmigusowe ulegly zmianie od moich czasow. Dawniej panie psikalo sie perfumami a mlodziez miala plastikowe jajka ktorych pojemnosc nie pozwalala na zmoczenie przeciwnika na wylot. Ja rozumiem ze Nokata jest oszczedna ale czy oblanie strumieniem zimnej wody w drodze do kosciola i zniszczaenie nokatkowej fryzury, gipiury i makijazu mozna uznac za przyjemna kapiel ? Kapiel przyjemna to w pachnacychsolach , w swietle swiec, szmpan i ulubiona osoba u boku ))))) Kran Odpowiedz Link
onkwe Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 15.04.06, 03:53 Obyczaje smigusowe nie tyle ulegly zmianie, ile wracaja do zrodla, a wiec do dawnych wiejskich "igraszek" , kiedy lalo sie z doslownego cebra wszystkie panny odswietnie ubrane, podazajace do kosciola lub udajace sie za stodole... Wylot przemoczenia wprost proporcjonalnie zalezal od popularnosci i urody Jagienki we wsi... Nierzadko bowiem delikwentka konczyla smigusowo- dyndusowe "pokrapianie" w pobliskiej rzeczce. Pozniej zwyczaj ten, siermiezny i wywodzacy sie z bardzo dawnych, 'przedkoscielnych' czasow, przywedrowal do miast i na salony, gdzie oh i ah....perfumamy psik, psik... ) Odpowiedz Link
popaye Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 15.04.06, 09:02 dzisiejsze obyczaje smigusa - szczegolnie w polskiech warunkach wielkomiejskich to import metod lepperowskiej Samoobrony na grunt (niby) tej partii mentalnie obcy. Sam bylem swiadkiem jak watacha podrostkow (12-16 lat) uzbrojona w wiaderka (ca 10-15l pojemnosci) wypelnione woda na ul.Czerniakowskiej (W-wa) czyhala na przystanku autobusowym na kolejna okazje polania woda wysiadajacych z autobusow pasazerow ktorzy mieli nieszczescie iz w ich gronie znajdowala sie usmarkana "panna" w wieku odpowiadajacym tej holocie. Co takie chamstwo ma wspolnego z tradycja - to juz wie najlepiej pewnie Onkwe ktorej zycze by i Ja spotkala taka "fajna" przyjemnosc "Tradycja" ta tak ochoczo kultywowana, szczegolnie w warunkach miejskich i wsrod srodowiska np. kibicow klubu pilkarskiego Legia, doskonale pasuje do mentalnosci obecnego v-ce premiera i Marszalka Sejmu - Leppera z jego wyrazanymi publicznie watpliwosciami: "czy mozna wogole zgwalcic prostytutke?" albo: " mial szczescie (dziennikarz), ze go nie strzelilem w... pape!". Pogratulowac milosnikom takich "tradycji" - nareszcie maja to czego pragna pE Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 15.04.06, 11:22 Tradycja tak, chamstwo nie!!Przed laty wylano na naszą trójkę i jeszcze kilka osob parę wiader wody. jesteśmy krotkowidzami i zalanie okularow to było naprawdę nieszczęście( widocznośc na odległość maleńka a po ściągnięciu okularów prawie żadna. I stała nas taka nieszczęsna gromadka, nagle zagubiona.. ależ radość mieli polewający. Odpowiedz Link
jan.kran Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 15.04.06, 11:34 Słońce świeci tak że ledwo co widzę na ekranie... Upragniona wiosna nadchodzi biegiem ))))) Jutro dziecko numer dwa przybywa po tygodniu wojaży a we wtorek dziecko numer jedenwraca do Niemiec. Spędziłyśmy pyszne trzy tygodnie i już sie cieszę na kolejne spotkanie latem ! Kran Odpowiedz Link
alinka333 Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 15.04.06, 19:37 Nikt lepiej nie mógł wyjaśnić o co mi chodzi Dziękuję za zrozumienie... Kranie Odpowiedz Link
jan.kran Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 15.04.06, 21:52 A proszzę bardzo Alinko ! Cieszę się że chociaż Ciebie rozumiem bo czasem mam problemy ze zrozuminiem samej siebie ))))) Poza tym po dogłębnym przxeczytaniu watku wielkanocno - obyczajowego ( bez poduszki ) zrozumiałam tytuł dzieńdoberków. Zajączek ma czkawkę bo ciągle Go obgadujemy... Kran Odpowiedz Link
kanoka Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 16.04.06, 07:15 Jak to w rodzinie, Kranie.Jak to w rodzinie Odpowiedz Link
josarna Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 15.04.06, 22:01 Wszystkim życzę najpiękniejszych Świąt bez żadnych zmartwień. Odpowiedz Link
monia.i Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 15.04.06, 22:59 Radosnych, pogodnych i prawdziwie rodzinnych Świąt Wielkanocnych życzy Wam wszystkim forumowa sąsiadka Monia Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 15.04.06, 23:13 Nawzajem Moniu z długim ogonkiem Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 15.04.06, 23:26 A tu się dopisuje sąsiadka i bywalec. Wielu króliczków i co najmniej jednego złotego jaja życzy pieronsko zaharowany Fedorczyk (i to wyjątkowo serdecznie życzy) Odpowiedz Link
dan8 Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 16.04.06, 03:16 Radosnych,pogodnych,rodzinnych swiat. Odpowiedz Link
kanoka Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 16.04.06, 07:34 Już pisałam, że dobtychżyczeń nigdy za wiele, wiec je ponownie Wszystki, sładam - Alternatywnym i miłym Sąsiadom. O Zajączku było na wątku sąsiednim, kaczki (upolowane już wcześniej przez Wędrowca, szaleją w necie) wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,60935,3284601.html no, to tym razem kultowy SMS o króliku "Wesołego Królika Co Po Stole Bryka , Spokoju świętego I Czasu Wolnego , Życia Zabawnego W Jaja Bogatego I W Ogóle wszystkiego Kurcze Najlepszego" A z przedświątecznych działkowych obserwacji donoszę, że do wiekszości gniazd w wioskach nad moją Narwią, wróciły bociany. Złachane i zmęczone - ale są. Połęgach brodzą dwie czaple siwe, całe stada kaczek krzyżówek pływają wte i we wte, często już z młodymi,skowronki wyśpiewują nad ugorami i oziminą.Czarne olsze obwieszone są kotkami, na wierzbach bieleja bazie, a na czeremchach lada dzień, pękna pąki. Tylko zawilce i kaczeńce jeszcze nie kwitną, ale widziałam jedną maleńką stokrotkę. Odpowiedz Link
monia.i Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 16.04.06, 22:04 wedrowiec2 napisała: > Nawzajem Moniu z długim ogonkiem O - a czemu z długim ogonkiem?)) Świąt dzień pierwszy już za nami. Zaczął się wcześnie - baaardzo wcześnie - musiałam się zawiesic na jakieś dwie godzinki po południu - bo miałam wrażenie, że zasnę pomiędzy jednym mrugnięciem a drugim. Ale było miło i rodzinnie...Tyle, że aura mało wiosenna, więc na zwyczajowy spacerek uliczkami Żoliborza odbyliśmy szybszym krokiem, bez zatrzymywania się przy każdym ogródku Serdeczności świąteczne Odpowiedz Link
jan.kran Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 16.04.06, 07:41 Dzień dobry ! Wstałam rano wreszcie od dawna wypoczęta i wyspana. Mam trzy dni wolne co mi się zdarza bardzo rzadko. Dziś wraca synek po tygodniu wizyty u exa, a Młoda wybywa we wtorek po trzytygodniowej wizycie. Tak się cieszę że się wyniosła zdomu i studiuje to co naprawdę lubi Wczoraj siedziała do trzeciej nad ranem nad łaciną... Oglądałam to co wybrała na następny semestr , wygląda smakowicie. Wczoraj byłyśmy w parku, pąki na drzewach i słońce ))))) Kran Odpowiedz Link
alinka333 Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 16.04.06, 19:39 Z chęcią by się cosik postudiowało smakowitego Kranie... teraz jest o wiele ciekawiej niż kiedyś... Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 16.04.06, 16:28 Pielęgnując plemiennoszczecińską tradycje, zaraz po śniadaniu, które trwało 25 minut, pojechaliśmy do Nowego Warpna. Dalszej pielęgnacji nie było. Dziś stateczki pływające do Alt Warp w Niemczech miały wolne www.nowewarpno.pl/horwajdon.html Odpowiedz Link
alinka333 Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 16.04.06, 19:43 Zaklinam deszcz... niech pada w lany poniedziałek i rozpędza hałastrę do domów... Nieświąteczna cisza opuszczonego mieszkania czai się po kątach, naburmuszona nie zwracaniem na nią uwagi... Ma za swoje. Pozdrawiam wszystkich samotników Odpowiedz Link
jan.kran Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 16.04.06, 19:52 Wędrowcze może jutro)))) Pozdrów Alfredkę i Wodnika ! Kran Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 16.04.06, 20:27 Dziękuję, pozdrowiłam Do Nowego Warpna muszę jechać 50 km, z tego większość bardzo bocznymi drogami, albo przebijać się przez centum miasta a nastęnie przez wydzielające różne odory zakłądy chemiczne w Policach. Poczekam na prawdziwa wiosnę. Wtedy jazda wertepami jest prawdziwą przyjemnością Odpowiedz Link
kanoka Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 16.04.06, 21:49 Witaj, Alinko) Z zaklinaniem deszczu - masz rację. Ten Lany Poniedzialek, nazywany inaczej dniem Świętego Lejka, to najmniej sympatyczna tradycja Wielkanocna((. Lepiej spędzać go w domu. A na ciszę czajacą się po kątach - włączyć muzyke, jak radzi Kran, lub pamietać, że "miedzy ciszą a ciszą - sprawy się kołyszą".... Odpowiedz Link
kanoka Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 16.04.06, 21:40 Witam ponownie już w domowych pieleszach. Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej. O poranku zaliczyłam długi spacer z psicą pod Las Kabacki, potem święta u córki - i ponownie w domu). Zaraz po świętach - na działkę.Acha, nie wiem jak u Was, ale w Warszawie - wogóle nie strzelali na Rezurekcję. "Rezurekcja albo procesja w dzień wielkanocny cum Sanctissimo z grobu wyjętym bywała taka, jaka jest i dzisiaj, trzy razy obchodząca dokoła po kościele wewnątrz albo dokoła kościoła po cmentarzu lub krużgankach kościelnych, według sposobności, jaka gdzie była. Zaczynała się ta procesja w miastach wielkich zazwyczaj o godzinie północnej z soboty na niedzielę. Gdzie atoli byty katedry, zaczynała się w wieczór w sobotę o godzinie dziewiątej. Po wsiach i miasteczkach małych, do których parochii należały wsie, zaczynała się do dnia w niedzielę albo też na wschodzie słońca. Niemal wszędzie po wsiach i małych miasteczkach podczas tej uroczystej procesji strzelano z moździerzów, z harmatek, z organków, to jest kilku lub kilkunastu rur w jedno łoże osadzonych, w jednym rzędzie żłobkowatym zapały mających, lontem jak harmatki i moździerze zapalanych, albo też z ręcznej strzelby, pod którą w niektórych miejscach stawali żołnierze, gdzie mieli konsystencje, a gdzie nie było żołnierzy, mieszczankowie z różnych cechów lub na wsiach parobcy. A że ci ludzie nie wyćwiczeni w taktyce częstokroć nie razem, lecz po jednemu lub po kilku wydali ognia, co się czasem i żołnierzom trafiało, przeto urosło przysłowie między myśliwymi, kiedy w kniei gęsto do zwierza strzelano: "Strzelają jak na rezurekcją." OPIS OBYCZAJÓW ZA PANOWANIA AUGUSTA III Jędrzej Kitowicz [1728-1804] Aż tak daleko pamięcą nie sięgam, ale pamiętam, że chłopcy strzelali z klucza i z petard.... Oj, coś niedobrze z tą tradycją) Psica jest nieświadoma swojego szczęścia - nie wie, co ją ominęło . Strasznie się boi wystrzałów, i wszystkie takie huczne obchody, biedaczka spędza w wannie...... Odpowiedz Link
josarna Spokojne Święta 16.04.06, 22:58 Już dawno nie było nas tak mało: tylko 5 osób! W leśniczówce jakieś 27, ale radzą sobie prawie same - tylko jedną potrawę miałam im przygotować, bo moja "prawa ręka" wyjechała. Przesympatyczna grupa pięćdziesięciolatków z rodzinami - odwiedzimy ich jutro, porozmawiamy i pożegnamy. Pewnie wpadnie kilka osób z rodziny by sprawdzić, czy już jest wiosna w lesie. Odpowiedz Link
kanoka Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 17.04.06, 08:26 Witam lanoponiedziałkowo ) Pochmurno, mglisto, sennie. Póki co, nikt nikogo nie oblewa za oknem - i dobrze. Czy wiecie, że "W wielu krajach, także w Polsce, przez długi czas - do XVII wieku - świętowano Wielkanoc przez trzy dni. Dyngus trwał bowiem dwa dni. W Poniedziałek Wielkanocny panowie oblewali panie, a we Wtorek Wielkanocny, zwany trzecim świętem wielkanocnym - panie oblewały panów." Ja, nie wiedziałam wiadomosci.onet.pl/1307578,11,item.html Obok jest sonda - jak spędzisz Poniedziałek Wielkanocny? A oto jej wyniki: Odwiedzając rodzinę 27% Jeśli pogoda pozwoli to na długim spacerze 17% W domu, ukrywając się przed strumieniami wody 19% Polując z wodą na przechodniów 8% W pracy 12% Nie mam planów 17% Ja wybrałam opcję trzecią. Pogoda nie zachęca do spaceru, tradycja - też, a rodzina daleko. No, to miłego Poniedziałku ) Odpowiedz Link
jan.kran Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 17.04.06, 08:45 Dzięn dobry ! Cała mokra jestem , oblali mnie na sąsiednim forum))) Kran Odpowiedz Link
kanoka Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 17.04.06, 15:20 Pomimo wcześniejszych obaw, zaliczylismy spacer lejkoponiedziałkowy. W południe wyszło słońce, a i żadnych lejących widać nie było. Nieliczni spacerowicze przechadzali się dostojnie, z lekka ociężali od świątecznego jedzenia...My też, hmmmmmm.... nie najlżejsi, powędrowaliśmy nad rzekę, która wzorem wielu polityków, cofnęła się i wróciła do koryta. Spacerowaliśmy po zielonych łęgach, pilnie wypatrując kaczeńców,ale niestety, ciągle daremnie. Za to na krzewach mirabelek, którymi obsadzono okoliczne miedze, lada dzień pękną kwiatowe pączki.....Teraz znowu się chmurzy, ale my już w domu, więc pokropek nam niestraszny. Odpowiedz Link
josarna Poniedziałek 17.04.06, 20:36 Miło i spokojnie. Wizyta rodziny (2+2); przemili goście (30 osób) pożegnani; spacer po lesie w towarzystwie męża, syna, cioci i psa. Ptaki już wróciły i śpiewają. Teraz... do pracy, bo zbliża się termin PITa miesięcznego. Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 17.04.06, 21:37 Dobrze, że już końcówka Świąt. Dodatkowe wolne dni wybijają mnie z normalnego rytmu, a nienormowany czas pracy i tak nie pozwala na odpoczynek. Chyba lepiej przy taśmie. Swoje zrobić i mieć spokój przez następne 16 godzin Odpowiedz Link
josarna Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 17.04.06, 23:26 Po ostatnich przejściach jest mi często strasznie głupio, że bodaj większość lekarzy i pielęgniarek tak ciężko pracuje za tak marne pieniądze. Napatrzyłam się i chylę czoła. Odpowiedz Link
kanoka Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 18.04.06, 11:30 Portal chodzi jak żółw - nie wiem czy tylko u mnie, czy tak wogóle, więc tylko zapodam, że po nocnych deszczach, jest pięknie, słonecznie i dosyć ciepło. Zaliczyłam już poświąteczne gotowanie obiadu, a wcześniej, wizytę u miejscowego dentysty. W oczekiwaniu na wizytę rodziny powracajacej z Mazur do stolicy, wybieramy się z psicą na spacer. No, to pa) Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 18.04.06, 12:15 Dzionek słoneczny, wietrzny i chłodny. Przed oknami kasztan "nabiera" pąków a mizerny krzaczek caprifolium już się zażółcił. Internet rzeczywiście spowolniał Wodnik dzwonił do nadawcy.... no to sobie zadzwonil ma być w porządku więc jest, a nam się tylko wydaje, że się wlecze. Odpowiedz Link
mantra1 Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 18.04.06, 17:56 Uprzejmie donaszam, ze dwie przepiekne fotki Josarny zostaly dzis "zodbitkowane" w formacie 20X30, oprawione w ramki i powieszone na scianie w pokoju. Komponuja sie wspaniale z reszta tzw. wystroju. Jeszcze raz dziekujemy z Nokata Autorce za przyjemnosc, jaka nam sprawila ) Odpowiedz Link
josarna Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 18.04.06, 20:23 O rany!! Strasznie się cieszę! Chyba potrzebny był mi taki "kop" po przejściach z rozbitą soczewką obiektywu: przestałam na jakiś czas widzieć zdjęcia. Czekam na obiektyw, a po pierwszej chemii mamy, czyli od początku maja, mam nadzieję wrócić do formy - bo trzeba się odpowiednio "nakręcić", żeby widzieć światło i mgły. Odpowiedz Link
alinka333 Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 18.04.06, 20:06 Niestety... jutro do racy... też skończy się na czkawce... Odpowiedz Link
kanoka Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 19.04.06, 08:35 Witam środowo. Dzisiaj nowa "Polityka", a ja przez Święta jeszcze starej nie przeczytałam. Pewnie obie zabiorę na działkę. Tam, bez telewizji i netu, jest znacznie lepszy klimat do czytania prasy i książek, w wydaniu tradycyjnym.Dzień pochmurny, ale jeszcze nie pada. Sennie.... Odpowiedz Link
kanoka Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 19.04.06, 14:50 Po spacerze z psicą. W parku zakwitł ziarnopłon wiosenny www.atlas-roslin.pl/gatunki/Ficaria_verna.htm i zawilec gajowy www.atlas-roslin.pl/gatunki/Anemone_nemorosa.htm No, to wreszcie naprawdę jest wiosna! Odpowiedz Link
mantra1 Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 19.04.06, 14:59 Ufff wypelnilam PITa i mam 3 i pol stowy nadplaty. I co ja teraz zrobie z taka kupa kasy? ) Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 19.04.06, 17:48 Przyjeżdżaj do nas, pojedziemy razem do Międzyzdrojów.. teraz gdy Gdańsk nam "poderwał" Festiwal Gwiazd , za niewielka oplatą może nam pozwolą zrobić we trotuarach odciski z ....... rącząt.A co?? z taką forsą możesz z przyjaciółmi zaszaleć) Odpowiedz Link
mantra1 Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 19.04.06, 17:54 O, to jest patent! Wnukow nie mam i raczej miec nie bede, to przynajmniej taki slad dla potomnosci zostawie. Niech no tylko szybko oddadza, co zabrali. A na razie popracuje nad ladnym rysunkiem swoich linii papilarnych ) Odpowiedz Link
mantra1 Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 19.04.06, 21:30 Bardzo chetnie ) A na razie Pogorze przyszlo na moja sciane ) Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 19.04.06, 21:46 Pogorze-lica też jest piękna Musisz głęboko zastanowic się, czy zainwestować, czy roztrwonic na przyjemności Odpowiedz Link
mantra1 Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 19.04.06, 22:19 Toc wylacznie przyjemnosci sa brane pod uwage. Juz sobie US ja raz zainwestowal przeciez ) Odpowiedz Link
kanoka Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 20.04.06, 08:22 Czwartkowy poranek - pogodny, choć chłodny. Dobrze, że to już wiosna. Gazeta w wersji papierowej juz zakupiona. W ramach walki z nową gazetą codzienną - Dziennikiem wydawnictwa Axel Springer, jej cena spadła do 1,50, a w prenumeracie, nawet do 1 zł.... Mam nadzieję, że GW się utrzyma na rynku, bo co będziemy czytac? Odpowiedz Link
kanoka Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 20.04.06, 14:26 Po spacerze z psicą do parku. Nareszcie ciepło.Pakuję książki i ciuchy - wracamy jutro rano na działkę. Dzisiaj jeszcze wizyta u dentysty i wieczorem, do znajomych. Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 20.04.06, 15:00 Walczę z Axelem, Was witam i lecę dalej toczyć bój o materialne i moralne przetrwanie. Odpowiedz Link
jan.kran Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 20.04.06, 15:09 Nie chcę być ciekawska... Kim jest Axel )))) I jak przeżyłaś najazd Rodziny ? Kran Odpowiedz Link
alinka333 Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 20.04.06, 15:11 Dzień dobry... w bardzo pracowity czwartek... Pozdrawiam wszyskie zmęczone wiosną kobitki Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 20.04.06, 20:01 Alinko, życie jest bardzo pracowite, nie tylko czwartki Oddychać trzeba, pożywienie zdobyć, jeść je potem, posprzątać. Od tego nawet emerytura nie wyzwoli Odpowiedz Link
omeri Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 20.04.06, 21:39 Oj tak, oj tak. Mam wrażenie,ze na wszystko potrzebuje ostatnio co raz wiecej czasu Odpowiedz Link
josarna Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 20.04.06, 22:12 wedrowiec2 napisała: Alinko, życie jest bardzo pracowite, nie tylko czwartki > Oddychać trzeba, pożywienie zdobyć, jeść je potem, posprzątać. Od tego nawet > emerytura nie wyzwoli )). A ja zrobiłam piekielnego, miesięcznego PITa w korelacji z VATem, załatwiłam kilkanaście spraw, zamknęłam listę przyjęć na długi weekend, posiałam jakieś kwiatki, byłam w miasteczku; upichciłam obiad itd. Teraz spaceruję po forum, żeby nie zwariować. Koleżanka siostrzenicy (25 lat, dwoje dzieci) ma przerzut do nerki. Matka powiedziała jej, by się odczepiła i nie zawracała głowy. Ma tylko starą babcię i wspaniałego partnera, który już ledwo dyszy. Muszę jakoś pomóc bo oszaleję. Odpowiedz Link
jan.kran Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 21.04.06, 00:36 Myślę o Tobie Josarno. Trzynmaj się. Kran Odpowiedz Link
josarna Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 21.04.06, 06:31 Dziękuję! Głowa boli i serce. Przyszły tydzień spędzę z mamą na chemioterapii, to postaram się spotkać z tą nieszczęsną rodziną i coś wymyślić. To z pobudek czysto egoistycznych - żeby nie zwariować. Odpowiedz Link
kanoka Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 21.04.06, 07:56 Zdrowia dla Ciebie i Twoich bliskich, Josarno Dzień mglisty i chłodny, ale pomimo to, wybywamy na łono natury. Będe wpadać podlać kwiatki, to się odezwę. Pozdrowienia dla wszystkich, całusy dla dawno nie widzianej Wywrotowej Gai, i mocny uścisk dłoni dla nieobecnego od Świąt Popaye. Bawcie się dobrze, dyskutujcie owocnie. Odpowiedz Link
mantra1 Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 21.04.06, 11:03 Cieple mysli Ci wysylam, Josarno. Dobrze, ze masz mozliwosc pomocy w tej trudnej sytuacji, ze jest nadzieja. Moja Przyjaciolka gasnie powoli i zadnej nadziei juz praktycznie dla niej nie ma, poza nadzieja na cud. Lekarze w Danii, gdzie mieszka polozyli juz na niej krzyzyk i nie chca dofinansowac dalszego eksperymentalnego leczenia w Stanach. Zreszta ci ze Stanow tez juz zaczynaja sie wycofywac, mowiac, ze musieliby najpierw ja "obejrzec", zeby stwierdzic, czy kwalifikuje sie do tej terapii. A ona, nawet gdyby zebrala wszystkie pieniadze moglaby nie przezyc lotu w te i z powrotem. Nie moge dla niej zrobic nic i to jest najgorsze. Dzwonie wiec tylko, za kazdym razem w strachu, ze juz jej nie uslysze, slucham jej coraz bardziej starego i zmeczonego glosu, ktory juz calkiem nie przypomina glosu mojej Grażki, a potem rycze z bezsilnosci. Odpowiedz Link
josarna Do Mantry 22.04.06, 22:42 Ja także wysyłam Ci ciepłe myśli. Naprawdę wiem, co czujesz. Chyba pękłoby mi serce, gdyby to dotknęło moją przyjaciółkę. Dlaczego życie jest tak strasznie niesprawiedliwe?! Synowie i mąż tłumaczą mi, że muszę zachować dystans wobec cudzych nieszczęść, bo zabiję się - to jednak takie trudne! Jutro jeszcze mam dużo pracy i wyjeżdżam, by być z mamą na chemioterapii. Tu zostawiam 3 starsze osoby, które powinny sobie w tym czasie poradzić same. Cóż, jestem tylko jedna, a potrzebujących mojej obecności tłum. Wybieram tych, którzy w danej chwili potrzebują mnie najbardziej - a przynajmniej tak mi się wydaje. Odpowiedz Link
mantra1 Josarno... 22.04.06, 23:16 Dzieki za dobre slowo. Mysle, ze dobrze wybralas, jadac z Mama. A reszta...no coz beda musieli jakos sobie poradzic bez Ciebie. Przeciez sie nie rozerwiesz. I sprobuj pomyslec czasami tez o sobie, tak calkiem egoistycznie, chociaz przez chwile, dzien, czy dwa. Bo inaczej...czarno to widze Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 21.04.06, 11:03 I Nokatę pozdrawiamy i życzymy sobie jego odecności tu i teraz) Odpowiedz Link
maryna04 Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 21.04.06, 15:25 Czy to jest tak w zyciu, ze co komu pisane to dostaje i dlaczego ten a nie inny? Lepiej sie nad tym nie zastanawiac. Azeby troszke zmienic nastroj zapytowywuje, ile kosztuje teraz w Polsce 1 litr benzyny (ciekawe tez ile w innych krajach europejskich), bo tu ceny znow bija wszelkie rekordy i tendencja jest "stromo" w gore. Odpowiedz Link
mantra1 Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 21.04.06, 16:37 Circa about 4 zl. Ropka (na ktorej jezdze) ok. 3,85. P.S. Nawet nie probuje sie zastanawiac, dlaczego Ona, a nie kto inny. Na dodatek rok temu nagle owdowiala i zostala tam sama z dwojgiem dzieci i z mama. To mlodsze ma zaledwie 10 lat i juz bylo w Stanach, zeby zobaczyc, jaki pokoj mu wujek z ciocia urzadzili i gdzie zamieszka, gdy zabraknie Mamy. Koszmar! ( Odpowiedz Link
maryna04 Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 21.04.06, 17:26 Mantro, nieszczescia ida jedne za drugim. Od 11 wrzesnia WTC wielokrotnie podawano bardzo smutne informacje, ze wlasnie umarl drugi rodzic, a pierwszy zginal w wiezach. Naogol to ludzie ponizej 40. Pelnymi sierotami zostaja male dzieci. Teraz znajomej zginal jedyny nastoletni syn, dwa lata temu zmarl maz. W moim sklepie drogeryjnym wlasnie zmarla nagle kobitka z kas - lat 46, maz trzy lata wczesniej - dzieci 16 i 10, sklep robi zbiorke od klientow i wlasnie to opisal. A zona sparalizowanego "Batmana", po smierci meza przez kilka miesiecy zajmowala sie umierajaca matka, zeby samej zejsc z tego swiata w kilka miesiecy potem zostawiajac nieduzego chlopca, ktorego zycia juz naznaczone bylo trauma. Czasami wydaje mi sie, ze nigdy w Polsce nie slyszalam o tylu zmarlych mlodych ludziach, co tutaj. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 22.04.06, 11:45 Ja dzisiaj trochę pogodniej, bo słońce oślepiające, ciepło, wokól zazielenilo się i zażółciło. Wyciągnęłam z kufra babcinego czyli kosza wiklinowego, ubrania wiosenne i letnie. Nie mam odwagi by niektóre z nich przymierzyć, tak jakby mnie więcej po tej wyjątkowo dla mnie "stabilnej" zimie. Po południu wypad na Międzyodrze.Kto wie, jeżeli pogoda się nie zmieni, to może wypad nad morze? W dfługi weekend nie warto się wybierać, za gęsto, za hałaśliwie. Pozdrawiamy serdecznie Odpowiedz Link
jan.kran Re: Dzieńdoberki słoneczne. 22.04.06, 11:50 Kopiuję oszczędnie wpis z sąsiedniego forum)) Obudziłam się zadowolona i wyspana koło dziesiątej, zajrzałam do kompa a tam kolega z sąsiedniego forum wrzucił mi piękny jazz, włąśnie słucham Corea z Florą i Airto oraz Joe Farrel na flecie ))))) I Stanley Clark na orasę całości. La Fiesta , ole !!! Zaczęłam odgruzowywać trochę kuchnię , nastawiam rosołek i na trzecią do fabryki. Ja pracuję w w dwóch miejscach i w fabryce dzisiejszej tylko kilka dni w miesiącu. Już się cieszę na spotkanie z koleżenstwem i podopiecznymi. Śłonce świeci ! Kran) Odpowiedz Link
jan.kran Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 22.04.06, 11:53 Alfredko , zazdroszczę Wam tego wypadu nad morze... Ja mam wprawdzie fjord niedaleko ale to nie to samo. Włóż jakąś kolorową sukienkę z falbankami i słomkowy kapelusz. Wiosna za progiem !!! Kran Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 22.04.06, 12:04 Nie mogę , nie mam odpowiednich sandałków (( Odpowiedz Link
mantra1 Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 22.04.06, 12:13 Jakby co, to z Albumu mozesz butki pozyczyc. Z falbaniasta sukienka i kapeluszem bedzie Alfredka country ) A poza tym dziendoberki w chlodna sobote. Baba przy garach, a chlop na gieldzie komputerowej - czyli tradyszyn ) Odpowiedz Link
jan.kran Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 22.04.06, 12:23 Witaj Manterko Alfredko , jakieś ładne kaloszki będą całkiem , całkiem do Twojego stroju. Co gotujesz Manterko ? Odpowiedz Link
mantra1 Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 22.04.06, 12:28 Tam sa kowbojki nawet ) Gotuje, a raczej bede gotowac, bo na razie mi sie miesko rozmraza spaghetti bolognese, czyli z sosem miesno-pomidorowo-bazyliowo-czosnkowym. Na dwa dni, bo jutro chcemy jechac gdzies w plener, o ile pogoda sie poprawi Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 22.04.06, 12:36 Kalouszki /jak mowią na Opolszczyżnie/ moge pożyczyć od wędrowca ,a od wodnika gumofilce, w których na grzyby chodzi.Twoje za długo płynęłyby) Na obiad wczorajsze bitki wołowe, ziemniaki "piiire" i ... jeszcze nie wiem co, może borówki może ogórki a może kukurydza z masłem i bułka. Byle szybko, byle się nie napracować Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 22.04.06, 12:49 Ale piękne, gdzie mi do takich eleganckich okryć nożnych, nooo, do jutra się zastanowię i może jednak nałoże je, dziękuję. Jeszcze tylko do takiego stroju koszyczek odpowiedni bo przecież kosza wiklinowego nie będę nad morze ciągęła /taki przewiewny że przeziębić się moze/ Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 22.04.06, 23:19 Rzutem na taśmę usetczam wątek. Odpowiedz Link