Dodaj do ulubionych

Dzieńdoberki jak czkawka zajączka

09.04.06, 11:04
otwieram rzutem na tasme smile
Obserwuj wątek
    • popaye Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 09.04.06, 12:06
      witajcie niedzielnie,-

      niby slonce i niby-wiosennie (u mnie) ale widocznych oznak wiosny jakos nie
      widze.

      Pytanko do Warum:
      Napisalas: "...PS. w szpitalu lekarzy nie widzialam, ale salowe byly "radosne"-
      czyzby im tez sluzyla praca fizyczna -za terapie? czy tez naiwnie uwierzyly,ze
      dostana podwyzki, do kwoty ktorej zadaja lekarze?"

      Nie rozumiem dlaczego uzylas okreslenia: "naiwnie uwierzyly" ?
      Ogladam wiadomosci w polskich stacjach TV i wywiady z politykami z ktorych
      jasno i dobitnie wynika iz tylko dotychczasowa awanturnicza i szkodliwa dla
      Polski postawa Platformy Obywatelskiej hamowala pozytywne zalatwienie tej
      (i innych) waznych dla Polski spraw!.

      Dzieki Bogu, jak rozumiem z zapowiedzi pp.J.Kaczynskiego i Marszalka Leppera -
      natychmiast po Swietach Wielkiejnocy, koalicja tych dwoch wielkich politykow
      i ich partii - rozwiaze natychmiast wszelkie bolaczki nurtujace spoleczenstwo
      i problemy poszczegolnych grup zawodowych!.
      Z oswiadczen obydwu tych Panow wynika iz w Nich "samo dobro" - wiec nie widze
      powodow dla ktorych moglibysmy w Ich oswiadczenia watpic!.
      Zeby tylko ta cholerna Platforma przestala dezorganizowac zycie polityczne w
      Polsce i prace wspanialego Rzadu prem.Marcinkiewicza ktorego nie jest nawet
      czlonkiem!.
      Tak nam dopomoz Bog i Radio Maryja! (wszak Niedziela Palmowa i Papiez niedlugo
      przyjedzie!).
      pozdrawiam,-
      pE
      • warum Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 09.04.06, 12:46
        POpayEsmile tu bym miala duuuzo do opowiedzenia - i o pracowitosci i o zarobkach,
        ale musze isc do garow. I to jest bardziej z pozytkiem smile bo mi zaraz cisnienie
        skoczy.
        • mantra1 Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 09.04.06, 13:23
          Witam niedzielnie z siedliska zarazy smile
          Sloneczna, piekna niedziele spedzamy w domku, w towarzystwie tony chusteczek
          higienicznych i wagona pigul, przepisanych w czwartek Nokacie przez nie
          strajkujacego konowala smile Oczywiscie, nastepnego dnia po padnieciu SKN padlam
          ja, wiec juz w zasadzie wszystko jedno kto komu kicha w nos smile
          A pogoda taka piekna, ze az by sie chcialo w plener. Ale nawet, jakbysmy byly
          zdrowe, to i tak nie byloby czym jechac, bo auteko zostalo odwiezione do salonu
          pieknosci, po tym jak jakis doopek (oczywiscie nieznany i bez swiadkow) puknal
          je w kufer, gdy sobie grzecznie stalo na parkingu pod domem.
          I teraz puknie nas drugi raz - po kieszeni, bo jednak nie oplaca sie tracic
          przez to znizki na AC. Wrrrrrr....
          • popaye Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 09.04.06, 13:35
            Wybaczcie Mantro & Nokato biednemu Grzesznikowi - sprawcy utraty urody Waszego
            auto-kuferka.
            Napewno na Msze sw. sie spieszyl, a uwage mial "rozdwojona" bo z wypiekami
            emocji na twarzy Radyja Maryja - sluchal!.
            Jest usprawiedliwiony! - jak z tego widac, a "kase" (rownowartosc kosztow
            naprawy) zapewne po otrzymaniu rozgrzeszenia przez kaplana, wplaci jako datek
            na budowe Swiatyni Opatrznosci!.
            Szczytny to cel! (przyznajcie), a mam watpliwosci czy Wy (ja tez!) dobrowolnie
            byscie go poparli1 smile)

            Szybkiego wyzdrowienia - Wam zycze,-
            pozdr.,-
            pE
            • mantra1 Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 09.04.06, 13:48
              Zeby to jeszcze na masze sie spieszyl to bym wybaczyla smile
              Ale niestety, zdarzenie mialo miejsce w dzien roboczy ok. 6 rano i
              prawdopodobnie byl to jeden z dostawcow do pobliskiego mini-marketu "Żabka",
              wiec nawet nie moge sie pocieszyc, ze gdyby nasz jedynie sluszny nie-rzad juz
              zamknal markety w dni swiete, to zdarzenie nie mialoby miejsca.
              Wlasnie wyskoczylam na moment do rzeczonego sklepu po drobne zakupy, a tam
              wrzask, placz i ogolna awantura, albowiem jakies dziecko (dziewczynka lat na oko
              z 5) dokladnie zamiotlo sklep poswiecona palemka, mamusia dostala histerii i
              zastosowawszy wobec malej srodki przymusu bezposredniego miotala sie miedzy
              polkami, odkladajac na miejsce, w ramach represji dodatkowych, wszystkie
              slodycze, soczki itp. jakie miala w koszyku.
              Jednak czasami trudno pogodzic przysposobienie do zycia w rodzinie z
              katechizacja mlodziezy przedszkolnej smile)
              • nokata Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 09.04.06, 13:51
                jaka katachetyzacja, taka proza-izacja
              • alfredka1 Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 09.04.06, 14:31
                Wredota a nie matka. Zamiast się cieszyć, że czyścioszka z dziecięcia wyrośnie,
                to jeszcze jej "odkłada" /na półki/. Mogłaś jej powiedzieć, że to kara za
                grzech łażenia po sklepach w niedzielę.
                Trzymajcie się ciepło, dbajcie o siebie i do zdrowia wracajciesmile
              • popaye Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 09.04.06, 18:53
                jezus-maryja sad
                nie dosc, ze stosuja wobec nieletnich dzieci "srodki przymusu bezposredniego"
                to jeszcze terror psychiczny (wszystkie slodycze, soczki itp) sad((

                Mamusia pewnie nalezala do zaprzysieglego elektoratu Samoobrony lub PIS-u
                - w obydwu przypadkach: "samo dobro" smile

                Nie moge sie nadziwic postepowaniu kierowcy tego dostawczego samochodu -
                sprawcy kolizji z Waszym autem.
                Dla mnie to najzwyklejsze chamstwo i zachowanie malo spotykane w
                mniej "moralnych i katolickich" rejonach Europysad
                Przeciez kierowca tego pojazdu nie poniosl by zadnych specjalłnych obciazen
                finansowych z tytulu przyznania sie do spowodowania stluczki a naleznosc
                pokrylo by Jego ubezpieczenie obowiazkowe.

                Jak widze ta hipokryzje tego skrurkojadztwa z PIS-u czy Episkopatu -
                "reprezentantow i obroncow" morale tych KATOLIKOW ktorzy (ponoc) stanowia
                absolutna wiekszosc naszego spoleczenstwa - noz mnie sie w kieszeni otwiera sad.

                Nie powinienem tego (zapewne) pisac, ale hmmm.... M & N - CO WY jeszcze ROBICIE
                w tym Kraju?.
                Moze to bedzie dla Was "niespodzianka" (he, he) ale moge Wam zagwarantowac, ze
                trudno jest znalesc wieksze chamstwo i oblude na calym Swiecie a w Europie -
                napewno.
                pozdrawiam,-
                pE
                • nokata Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 09.04.06, 19:18
                  popaye napisał:

                  > CO WY jeszcze ROBICIE w tym Kraju?.

                  niepokoi mnie to stwierdzenie.
                  Ale z nieco innego powodu nizby na pierwsze rzucenie slepiem by wygladalo.

                  Hmmm

                  A jeszcze z 12-14 lat temu mowilam "w moim kraju"...
                  • popaye Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 09.04.06, 20:00
                    sorry, Macie racje, nie powinienem sad
                    mea culpa.

                    Chyba to jednak oznaka mojej zaawansowanej starosci sad
                    Na co moje dzieciaki mieszkajace w Wa-wie (juz) nie zwracaja szczegolnej uwagi
                    i traktuja jako (upierdliwa) normalnosc oraz dobrodziejstwo inwentarza, mnie
                    ciagle irytuje i wyprowadza z rownowagi.

                    Zawsze przypomina mnie sie osobiste przezycie jak dwoch osilkow typu "dresiarze"
                    w (kradzionym chyba) BMW, zdenerwowanych nieudolnoscia mlodej dziewczyny
                    ktora utknela na zasniezono-zlodowacialym parkingu przed szacowna Instytucja
                    Publiczna w Stolicy, probowalo Jej "pomoc" uderzajac (kilkakrotnie) zderzakiem
                    tegoz BMW w jej Renault Clio - obijajac je niemilosiernie.
                    Poniewaz po kolejnym "akcie pomocy" (wbrew protestom dziewczyny), nastepne Ich
                    dzialanie grozilo pewnym uszkodzeniem mojego samochodu - zaprotestowalem!.

                    "I... czego sie k..... pieklisz? - zapytal sie mnie jeden z p. dresiarzy
                    Przeciez masz samochod z niemiecka rejestracja to ci tamtejsze ubezpieczenie
                    zaplaci - glupi ch....u!"

                    Faktycznie, raczej by zaplacili smile)
                    No comment's.

                    pozdrawiam,-
                    pE
                    • warum Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 09.04.06, 21:20
                      Jako posiadaczka auta "niewartego" juz AC /hmmm...dla mnie auto dalej jest
                      bezcennesmile bo niezbedne / tak poczytalam co piszecie i sie zastanawiam gdzie
                      pies pogrzebany? Tzn, czemu cos oczywiste dla jezdzacych jest tak zagmatwane dla
                      ubezpieczycieli? Bo skoro wykupujac polise AC, przy zgloszeniu stluczki do
                      pewnej wartosci traci sie tyle w nastepnym roku / na skladce/ mnie kiedys to
                      spotkalo/ - to czemu sie dziwia ,ze tak niewielu sie ubezpiecza?? I podnosza te
                      skladke,zeby wyjsc na swoje, a uparty narod ... dalej klepie te stluczki za
                      wlasnesad I tylko statystyki nijak maja sie do zycia, bo wyglada,ze u nas nikt
                      sie nawet nie zrysowujesmile
                      Niedawno czytalam powaznego pana/ profesjonalnie zajmujacego sie rynkiem aut w
                      Pol/,ze zmasowany wwoz staroci zmarginalizowal kradzieze- wiec to jest wielki
                      PLUS...Polska to ciekawy kraj.
                • mantra1 Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 09.04.06, 19:27
                  popaye napisał:
                  > Nie moge sie nadziwic postepowaniu kierowcy tego dostawczego samochodu -
                  > sprawcy kolizji z Waszym autem.
                  ***
                  Ja tez nie moge sie nadziwic, Popay'u. Dostalismy od zaprzyjaznionego
                  wlasciciela sklepu namiary na wszystkie firmy, ktore owego dnia robily rano
                  dostawy. Bylo ich cztery. Oczywiscie, zadna z nich sie nie przyznala, bo i po co
                  mialaby robic sobie klopot? Wlasciciel, ktorego w momencie stukniecia akurat w
                  sklepie nie bylo tez probowal przeprowadzic wlasne sledztwo, wykorzystujac swoje
                  znajomosci wsrod dostawcow, podpytujac klientow itp. Bez efektu. A ewidentnie
                  walnela ciezarowka, bo zaden osobowy tak wysoko by nie siegnal. Odczekalismy
                  wiec tydzien i pojechalismy sie klepac i lakierowac. Chociaz najchetniej
                  oklepalabym paszcze sprawcy.
                  Od razu przypomnialo mi sie podobne zajscie, ktorego swiadkiem bylam we
                  Wloszech. Pojechalam z wloskim przedstawicielem handlowym firmy, w ktorej
                  wowczas pracowalam do pewnej fabryki pod Mediolanem jego nowiutkim, prywatnym
                  samochodem. On poszedl cos zalatwiac w biurze, a ja wystawilam nos do sloneczka,
                  korzystajac z chwili przerwy. Nagle patrze, a tu z hali fabryczne wytacza sie
                  tylem ogromny TIR i nie wiedziec czemu, powolutku, powolutku zmierza wprost na
                  maske samochodu kolegi, chociaz miejsca wokol mnostwo...bum! i juz fragment
                  slicznej, nowej Alfy zamienia sie w harmonijke, a z reflektora sypie sie szklo.
                  Zza szyby biura widze coraz bardziej okragle oczy wlasciciela.
                  -No, mysle sobie, zaraz poleje sie krew, zwazywszy, ze rzecz dzieje sie w
                  ojczyznie porywczych ponoc i temperamentnych facetow. Kierowca ciezarówy
                  wysiada, rozklada rece i mowi, ze naprawde nie wie, jak to sie stalo, ze cos go
                  zacmilo, bo wyjezdza tedy setki razy, ze jego culpa. Czekamy na wlasciciela - ja
                  prewencyjnie ukryta za TIRem, zeby przypadkiem nie dostac przy okazji za
                  niewinnosc, jak zaczna sie lac. Kolega wychodzi z biura i krecac glowa, z
                  westchnieniem wyjmuje z samochodu ksiazeczke z obrazkami. Sprawca grzecznie
                  rysuje na stosownej ilustracji przebieg zajscia, podaje swoje namiary, panowie
                  podaja sobie rece, TIR jedzie dalej, a my prosto do koncesjonowanego warsztatu,
                  z ktorego po 20 minutach wyjezdzamy identyczna Alfa. Jezdzilismy nia trzy dni.
                  Zona kolegi nawet sie nie zorientowala chyba, ze to nie ich samochod smile

                  Co my tu jeszcze robimy?
                  No, nie chcialabym odpowiedziec slowami piosenki "czy my jestesmy tu za kare?".
                  Moze raczej z rozpedu i przyzwyczajenia? Nie wiem.
        • popaye Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 09.04.06, 13:24
          Warum-ko,-
          Twoja odpowiedz to jeszcze jeden powod dla mnie do radosci.
          Z satysfakcja przyjalem do wiadomosci iz nie tylko wspaniali politycy
          (J.Kaczynski i Lepper) szybko rozwiaza nasze spoleczne problemy, ale
          i Ty zasililas krag moich Znajomych - milosnikow "garow" smile
          pozdrawiam,-
          pE

          ps. na cisnienie (skaczace) sa wyprobowane, rowniez przeze mnie, doskonale
          medykamenty np.: www.merck.at/produkte/herz_kreislauf.htm
          - polecam smile))
          • warum Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 09.04.06, 21:57
            Abonament RTV to genialny pomysl z czasow PRL, wiec calkiem niedawno
            postanowiono umozliwic wszystkim dluznikom zaplacenie zaleglosci.
            I teraz podam ADRES na jaki nalezy napisac wniosek/ o umozenie lub rozlozenie
            zalglosci na ratysmile/:
            Skwer Ks.Kardynała Stefana Wyszyńskiego Prymasa Polski 9
            /w Warszawie ,dla tych spoza/
            Czy tak dlugi adres nie jest juz pewnym utrudnieniem - zniecheceniem? skoro
            adresat podania tez sie skomplikowanie nazywa: Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji.
            To dyskryminacja tych z krotka pamiecia lub lubiacych, jak ja skrotysmile
            • mantra1 Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 09.04.06, 22:43
              Ojej! Chyba nie dam rady zapamietac smile))
              • omeri Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 09.04.06, 22:48
                A jestes pajęczarką ?I wink)
    • wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 11.04.06, 15:09
      Rzeczywiście dzieńdoberki mają czkawkę. Przeskoczyły wczorajszy dzieńsad
      • warum Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 11.04.06, 17:22
        Dlaczego tu nie ma czujnego "poprawiacza" ortograficznego?sad byki robie i sie za
        nie wstydze ale moje bledy ortograficzne - pozwalam kazdemu POPRAWIAC! w celach
        popularnonaukowych dla mlodziezy/ tylko komentarza o wiekowym nieuctwie prosze
        mi oszczedzicsmile
        • maryna04 Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka - temperatur 12.04.06, 03:45
          prosze mi powiedziec w jakiej temperaturze i jak dlugo nalezy piec keks.
          Dawniej pieklam na oko, teraz z przepisu co do czasu i temp. to jest w srodku
          mokry, no to dowalam mu i jest suchy, coraz suchszy, czyli suchciejszy. Foremka
          krotka, ale za to gleboka i szeroka. O, to moze fason foremki nieodpowiedni,
          ale tutaj takich dluzszych nie znajde.
          • josarna Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka - temperatu 12.04.06, 11:29
            Podejrzewam, że ma być 200 st., a potem wtyka się patyczek i ma być suchy.
            Od dawna nie piekę...
            Koszmarna pogoda - dlatego można zajrzec na forum.
            • maryna04 Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka - temperatu 12.04.06, 13:47
              Ja nastawiam na 180 (wg ksiazki) potem wkladam patyczek i jest mokry no to
              dopedzam na 200 i jest za suchy. Oczywiscie wszystko przy uzyciu tablicy
              przeliczeniowej Fstopnie na Celsjusza. O innych jednostkach miar i wag nie
              wspominam, ktore musze przeliczac.))))
    • popaye Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 14.04.06, 11:03
      Witam Was swiatecznie,-
      w Niemczech juz Swieta i dzien wolny od pracy.
      Dla ca 1/2 rodzimej spolecznosci wierzacej (oficjalnie, w deklaracji
      podatkowej!) przyznajacej przynaleznosc do konfesjonalu ewangelickiego - Wielki
      Piatek to najwazniejszy dzien ze Swiat wielkanocnych.

      Absolutna cisza na ulicach! - az dziwnie smile
      Nix - handel, nix - rozrywki - tylko niektore Stacje benzynowe czynne.
      Chyba nie ma po co wychodzic z domu, pogoda "la-la" - Wiosna pelna geba to to
      napewno nie jest sad.
      Opuszczonych jeszcze (11°°) sporo zaluzji sypialni w sasiednich budynkach smile
      Niemcy "wymyslili" idiotyzm pracy od bladego switu, w soboty - rodzinne wyprawy
      po zakupy i jak tego zabraknie (he, he) - sa bezradni!.
      Leza w lozkach albo... ogladaja TV, szczegolnie jak pogoda nieszczegolna
      i rowerowo-spacerowe wypady bez gwarancji na pozostanie suchym smile).
      Ciekawe, ze (jakos) nie widac tych podazajacych "do Swiatyni",- "dziwna" to
      wiara (he, he) - przestrzegaja boskich przykazan a "opieke duszpasterska"
      kaplanow maja w d..... smile)

      Za kare - nie ma zwyczaju "swieconych potraw" (nawet w kosciolach katolickich)
      wiec ksieza moga wypoczac: powylegiwac sie w lozku lub podszczypywac lozkowa
      partnerke, a Ci ewangeliccy nawet oficjalnie bo nikt nie zabrania Im wstepowac
      w malzenskie zwiazki smile
      Sodoma & Gomora! - PIS-u i Rydzyka tu trzeba! smile)

      pozdrawiam,-
      pE
    • alinka333 Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 14.04.06, 15:30
      Oby tylko w poniedziałek za mocno nie szaleli z wodą...
      • nokata Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 14.04.06, 15:34
        a dlaczego? Niech leja ile wlezie.
        Ich woda.
        w domu mam liczniki na wode, to sie troche zaoszczedzi na kapieli tongue_out
        A raz w roku kolo wielkanocy...
        • alinka333 Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 14.04.06, 16:29
          Nie cierpię być oblana przez szczeniaki... nie znają umiaru.
          • jan.kran Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 15.04.06, 02:16
            Rzeczywiscie obyczaje śmigusowe ulegly zmianie od moich czasow.
            Dawniej panie psikalo sie perfumami a mlodziez miala plastikowe jajka ktorych
            pojemnosc nie pozwalala na zmoczenie przeciwnika na wylot.
            Ja rozumiem ze Nokata jest oszczedna ale czy oblanie strumieniem zimnej wody w
            drodze do kosciola i zniszczaenie nokatkowej fryzury, gipiury i makijazu mozna
            uznac za przyjemna kapiel ?
            Kapiel przyjemna to w pachnacychsolach , w swietle swiec, szmpan i ulubiona
            osoba u boku smile)))))
            Kran
            • onkwe Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 15.04.06, 03:53
              Obyczaje smigusowe nie tyle ulegly zmianie, ile wracaja do zrodla, a wiec do
              dawnych wiejskich "igraszek" , kiedy lalo sie z doslownego cebra wszystkie
              panny odswietnie ubrane, podazajace do kosciola lub udajace sie za stodole...
              Wylot przemoczenia wprost proporcjonalnie zalezal od popularnosci i urody
              Jagienki we wsi... Nierzadko bowiem delikwentka konczyla smigusowo-
              dyndusowe "pokrapianie" w pobliskiej rzeczce. Pozniej zwyczaj ten, siermiezny i
              wywodzacy sie z bardzo dawnych, 'przedkoscielnych' czasow, przywedrowal do
              miast i na salony, gdzie oh i ah....perfumamy psik, psik... wink)
            • popaye Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 15.04.06, 09:02
              dzisiejsze obyczaje smigusa - szczegolnie w polskiech warunkach wielkomiejskich
              to import metod lepperowskiej Samoobrony na grunt (niby) tej partii mentalnie
              obcy.
              Sam bylem swiadkiem jak watacha podrostkow (12-16 lat) uzbrojona w wiaderka
              (ca 10-15l pojemnosci) wypelnione woda na ul.Czerniakowskiej (W-wa) czyhala na
              przystanku autobusowym na kolejna okazje polania woda wysiadajacych z
              autobusow pasazerow ktorzy mieli nieszczescie iz w ich gronie znajdowala sie
              usmarkana "panna" w wieku odpowiadajacym tej holocie.
              Co takie chamstwo ma wspolnego z tradycja - to juz wie najlepiej pewnie Onkwe
              ktorej zycze by i Ja spotkala taka "fajna" przyjemnosc sad
              "Tradycja" ta tak ochoczo kultywowana, szczegolnie w warunkach miejskich i
              wsrod srodowiska np. kibicow klubu pilkarskiego Legia, doskonale pasuje
              do mentalnosci obecnego v-ce premiera i Marszalka Sejmu - Leppera
              z jego wyrazanymi publicznie watpliwosciami: "czy mozna wogole zgwalcic
              prostytutke?" albo: " mial szczescie (dziennikarz), ze go nie strzelilem w...
              pape!".
              Pogratulowac milosnikom takich "tradycji" - nareszcie maja to czego pragna sad

              pE
              • alfredka1 Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 15.04.06, 11:22
                Tradycja tak, chamstwo nie!!Przed laty wylano na naszą trójkę i jeszcze kilka
                osob parę wiader wody. jesteśmy krotkowidzami i zalanie okularow to było
                naprawdę nieszczęściesad( widocznośc na odległość maleńka a po ściągnięciu
                okularów prawie żadna. I stała nas taka nieszczęsna gromadka, nagle zagubiona..
                ależ radość mieli polewający.
                • jan.kran Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 15.04.06, 11:34
                  Słońce świeci tak że ledwo co widzę na ekranie... Upragniona wiosna nadchodzi
                  biegiem smile)))))
                  Jutro dziecko numer dwa przybywa po tygodniu wojaży a we wtorek dziecko numer
                  jedenwraca do Niemiec.
                  Spędziłyśmy pyszne trzy tygodnie i już sie cieszę na kolejne spotkanie latem !
                  Kran
            • alinka333 Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 15.04.06, 19:37
              Nikt lepiej nie mógł wyjaśnić o co mi chodzismile Dziękuję za zrozumienie... Kranie
              • jan.kran Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 15.04.06, 21:52
                A proszzę bardzo Alinko ! Cieszę się że chociaż Ciebie rozumiem bo czasem mam
                problemy ze zrozuminiem samej siebie smile)))))

                Poza tym po dogłębnym przxeczytaniu watku wielkanocno - obyczajowego ( bez
                poduszki ) zrozumiałam tytuł dzieńdoberków.
                Zajączek ma czkawkę bo ciągle Go obgadujemy...
                Kran
                • kanoka Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 16.04.06, 07:15
                  Jak to w rodzinie, Kranie.Jak to w rodzinie wink
    • josarna Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 15.04.06, 22:01
      Wszystkim życzę najpiękniejszych Świąt bez żadnych zmartwień.
      • monia.i Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 15.04.06, 22:59
        Radosnych, pogodnych i prawdziwie rodzinnych Świąt Wielkanocnych życzy Wam
        wszystkim forumowa sąsiadka Monia smile
        • wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 15.04.06, 23:13
          Nawzajem Moniu z długim ogonkiemsmile
          • fedorczyk4 Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 15.04.06, 23:26
            A tu się dopisuje sąsiadka i bywalec. Wielu króliczków i co najmniej jednego
            złotego jaja życzy pieronsko zaharowany Fedorczyk (i to wyjątkowo serdecznie
            życzy)
            • dan8 Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 16.04.06, 03:16
              Radosnych,pogodnych,rodzinnych swiat.
              • kanoka Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 16.04.06, 07:34
                Już pisałam, że dobtychżyczeń nigdy za wiele, wiec je ponownie Wszystki, sładam
                - Alternatywnym i miłym Sąsiadom. O Zajączku było na wątku sąsiednim, kaczki
                (upolowane już wcześniej przez Wędrowca, szaleją w necie)
                wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,60935,3284601.html
                no, to tym razem kultowy SMS o króliku
                "Wesołego Królika
                Co Po Stole Bryka ,
                Spokoju świętego
                I Czasu Wolnego ,
                Życia Zabawnego
                W Jaja Bogatego
                I W Ogóle wszystkiego
                Kurcze Najlepszego"
                A z przedświątecznych działkowych obserwacji donoszę, że do wiekszości gniazd w
                wioskach nad moją Narwią, wróciły bociany. Złachane i zmęczone - ale są.
                Połęgach brodzą dwie czaple siwe, całe stada kaczek krzyżówek pływają wte i we
                wte, często już z młodymi,skowronki wyśpiewują nad ugorami i oziminą.Czarne
                olsze obwieszone są kotkami, na wierzbach bieleja bazie, a na czeremchach lada
                dzień, pękna pąki. Tylko zawilce i kaczeńce jeszcze nie kwitną, ale widziałam
                jedną maleńką stokrotkę.
          • monia.i Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 16.04.06, 22:04
            wedrowiec2 napisała:

            > Nawzajem Moniu z długim ogonkiemsmile

            O - a czemu z długim ogonkiem?smile))

            Świąt dzień pierwszy już za nami. Zaczął się wcześnie - baaardzo wcześnie -
            musiałam się zawiesic na jakieś dwie godzinki po południu - bo miałam wrażenie,
            że zasnę pomiędzy jednym mrugnięciem a drugim. Ale było miło i
            rodzinnie...Tyle, że aura mało wiosenna, więc na zwyczajowy spacerek uliczkami
            Żoliborza odbyliśmy szybszym krokiem, bez zatrzymywania się przy każdym
            ogródku smile
            Serdeczności świąteczne smile

    • jan.kran Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 16.04.06, 07:41
      Dzień dobry !

      Wstałam rano wreszcie od dawna wypoczęta i wyspana. Mam trzy dni wolne co mi się
      zdarza bardzo rzadko.
      Dziś wraca synek po tygodniu wizyty u exa, a Młoda wybywa we wtorek po
      trzytygodniowej wizycie.
      Tak się cieszę że się wyniosła zdomu i studiuje to co naprawdę lubismile
      Wczoraj siedziała do trzeciej nad ranem nad łaciną...
      Oglądałam to co wybrała na następny semestr , wygląda smakowicie.
      Wczoraj byłyśmy w parku, pąki na drzewach i słońce smile)))))
      Kran
      • alinka333 Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 16.04.06, 19:39
        Z chęcią by się cosik postudiowało smakowitegowink Kranie... teraz jest o wiele
        ciekawiej niż kiedyś...
    • wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 16.04.06, 16:28
      Pielęgnując plemiennoszczecińską tradycje, zaraz po śniadaniu, które trwało 25
      minut, pojechaliśmy do Nowego Warpna. Dalszej pielęgnacji nie było. Dziś
      stateczki pływające do Alt Warp w Niemczech miały wolnesad
      www.nowewarpno.pl/horwajdon.html
    • alinka333 Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 16.04.06, 19:43
      Zaklinam deszcz... niech pada w lany poniedziałek i rozpędza hałastrę do
      domów... Nieświąteczna cisza opuszczonego mieszkania czai się po kątach,
      naburmuszona nie zwracaniem na nią uwagi... Ma za swoje.
      Pozdrawiam wszystkich samotnikówsmile
      • jan.kran Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 16.04.06, 19:52
        Wędrowcze może jutrosmile)))) Pozdrów Alfredkę i Wodnika !
        Kransmile
        • wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 16.04.06, 20:27
          Dziękuję, pozdrowiłamsmile
          Do Nowego Warpna muszę jechać 50 km, z tego większość bardzo bocznymi drogami,
          albo przebijać się przez centum miasta a nastęnie przez wydzielające różne
          odory zakłądy chemiczne w Policach.
          Poczekam na prawdziwa wiosnę. Wtedy jazda wertepami jest prawdziwą
          przyjemnościąsmile
      • kanoka Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 16.04.06, 21:49
        Witaj, Alinkosmile)
        Z zaklinaniem deszczu - masz rację. Ten Lany Poniedzialek, nazywany inaczej
        dniem Świętego Lejka, to najmniej sympatyczna tradycja Wielkanocnasad((. Lepiej
        spędzać go w domu. A na ciszę czajacą się po kątach - włączyć muzyke, jak radzi
        Kran, lub pamietać, że "miedzy ciszą a ciszą - sprawy się kołyszą"....
    • kanoka Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 16.04.06, 21:40
      Witam ponownie już w domowych pieleszach. Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej.
      O poranku zaliczyłam długi spacer z psicą pod Las Kabacki, potem święta u córki
      - i ponownie w domusmile). Zaraz po świętach - na działkę.Acha, nie wiem jak u Was,
      ale w Warszawie - wogóle nie strzelali na Rezurekcję.
      "Rezurekcja albo procesja w dzień wielkanocny cum Sanctissimo z grobu wyjętym
      bywała taka, jaka jest i dzisiaj, trzy razy obchodząca dokoła po kościele
      wewnątrz albo dokoła kościoła po cmentarzu lub krużgankach kościelnych, według
      sposobności, jaka gdzie była. Zaczynała się ta procesja w miastach wielkich
      zazwyczaj o godzinie północnej z soboty na niedzielę. Gdzie atoli byty katedry,
      zaczynała się w wieczór w sobotę o godzinie dziewiątej. Po wsiach i miasteczkach
      małych, do których parochii należały wsie, zaczynała się do dnia w niedzielę
      albo też na wschodzie słońca. Niemal wszędzie po wsiach i małych miasteczkach
      podczas tej uroczystej procesji strzelano z moździerzów, z harmatek, z organków,
      to jest kilku lub kilkunastu rur w jedno łoże osadzonych, w jednym rzędzie
      żłobkowatym zapały mających, lontem jak harmatki i moździerze zapalanych, albo
      też z ręcznej strzelby, pod którą w niektórych miejscach stawali żołnierze,
      gdzie mieli konsystencje, a gdzie nie było żołnierzy, mieszczankowie z różnych
      cechów lub na wsiach parobcy. A że ci ludzie nie wyćwiczeni w taktyce częstokroć
      nie razem, lecz po jednemu lub po kilku wydali ognia, co się czasem i żołnierzom
      trafiało, przeto urosło przysłowie między myśliwymi, kiedy w kniei gęsto do
      zwierza strzelano: "Strzelają jak na rezurekcją."
      OPIS OBYCZAJÓW ZA PANOWANIA AUGUSTA III
      Jędrzej Kitowicz [1728-1804]
      Aż tak daleko pamięcą nie sięgam, ale pamiętam, że chłopcy strzelali z klucza i
      z petard....
      Oj, coś niedobrze z tą tradycjąwink)
      Psica jest nieświadoma swojego szczęścia - nie wie, co ją ominęło . Strasznie
      się boi wystrzałów, i wszystkie takie huczne obchody, biedaczka spędza w
      wannie......
      • josarna Spokojne Święta 16.04.06, 22:58
        Już dawno nie było nas tak mało: tylko 5 osób! W leśniczówce jakieś 27, ale
        radzą sobie prawie same - tylko jedną potrawę miałam im przygotować, bo
        moja "prawa ręka" wyjechała. Przesympatyczna grupa pięćdziesięciolatków z
        rodzinami - odwiedzimy ich jutro, porozmawiamy i pożegnamy. Pewnie wpadnie
        kilka osób z rodziny by sprawdzić, czy już jest wiosna w lesie.
    • kanoka Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 17.04.06, 08:26
      Witam lanoponiedziałkowo smile)
      Pochmurno, mglisto, sennie. Póki co, nikt nikogo nie oblewa za oknem - i dobrze.
      Czy wiecie, że
      "W wielu krajach, także w Polsce, przez długi czas - do XVII wieku - świętowano
      Wielkanoc przez trzy dni. Dyngus trwał bowiem dwa dni. W Poniedziałek
      Wielkanocny panowie oblewali panie, a we Wtorek Wielkanocny, zwany trzecim
      świętem wielkanocnym - panie oblewały panów."
      Ja, nie wiedziałam
      wiadomosci.onet.pl/1307578,11,item.html
      Obok jest sonda - jak spędzisz Poniedziałek Wielkanocny?
      A oto jej wyniki:
      Odwiedzając rodzinę 27%
      Jeśli pogoda pozwoli to na długim spacerze 17%
      W domu, ukrywając się przed strumieniami wody 19%
      Polując z wodą na przechodniów 8%
      W pracy 12%
      Nie mam planów 17%
      Ja wybrałam opcję trzecią. Pogoda nie zachęca do spaceru, tradycja - też, a
      rodzina daleko.
      No, to miłego Poniedziałku smile)
      • jan.kran Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 17.04.06, 08:45
        Dzięn dobry ! Cała mokra jestem , oblali mnie na sąsiednim forumsmile)))
        Kran
        • kanoka Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 17.04.06, 15:20
          Pomimo wcześniejszych obaw, zaliczylismy spacer lejkoponiedziałkowy. W południe
          wyszło słońce, a i żadnych lejących widać nie było. Nieliczni spacerowicze
          przechadzali się dostojnie, z lekka ociężali od świątecznego jedzenia...My też,
          hmmmmmm.... nie najlżejsi, powędrowaliśmy nad rzekę, która wzorem wielu
          polityków, cofnęła się i wróciła do koryta. Spacerowaliśmy po zielonych łęgach,
          pilnie wypatrując kaczeńców,ale niestety, ciągle daremnie. Za to na krzewach
          mirabelek, którymi obsadzono okoliczne miedze, lada dzień pękną kwiatowe
          pączki.....Teraz znowu się chmurzy, ale my już w domu, więc pokropek nam
          niestraszny.
          • josarna Poniedziałek 17.04.06, 20:36
            Miło i spokojnie. Wizyta rodziny (2+2); przemili goście (30 osób) pożegnani;
            spacer po lesie w towarzystwie męża, syna, cioci i psa. Ptaki już wróciły i
            śpiewają. Teraz... do pracy, bo zbliża się termin PITa miesięcznego.
    • wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 17.04.06, 21:37
      Dobrze, że już końcówka Świąt. Dodatkowe wolne dni wybijają mnie z normalnego
      rytmu, a nienormowany czas pracy i tak nie pozwala na odpoczynek.
      Chyba lepiej przy taśmie. Swoje zrobić i mieć spokój przez następne 16 godzinwink
      • josarna Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 17.04.06, 23:26
        Po ostatnich przejściach jest mi często strasznie głupio, że bodaj większość
        lekarzy i pielęgniarek tak ciężko pracuje za tak marne pieniądze. Napatrzyłam
        się i chylę czoła.
    • kanoka Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 18.04.06, 11:30
      Portal chodzi jak żółw - nie wiem czy tylko u mnie, czy tak wogóle, więc tylko
      zapodam, że po nocnych deszczach, jest pięknie, słonecznie i dosyć ciepło.
      Zaliczyłam już poświąteczne gotowanie obiadu, a wcześniej, wizytę u miejscowego
      dentysty. W oczekiwaniu na wizytę rodziny powracajacej z Mazur do stolicy,
      wybieramy się z psicą na spacer.
      No, to pasmile)
      • alfredka1 Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 18.04.06, 12:15
        Dzionek słoneczny, wietrzny i chłodny. Przed oknami kasztan "nabiera" pąków a
        mizerny krzaczek caprifolium już się zażółcił. Internet rzeczywiście spowolniał
        Wodnik dzwonił do nadawcy.... no to sobie zadzwonilsmile ma być w porządku więc
        jest, a nam się tylko wydaje, że się wlecze.
        • mantra1 Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 18.04.06, 17:56
          Uprzejmie donaszam, ze dwie przepiekne fotki Josarny zostaly dzis "zodbitkowane"
          w formacie 20X30, oprawione w ramki i powieszone na scianie w pokoju. Komponuja
          sie wspaniale z reszta tzw. wystroju. Jeszcze raz dziekujemy z Nokata Autorce za
          przyjemnosc, jaka nam sprawila smile)
          • josarna Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 18.04.06, 20:23
            O rany!! Strasznie się cieszę! Chyba potrzebny był mi taki "kop" po przejściach
            z rozbitą soczewką obiektywu: przestałam na jakiś czas widzieć zdjęcia. Czekam
            na obiektyw, a po pierwszej chemii mamy, czyli od początku maja, mam nadzieję
            wrócić do formy - bo trzeba się odpowiednio "nakręcić", żeby widzieć światło i
            mgły.
    • alinka333 Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 18.04.06, 20:06
      Niestety... jutro do racy... też skończy się na czkawce...wink
    • kanoka Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 19.04.06, 08:35
      Witam środowo. Dzisiaj nowa "Polityka", a ja przez Święta jeszcze starej nie
      przeczytałam. Pewnie obie zabiorę na działkę. Tam, bez telewizji i netu, jest
      znacznie lepszy klimat do czytania prasy i książek, w wydaniu tradycyjnym.Dzień
      pochmurny, ale jeszcze nie pada. Sennie....
    • kanoka Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 19.04.06, 14:50
      Po spacerze z psicą. W parku zakwitł ziarnopłon wiosenny
      www.atlas-roslin.pl/gatunki/Ficaria_verna.htm
      i zawilec gajowy www.atlas-roslin.pl/gatunki/Anemone_nemorosa.htm
      No, to wreszcie naprawdę jest wiosna!
      • mantra1 Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 19.04.06, 14:59
        Ufff wypelnilam PITa i mam 3 i pol stowy nadplaty. I co ja teraz zrobie z taka
        kupa kasy? smile)
        • alfredka1 Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 19.04.06, 17:48
          Przyjeżdżaj do nas, pojedziemy razem do Międzyzdrojów.. teraz gdy Gdańsk
          nam "poderwał" Festiwal Gwiazd , za niewielka oplatą może nam pozwolą zrobić we
          trotuarach odciski z ....... rącząt.A co?? z taką forsą możesz z przyjaciółmi
          zaszalećsmile)
          • mantra1 Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 19.04.06, 17:54
            O, to jest patent! Wnukow nie mam i raczej miec nie bede, to przynajmniej taki
            slad dla potomnosci zostawie. Niech no tylko szybko oddadza, co zabrali. A na
            razie popracuje nad ladnym rysunkiem swoich linii papilarnych smile)
        • josarna Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 19.04.06, 21:06
          A może tak na Pogórze?
          • mantra1 Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 19.04.06, 21:30
            Bardzo chetnie smile) A na razie Pogorze przyszlo na moja sciane smile)
            • wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 19.04.06, 21:46
              Pogorze-lica też jest pięknasmile Musisz głęboko zastanowic się, czy zainwestować,
              czy roztrwonic na przyjemnościwink
              • mantra1 Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 19.04.06, 22:19
                Toc wylacznie przyjemnosci sa brane pod uwage. Juz sobie US ja raz zainwestowal
                przeciez smile)
            • josarna Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 19.04.06, 23:32
              Czekam! smile)
    • kanoka Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 20.04.06, 08:22
      Czwartkowy poranek - pogodny, choć chłodny.
      Dobrze, że to już wiosna. Gazeta w wersji papierowej juz zakupiona. W ramach
      walki z nową gazetą codzienną - Dziennikiem wydawnictwa Axel Springer, jej cena
      spadła do 1,50, a w prenumeracie, nawet do 1 zł.... Mam nadzieję, że GW się
      utrzyma na rynku, bo co będziemy czytac?
    • kanoka Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 20.04.06, 14:26
      Po spacerze z psicą do parku. Nareszcie ciepło.Pakuję książki i ciuchy - wracamy
      jutro rano na działkę. Dzisiaj jeszcze wizyta u dentysty i wieczorem, do
      znajomych.
      • fedorczyk4 Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 20.04.06, 15:00
        Walczę z Axelem, Was witam i lecę dalej toczyć bój o materialne i moralne
        przetrwanie.
        • jan.kran Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 20.04.06, 15:09
          Nie chcę być ciekawska... Kim jest Axel smile))))
          I jak przeżyłaś najazd Rodziny ?
          Kran
        • kanoka Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 20.04.06, 17:01
          Walcz i zwyciężaj, Fed smile)
    • alinka333 Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 20.04.06, 15:11
      Dzień dobry... w bardzo pracowity czwartek... Pozdrawiam wszyskie zmęczone
      wiosną kobitkismile
      • wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 20.04.06, 20:01
        Alinko, życie jest bardzo pracowite, nie tylko czwartkiwink
        Oddychać trzeba, pożywienie zdobyć, jeść je potem, posprzątać. Od tego nawet
        emerytura nie wyzwoliwink
        • omeri Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 20.04.06, 21:39
          Oj tak, oj tak. Mam wrażenie,ze na wszystko potrzebuje ostatnio co raz wiecej
          czasu sad
        • josarna Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 20.04.06, 22:12
          wedrowiec2 napisała:
          Alinko, życie jest bardzo pracowite, nie tylko czwartkiwink
          > Oddychać trzeba, pożywienie zdobyć, jeść je potem, posprzątać. Od tego nawet
          > emerytura nie wyzwoliwink

          smile)).
          A ja zrobiłam piekielnego, miesięcznego PITa w korelacji z VATem, załatwiłam
          kilkanaście spraw, zamknęłam listę przyjęć na długi weekend, posiałam jakieś
          kwiatki, byłam w miasteczku; upichciłam obiad itd. Teraz spaceruję po forum,
          żeby nie zwariować. Koleżanka siostrzenicy (25 lat, dwoje dzieci) ma przerzut
          do nerki. Matka powiedziała jej, by się odczepiła i nie zawracała głowy. Ma
          tylko starą babcię i wspaniałego partnera, który już ledwo dyszy. Muszę jakoś
          pomóc bo oszaleję.
          • jan.kran Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 21.04.06, 00:36
            Myślę o Tobie Josarno. Trzynmaj się.
            Kran
            • josarna Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 21.04.06, 06:31
              Dziękuję!
              Głowa boli i serce. Przyszły tydzień spędzę z mamą na chemioterapii, to
              postaram się spotkać z tą nieszczęsną rodziną i coś wymyślić. To z pobudek
              czysto egoistycznych - żeby nie zwariować.
              • kanoka Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 21.04.06, 07:56
                Zdrowia dla Ciebie i Twoich bliskich, Josarnosmile

                Dzień mglisty i chłodny, ale pomimo to, wybywamy na łono natury. Będe wpadać
                podlać kwiatki, to się odezwę. Pozdrowienia dla wszystkich, całusy dla dawno nie
                widzianej Wywrotowej Gai, i mocny uścisk dłoni dla nieobecnego od Świąt Popaye.
                Bawcie się dobrze, dyskutujcie owocnie.
                • mantra1 Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 21.04.06, 11:03
                  Cieple mysli Ci wysylam, Josarno.
                  Dobrze, ze masz mozliwosc pomocy w tej trudnej sytuacji, ze jest nadzieja.
                  Moja Przyjaciolka gasnie powoli i zadnej nadziei juz praktycznie dla niej nie
                  ma, poza nadzieja na cud. Lekarze w Danii, gdzie mieszka polozyli juz na niej
                  krzyzyk i nie chca dofinansowac dalszego eksperymentalnego leczenia w Stanach.
                  Zreszta ci ze Stanow tez juz zaczynaja sie wycofywac, mowiac, ze musieliby
                  najpierw ja "obejrzec", zeby stwierdzic, czy kwalifikuje sie do tej terapii. A
                  ona, nawet gdyby zebrala wszystkie pieniadze moglaby nie przezyc lotu w te i z
                  powrotem. Nie moge dla niej zrobic nic i to jest najgorsze. Dzwonie wiec tylko,
                  za kazdym razem w strachu, ze juz jej nie uslysze, slucham jej coraz bardziej
                  starego i zmeczonego glosu, ktory juz calkiem nie przypomina glosu mojej Grażki,
                  a potem rycze z bezsilnosci.
                  • josarna Do Mantry 22.04.06, 22:42
                    Ja także wysyłam Ci ciepłe myśli. Naprawdę wiem, co czujesz. Chyba pękłoby mi
                    serce, gdyby to dotknęło moją przyjaciółkę. Dlaczego życie jest tak strasznie
                    niesprawiedliwe?!
                    Synowie i mąż tłumaczą mi, że muszę zachować dystans wobec cudzych nieszczęść,
                    bo zabiję się - to jednak takie trudne!
                    Jutro jeszcze mam dużo pracy i wyjeżdżam, by być z mamą na chemioterapii.
                    Tu zostawiam 3 starsze osoby, które powinny sobie w tym czasie poradzić same.
                    Cóż, jestem tylko jedna, a potrzebujących mojej obecności tłum. Wybieram tych,
                    którzy w danej chwili potrzebują mnie najbardziej - a przynajmniej tak mi się
                    wydaje.
                    • mantra1 Josarno... 22.04.06, 23:16
                      Dzieki za dobre slowo.
                      Mysle, ze dobrze wybralas, jadac z Mama. A reszta...no coz beda musieli jakos
                      sobie poradzic bez Ciebie. Przeciez sie nie rozerwiesz.
                      I sprobuj pomyslec czasami tez o sobie, tak calkiem egoistycznie, chociaz przez
                      chwile, dzien, czy dwa. Bo inaczej...czarno to widze
                • alfredka1 Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 21.04.06, 11:03
                  I Nokatę pozdrawiamy i życzymy sobie jego odecności tu i terazsmile)
                  • maryna04 Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 21.04.06, 15:25
                    Czy to jest tak w zyciu, ze co komu pisane to dostaje i dlaczego ten a nie
                    inny? Lepiej sie nad tym nie zastanawiac.
                    Azeby troszke zmienic nastroj zapytowywuje, ile kosztuje teraz w Polsce 1 litr
                    benzyny (ciekawe tez ile w innych krajach europejskich), bo tu ceny znow bija
                    wszelkie rekordy i tendencja jest "stromo" w gore.
                    • mantra1 Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 21.04.06, 16:37
                      Circa about 4 zl. Ropka (na ktorej jezdze) ok. 3,85.

                      P.S. Nawet nie probuje sie zastanawiac, dlaczego Ona, a nie kto inny. Na dodatek
                      rok temu nagle owdowiala i zostala tam sama z dwojgiem dzieci i z mama. To
                      mlodsze ma zaledwie 10 lat i juz bylo w Stanach, zeby zobaczyc, jaki pokoj mu
                      wujek z ciocia urzadzili i gdzie zamieszka, gdy zabraknie Mamy. Koszmar! sad(
                      • maryna04 Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 21.04.06, 17:26
                        Mantro, nieszczescia ida jedne za drugim. Od 11 wrzesnia WTC wielokrotnie
                        podawano bardzo smutne informacje, ze wlasnie umarl drugi rodzic, a pierwszy
                        zginal w wiezach. Naogol to ludzie ponizej 40. Pelnymi sierotami zostaja male
                        dzieci. Teraz znajomej zginal jedyny nastoletni syn, dwa lata temu zmarl maz.
                        W moim sklepie drogeryjnym wlasnie zmarla nagle kobitka z kas - lat 46, maz
                        trzy lata wczesniej - dzieci 16 i 10, sklep robi zbiorke od klientow i wlasnie
                        to opisal. A zona sparalizowanego "Batmana", po smierci meza przez kilka
                        miesiecy zajmowala sie umierajaca matka, zeby samej zejsc z tego swiata w kilka
                        miesiecy potem zostawiajac nieduzego chlopca, ktorego zycia juz naznaczone bylo
                        trauma. Czasami wydaje mi sie, ze nigdy w Polsce nie slyszalam o tylu zmarlych
                        mlodych ludziach, co tutaj.
                        • alfredka1 Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 22.04.06, 11:45
                          Ja dzisiaj trochę pogodniej, bo słońce oślepiające, ciepło, wokól zazielenilo
                          się i zażółciło. Wyciągnęłam z kufra babcinego czyli kosza wiklinowego, ubrania
                          wiosenne i letnie. Nie mam odwagi by niektóre z nich przymierzyć, tak jakby
                          mnie więcej po tej wyjątkowo dla mnie "stabilnej" zimie. Po południu wypad na
                          Międzyodrze.Kto wie, jeżeli pogoda się nie zmieni, to może wypad nad morze? W
                          dfługi weekend nie warto się wybierać, za gęsto, za hałaśliwie. Pozdrawiamy
                          serdeczniesmile
                          • jan.kran Re: Dzieńdoberki słoneczne. 22.04.06, 11:50
                            Kopiuję oszczędnie wpis z sąsiedniego forumsmile))

                            Obudziłam się zadowolona i wyspana koło dziesiątej, zajrzałam do kompa a tam
                            kolega z sąsiedniego forum wrzucił mi piękny jazz, włąśnie słucham Corea z Florą
                            i Airto oraz Joe Farrel na flecie smile))))) I Stanley Clark na orasę całości.
                            La Fiesta , ole !!!
                            Zaczęłam odgruzowywać trochę kuchnię , nastawiam rosołek i na trzecią do fabryki.
                            Ja pracuję w w dwóch miejscach i w fabryce dzisiejszej tylko kilka dni w
                            miesiącu. Już się cieszę na spotkanie z koleżenstwem i podopiecznymi.
                            Śłonce świeci !
                            Kransmile)

                          • jan.kran Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 22.04.06, 11:53
                            Alfredko , zazdroszczę Wam tego wypadu nad morze... Ja mam wprawdzie fjord
                            niedaleko ale to nie to samo.
                            Włóż jakąś kolorową sukienkę z falbankami i słomkowy kapelusz.
                            Wiosna za progiem !!!
                            Kran
                            • alfredka1 Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 22.04.06, 12:04
                              Nie mogę , nie mam odpowiednich sandałków sad((
                              • mantra1 Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 22.04.06, 12:13
                                Jakby co, to z Albumu mozesz butki pozyczyc. Z falbaniasta sukienka i kapeluszem
                                bedzie Alfredka country smile)
                                A poza tym dziendoberki w chlodna sobote. Baba przy garach, a chlop na gieldzie
                                komputerowej - czyli tradyszyn smile)
                                • jan.kran Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 22.04.06, 12:23
                                  Witaj Manterko smile
                                  Alfredko , jakieś ładne kaloszki będą całkiem , całkiem do Twojego stroju.
                                  Co gotujesz Manterko ?
                                  • mantra1 Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 22.04.06, 12:28
                                    Tam sa kowbojki nawet smile)
                                    Gotuje, a raczej bede gotowac, bo na razie mi sie miesko rozmraza spaghetti
                                    bolognese, czyli z sosem miesno-pomidorowo-bazyliowo-czosnkowym. Na dwa dni, bo
                                    jutro chcemy jechac gdzies w plener, o ile pogoda sie poprawi
                                  • alfredka1 Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 22.04.06, 12:36
                                    Kalouszki /jak mowią na Opolszczyżnie/ moge pożyczyć od wędrowca ,a od wodnika
                                    gumofilce, w których na grzyby chodzi.Twoje za długo płynęłybysmile)
                                    Na obiad wczorajsze bitki wołowe, ziemniaki "piiire" i ... jeszcze nie wiem co,
                                    może borówki może ogórki a może kukurydza z masłem i bułka. Byle szybko, byle
                                    się nie napracowaćsmile
                                • alfredka1 Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 22.04.06, 12:49
                                  Ale piękne, gdzie mi do takich eleganckich okryć nożnych, nooo, do jutra się
                                  zastanowię i może jednak nałoże je, dziękuję. Jeszcze tylko do takiego stroju
                                  koszyczek odpowiedni bo przecież kosza wiklinowego nie będę nad morze
                                  ciągęła /taki przewiewny że przeziębić się moze/
    • wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki jak czkawka zajączka 22.04.06, 23:19
      Rzutem na taśmę usetczam wątek.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka