Dodaj do ulubionych

Bielany ponad wszystko

IP: *.acn.waw.pl 02.08.06, 13:43
1. Dużo zieleni i miejsc do spacerowania z daleka od szosy :)
2. Szybki i nie uciążliwy dojazd do Centrum a także powrót
3. Brak większej aktywności developerów a co za tym idzie mniejsze
zaludnienie naszej dzielnicy.
4. Brak dresiarstwa i menelstwa.
5. W PERSPEKTYWIE METRO !!!!!
6. Niech się ludzie budują na Mokotowach Ursynowach itp. oby tak dalej !!!!!

Pozdrowienia dla wszystich "Bielanerów"
Obserwuj wątek
    • epiphany Re: Bielany ponad wszystko 03.08.06, 09:43
      Zgadzam się z każdym słowem :) Wlaśnie dlatego stwierdziłam, że jak mam kupować
      mieszkanie, to tylko na Starych Bielanach. Wprowadzam sie od września :D
      • Gość: wodnik szuwarek Re: Bielany ponad wszystko IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.08.06, 10:06
        A ja sie wyprowadzam za pare dni z Bielan do Ząbek. Jeszcze ładniej, no i troszke taniej.
    • Gość: Biel@nin Re: Bielany ponad wszystko IP: *.aster.pl / *.aster.pl 03.08.06, 11:56
      Niestety Bielany od lat są gospodarczą prowincją. Mnie akurat mierzi kiepski
      rozwój budownictwa mieszkaniowego, niedosyt lokali gastronomicznych, nieciekawa
      struktura wiekowa (dużo starych ludzi) a do tego pasmo nieszczęść z władzami
      samorządowymi. Jak nie Gut z lpru, to jakieś stowarzyszenia przeciw degradacji
      blokowiska Chomiczówka, w dodatku do tego ciężkie marnotrawienie kasy na
      środowiska patologiczne, głównie z Wrzeciona. Od lat marnuje się strumienie
      kasy na pijaków pod płaszczykiem rozmaitego poprawiania komfortu życia w
      robotnicznych slumsach. Nie dziwię się młodym, którzy stąd uciekają na Ursynów
      czy Tarchomin.
      • gbas Re: Bielany ponad wszystko 03.08.06, 16:13
        zawsze mozna przesiedlic starych ludzi tylko zeby tam gdzie ich przesiedlilimy
        ktos nie powiedzial ze jest nie ciekawa struktura wiekowa.
      • Gość: mieszkanka Re: Bielany ponad wszystko IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 09.08.06, 03:41
        Tak mogłoby by być-Bielany ponad wszystko- bo mają do tego potencjał, który
        jest niewykorzystany. Jedynym fajnym miejscem jest pl.Konfederacji i jego
        okolice, ale cóż, brak tam jakiejś fajnej knajpki-ogródka kawiarnianego, gdzie
        można by przysiąść, popatrzeć przy dobrej kawie. Kiedyś, całkiem niedawno były
        plany urządzenia w okolicy herbaciarni, ale kościół i pobliscy mieszkańcy nie
        pozwolili i w zamian urządzili poradnię rodzinną. Niestety Bielany są bardzo
        zapyziałe, z ambicjami do organizacji koszmarnych festynów, na betonowych
        placach spółdzielczych.
    • kazuyoshi78 Re: Bielany ponad wszystko 05.08.06, 01:10
      Brak centrum handlowo-rozwywkowego (sklepy, kino itd.), brak dobrej oferty
      gastronomicznej (jedynie pizzeria Positano po części ratuje sytuację), zastój
      inwestycyjny - jednym słowem ch..ówka :(
      • magga4 Re: Bielany ponad wszystko 05.08.06, 21:16
        Jest jeszcze dobra restauracyjka "Babie lato" na Potockiej i tamze pizzeria 21.
        Fakt rozrywek na Bielanach jak na lekarstwo.. Ale zawsze mozna podjechac do
        Centrum i tam sie najesc, napic i zabawic! Czy koniecznie trzeba to robic we
        wlasnej dzielnicy? To zadna chyba atrakcja, jak by tak ciagle w osiedlowej super
        knajpie siedziec!
        A ja tej marymockiej zieleni kolo lasku bielanskiego, willi na malych uliczkach
        na osiedlu Kaskada i Kepy Potockiej wraz z barem "U Araba" nie zamienilabym na
        najlepsza srodmiejska gastronomie!
        • Gość: fizia Re: Bielany ponad wszystko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.06, 21:25
          Boze, dzięki Ci za brak centrum handlowo-rozrywkowego. Jedyna rozrywka, to
          siedziec w takim centrum i patrzec jakie widowisko ludzie z siebie potrafia zrobic.
          • Gość: szalkowski Re: Bielany ponad wszystko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.06, 00:11
            Ej, Fizia, co Ty, 70 lat masz?
            • Gość: awa Re: Bielany ponad wszystko IP: *.chello.pl 06.08.06, 10:18
              tez bym nie zamienila bielany na żadną inną dzielnice
              • Gość: szalkowski Re: Bielany ponad wszystko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.06, 11:33
                Ja tez bym nie zamienil dlatego wolalbym, zeby tu kiedys w koncu zbudowali jakis
                duzy sklep, kino, teatr, restauracje itp. Oczywiscie zostawiajac zielen.

                Da sie to polaczyc.
                • magga4 Re: Bielany ponad wszystko 06.08.06, 15:11
                  Sklepow to na Bielanach troche jest tak jakby.. Masz Globiego, Leclerca, urocze
                  Społemy, Minieurope...Nawet Empik jest! Nie mamy jedynie Arkadii! Moze by tak
                  wykarczowali lasek Lindego (tam i tak menelstwo sie zaleglo) i zbudowali
                  jakiegos mall'a bielanskiego :)))) I niech bedzie jeszcze wiekszy niz Arkadia!
                  • Gość: bielanski człek Re: Bielany ponad wszystko IP: *.beyond.pl 06.08.06, 16:50
                    Sklepy na Bielanach owszem sa, ale z linii najtansze. Leclerc na Wawrzyszewie
                    to blaszana buda jak hangar, do Arkadii, Promenady czy Blue City ma się nijak.
                    Jeszcze nizej w gradacji lokuje Globi na Marymoncie, Euroshop na Piaskach, to
                    już zupelna tandeta. W pobliżu z porządniejszych centrów handlowych mamy na
                    początku Bemowa, to jest przynajmniej centrum handlowe a nie blaszak. Na
                    Bielanach najbardziej brak reprezentacyjnego pasażu handlowo-usługowego,
                    takiego miejsca, gdzie każdy będzie mógł się umówić i traktować jako centrum
                    zakupowe, rozrywkowe i gastronomiczne dzielnicy. Niestety takowego brak. Wjazd
                    na Bielany od Słowackiego i Marymonckiej to rozgrzebana budowa stacji metra i
                    puste pola po Dworcu PKSu Marymont z tanimi budami z żarciem 24h. Nie można tu
                    mówić o reprezentacyjnych wrotach naszych Bielan.
                    Wjazd od ulicy Broniewskiego też piękny nie jest - Żoliborz kończy się Eleą i
                    podstacją energetyczną a Bielny witają perspektywą betonowej ściany mrówkowców
                    Os. Piaski a z prawej strony kościół z reklamami Radia Ma Ryja.

                    No i na koniec najgorszy wjazd na Bielany, od strony Gdańska i Łomianek.
                    Ochydne ogródki działkowe pełne drewnianych, spruchniałych i rozpadających
                    się "altanek" zamieszkałych przez meneli. Zaraz potem z prawej strony wyjątkowo
                    paskudne i cieszące się złą sławą Wrzeciono i okolice Doryckiej. Paskuda jakich
                    mało.

                    Ładniejszy wjazd na Bielany jest od strony Bemowa, zwłaszcza odkąd jest tramwaj
                    na Powstańców-Reymonta.
                    Lepiej też Bielany prezentują się wjeżdżając Arkuszową, tam tak zwana Nowa
                    Chomiczówka wniosła trochę jasności i kolorytu.
                    • Gość: fizia Re: Bielany ponad wszystko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.06, 18:06
                      Jeżli chodzi o centra handlowo-rozrywkowe to mam nawet 130 :I Może dla
                      naprzykładu ktoś szczegółowo opisze jak się ostatnio rozrywał, w takiej
                      dajmynato Arkadii?
                      • kazuyoshi78 Re: Bielany ponad wszystko 06.08.06, 18:29
                        > Może dla
                        > naprzykładu ktoś szczegółowo opisze jak się ostatnio rozrywał, w takiej
                        > dajmynato Arkadii?

                        Niedawno byłem w Arkadii z żoną w kinie. Czy mi to wybaczysz, czy też jest to
                        grzech śmiertelny?
                  • kazuyoshi78 Re: Bielany ponad wszystko 06.08.06, 18:34
                    > Sklepow to na Bielanach troche jest tak jakby.. Masz Globiego, Leclerca,
                    > urocze Społemy, Minieurope...Nawet Empik jest!

                    W Empkiku przy Al.Zjednoczenia wybór jest raczej marny w porównaniu z Empikami
                    ulokowanymi w... centrach handlowych.

                    A te sklepy, które wymieniłeś, to na ogół tandeta (no może Mini Europa się
                    jeszcze broni). Sklepy te trafiają w gusta mało wybrednego klienta z chudym
                    portfelem, klient nieco bardziej wymagający nie ma tam czego szukać.

                    Malla na Bielanach nie trzeba budować na miejscu lasku. Między zajezdnią
                    tramwajową a Pułkową od wolnych terenów aż się roi. Już nie mówiąc o tzw. Serku.
                    • Gość: fizia Re: Bielany ponad wszystko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.06, 18:45
                      Miało być szczegółowo tzn." Już dojeżdżając do ronda poczuliśmy ten dreszcz
                      emocji, który zawsze towarzyszy nam przy odwiedzaniu sklepów
                      wielkopowierzchniowych....coś tam, coś tam...pani w kasie multikina powiedziala,
                      ze niestety nasza rezerwacja nie została wprowadzona w system, ale to nie
                      szkodzi, bo na "epoke lodowcowa 44" wyznaczono dodatkową sale. Porzucamy więc
                      myśl o zobaczeniu po raz 5 "Tajemnicy Brokeback Moutain" i ruszamy razno na
                      poszukiwanie salki numer 3bx z mega basem. :)

                      Dla zachęty
                      "Najlepiej to się każdy rozerwie, przy znalezionej w lesie konserwie.
                      Trzeba w konserwe dość długo pukać, wtedy nas będą dość długo szukać." :P
                      • kazuyoshi78 Re: Bielany ponad wszystko 07.08.06, 22:04
                        Masz nader bujną wyobraźnię :)
                  • Gość: szalkowski Re: Bielany ponad wszystko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.06, 22:30
                    Chodzi Ci o ten mall? blueandyellow.pl/walmart.JPG
                • Gość: bielany Re: Bielany ponad wszystko IP: *.chello.pl 11.08.06, 00:15
                  szeakowski do kina to mamy 5 minut - na Bemowo, poza tym jest Wisła na
                  Wilsoniaku (mam do niej sentyment i lubie obejrzeć tam film), duży sklep masz
                  na Aspekcie - E.L :) bez przesady, naprawdę mieszkamy przede wszystkim w
                  Warszawie!
                  • kazuyoshi78 Re: Bielany ponad wszystko 11.08.06, 12:39
                    > bez przesady, naprawdę mieszkamy przede wszystkim w
                    > Warszawie!

                    Ale większość chyba ludzi chciałoby być dumnymi z dzielnicy, w której
                    mieszkają. Ja na raszie nie mam niestety powodów, aby byc dumny z Bielan :(
        • Gość: post Re: Bielany ponad wszystko IP: *.chello.pl 06.08.06, 20:06
          Rada dla "magga4": Popatrz na plan Warszawy, porozmawiaj z ludźmi - może
          zaczniesz odrózniać Bielany od Żoliborza i zrozumiesz o czym piszesz.
          • Gość: do post Re: Bielany ponad wszystko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.06, 20:31
            A w czym się niby pomyliła? Na mój gust, najmniejszego błędu w poscie maggi nie ma.
            • Gość: post Re: Bielany ponad wszystko IP: *.chello.pl 06.08.06, 22:05
              Już wyjaśniam:
              "Jest jeszcze dobra restauracyjka "Babie lato" na Potockiej i tamze pizzeria
              21."
              - Wszystko, co mieści się przy ulicy Potockiej, tak jak sama ulica Potocka,
              leży na Żoliborzu, a nie na Bielanach.
              "A ja tej marymockiej zieleni kolo lasku bielanskiego, willi na malych uliczkach
              na osiedlu Kaskada i Kepy Potockiej wraz z barem "U Araba" nie zamienilabym na
              najlepsza srodmiejska gastronomie!"
              - Kępa Potocka jest częścią Żoliborza,
              - park (a nie osiedle) Kaskada leży na Żoliborzu,
              - Marymont, jako pojęcie administracyjne, zawsze był i jest częścią Żoliborza
              (i nie zmieni tego faktu adminstracyjne przekazanie do Bielan osiedla Ruda),
              - także bar "U Araba" położony jest na Żoliborzu, bo na Kępie Potockiej).
              To wszystko, co piszę oprócz formalnej, ma także wymowę mentalną i kulturową.
              Jak "magga4" pisze, że Arab albo Kępa Potocka są kojarzone z Bielanami, to
              znaczy, że nie wie o czym pisze, bo np. niedawno tu mieszka i nie rozumie
              lokalnych klimatów. Tak więc potrzebne są korepetycje.
              • Gość: szalkowski Re: Bielany ponad wszystko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.06, 22:50
                Moj zywiol :)

                Moja mapa, Panie Post, pokazuje Zoliborz od Lomianek do Dw. Gdanskiego (mam
                owszem nie-za-swieza mape - moze kolezanka tez ma starsza mape).

                Bielany byly czescia Zoliborza prawie 5 razy dluzej, niz sa oddzielna dzielnica.
                Ostatnie lata z nowym podzialem na 'dzielnice Bielany' i Zoliborz to okolicznosc
                sprzyjajaca zapasci polnocnej warszawy, o czym wlasnie piszemy.

                Dalsze obstawanie przy mini dzielnicach (Zoliborz, Praga Pln, itp.) plus wielkie
                biedne nowe dzielnice-dziwolagi jak Wawer czy Bielany to najwiekszy kretynizm
                tej reformy plus oczywiscie noz wbity w jednorodna tozsamosc tysiecy ludzi przed
                ktorymi postawiono w 1994 roku wizje nie do odrzucenia: mieszkasz na prestizowym
                Zoliborzu albo na peryferyjnych Bielanach.

                Jest grupa ludzi, ktora to rajcuje. Mysle, ze to krotkowzroczni przyjezdni,
                czesc bardzo tradycjonalistycznych mieszkancow stricte Starego Zoliborza plus
                jeszcze paru innych.

                Bylem dzis Przy Agorze w aptece, na Zoliborzu. Kupilem pare rzeczy i wrocilem do
                domu. Co Pan na to?

                • Gość: żoliborzanin Re: Bielany ponad wszystko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.06, 09:02
                  Gość portalu: szalkowski napisał(a): Moja mapa, Panie Post, pokazuje Zoliborz od Lomianek do Dw. Gdanskiego (mam
                  > owszem nie-za-swieza mape - moze kolezanka tez ma starsza mape).
                  > Bielany byly czescia Zoliborza prawie 5 razy dluzej, niz sa oddzielna dzielnica
                  >
                  To, że Bielany należały administracyjnie do Żoliborza
                  nie znaczy, że Żoliborz jest lub kiedykolwiek był Bielanami.

                  • lylika Re: Bielany ponad wszystko 07.08.06, 09:37
                    Gość portalu: żoliborzanin napisał(a):>
                    >To, że Bielany należały administracyjnie do Żoliborza
                    > nie znaczy, że Żoliborz jest lub kiedykolwiek był Bielanami.
                    A Bielany Żoliborzem. :)
                    • Gość: szalkowski Re: Bielany ponad wszystko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.06, 14:41
                      Zgoda! A kto powiedzial, ze to to samo?
                      Czasem zdarza sie, ze ludzie mowia Bielany na Zoliborz. To dowod na bliskosc
                      tych rejonow.
                      • lylika Re: Bielany ponad wszystko 07.08.06, 15:40
                        Gość portalu: szalkowski napisał(a):
                        > Zgoda! A kto powiedzial, ze to to samo?
                        ...
                        Kto tak powiedział? "Pytek" tak powiedział:
                        >Bylem dzis Przy Agorze w aptece, na Zoliborzu.<
                        ...
                        I jeśli, od biedy można uznać, jeśli ktoś mieszkający na Bielanach powie: mieszkam na Żoliborzu - to na pewno nie można uznać, że którakolwiek ulica Żoliborza to Bielany /czy to Potocka czy któraś inna/.
                        • Gość: szalkowski Re: Bielany ponad wszystko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.06, 21:52
                          >Bylem dzis Przy Agorze w aptece, na Zoliborzu.< - to napisalem ja, nie zaden
                          Pytek. Zerknij jeszcze raz, tam sie trzeba troche skupic.
                      • Gość: żoliborzanin Re: Bielany ponad wszystko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.06, 16:38
                        Gość portalu: szalkowski napisał(a):

                        > Zgoda! A kto powiedzial, ze to to samo?
                        > Czasem zdarza sie, ze ludzie mowia Bielany na Zoliborz.
                        >
                        >
                        Tak, mówią też Włochy na Wolę ,Rembertów
                        na Pragę i Wilanów na Mokotów.
                        Ale tylko po "spożyciu".
                        • Gość: szalkowski Re: Bielany ponad wszystko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.06, 21:51
                          Tiaa, mowia tak, powiadasz? Po spozyciu? No, kolego, powaznie: o ile czesc osob
                          po trzezwemu powie Bielany na Zoliborz, pokaz mi tego jednego po spozyciu, a
                          postawie Ci browar.
                          • sierzant.podsiadlik Re: Bielany ponad wszystko 08.08.06, 00:38
                            A owszem, mówią. Dzięki temu Powstańców Śląskich jest na Żoliborzu,
                            Broniewskiego (początkowy odcinek) na Bielanach, a taka Wiolinowa na Mokotowie.
                            Sama słyszałam. U całkiem trzeźwych pośredników nieruchomości :)))
                            • Gość: szalkowski Re: Bielany ponad wszystko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.06, 16:15
                              OK, masz browar!
                              U posrednikow, osiedle Ruda znajduje sie w polowie przypadkow na Zoliborzu, w
                              polowie na Bielanach. Ta druga polowa oczywiscie dzieki spozyciu ;)
                              • Gość: bielany Re: Bielany ponad wszystko IP: *.chello.pl 11.08.06, 00:26
                                no proste że obecne Bielany były częścią Żoliborza czy wam się to podoba czy
                                nie, do momentu reformy administracyjnej która zafundowała nam gminy, tak samo
                                jak Bemowo było częścią dzielnicy Wola
      • Gość: bielany Re: Bielany ponad wszystko IP: *.chello.pl 11.08.06, 00:09
        przecież to nie wieś 50 km od miasta, mieszkamy w Warszawie, a tu knajp, kin i
        wszystkiego pod dostatkiem
    • Gość: a_g_t Re: Bielany ponad wszystko IP: *.acn.waw.pl 06.09.06, 09:36
      tylko dlaczego te Bielany się zatrzymały w rozwoju? Od czterech lat nic się tu nie dzieje. Być może metro ruszy je trochę. Ten zastój w rozwoju Bielan, to niewątpliwie zasługa obecnej kadencji rady dzienicy Bielan i rady Warszawy. W poprzedniej kadencji inwestycje na Bielanach szły pełną parą-remontowano szkoły, biblioteki, domy kultury, boiska przyszkolne, parki, budowano mieszkania, rozpoczęto budowę nowego, jak dotąd jedynego poza AWF-em basenu. W tej kadencji koalicja PiS i PO nic nie zrobiła. A przecież stadion Hutnik-piękny i duży teren stoi pusty, tereny wokół AWF-u, które możnaby wykorzystać na centrum konferencyjne, teren wokół huty na centrum wystawiennicze. Brak knajpek, brak organizacji pozarządowych, brak życia kulturalnego. Słowem zastój, godny Pcimia.
      • magga4 Re: Bielany ponad wszystko 06.09.06, 10:42
        Droga/drogi a_g_t,

        Dotknelas/es sedna problemu z zakresu ustroju wielkiego miasta - w tym przypadku
        Warszawy, pewnie nie zdajac sobie z tego sprawy... Tak sie zlozylo, ze jestem
        prawnikiem - administratywista specjalizujacym sie wlasnie w ustrojach
        aglomeracji miejskiej. Napisalam tez prace doktorska wlasnie m.in. o Warszawie i
        innych wielkich miastach. Jak to trafnie zauwazylas/es, poprzednio - czyli do
        2002 roku bylo o wiele wiecej inwestycji na Bielanach, w kazdym razie nie bylo
        takiego zastoju. To samo zreszta dotyczy i innych dzielnic Warszawy.
        W 2002r. wprowadzono nowy ustroj w Warszawie. Znawcy problemu i specjalisci od
        prawa ustrojowego administracyjnego protestowali jak mogli przeciwko tym
        zmianom. Jako podstawowy argument podawali wlasnie, ze nastapi zatrzymanie
        inwestycji..Sprawa nawet byla w TK, ale coz TK od pewnego czasu sprawia
        wrazenie, jakby kompletnie nie znal sie na prawie i nic nie rozumial.. Ale to
        juz "insza inszosc".
        Wracajac do Warszawy. Do 2002r. Warszawa jako zespol metropolitalny skladala sie
        z 11 SAMODZIELNYCH PRAWNIE gmin. Ta samodzielnosc polegala na tym, ze gminy
        warszawskie mialy WLASNE dochody i finanse i WLASNY majatek. Krotko mowiac byly
        niezalezne od ZADNEGO ZWIERZCHNIEGO ORGANU i samorzadne. Mogly wiec inwestowac w
        to co chcialy i jak umialy. I jak wiadomo jednym gminom warszawskim wychodzilo
        to lepiej, innym gorzej. Ale to wlasnie na lata poprzedniego ustroju Warszawy
        czyli na okres 1994-2002 przypada najwiekszy rozwoj poprzednio kompletnie
        zaniedbanych jednostek terytorialnych i tkwiacych w totalnym maraznie: przede
        wszystkim trzeba wymienic tu Bialoleke, ktorej rozwoj byl chyba najbardziej
        spektakularny, Bemowo, troche mniej Bielany (ale zawsze cos) no inne gminy
        warszawskie tzw. wianuszka.
        Te szanse na dalszy rozwoj gmin warszawskich pogrzebano wraz z nowym ustrojem
        Warszawy ustanowionym w 2002r. I coz zrobiono? Pozbawiono poporzednie gminy
        warszawskie samodzielnosci majatkowej, odebrano im wszelkie mienie, zdegradowano
        do roli dzielnic... To, ze jest to niezgodne i z Konstytucja i z Europejska
        Karta Samorzadu Terytorialnego bylo podnoszone przed Trybunalem
        Konstytucyjnym...Ale on (z przyczyn z pewnoscia politycznych) pozostal gluchy
        (nie pierwszy i nie ostatni raz niestety) na merytoryczne argumenty i uznal, ze
        ustawa warszawska nie jest niezgodna z Konstytucja.
        No i mamy to co mamy. Mamy wielka 2 mln gmine na prawach powiatu - m.st.
        Warszawa i w jej obrebie jednostki pomocnicze - dzielnice, ktore sa KOMPLETNIE
        zalezne od tzw. "centrali". Centrala musi wyrazic zgode na wszystko, na kazde
        najdrobniejsza inwestycje. Jesli zechce - da pieniadze, jesli nie zechce nie
        da... Najczesciej nie chce... I dlatego jest tak jak jest. Zeby trzymac w szachu
        i na pasku owe biedne byle gminy obecnie dzielnice, nie uchwalono - co wiadomo
        powszechnie - statutu m.st. Warszawy, bo w nim trzeba by precyzyjnie okreslic
        podzial kompetencji pomiedzy dzielnice i Warszawe, a tak mozna dzialac na
        zasadzie udzielnego ksiecia i rozdawac wszystko po uwazaniu... W poprzednim
        ustroju Warszawy taka rzecz bylaby nie mozliwa, bo tak jak juz napisalam, gminy
        warszawskie byly samodzielne, mialy wlasne pieniadze i mienie, ktorym mogly
        dysponowac tak jak chcialy. Teraz - podkreslam - nie maja NIC wlasnego...
        Pieniadze i mienie ma Warszawa, a nie jej dzielnice.
        Dlatego tez w poprzednim usroju, chocby nie wiem jak kiepski bylby Prezydent
        m.st. Warszawy, nie moglby on niczego popsuc w gminach, ani zachamowac ich
        inwestycji, bo one prawnie byly od Warszawy niezalezne! A teraz sa zalezne
        calkowicie!
        Dodam ponadto, ze takiego ustroju jak jest obecnie w Warszawie, prawie nie
        spotyka sie na swiecie... W Europie podobny ustroj ma jedynie Oslo. Tyle, ze
        Oslo ma chyba 300 tys. mieszkancow, a Warszawa ponad 2 mln... Takiej zas
        gminy-molocha, takiego centralizmu to juz zupelnie sie nie spotyka w
        cywilizowanych krajach, bo po prostu zarzadzanie z takiego poziomu jest z
        zalozenia obarczone patologiami...
        Chyba rok temu czytalam w Rzeczypospolitej, ze inwestycje w calej Warszawie w
        obecnym ustroju Warszawy wynosza 1/10 inwestycji z lat 1994-2002.. I najwiecej
        tych inwestycji w poprzednim ustroju przypadalo na gminy inne niz Gmina
        Warszawa-Centrum, czyli wlasnie na takie Bemow, Bielany czy Ursynow.
        Warszawa w obecnym ksztalcie ustrojowym to jest taki PRL w pigulce: jak dzialalo
        scentralizowane panstwo to kazdy wie...Nic nie dzialalo i nic sie ni dzialo.
        Wlasnie byl taki marazm, ktorym wspomnialas/es w swoim poscie.

        Jedyna szansa na inwestycje na Bielanach to zmiana obecnego ustroju Warszawy.
        Przy dobrych uregulowaniach prawnych nie zaszkodzi Warszawie - jako aglomeracji,
        nawet najgorszy Prezydent Warszawy, bo samodzielne gminy - takie jak np.
        Bielany, beda od niego niezalezne po prostu.
        Sa rozne organizacje samorzadowe, ktore "lobbuja" na rzecz zmiany ustroju i
        dlatego jak najwiecej osob, ktore rozumieja istote problemu, powinno jak
        najczesciej zabierac glos w sprawie przywrocenia samodzielnosci/samorzadnosci b.
        gminom (obecnym dzielnicom) warszawskim.
        • wilson05 Re: Bielany ponad wszystko 06.09.06, 12:27
          Oslo - 538 411 mieszkancow (1.01.2006)
          Warszawa - 1 692 854 mieszkancow (2004)
          pozdrawiam
          • magga4 Re: Bielany ponad wszystko 06.09.06, 13:02
            Dzieki za korekte:))) Pisalam troche na pamiec, ktora jak widac zawodzi. Ale to
            i tak nie zmienia, ze roznica jest znaczna.
            • Gość: alabala Re: Bielany ponad wszystko IP: *.aster.pl 06.09.06, 19:42
              a jednak nie zgadzam się z Tobą z kilku powodów. Poprzedni ustrój administracyjny Warszawy-dobrze, że był, bo zwłaszcza obrzeżne dzielnice ucywilizowały się (patrz Białołęka) pod jego rządami, ale ciągnięcie go dalej byłoby ryzykowne. Przecież właśnie do roku 2002 Warszawa składała się z księstw i księstewek zupełnie od siebie niezależnych i o mocarstwowych ambicjach. Dużo już nie brakowało, by przejazd z jednej do drugiej dzielnicy odbywał się na podstawie ważnego paszportu-żartuję głupio. Najgorszy był jednak bałagan przestrzenny, ignorowanie obowiązków dofinansowywania komunikacji gólnomiejskiej. Na dłuższą metę nie było sensu ciągnąć tego dalej, ale nikt przy zdrowych zmysłach nie przypuszczał, że można doprowadzić do takiej, jak obecnie karykatury.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka