lohengrin4
09.09.06, 07:47
Oto moje typy:
teksty pacjentów (dużymi literami napisałem fragmenty zdań które powodują że
wypowiedzi kwalifikują się jako głupie, na ogół chodzi tu o wewnętrzną
sprzeczność wypowiedzi lub po prostu brak logiki)
"czy można ZAMÓWIĆ wiztę domową?"
"czy pan mnie JESZCZE przyjmie"
"a to JAK JUŻ jestem u pana doktora, to jeszcze..."
"czynne, tak? CZYLI można przyjść?"
a lekarzy:
"niebezpieczeństwo ZOSTAŁO zażegnane"
jak sobie coś przypomnę to dopiszę, bo ilość sylogizmów wypowiedziach lekarzy
na pewno nie ustępuje wypowiedziom pacjentów.
Dopiszcie swoje przykłady i uwagi, tylko błagam nie pytajcie
dlaczego "zamówić wizytę" to w przypadku lekarza z ubezpieczenia wypowiedź
wewnętrznie sprzeczna. Było już o tym dość tutaj, kto zrozumiał ten zrozumiał.