Dodaj do ulubionych

najgłupsze teksty pacjentów i lekarzy

09.09.06, 07:47
Oto moje typy:
teksty pacjentów (dużymi literami napisałem fragmenty zdań które powodują że
wypowiedzi kwalifikują się jako głupie, na ogół chodzi tu o wewnętrzną
sprzeczność wypowiedzi lub po prostu brak logiki)

"czy można ZAMÓWIĆ wiztę domową?"
"czy pan mnie JESZCZE przyjmie"
"a to JAK JUŻ jestem u pana doktora, to jeszcze..."
"czynne, tak? CZYLI można przyjść?"

a lekarzy:
"niebezpieczeństwo ZOSTAŁO zażegnane"

jak sobie coś przypomnę to dopiszę, bo ilość sylogizmów wypowiedziach lekarzy
na pewno nie ustępuje wypowiedziom pacjentów.
Dopiszcie swoje przykłady i uwagi, tylko błagam nie pytajcie
dlaczego "zamówić wizytę" to w przypadku lekarza z ubezpieczenia wypowiedź
wewnętrznie sprzeczna. Było już o tym dość tutaj, kto zrozumiał ten zrozumiał.
Obserwuj wątek
    • anatemka Re: najgłupsze teksty pacjentów i lekarzy 09.09.06, 09:26
      operacja się udała, pacjent zmarł.
      • lohengrin4 Re: najgłupsze teksty pacjentów i lekarzy 09.09.06, 11:06
        Racja, to słynne zdanie nim stało się powiedzonkiem o wymowie ogólnej, na pewno
        nie raz padło w tej czy nieco innej formie z ust chirurga.
        I oczywiście na swój sposób jest absurdalne, sprzeczne itp.
        Niemniej jednak, serio rzecz traktując, medycyna jako ów dziwny twór nie będący
        ani rzemiosłem, ani sztuką, ani - pod żadnym pozorem!- nauką, przynosi spore
        rzeczy pomieszanie i nieustanną niejednoznaczność.
        Czyż bowiem nie jest prawdziwe i NIE SPRZECZNE ani NIE ABSURDALNE stwierdzenie,
        że - np. pionierska operacja dajmy na to przeszczepu czegoś tam się udała, a
        pacjent zmarł załóżmy po tygodniu. Otóż faktem jest że zmarł, niemniej jednak
        żył tydzień. Kiedy można by powiedzieć, że się operacja nie udała? Gdyby zmarł
        na stole? Na pewno. Gdyby zmarł w ciągu 24 godzin? Chyba tak. A jeśli zmarł po
        tygodniu? Udała się czy nie? A po miesiącu? A jeśli zmarł po tygodniu, i jeśli
        wiedza medyczna poszła dzięki temu do przodu tak, że trzech następnych podobnie
        operowanych umrze po miesiącu, a za 20 lat operacja wejdzie do kanonu
        podstawowych i będzie mieć niską śmiertelność?
        Co innego powiedzieć, że operacja się udała a pacjent zmarł, co innego rozumieć
        co się może kryć pod tym stwierdzeniem.
        I po raz kolejny daję dowód, że kiedy lekarz mówi coś dziwnego, coś co wydaje
        się świadczyć tylko o jego pysze, zakłamaniu i ukochaniu mamony, to jednak może
        to znaczyć zupełnie co innego, bo tak jak mówię - my bardzo szanujemy pacjentów
        i nie zadzieramy nosa, tylko dziedzina którą uprawiamy jest tak niezwykle
        dziwna.
        I po prostu lekarz mówiący "operacja się udała, pacjent zmarł" może (nie musi!)
        wypowiadać się logicznie, spójnie i w największej pokorze.

    • slav_ Re: najgłupsze teksty pacjentów i lekarzy 09.09.06, 13:26
      Moim typem nr 1 jest
      "bo myślałem (myslałam) że mi przejdzie"
      Trzeba znac kontekst - pytanie (i odpowiedź) pada zwykle w sobote lub niedzielę
      w godzinach 0.00 - 1.00 nocą i wygląda to mnie wiecej tak;

      - słucham, co panu (pani) dolega?
      - boli strasznie mnie kolano (np.)
      - a od kiedy pana (panią) boli ?
      - a tak od dwóch tygodni
      - to czemi pan (pani) nie przyszedł wczesniej ?
      - A BO MYŚLAŁEM ŻE MI PRZEJDZIE ...
      • lohengrin4 Re: najgłupsze teksty pacjentów i lekarzy 09.09.06, 16:55
        > Moim typem nr 1 jest
        > "bo myślałem (myslałam) że mi przejdzie"

        YES YES YES!

        > Trzeba znac kontekst

        Znam go aż za dobrze, aż dziw że zapomniałem o tej genialnej wypowiedzi
        pacjentów! Dzięki Slav!
      • vlad Re: najgłupsze teksty pacjentów i lekarzy 11.09.06, 10:57
        -Panie doktorze od 2 tygodni boli mnie brzuch.
        -Bierze pani jakieś leki przeciwbólowe?
        -nie , aż tak to mnie nie boli ale przyszłam, bo tak sie zastanawiam czy to nie
        jest wyrostek...
    • aelithe Re: najgłupsze teksty pacjentów i lekarzy 09.09.06, 14:27
      2.00 w nocy telefon od rodziny chorego rozpoczynający się słowami
      " co spi się"
      • lohengrin4 Re: najgłupsze teksty pacjentów i lekarzy 09.09.06, 16:56
        > " co spi się"

        ale to przynajmniej logiczne ;-)
        • aelithe Re: najgłupsze teksty pacjentów i lekarzy 09.09.06, 17:28
          uzywając nowomowy politycznie poprawnej

          z punktu widzenia myślącego inaczej
          logiczne inaczej
          • lohengrin4 Re: najgłupsze teksty pacjentów i lekarzy 09.09.06, 20:19
            wiem, chodzi Ci o to, że skoro lekarz odebrał telefon, to JUŻ nie spał.
            No tak.
            Ale można zrozumieć taki telefon inaczej: "co to śpi się, znaczy się spało się
            przed chwilą i teraz chcesz mnie pajacu konowale zabić za to że zadzwoniłem i
            już słodko nie śpisz, złodzieju, oddawaj pieniądze za studia jak śpisz na
            dyżurach zamiast harować itd."

            w tym kontekście tekst pacjenta jest jakoś tam logiczny. Spanie jest czynnością
            długotrwałą, przebudzenie jest procesem zdysocjowanym, więc ten czas
            teraźniejszy ma jakiś aspekt korespondowania z przeszłością. Rozumiem, że gdyby
            akcja działa się w Anglii, pytanie zadane w present perfect byłoby logiczne, a
            inne nie. Po polsku jest trudniej, może dlatego więcej sylogizmów?

            To tak jak kobieta, do której po jakiejś tam przerwie w końcu dzwonisz, a ona
            pyta "dlaczego nie dzwonisz?"

            trudno się nie zirytować ;-)

        • zabolicha Re: najgłupsze teksty pacjentów i lekarzy 26.12.06, 03:25
          telefon od pacjenta o 6 rano:obudziłam panią?
    • anatemka Re: najgłupsze teksty pacjentów i lekarzy 09.09.06, 14:50
      na butelce panadolu jest bardzo dokładnie rozpisane dawkowanie. Wg wieku i masy
      ciała.
      Pytanie pani dr: a skąd pani wiedziała ile podać?
      • lohengrin4 Re: najgłupsze teksty pacjentów i lekarzy 09.09.06, 16:57
        Dziękuję za przykład ze strony pacjentów.
        Tekst kwalifikuje się do najgłupszych ze strony lekarza.
        • wisienka36 Re: najgłupsze teksty pacjentów i lekarzy 09.09.06, 19:46
          A to dlaczego? Lekarz mógł nigdy nie widzieć butelki Panadolu na oczy jeśli nie
          miał potrzeby go kupować!
          • lohengrin4 Re: najgłupsze teksty pacjentów i lekarzy 09.09.06, 20:09
            ano dlatego, że działania "przedlekarskie" wymagane są od wszystkich a od matek
            w szczególności. Ja raczej mam za złe tym matkom, które nie radzą sobie z
            niczym i z "bardzo wysoką gorączką" 38 stopni idą z dzieckiem do lekarza.
            Znajomość dawkowania paracetamolu jest rzeczą wysoce chwalebną, i winna być
            oczekiwana przez lekarza. Zatem pytanie lekarki było nie na miejscu, co więcej,
            trąciło tak tu przeze mnie poszukiwaną i tępioną wewnętrzną sprzecznością, jako
            że - wg mnie - chodzi o to, by pacjent nie szedł do lekarza bo tak, tylko
            wtedy, gdy trzeba. Takie oczekiwania mam ja. Zatem jeśli lekarz wyraża
            zdziwienie wywołane znajomością dawkowania podstawowego leku dostępnego bez
            recepty, to dla mnie jest to tekst kandydat do najgłupszego tekstu lekarzy.

            Precz z zamawianiem wizyt domowych i precz z pytaniem skąd pani wie jak
            dawkować!
            • wisienka36 Re: najgłupsze teksty pacjentów i lekarzy 10.09.06, 22:58
              lohengrin4 napisał:

              > ano dlatego, że działania "przedlekarskie" wymagane są od wszystkich a od
              matek
              >
              > w szczególności. Ja raczej mam za złe tym matkom, które nie radzą sobie z
              > niczym i z "bardzo wysoką gorączką" 38 stopni idą z dzieckiem do lekarza.
              > Znajomość dawkowania paracetamolu jest rzeczą wysoce chwalebną, i winna być
              > oczekiwana przez lekarza.

              Chyba nie o to chodziło Anatemce, ale niech Ci będzie ;)
              • anatemka Re: najgłupsze teksty pacjentów i lekarzy 11.09.06, 10:31
                mnie chodziło o to, że to był text lekrza dyżurnego do pielęgniarki która go
                nie obudziła w nocy do dziecka z temp. 38,5.
    • lu-na Re: najgłupsze teksty pacjentów i lekarzy 09.09.06, 20:12
      To ja narazie dziękuję.
      • lohengrin4 Re: najgłupsze teksty pacjentów i lekarzy 09.09.06, 20:21
        ale czy nie może to być zapowiedź przyszłej nagrody ? ;-)

        oczywiście mam na myśli kwiatka i przeterminowane czekoladki.
        A na razie...dziękuję.
    • flawia7 Re: najgłupsze teksty pacjentów i lekarzy 10.09.06, 13:52
      "czy jest JAKIŚ lekarz?" (pacjent na dyżurze nocnym)
      "ale to może napisać BYLEJAKI(ZWYKŁY)lekarz"
      "proszę mnie zerejestrować nie do lekarza ogólnego tylko do DZIECINNEGO"
      • lohengrin4 Re: najgłupsze teksty pacjentów i lekarzy 10.09.06, 16:48
        > "czy jest JAKIŚ lekarz?"

        to jest w ogóle najsłynniejsze, i nie jeden raz na forum z satysfakcją
        odnotowywaliśmy że pan doktor Jakiś ma praktykę w każdym zakątku Polski.
        Niby można to zdanie JAKOŚ zrozumieć i zaakceptować, niemniej jednak pytanie
        o "jakiegoś lekarza" słyszane po raz dwutysięczny niezmiernie irytuje. Bo
        wszyscy lekarze są JACYŚ, a Wy drodzy pacjenci przychodzicie do: profesora,
        kierownika klikiki, ordynatora, lekarza prowadzącego, lekarza dyżurnego,
        lekarza kardiologa, lekarza rodzinnego, lekarza orzecznika ZUS, lekarza
        rezydenta, lekarza pogotowia, lekarza dyżurnego SOR, lekarza Kowalskiego,
        lekarza Shariff-al Nabuziego, może być nawet do "lekarza tego s kurw ysyna
        pedała Nowaka co mi ojca zabił", ale nie do JAKIEGOS!!!

        Istnieje ponadto wersja forte i to już jest nieziemskie, i tez często spotykane
        na dyżurach
        "czy jest w ogóle jakiś lekarz?"
        po takim pytaniu gotuję i jestem straszny. Co nie znaczy, że nie przyjmuję i że
        nie leczę. Ale kwestie ontologiczne błagam zostawcie na dyskusję z ciocią na
        imieninach, z kapłanem itp. Albo ze mną, ale po godzinach.
        Ja nie jestem w ogóle, tylko w szczególe, i nie jakiś, tylko - pewnie bylejaki-
        ale konkretny lekarz!!!
      • lohengrin4 Re: najgłupsze teksty pacjentów i lekarzy 10.09.06, 17:07
        > "proszę mnie zerejestrować nie do lekarza ogólnego tylko do DZIECINNEGO"

        a rejestratorka na to "pani doktor dziś JEST NA dziecku zdrowym".


        • flawia7 Re: najgłupsze teksty pacjentów i lekarzy 10.09.06, 17:28
          Tak właśnie jest! Chociaż częściej używana jest liczba mnoga: "na dzieciach
          zdrowych"'"na dzieciach chorych".
          • lohengrin4 Re: najgłupsze teksty pacjentów i lekarzy 10.09.06, 17:40
            też prawda. W końcu, pod panią dr pediatrą zmieści się dobrych kilka dzieci
            zdrowych, więc może ona przyjmować "na dzieciach zdrowych" ;-)).

            Co sądzicie o zdecydowanie poprawniejszej wersji, też spotykanej
            - pani doktor przyjmuje na ZDROWEJ STRONIE.

            tu już trudno się przyczepić, może tylko nuta niezamierzonego komizmu tu
            pobrzmiewa, ale o to w medycynie nietrudno, chociażby następne słynne, z
            położnictwa - "jeszcze mnie nie chcą z dzieckiem wypisać, bo spadło z wagi".
            Ciekawe, czy TVN prowadziło już dochodzenie w sprawie kompletnego braku uwagi
            położnych w związku z masowym spadaniem z wag noworodków ? ;-))).
    • alergenzb Re: najgłupsze teksty pacjentów i lekarzy 10.09.06, 14:43
      Dziecko miało trzy brązowe plamki na plecach, lekarz pyta od kiedy,
      odpowiedz: od urodzenia.
      A te plamki na brzuszku i nóżce też od urodzenia,
      odpowiedz: nie te są po poparzeniu.
      Lekarz zna dziecko od prawie 3 lat.
      • nocny_piter Re: najgłupsze teksty pacjentów i lekarzy 10.09.06, 16:48
        Gdy pacjent mówi : "na razie dziękuję" należy odpowiedzieć z uśmiechem : "na
        razie życzę zdrowia!". Efekt piorunujący, sam wypróbowałem :)
        • lohengrin4 Re: najgłupsze teksty pacjentów i lekarzy 10.09.06, 16:55
          świetne!
        • mmagda12 Re: najgłupszy tekst lekarza 10.09.06, 17:00
          Okulista pisze "B.waskie naczynia tetnicze i zylne z cechami
          miazdzycy ,konieczna diagnostyka i leczenie" ,lekarka rodz. odp "prosze sie tym
          nie przejmowac ,ja tez mam waskie zrenice"
          • mmagda12 Re: Wizyty domowe 10.09.06, 17:21
            Ja juz nie rozumiem o co tu chodzi?Czy autor watku ,nienawidzi
            pacjentow "obloznie chorych ,niepelnosprawnych"?A moze boi sie ich? Czy nie
            oplaca mu sie jechac do nich[bo to koszty] .Czy tu chodzi ,ze trzeba prosic i
            blagac o wizyte.Czy osoby te nie maja prawa do zycia ?Czlowieku zastanow
            sie ,co piszesz.Ja na codzien odwiedzam i pomagam na ile moge takim osobom.I
            zawsze bede ich bronic.Tak jak pisalam ,przychodnie ,szpitale ,dobrze mi sa
            znane ,bo robie to codziennie ,a sama ,tez potrzebuje pomocy.Teraz mysle ,czy
            longr... ,wolalby ,aby zlecenie na karetke wypisal lekarz i bylby
            zaszczycony ,jak taka osobe wnosza do jego gabinetu na noszach ?A moze to jest
            tansze [zlecenie na karetke ,czy wizyta domowa].Moze zrobisz szkolenie dla
            pacjentow i po klopocie nie bedziesz sie juz denerwowal ,ze ktos nie tak
            powiedzial.Nie wiesz i widocznie nie znasz zycia osob ,ktore same nie sa w
            stanie przyjsc do lekarza ,do wacpana itp.Nie zdarzylo mi sie nigdy ,zeby ktos
            odmowil wizyty ,zaden z lekarzy rodz ,jak rowniez specjalisci.Ale ,jak zawsze
            twierdze ,ze jestem uparta ,dowiem sie o co chodzi z tymi wizytami.Pozdrawiam i
            zycze ,abys nigdy nie doswiadczyl tego ,co niepelnosprawni
            • lohengrin4 Re: Wizyty domowe 10.09.06, 17:27
              spróbuj ukończyć kurs czytania ze zrozumieniem i jak już to zrobisz, przeczytaj
              jeszcze raz moje wypowiedzi, a potem porozmawiamy.
              Na razie szkoda czasu - nie tylko mojego, wszystkich na tym forum.
              tylko jedno - praktycznie wszystkie Twoje uwagi są chybione, i na ogół mam na
              myśli coś wręcz przeciwnego niż mi zarzucasz.
      • alergenzb Re: najgłupsze teksty pacjentów i lekarzy 10.09.06, 18:07
        Zapomnialam napisać, ze dziecko badała Pani profesor.
        • lohengrin4 Re: najgłupsze teksty pacjentów i lekarzy 10.09.06, 19:38
          > Zapomnialam napisać, ze dziecko badała Pani profesor

          Wiesz, to niczego nie dowodzi.
          Ile razy Pani profesor widziała dziecko w ciągu tych 3 lat?
          Jeśli 20 razy to dziwne że nie pamiętała, jeśli 3 razy - dziwne żeby pamiętała.
          Poza tym nie wiem jaki charakter miały te zmiany skórne, rozumiem że skoro aż o
          profesor się oparło, to podejrzenia były poważne. Ale tak naprawdę chyba lepiej
          zapytać 10 razy niż udawać że się pamięta, gdy się nie pamięta.
          To nie jest absurdalne, tak myślę.
          • alergenzb Re: najgłupsze teksty pacjentów i lekarzy 10.09.06, 20:24
            > Ile razy Pani profesor widziała dziecko w ciągu tych 3 lat?
            Bardzo dużo.
            > Jeśli 20 razy to dziwne że nie pamiętała, jeśli 3 razy - dziwne żeby
            >pamiętała.
            Zgadza sie, dla mnie także było dziwne.
            > Poza tym nie wiem jaki charakter miały te zmiany skórne, rozumiem że skoro aż
            >o profesor się oparło, to podejrzenia były poważne.
            Pani prof. nie leczy znamion, tylko astmę.
            Znamiona to nic poważnego, żadna choroba, poprostu taka się urodziła.
            >Ale tak naprawdę chyba lepiej
            > zapytać 10 razy niż udawać że się pamięta, gdy się nie pamięta.
            > To nie jest absurdalne, tak myślę.
            Zgadza sie, ale jak można nie rozpoznać poparzenia skóry, od znamiona????
            I to było w tym wszystkim dziwne.
            Dziecko zna naprawdę dobrze.
            Jak by miała jakieś nowe plamki to natychmiast była bym z dzieckiem u
            dermatologa.
            • lohengrin4 Re: najgłupsze teksty pacjentów i lekarzy 10.09.06, 20:48
              bo to pani profesor od astmy była ;-).

    • lohengrin4 Re: najgłupsze teksty pacjentów i lekarzy 10.09.06, 17:08
      no i zapomniałem o tym:

      - jest gorączka?
      - nie, nawet osłabienie, 35.9.
      • lohengrin4 Re: najgłupsze teksty pacjentów i lekarzy 10.09.06, 17:09
        jest też wersja alternatywna:

        - a czuje się pan osłabiony?
        - nie, nawet gorączkuję.

        Autentyczne!
        • apetina4 Re: najgłupsze teksty pacjentów i lekarzy 10.09.06, 18:41
          Zapalenie oskrzeli.Lekarz prosi o ponowne przybycie
          w celu zbadania po upływie 5 dni.Wypisuje zwolnienie
          lekarskie na okres 14 dni.Pacjent nie moze pozwolić
          sobie na tak dlugą nieobecność w pracy,prosi lekarza
          o wypisanie 5 dni(po których następuje
          sob.,niedz.)mówiąc, że jeśli kontrolne badanie będzie
          niezadowalające, weżmie dalsze zwolnienie.Lekarz na to,
          "no pewnie i znowu będzie mi pan tyłek zawracał,nie na to czasu".
          Zaznaczam, że lekarz zlecił przybycie na kontrolę.
          • lohengrin4 Re: najgłupsze teksty pacjentów i lekarzy 10.09.06, 19:35
            nieeleganckie ze strony lekarza, ale trochę nie na temat.
    • dr_ewa999 Re: najgłupsze teksty pacjentów i lekarzy 10.09.06, 19:16
      uwielbiam kiedy pacjentka mówi: w ubiegłym miesiącu leżałam tydzień na oddziale
      wewnętrznym POD DOKTOREM IKSIŃSKIM ;)))))))))
      • white-laguna4 Re: najgłupsze teksty pacjentów i lekarzy 10.09.06, 19:49
        Lepiej powiedz dr_ ewo, że sama chciałabyś leżeć
        pod tym doktorem tydzień:)))))))))))
      • alergenzb do dr_ewa999 :-))))) 10.09.06, 20:25
        To jest naprawdę dobre :-)))))
    • flawia7 Re: najgłupsze teksty pacjentów i lekarzy 11.09.06, 16:38
      Matka w Poradni Dziecięcej:
      1)"chciałabym zbadać dziecko"
      2)"przyszłam na kontrolę,bo dziecko miało oskrzela"
      • anatemka Re: najgłupsze teksty pacjentów i lekarzy 11.09.06, 17:13
        j/w:
        'przyszliśmy się posłuchac'
      • felinecaline Re: najgłupsze teksty pacjentów i lekarzy 12.09.06, 09:44
        To jest znamienne dla okresow zycia ludzkiego, ze wszystkie dzieci "maja
        oskrzela" a wszyscy panowie w wieku hm.... posiadaja prostate. I to oczywiscie
        jest fakt nie znajacy granic ni kordonow jezykowych.
      • zabolicha Re: najgłupsze teksty pacjentów i lekarzy 26.12.06, 03:31
        fajnie też jest jak matka mówi,że przyszła tylko zbadać dziecko.A co w końcu
        innego robi lekarz jak nie bada?
    • zzz12 daleko szukac 11.09.06, 21:30
      Przeczytajcie:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=48414141
      (ROTFL)
      :-DD
      • seniorita15 Re: daleko szukac 12.09.06, 09:36
        Dobre.
      • ethnicolor Re: daleko szukac 13.09.06, 09:35
        pacjent przychodzący na ogół w środku nocy po małym zranieniu w okolicy dłoni
        mniej więcej tydzień temu z odczynem zapalnym - BO IDZIE KRYSKA DO SERCA....
        • lohengrin4 Re: daleko szukac 13.09.06, 16:25
          do serca jak do serca, ale kryska idzie i to jest fakt.
          A pora przyjścia nie ma tu nic do rzeczy, bo on płaci składki od 20 lat.
          Czyż nie?
          • ania_05 Re: daleko szukac 14.09.06, 23:25
            Pielęgniarka rodzinna idzie w teren na patronaże. Mówi ,,Idę robić dzieci,,A i
            jeszcze bardzo często się zdarza w przychodni (POZ)- telefon: ,,Pani mnie
            wykresli dziś z wizyty u dr-a X, nie przyjde, bo chora jestem.,,
            Rejestratorka:,, To zamawia pani wizyte domową?,, W słuchawce:,, Nie, przyjde w
            przyszłym tygodniu, jak lepiej sie będę czuła.,, Przychodzą najczęściej po
            skierowania i przedłuzenie leków.
            • lohengrin4 Re: daleko szukac 15.09.06, 16:12
              > telefon: ,,Pani mnie
              > wykresli dziś z wizyty u dr-a X, nie przyjde, bo chora jestem.,,
              > Rejestratorka:,, To zamawia pani wizyte domową?,,

              I ta rejestratorka jeszcze żyje? Dziwię się tamtejszym lekarzom...
          • slav_ Re: daleko szukac 16.09.06, 00:50
            Właśnie przypomniało mi się.

            "Panie doktorze dlaczego mnie tu boli?"
            Miejscem "tu" jest miejsce na głowie (czy innej części ciała) którą
            pacjent(pacjentka) całkiem niedawno walnął o schody.

            • ethnicolor Re: daleko szukac 16.09.06, 13:35
              panie doktorze tak mnie głowa boli-może mi żyłka pęknie? tak tak, i uszy pani
              spadną ... 1 tekst autentyk-odpowiedź raczej w myślach
    • brrr3 Re: najgłupsze teksty pacjentów i lekarzy 17.09.06, 23:16
      Powód wezwania karetki pogotowia- Jest nieprzytomna !
      Na miejscu ? Panie dr....tak się napie..łam przy burakach,że jestem cała
      nieprzytmna. To jest autentyk.
      • 4tore Re: najgłupsze teksty pacjentów i lekarzy 03.10.06, 19:26
        to cos podobnego do znanego mi ``porazenia pradem``
    • vlad Najgłupsze teksty pacjentów-przyczyny wypisania na 18.09.06, 11:20
      żadanie pacjenta.
      Dzisiejszy tekst. Kobitka przyjęta w sobotę z ktwawieniem w drugim trymestrze
      ciąży.
      "Panie doktorze ja muszę do domu bo mam małe szczeniaczki".
      • 4tore Re: Najgłupsze teksty pacjentów-przyczyny wypisan 03.10.06, 19:22
        a my sie podsmiewalismy, jak przyslali pacjenta z innego szpitala. nic o
        mozliwosciach dgn. czy terapii - prosba o przyjecie, poniewaz ``nie jest
        technicznie mozliwe prowadzenie dalszej terapii pacjenta w warunkach naszego
        oddzialu``. Tzn. tyle, ze mogli go poleczyc, ale wazyl 230 kg i kiedy
        umieszczono go na specjalnym lozku dla otylych, okazalo sie, ze lozko ``nie
        wyrabia`` na zakrecie na oddziale.
    • vlad Re: najgłupsze teksty pacjentów i lekarzy 18.09.06, 11:24
      NO i jeszcze z czasów kiedy jeździłem w pogotowu.
      Wezwanie : leżu nieprzytomny. Podjeżdżamy na osiedle, 5. rano, pod ławka leży
      przytulony do reklamówki fasio. Obok stoi paniusia z pieseczkiem-wyszła na
      spacerek a ty : NIEPRZYTOMNY. Budzimy fasia, ten zionie przetrawionym c2h5oh i
      bełkocze: czego , k.. ja tu PRYWATNIE leżę...
    • moni3333 Re: najgłupsze teksty pacjentów i lekarzy 21.09.06, 20:07
      Teksty z oddzialu : NA ODDZIELE, PANI ADIUTANT.
      Pacjentka po otrzymamniu wypisu: Dziekuje za mila OBSLUGE!
      Na okulistyce: oko trzeba wam zostawic do operacji, a kiedy odbior?
      Choruje pan na jakies choroby przewlekle? Nie! I rzuca cala siatke lekow
      nasercowych itp.
    • conveyor Re: najgłupsze teksty pacjentów i lekarzy 21.09.06, 20:20
      Z zargonu anestezjologicznego:
      - W jakim wieku ta przepuklina?
      - Co z kryptorem? - Lezy i rzyga.
      - Panie doktorze, pan go przydusi, bedzie latwiej wklucie zalozyc.
      itd, itd.
    • water7 Re: najgłupsze teksty pacjentów i lekarzy 22.09.06, 08:37
      autentyk
      (mam 27 lat)wchodzę do lekarza internisty po skierowanie na badania i informuję
      go że mam celiakię a on na to - przecież dorośli na to nie chorują.
      ten sam lekarz czyta moją historię choroby część jest po łacinie -a tu co jest
      napisane bo nie rozumiem zadaje mi pytanie.
      U lekarza orzecznika na komisji:
      -dzień dobry
      -dzień dobry na co pani choruje
      -na celiakie
      -celiakia,celiakia..... a może pani przybliżyć bo mam wrażenie że kiedyś o tym
      słyszałam (to lekarka orzecznik)
      • forum1986 Re: najgłupsze teksty pacjentów i lekarzy 22.09.06, 22:41
        Pielęgniarka uzupełnia kartę gorączkową,pyta babcię"stolec dziś był?"
        -A był,był taki w białym kitlu,ale już poszedł!
        • tomira74 najgłupsze teksty pacjentów i lekarzy 26.09.06, 08:26
          kilka dni temu pacjent do piel.

          A czy ja mógłbym dostać te tabletki taką zielona i różową co dostawałem tu jak
          byłem dwa lata temu bo mi pomogły...

          inny
          "A jak mi bedzie się chciało sikać to ściągnieci mi ten cewnik"

          " czy muszę byc na obchodzi bo lekarz i tak mnie nie zauważa to skocze na
          papieroska"
          • felinecaline Re: najgłupsze teksty pacjentów i lekarzy 26.09.06, 10:37
            Witaj w "sluzbowce, Tomirko" - czy to znaczy, ze wrocilas do zawodu?
    • conveyor Re: najgłupsze teksty pacjentów i lekarzy 26.09.06, 21:42
      Zargonu ciag dalszy: slynne juz spadajace dzieci, ewentualnie narzady (migdalki, etc.). Niezly musi byc bardak na bloku skoro nawet dzisiaj dziecko spadlo.
    • alergenzb Re: najgłupsze teksty pacjentów i lekarzy 26.09.06, 22:02
      Pani profesor leczy dziecko 4 lata i zaleca leki.
      Pani profesor pyta: jak długo bieże ventolin i pulmicort?
      odpowiedz: 4 lata
      Pani profesor: dlaczego tak długo?
      • anglistkaa Re: najgłupsze teksty pacjentów i lekarzy 27.09.06, 04:52
        Gdy mój termin operacji sie zbliża nagle otrzymuje telefon od lekarze (nie tego
        który miał mnie operować)
        -Witam jestem ze szpitala X z oddziału Y ma Pani wyznaczony termin operacji na
        24 XI (zeszłego roku) no i co robimy ?
    • flawia7 Re: najgłupsze teksty pacjentów i lekarzy 29.09.06, 22:49
      Dzisiejszy tekst.Miejsce: punkt szczepień.Bohaterka: matka z czwartym 6-tyg.
      dzieckiem.Dla niewtajemniczonych informacja: dzieci z rodzin
      wielodzietnych(trzecie i następne) otrzymują nieodpłatnie dodatkowe szczepienie
      PedvaxHIB.I tekst: "położna mi kazała powiedzieć,że to jest czwarte dziecko i ma
      dostać szczepienie na AIDS czy na coś...".
      • karolina988 Re: najgłupsze teksty pacjentów i lekarzy 30.09.06, 09:13
        umowilam sie do lekarza,zapisała mnie pielegniarka,ale zadzwonilam zeby
        przełozyć wizytę.
        ona mowi: -Karolina Kwiatkowska?Dobrze już skreślam
        ja: -tak
        ona: - na jaki dzień?
        ja: - na Srodę
        ona: -poproszę imię i nazwisko...
        ja: - Karolina Kwiatkowska
        ona: - no tak , głupio pytam,przed chwilą skreśliłam.
    • skalunia79 Re: najgłupsze teksty pacjentów i lekarzy 06.10.06, 22:17
      rozmowa na IP:
      Lekarz: Co się stało że pan przyszedł do szpitala o 3.00?
      Pacjent: Bo mnie kleszcz ugryzł
      L: to proszę mi go pokazać
      P: Ale już go nie ma bo sobie wyciągnąłem
      L: To po co pan przyszedł?
      P: Bo mam wrażenie że nóżki mu zostały.....


      Albo jeżdżąc w pogotowiu zostaliśmy wezani o 4.00 do bólów brzucha, wchodzimy
      do mieszkania a pacjent siedzi na fotelu przerzuca programy pilotem a na
      pytanie o bóle odpowiada że nic go nie boli tylko od 2 miesięcy ma krostę na
      brzuchu i właśnie doszedł do wniosku że ta krosta mu zaczyna negatywnie wpływać
      na psychikę, prosi o pomoc... Nóż się w kieszeni otwiera...szczególnie o
      czwartej nad ranem...

      Albo wezwanie do nieprzytomnego...wchodzimy z pośpiechem i pytamy się młodego
      pijenego mężczyzny gdzie leży nieprzytomny? A on odpowiada: "Schował się pod
      kołdrę bo się wstydzi wyjść..."
    • lohengrin4 Re: najgłupsze teksty pacjentów i lekarzy 23.12.06, 10:25
      przed nami 4 doby dyżuru w związku z układem weekend-dni świąteczne.
      Moim zdaniem dyżury te cechuje "izomorfizm", tzn. taki sam zakres usług można
      uzyskać dziś, tzn. 23 grudnia o godzinie 10, co np. 25 grudnia o godzinie 17,
      czy 3 w nocy.
      Wytłumaczcie mi więc, w imię czego pacjenci (mowa o dyżurze opieki całodobowej)
      przychodzą dziś ze sprawami tak czy owak nie kwalifikującymi się na dyżur
      (kaszel od tygodnia bez innych objawów itp), tłumacząc że przychodzą dziś BO SĄ
      ŚWIĘTA?
      Przecież to co uzyskają dziś o 10 jest tym samym co uzyskaliby np w 1 dzień
      świąt o 12. Zwłaszcza że w większości przypadków w ogóle nie ma u nich potrzeby
      badania - no ale to urok dyżuru całodobowego i tak jest od zawsze.
      No ale tekst "przychodzę dziś bo idą święta" to absolutny hicior głupich
      tekstów. Bowiem przychodzi dziś na taki sam dyżur jaki będzie w święta.
      • apetina4 Re: najgłupsze teksty pacjentów i lekarzy 23.12.06, 11:34
        Pacjent tego nie wie i nie musi wiedzieć.
        Tak samo ty nie wiesz tego, co wie on.Proste, prawda?
        :));));));));));));));)
        • lohengrin4 Re: najgłupsze teksty pacjentów i lekarzy 23.12.06, 12:44
          Uśmiechy przyjmuję, resztę nie.
          I błagam, nie pisz w tym stylu "Proste, prawda?".
          Bo to nie tak.

          Niedawno na tym forum pisałem o powiedzeniu, by wszystko upraszczać jak się da
          (co jest działaniem chwalebnym), ale NIE BARDZIEJ.

          Piszesz:
          > Pacjent tego nie wie i nie musi wiedzieć

          Ja wiem, że w zasadzie nie musi. Ale "w zasadzie", oraz - nie musi ale może.
          Nie bronię się przed badaniem chorych. Ale nie o tym jest ten wątek.
          Chory może przyjść "z niczym" i jest to jego prawo - to ja mam stwierdzić że
          faktycznie "nic" mu nie jest. Chociaż i tu istnieje granica. Ale to inny temat.
          Więc niech przychodzi. Ale niech nie mówi że przychodzi w sobotę (choć jego
          objawy, co też SAM ON STWIERDZA! trwają od tygodnia, i nie mają tendencji do
          zmiany) tylko dlatego, żeby nie przyjśc w poniedziałek, który akurat jest
          świąteczny.
          Chodzi o to że RÓWNIE DOBRZE może przyjśc w poniedziałek, skoro i tak
          przychodzi, bowiem - objawy są od 8 dni bez zmian, skoro już nie przyszedł
          wczoraj (co było słuszne - był czynny POZ), to może przyjść równie dobrze dziś
          jak i 25 grudnia.
          Nie mam pretensji, że przychodzi dziś, tylko podkreślam to co jest tematyką
          tego wątku - najgłupsze wypowiedzi.
          Skoro nic się nie zmienia ani w stanie jego zdrowia, ani - przede wszystkim - w
          trybie pracy (i dziś i 25 grudnia jest dyżur), to mówienie że przychodzi dziś
          bo są święta i chce sprawę załatwić (w domyśle tak jakby dziś była inna forma
          świadczenia usług przez lekarza niż 25 grudnia) - to jest głupi tekst.
          Gdyby ten sam pacjent przyszedł wczoraj do POZ i powiedział to samo - to byłoby
          logiczne, konsekwentne, w ogóle super.
          Dziś jest to totalna bzdura i tylko o tym piszę.
          I nie jest to proste, i nie da się tego skwitować twoimi słowami

          "Tak samo ty nie wiesz tego, co wie on".

          Nie chodzi o abstrakcyjny poziom ogólności, tylko o fakt, że zaprezentowałem
          kolejny przykład z najgłupszych wypowiedzi pacjentów.
          To że nie wiemy wszystkiego, nie rozgrzesza nas w przypadku mówienia
          piramidalnych głupot.



          • nervenarzt Re: najgłupsze teksty pacjentów i lekarzy 23.12.06, 16:40
            W ambulatorium chirurgicznym, sobota 23.00:

            - jest tu jakis lekarz? Bo ja tak PRZY OKAZJI.. bo zona szla do ambolatorium
            internistycznego...
            - (no.. dla mnie to qrna zadna okazja..:(( )
          • slav_ Re: najgłupsze teksty pacjentów i lekarzy 23.12.06, 16:46
            Abstrahujesz Pan od układu odniesienia.

            :-)
            • lohengrin4 Re: najgłupsze teksty pacjentów i lekarzy 23.12.06, 17:49
              niewątpliwie tak, ale jestem tylko JAKIMŚ lekarzem ;-).
              • apetina4 Re: najgłupsze teksty pacjentów i lekarzy 23.12.06, 18:38
                Słuchaj lohengrin4, jeśli nie będzie to dla Ciebie
                problemem,to moze ja zawitam z moją przewlekłą
                dolegliwoscią np.jutro wieczorkiem, bo wcześniej
                niestety nie dysponowałam czasem:).Przy okazji
                podzielimy sie opłatkiem, pokolędujemy:))
                Zgoda?
                • apetina4 Re: najgłupsze teksty pacjentów i lekarzy 23.12.06, 18:43
                  Właśnie JAKIŚ TAM lekarz jest mi potrzebny:)
                • lohengrin4 Re: najgłupsze teksty pacjentów i lekarzy 23.12.06, 19:13
                  > Przy okazji
                  > podzielimy sie opłatkiem, pokolędujemy:))

                  A potem mały donosik do Izb Lekarskich o przekraczaniu granic profesjonalnego
                  kontaktu lekarz-pacjent?

                  Możesz zawitać o dowolnej porze do placówki, w której się zajmują przewlekłymi
                  dolegliwościami i są gotowi czynić do o dowolnej porze, np. w wybranej przex
                  Ciebie porze Wigilii. No chyba że Twoją przewlekłą dolegliwością jest
                  samotność - tą się słabo leczy w Wigilię.

                  I jeszcze jedno - rozumiem prowokująco-żartobliwy i tonizujący ton Twojej
                  wypowiedzi, ale pozwolisz, że zacytuję i skomentuję serio: "bo wcześniej
                  niestety nie dysponowałam czasem".
                  No właśnie. Tak mówią pacjenci a potem chcą poważnego traktowania.
                  Po kolei-
                  można sobie wyobrazić - i nie tylko wyobrazić, bo istnieją takie placówki,
                  których czas pracy dostosowany jest do obecnego stylu życia, ot choćby prywatne
                  przychodnie, przyjmujące śladowe ilości pacjentów rano, za to rzesze po
                  południu i pracujące np. do godziny 22. Ale są to przychodnie prywatne.
                  Pewnego rodzaju luksus.
                  W publicznym systemie ochrony zdrowia kierujemy się zdrową i logiczną zasadą,
                  że ktoś kto pilnie potrzebuje pomocy ją otrzymuje, ktoś kto jej nie wymaga
                  zaraz, może czekać - i stąd irytacja lekarzy POZ na pacjentów przychodzących o
                  17:55 i mówiących że wcześniej nie mogli bo pracowali i inne takie bzdury.
                  Jeśli mogli pracować cały dzień, to na pewno nie muszą uzyskać porady o 17:55
                  (POZety kończą pracę o 18:00).
                  Jeśli ktoś nie miał czasu przyjść z tygodniowym kaszlem w piątek, to na pewno
                  nie musi być zbadany na dyżurze w sobotę.

                  Przy okazji - Wesołych Świąt.



                  • apetina4 Re: najgłupsze teksty pacjentów i lekarzy 23.12.06, 19:27
                    Ja sobie bardzo chwalę jesli lekarz
                    odrobinę :)przekracza granicę lekarz-pacjent:)
                    nie widze w tym nic niewłaściwego.Ot,holistyczne podejscie.
                    Mówię serio.Nie musisz mi tego wszystkiego tłumaczyć,znam to
                    wszystko.
                    A teraz tez zupelnie serio, widzę,że czujesz się wypalony.
                    Przy okazji-WESOŁYCH ŚWIĄT
                    • lohengrin4 Re: najgłupsze teksty pacjentów i lekarzy 23.12.06, 19:58
                      > Mówię serio.Nie musisz mi tego wszystkiego tłumaczyć,znam to
                      > wszystko

                      Też mam takie wrażenie. Tylko w takim razie skąd te stwierdzenia, że pacjent
                      nie musi wiedzieć wszystkiego, skoro wiadomo, że nie o "wszystko" chodzi?
                      Terapeutyczna klaryfikacja? Żebym sobie uświadomił że irytuje mnie to czy tamto
                      nie "samo przez się" tylko z powodu mojego wypalenia?
                      Koncepcja dobra jak każda inna. Ja czuję się sfrustrowany, ale nie wypalony.
                      Pozdrawiam świątecznie.
                      • kobietazsercem42 Re: najgłupsze teksty pacjentów i lekarzy 23.12.06, 21:38
                        Lohengrin4 co tak Cie frustruje?
                        Moze serduszka przyjaznego brak?
                        • lohengrin4 Re: najgłupsze teksty pacjentów i lekarzy 24.12.06, 08:27
                          Przecież piszę tu wciąż o tym.

                          Brak logiki, sprzeczności w wypowiedzi.
                          Brak logiki w działaniu (co usprawiedliwiam łatwiej, gdy chodzi o pacjenta,
                          który, jak wiem, niezależnie od wszystkiego zawsze ma prawo przyjść, choćby sam
                          twierdził, że w sumie przychodzi z niczym i jego domniemanie szybko się
                          potwierdza).

                          Brak możliwości obrony lekarzy przed dyktaturą pacjentów (i dyktatura i brak
                          możliwości obrony są umocowane prawnie i namaszczone przez przepisy instytucji
                          kontrolnych).

                          Niska gratyfikacja.

                          Konieczność pracy non stop.

                          A bardziej od powyższych - idiotyczne dążenia (wiem że mało skuteczne) do
                          ograniczenia możliwości praktykowania przy braku działań idących w stronę
                          poprawy zarobków. To tak naprawdę boli bardziej od samych niskich zarobków-
                          nie mam dużych potrzeb.
                          Przeraża mnie i zdumiewa (choć w sumie nie powinno, znam liczne przykłady
                          podobnych sytuacji) gdy władza usiłuje wprowadzić przepis o określonych
                          skutkach i argumentuje, że wprowadzenie go ma na celu to czy tamto, podczas gdy
                          natychmiast wiadomo, że będzie wręcz przeciwnie.
                          Logika władz opiera się na myśleniu płytkim, takim, które sprawia pozory
                          sensowności, ale nie ma w tym krzty doświadczenia. Podwyższenie podatków na
                          prostą logikę powinno dać więcej kasy, daje mniej. Surowsze kary powinny
                          skutkować spadkiem przestępczości, nie skutkują, czasami ją zwiększają.
                          Ograniczenie czasu pracy lekarza NIE SPOWODUJE jego lepszej formy
                          psychofizycznej, a w sposób oczywisty przyczyni się do OBNIŻKI tej formy.
                          To tak proste, że aż bolesne, że trzeba to powtarzać.

                          Itd. itd.

                          To mnie frustruje.

                          Mam przyjazne serduszka dookoła siebie.
                          Ale to nie powód, bym tylko śpiewał psalmy dziękczynne i klaskał w dłonie.


                          • iza42 Re: najgłupsze teksty pacjentów i lekarzy 24.12.06, 10:24
                            Kolezanka z dzieckiem mieszkajaca na stale za granica spedzala wakacje z Polsce .
                            Pech chcial ,ze dziecko zachorowalo wiec wybrala sie z wizyta do pediatry.
                            Dziecko ma nazwisko angielskie. Lekarz dlugo wpatruje sie w karte , potem w
                            dziecko , wreszcie mowi Prosze pani, to dziecko to chyba nie nasze ?
                            Zgoda , nie nasze -mowi kolezanka , przeciez pierwszy raz widze pana na oczy.
                            • vlad Re: najgłupsze teksty pacjentów i lekarzy 25.12.06, 12:22
                              Robię cięcie cesarskie a pacjentka odzywa się do mnie tymi słowy:
                              "Panie doktorze ale teraz to musimy sie jakos zabezpieczyc , żeby znowu nie było
                              wpadki ".
                              Anestezjologiczna mało nie spadła z krzesełka z tłumionego śmiechu.
                              Instrumentariuszka zrobiła wielkie oczy a pacjentka kontynuuje:
                              No bo pamięta pan, że miał mi pan załozyc wkładkę i nie zdążyliśmy bo zaszłam w
                              ciąże...
                              To by było w temacie "uzywanie liczby mnogiej przez pacjentów i lekarzy"
                          • apetina4 Re: najgłupsze teksty pacjentów i lekarzy 25.12.06, 12:03
                            lohengrin napisał
                            >mam przyjazne serduszka...
                            Ale jednego, które kocha nie masz,to widac.:(
                            • maga_luisa Re: najgłupsze teksty pacjentów i lekarzy 26.12.06, 11:06
                              Myślę, że to nie Twoja sprawa, a poza tym bez związku z tematem.
                              • apetina4 Re: najgłupsze teksty pacjentów i lekarzy 26.12.06, 13:47
                                mago_luiso mogę tu pisać wszystko to,co nie
                                obraza innych i jest zgodne z prawem.Nie widze
                                nic złego w tym co wyzej napisałam.Nie wtrącaj
                                wiec swoich kąśliwych uwag i poczytaj nasza
                                wcześniejsza rozmowe z lohaengrinem.Intuicja
                                znowu mnie nie zawodzi,nastepna z problemami
                                osobistymi,ot proza życia.Czyzby ktoś zakłócił
                                świąteczny nastrój?
                                • konti7 "Masz babo tupet..." (cyt.) 26.12.06, 15:02
                                  apetina4 napisała:

                                  > mago_luiso mogę tu pisać wszystko to,co nie
                                  > obraza innych i jest zgodne z prawem.Nie widze
                                  > nic złego w tym co wyzej napisałam.

                                  Jak to mowia-czas na kontrolne badanie wzroku.

                                  Nie wtrącaj
                                  > wiec swoich kąśliwych uwag i poczytaj nasza
                                  > wcześniejsza rozmowe z lohaengrinem.

                                  Jak w cytacie.

                                  Intuicja znowu mnie nie zawodzi,nastepna z problemami
                                  > osobistymi,ot proza życia.

                                  Mozesz sobie i innym oszczedzic pseudopsychologii forumowej? Albo zmien forum
                                  (jesli nie mozesz) na blizsze zainteresowaniom.


                                • maga_luisa Re: najgłupsze teksty pacjentów i lekarzy 26.12.06, 23:05
                                  "mogę tu pisać wszystko to,co nie
                                  > obraza innych i jest zgodne z prawem."

                                  Ja też, apetino4.
                                  Nie na miejscu zatem jest twoje: "Nie wtrącaj
                                  > wiec swoich kąśliwych uwag".

                                  Opowiedz w takim razie coś jeszcze na temat problemów osobistych Lohengrina i
                                  moich. Twoja przenikliwość jest tak fascynująca...
                                  • apetina4 Re: najgłupsze teksty pacjentów i lekarzy 26.12.06, 23:25
                                    Ty jesteś fascynujaca:)Mogłabym wiele,
                                    ale wówczas sprawiłabym Tobie przykrość,
                                    a nie chcę tego.
                                    • maga_luisa Re: najgłupsze teksty pacjentów i lekarzy 27.12.06, 12:00
                                      Mogłabyś wiele? Na przykład przejrzeć inne fora i opowiedzieć tu o moich
                                      kolejach losu? A o tym tu rozmawiamy, Apetino?
                                      Lohengrin, jak widać poniżej, tez nie jest zachwycony wycieczkami osobistymi pod
                                      jego adresem.
                                      • apetina4 Re: najgłupsze teksty pacjentów i lekarzy 27.12.06, 15:13
                                        Nie szukam po innych forach,
                                        wystarczy spojrzenie pod innym
                                        kątem na to co tutaj piszecie.
                                        Ale nie mam najmniejszego zamiaru o tym
                                        pisac.I tak was lubię:)
                                      • lohengrin4 Re: najgłupsze teksty pacjentów i lekarzy 28.12.06, 19:33
                                        > Lohengrin, jak widać poniżej, tez nie jest zachwycony wycieczkami osobistymi
                                        > pod jego adresem.

                                        Nie tyle samymi wycieczkami (w końcu to forum, więc i osobiste wycieczki są
                                        wpisane w reguły gry), co wnioskami. Tyle że dzięki temu się bawię, a nie jest
                                        mi przykro - bo wnioski Apetiny są błędne (te o serduszku), czyli dla mnie
                                        podwójne zwycięstwo - nie jest tak jak ona myśli, a tak jak jest faktycznie, to
                                        też punkt dla mnie ;-)).
                                        Ludzie posiadający jak to tu zostało określone, "to jedno serduszko, które
                                        kocha", też mogą byc upierdliwi, czepliwi, sfrustrowani.
                                        Poza forum nie jestem takim potworem i frustratem, tzn. poglądy te same, ale
                                        ogólny wizerunek pogodny ;-).

                                        Taka świąteczna refleksa ;-)))/

                            • lohengrin4 Re: najgłupsze teksty pacjentów i lekarzy 27.12.06, 10:16
                              > Ale jednego, które kocha nie masz,to widac.:(

                              Poza tym mam dwa garby, pryszcze, słucham Ich Troje, medycynę skończyłem za
                              kasę rodziców, maturę zresztą też załatwiłem itp.
                              To przecież też widac z moich postów ;-)).
                              Pozdrawiam.
                              • apetina4 Re: najgłupsze teksty pacjentów i lekarzy 27.12.06, 15:17
                                twoje garby są piękne,na pryszcze mam sposób
                                ich Troje,hmmm niektore zniosę, a wyksztalcenie?
                                tez do załatwienia, istnieja Uniwersytety
                                Trzeciego Wieku.Wyznaję tez zasadę,by uczyć się
                                przez całe życie.:)
                                Zdrówka.
    • conveyor Re: najgłupsze teksty pacjentów i lekarzy 25.12.06, 11:53
      Wizyta anestezjologiczna przed TURP-em.
      Pytam pacjenta czy przyjmuje Polopiryne, Aspiryne albo Acard.
      Pacjent:- Ja tylko zony spytam. Po czym wylatuje z sali, po chwili wraca i mowi ze nie przyjmowal.
      "Male biale tabletki od serca" to standard o ktorym nie warto wspominac.
      • iza42 Re: najgłupsze teksty pacjentów i lekarzy 27.12.06, 21:10
        Pielegniarka OIOMu pediatrycznego takimi slowami zawiadamia lekarza dyzurnego o
        nowym przyjeciu " Doktorze , mamy dziecko! "
    • aga857 na dyżurze kardiologicznym 29.12.06, 17:10
      Telefon na dyzurze do Oddziału Kardiologii, odbiera pielęgniarka:
      - Chciałabym rozmawiać z doktorem kardiologiem.
      Dostaję słuchawkę - słucham- Kinga Iksińska
      P : Chcialabym rozmawiać z doktorem
      Ja: słucham , Iksińska
      P: Ale ja bym chciała z doktorem dyzurnym
      Ja: słucham, to ja jestem
      P: Ale tam musi być jakiś doktor
      Ja: Tak, to ja
      P: To na dyzurze nie ma żadnego doktora?
      Ja: Jestem ja, jestem kobietą i lekarzem dyzurnym
      P; No to trudno...
      • metamorphosis4 Re: na dyżurze kardiologicznym 29.12.06, 23:17
        He hehe... dobre :)
        Pewnie pan wziął coś na zaburzenia erekcji i nie wiedział czy wystarczający
        odstęp od fibrata zrobił. Jak tu się zwierzyć z takiego problemu kobiecie?
        :)))
        • iza42 Re: na dyżurze kardiologicznym 29.12.06, 23:44
          z tego co napisala aga wynika ,ze dzwoniaca byla kobieta , wiec nie sadze aby
          zglaszala takie dolegliwosci. Mysle ,ze przyczyna jest bardziej prozaiczna -
          wielu ludziom nawet w obecnych czasach jakos jest trudno zrozumiec ,ze lekarzem
          na dyzurze moze byc kobieta.
          • metamorphosis4 Re: na dyżurze kardiologicznym 29.12.06, 23:57
            no fakt izo. Nie doczytałam dokładnie ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka