monikaa13
31.07.07, 20:49
witam
wrocilam ze slowacji gdzie bylam z mezem i corka 8msc, bardzo obawialam sie
tego wyjazdu ale bylo super naprawde
wyjechalismy w nocy, na miejscu bylismy o 15, podroz trwala 15 godzin, w nocy
luzik ale od 10 koszmar tem 36 stopni corka zlana potem cala mokra, pod
koniec przystanki co godzine
ale w koncu dotarlismy do pensjonatu Maria w Bodicach kolo tatralandi,
miejsce super, pensjonat idealny, w pokojach lazienka, brak tv
super jedzonko, dosc tanio, przemili ludzie
corka o dziwo zachowywala sie bardzo grzecznie, w nocy spala jak w domu, od
20 do 7 w dzien wszytsko bylo ok, oprocz zupki, ktora podalismy tylko dwa
razy, a przez reszte dni tylko mleko, poniewaz cork aza nic zupki nie chciala
tam jesc
kapalismy w brodziku na specjalnej gabce do kapieli, pierwsze dwa dni
koszmar, ryk na maksa, ale na trzeci dzien juz sie przyzwyczaila i fajnie sie
kapala, potem jedzonko i spanko, bez zadnych problemow
bylismy w dwoch jaskiniach, na szczyt wjezdzalismy wyciagami krzeselkowymi,
bylismy w liptowskim janie i w tatralandi, mala sie tak pluskala jak nigdy,
a chodzilismy na basen
bylo naprawde super
jedzcie z dzieciakami i nieczego sie nie obawiajacie
z powrotem wyjechalismy o 22 i bylismy w domu o 10 wiec spokojnie, mala cala
noc spala