1802l
11.08.07, 15:38
Czytał ktoś "Panie z Missalonghi" Colleen MC CULLOUGH? Czyta się
nieźle, ale moim zdaniem autorka zerżnęła od LMM. Chyba - że to jak
za dawnych dawnych czasów - trybut dla autorki...
Ale ja wolę Joannę/Valancy od Missy. No i ślub, którego podłożem
jest kłamstwo... Missy świadomie oszukuje Johna Smitha, że jest
umierająca. A facet nienawidzi kłamstwa, więc Missy musi łgać do
końca życia. Ale fragmenty sa fajne, np. kąpiel Missy w ciepłym
źródełku, różne obserwacje obyczajowe.