Dodaj do ulubionych

Motokurs (W-wa) - u kogo jazdy doszkalające?

IP: *.centertel.pl 06.02.08, 15:08
Jutro mam ostatnią jazdę, nie jestem zachwycona swoim instuktorem prowadzącym,
ale nie chciałabym też zmieniać OSK. U kogo warto dokupić jazdy doszkalające?
Jestem załamana placem - na mieście idzie mi przyzwoicie, ale łuk...:-(
Obserwuj wątek
    • Gość: inka Re: Motokurs (W-wa) - u kogo jazdy doszkalające? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.08, 16:04
      Gość portalu: kursantka napisał(a):

      > Jutro mam ostatnią jazdę, nie jestem zachwycona swoim instuktorem
      prowadzącym,
      > ale nie chciałabym też zmieniać OSK. U kogo warto dokupić jazdy
      doszkalające?
      > Jestem załamana placem - na mieście idzie mi przyzwoicie, ale
      łuk...:-(

      A u kogo robisz? I dlaczego nie jesteś zachwycona? Bo ja się
      wybierałam do Pana Maćka...
      • Gość: kursantka Re: Motokurs (W-wa) - u kogo jazdy doszkalające? IP: *.centertel.pl 06.02.08, 16:23
        Nie jestem zadowolona z obecnego instuktora, bo:
        - często odwoływał jazdy (dzień wcześniej) - bez ważnego powodu
        - nie zwracał uwagi na błędy jakie popełniam - uświadomił mi to dopiero
        instruktor, z którym miałam zastępstwo (niestety ma strasznie dużo kursantów +
        wyjeżdża niedługo na urlop)
        - w czasie chyba każdej jazdy podjeżdżaliśmy gdzieś coś załatwić
        Tak, wiem - przecież mogłam zmienić instruktora wcześniej, ale po prostu
        zabrakło mi odwagi...
        Pana Maćka nie znam.
        Zależy mi na jazdach Toyotą.
        • Gość: Grażyna Re: Motokurs (W-wa) - Odradzam! IP: *.acn.waw.pl 06.02.08, 16:57
          W tej szkole nie ma dobrych instruktorów a większość aut to stare
          Ople Corsa więc lepiej poszukaj gdzieś w profesjonalnej firmie jazd
          doszkalających.
          • Gość: 1959 Re: Motokurs (W-wa) - Odradzam! IP: *.chello.pl 09.02.08, 21:07
            Grażynko! smutno mi jak czytam takie pierdoły. Mamy nowiuteńkie Yarisy, a nasze
            Corsy to auta z 2004 roku. Jeśli one są stare to Ty w porównaniu z nimi jesteś
            mumią!!!
          • Gość: opelek Re: Motokurs (W-wa) - Odradzam! IP: *.acn.waw.pl 09.02.08, 23:43
            Aleś się Grażyna popisała znajomością aut :):):):):):):)
    • Gość: Konrad Re: Motokurs (W-wa) - u kogo jazdy doszkalające? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.08, 18:12
      W ostatnich dniach miałem w MOTOKURSie 4h doszkalające. Nie znałem wcześniej tego OSK; zdecydowałem się na nich bo mają siedzibę niedaleko Radarowej i dysponują Yarisami.
      Jeździłem z p. Janem i jestem bardzo zadowolony. Przesympatyczny, opanowany, kulturalny człowiek. Spokojnie tłumaczył każdy manewr, pomagał skorygować błędy. Miałem kłopoty z łukiem (na Corsie), na Toyocie też szło średnio, więc nauczył mnie swojego, bardzo prostego sposobu (szybki obrót kierownicą między 2. a 3. słupkiem, szybko odkręcić kiedy samochód ustawi się równolegle do linii łuku). Po kilku próbach zaczęło wychodzić bezbłędnie.
      Mój instruktor prowadzący z innego OSK też jest świetnym człowiekiem i fachowcem, jednak nie dysponuje Toyotą. Przyznam, że obawiałem się spotkania z innym "nauczycielem" - niepotrzebnie, tylko na tym skorzystałem.
      Dzisiaj zdałem egzamin.
      • Gość: kursantka Re: Motokurs (W-wa) - u kogo jazdy doszkalające? IP: *.centertel.pl 06.02.08, 19:35
        Konrad, a gdzie zdawałeś egzamin? Ja będę na Bemowie - czy p.Jan zna te okolice
        czy preferuje raczej przygotowywanie do egzaminu na Odlewniczej? Czy pokazywał
        Ci co gdzie się znajduje w Toyocie (np.światła)? I jeszcze jedno pytanie - ile
        kosztuje godzina jazdy doszkalającej?
        • Gość: Konrad Re: Motokurs (W-wa) - u kogo jazdy doszkalające? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.08, 20:11
          Zdawałem na Radarowej, przeniosłem się tam właśnie z Bemowa :).
          O innych ośrodkach rozmawiałem z p. Janem tylko ogólnie. Z jego wypowiedzi wynikało, że zna zarówno okolice Powstańców jak i Odlewniczej (ogólnie widać, że człowiek ma spore doświadczenie w tym, co robi).
          Całą "osługę" samochodu (zarówno deskę rozdzielczą jak i to, co pod maską) pokazał mi bardzo dokładnie (łącznie z uwagami typu żebym nie nazywał miernika poziomu oleju "bagnetem" bo jest kilku egzaminatorów, którzy się do tego przyczepią).
          Koszt godziny - 45zł.
          Jeśli chcesz to namiary mogę Ci wysłać na maila, możesz też poprosić o niego w OSK.
          • Gość: kursantka Re: Motokurs (W-wa) - u kogo jazdy doszkalające? IP: *.centertel.pl 06.02.08, 21:02
            Dziękuje za informacje. Mam nadzieję, że dzięki panu Janowi jazda znowu zacznie
            mi sprawiać przyjemność:)
            Pozdrawiam
      • Gość: Yoa Re: Motokurs (W-wa) - u kogo jazdy doszkalające? IP: *.lama.net.pl 10.02.08, 17:51
        Ten pan Jan to raczej kiepski instruktor.. Po co ci prawko skoro łuk
        umiesz wykonać tylko tą "magiczna" metoda na słupki?? Chcąc
        zaparkować przed domem rozumiem że rozstawiasz słupki i wykonujesz
        te magiczne czynności hehehe... pogratulować wspaniałego naucyciela
        ale to nie odosobniony przypadek niestety....
        • Gość: Maciek Re: Motokurs (W-wa) - u kogo jazdy doszkalające? IP: *.chello.pl 10.02.08, 20:43
          kolego lub koleżanko Yoa, jeśli chcesz wyrazić opinię o instruktorze to
          najpierw nim zostań. Przed że stawia się przecinek, a nauczyciel pisze się z cz,
          a nie z c. Natomiast odosobnionym przypadkiem jesteś Ty. Pan Jan jest jednym z
          najlepszych instruktorów w Warszawie. On lepiej od Ciebie wie jak przygotować
          Was do egzaminu. W praktyce, oczywiście nie wozimy słupków, ale chodzi tylko o
          to, żebyście przebrnęli przez egzamin. Prawdziwa nauka jazdy zaczyna się
          później, w realu. Piszę to w nadziei, że jesteś tylko kursantem, bo jeśli
          konkurencyjnym instruktorem, to Ci współczuję!. Proszę, umów się z Panem Jankiem
          na jazdę, a później jeszcze raz coś ciekawego napisz.
          • Gość: Yoa Re: Motokurs (W-wa) - u kogo jazdy doszkalające? IP: *.lama.net.pl 11.02.08, 15:44
            Czyżby moja wypowiedź była aż tak fachowa, że sądzisz, że jestem
            istruktorem ;-P Zaszczyt w takim razie.. Dla twojej wiadomości
            jestem świeżo upieczonym kierowcą. Wypowiadam się z punktu widzenia
            osoby, która niedawno skończyła kurs i zdała egzamin. Marne zaczepki
            o literówkach - przemilcze. Jeżeli ktoś nie ma sie do czego doczepić
            szuka dziury w całym. Przedstawiłam swoją opinie, w końcu od tego
            jest forum, a to czy wieźmiesz to sobie do serca to już zależy tylko
            od ciebie. Poczytaj sobie inne tematy na tym forum. Metoda na słupki
            nie zawsze zdaje egzamin. Więc nie mów, że pokonanie łuku w taki
            sposób gwarantuje, że zdasz plac.
            • Gość: maciek Re: Motokurs (W-wa) - u kogo jazdy doszkalające? IP: *.chello.pl 12.02.08, 20:59
              Drogi lub droga Yoa, twojej wypowiedzi do fachowości jest tak daleko jak z
              Warszawy do bieguna północnego. Branie Ciebie za instruktora byłoby katastrofą.
              Ja sugerowałem, żebyś najpierw nim został/a zanim zaczniesz formułować zasady
              nauczania. A tak zwana literówka jest bardzo ważna bo o zgrozo w dobie nie
              czytania książek zatracamy polski język. Na forum dyskutujemy, ale dlaczego
              musimy robić to w narzeczu dzikich, obcych ludów? Ja nie muszę czytać innych
              opinii i tematów odnośnie łuku. Jeśli twierdzę, że można go bez pudła tak
              wykonać to pochyl głowę żółtodziobie i przemilcz bo jak sam/a wspomniałeś jesteś
              świeżo upieczonym "kierowcą" a ja fachowcem. Problem polega na tym czy twój!!!
              instruktor dobrze Cię tego nauczył.
        • Gość: Konrad Re: Motokurs (W-wa) - u kogo jazdy doszkalające? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.08, 21:05
          Prawko potrzebne mi jest, by jeździć samochodem.
          Dziękuję za troskę, ale nie musisz się o mnie martwić. Zaparkować umiem. Zrobić łuk "na wyczucie" też potrafię, jednak wolałem nie ryzykować, że właśnie na egzaminie zdarzy mi się potknięcie (bo, jak napisałem, różnie z tym bywało). Ogólnie wolę sobie ułatwiać życie jeśli akurat mam taką możliwość i nikomu to nie zaszkodzi; wiedząc, że zrobienie w tej konkretnej sytuacji obrotu kierownicą wystarczy (i nie będzie w tym żadnej magii, tylko fizyka) - robię go. Nie świadczy to ani o braku umiejętności parkowania ani tym bardziej o instruktorze - co najwyżej o moim lenistwie.

          Nie będę się powtarzał i po raz kolejny chwalił p. Janka, bo taki post w żaden sposób nie może mu zaszkodzić. Świadczy nie o jego profesjonaliźmie a o Twoim "czepialstwie" :).
          Pozdrawiam,
    • adam-1972 Re: ja doszkalałem sie w zielonym listku 06.02.08, 18:14
      ja ci polecam instruktora z zielonego listka pana Rysia
      wykupiłem u niego kilka jazd i nauczył mnie wiecej przez pare godz
      niż nauczyłem sie na kursie. facet podchodzi rzetelnie tłumaczy z
      wielkim spokojem pyta w czasie jazdy i jest miły. ja zdałem za
      drugim razem ale pierszy niezaliczony egzamin to była moja wina bo
      wymusiłem, ale za drugim razem poszło jak po maśle.
      naprawdę gorąco polecam
      tel. moge przesłać na emaila mój facet_wawa34@op.pl
      • nioma Re: ja doszkalałem sie w zielonym listku 06.02.08, 19:53
        Ja mam jazdy doszkalajace z panem janem i jestem bardzo zadowolona,
        przede wszystkim jest sympatyczny i rzetelny, wszystko mi tlumaczy
        na biezaco i od razu zwraca uwage na bledy.
        Jezdzimy na Toyocie i na Oplu. Samochody sa w doskonalym stanie.
        • Gość: krzyś polecam Maćka IP: *.acn.waw.pl 06.02.08, 20:06
          zdałem za pierwszym. Pan Maciek świetnie uczy.
        • Gość: Cezary Cezary Re: ja doszkalałem sie w zielonym listku IP: *.centertel.pl 22.02.08, 00:44
          Ja robilem akurat kurs w Liściu i z liścia to bym im najchętnie wyjechał.Ledwo
          udało mi się wyjeździć te 30 godz (przeważnie z dziesięć min. przed już stałem
          na Bankowym)dostać zaświadczenie było ciężko. Teraz doszkalam się u pana Roberta
          w Motokursie i to jest właściwy fachowiec. Można z całą odpowiedzialnością go
          polecić. Pan Mirek też jest fajny, ale bardzo zarobiony.
    • instruktor-1972 Re: Motokurs (W-wa) - u kogo jazdy doszkalające? 06.02.08, 20:14
      cześc kursantka mam toyotę jak chcesz sie podszkolić to zapraszam
      • Gość: absolwent kursu-R. Re: Motokurs (W-wa) - u kogo jazdy doszkalające? IP: *.centertel.pl 07.02.08, 00:01
        Tak zajrzałem po dłuższej przerwie i widzę, że piszecie na temat mojej szkoły.
        Robiłem u nich w(Motokursie) dwa kursy. Jesen na motocykl (zdałem od pierwszego
        razu) i na auto (poszło za drugim) Jazdy miałem z Rafałem i Darkiem na
        motocyklach. Naprawdę klasa. Mają nawet swój warsztat na Połczyńskiej i doradzą
        jak kupić, bo świetnie się na tym znają. Jeśli chodzi o auta to bardzo mogę
        pochwalić Mirka Karpińskiego. Bardzo dokładny i spokojny instruktor. Dwie jazdy
        miałem też z Piotrem na Corsie D, było inaczej, ale odmiana jest wskazana.
        Póżniej łatwiej o mniejszy stresior na egzaminie. Każdy uczy tego samego, ale
        nieco inaczej. Wykłady z panem Maćkiem to rewelacja. Na jazdy ciężko się do
        niego było dostać, ale jak się nie zna innych to się myśli, że wykładowca jest
        najlepszy-okazało się, że nie koniecznie. Od dwóch tyg. mam kwity i już pierwsze
        1000km za mną!!!
        • Gość: Aleksandra Re: Motokurs (W-wa) - Przestrzegam!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.02.08, 09:54
          Właściciele tej szkółki wrzucają tu na to forum masę autoreklamy a
          tak naprawdę kurs u nich to porażka.Wiele osób przede mną opisywało
          na tym forum problemy z tym ośrodkiem!
          • Gość: klęska Re: Motokurs (W-wa) - Przestrzegam!!! IP: *.acn.waw.pl 09.02.08, 23:46
            Ja myślę, że Twoim problemem jesteś ty sama. Nie potrafisz się
            nauczyć. No cóż na kogoś trzeba zwalić porażkę
            • Gość: Grzesiek Re: Motokurs (W-wa) - Przestrzegam!!! IP: 80.51.253.* 11.02.08, 19:00
              Byłem w tej szkole na kursie i mogę powiedzieć,że to wielka
              tragedia.Nie dają rady organizacyjnie zapanować nad chaosem w
              firmie.Mój instruktor w MOTOKURSIE mówi,że słabo zarabia i lada
              dzięń zmienia firmę i będę po raz czwarty u nich zmieniać
              instruktora na kolejnego.
          • Gość: Romek Re: Motokurs (W-wa) - Przestrzegam!!! IP: *.centertel.pl 10.02.08, 14:36
            Pewnie nic nie robią tylko piszą, ale chyba ktoś je pokasował, bo gdzie one niby
            są. Myślę, że żadnej reklamy to oni nie potrzebują. Raczej więcej instruktorów.
            Jak jeździłem ze swoim na każdej prawie jeździe dzwonił jego telefon służbowy
            czy przyjmie jeszcze kogoś na jazdy. Musiałem prosić żeby nie prrzyjmował więcej
            osób, bo zależało mi bardzo na czasie. Okazało się, że przy odrobinie
            poświęcenia z mojej strony udało mi się nauczyć jeździć w trzy tygodnie.
            Naprawdę wczoraj zdałem na Radarowej na Yarisie i polecam Wam ten Word, nawet
            miło było!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka