karolina33331
29.06.08, 21:21
Witajcie Dziewczynki! Właśnie wróciłyśmy z 2 tygodniowych wakacji
nad polskim morzem. Muszę się z wami podzielić tym co przeżyłam.
Ostatnio na forach modne jest bardzo użalanie się przez mamy
karmiące butelką na mamy karmiące i "powszechny terror laktacyjny".
Ja będąc na wakacjach przeżyłam rzecz dokładnie odwrotną czyli :
TERROR ANTYLAKTACYJNY.
Moja Jula ma prawie 7 miesięcy no i jak wiecie charakterna z niej
kobitka a zwłaszcza przy piersi. Ja się przestałam tym przejmować w
okolicach 5 miesiąca . Ale tym razem lekko nie było. Już pierwszego
dnia Jula nie chciała ssać, bo nie mielismy samochodu-a na wyjazdach
je tylko i wyłącznie w samochodzie:) Od samego początku na plaży
młode mamusie podchodziły do mnie z troską w oczach i pytałt
dlaczego jula tak przeraźliwie płacze. Że na pewno głodna i trzeba
jej dać jeść, bo może pokarm nie wystarcza, albo za chudy, ze na
pewno się nie najada. Ja oczywiście na początku grzecznie
odpowiadałam, że sobie sama poradzę i, ze juli nie głodzę. Ale po
kilku dniach naprawdę miałam już dosyć tego gadania zwłaszcza, ze
Jula po kilku dniach się przyzwyczaiła i wystarczyło,że co dwie
godziny nakarmiłam w namiocie i było ok. Ale troskliwe mamusie nie
odpuszcały i ciągle mnie pouczały,że płacze, bo głodna, bo ma
pragnienie i trzeba koperku dac popić albo wody. Jak już miałam
serdecznie dość to po prostu zwiewałam do domu a jula piła
spokojniutko w sypialni czasem z 3 a czasem nawet z 4 piersi aż do
ulania :)Nocami wisiała na cycach, że aż miło :)Szczytem wszystkiego
było kiedy moja sąsiadka w apartamentowcu w którym mieszkałam
zestresowała się wieczornym płaczem julki i wiecie co zrobiła?
Wyparzyła flaszkę swojej córeczki, zrobiła mieszankę i przyniosła mi
butlę pod drzwi, ale ja jej nie otworzyłam nawet drzwi, bo
wiedziałam co się święci. Nastę pnego dnia znowu musiałam tłumaczyć,
ze Jula mleka krowiego pic nie będzie, bo po pierwsze ma piers, po
drugie mleka jej absolutnie nie wolno z powodu alergii, po 3 to ja
wiem co dla niej dobre. Najśmieszniejsze, ze ta dziewczyna któa
przyniosła dla julki flachę też karmi piersią(karmienie mieszane).
Wiecie co? Tak sobie myślę,że skoro ja żadnej mamy karmiącej flachą
nie oceniam i się nie wywyższam to oczekiwałabym tego samego od
innych. Zwykłego zrozumienia, że przecież ja krzywdy mojej julce
cycem nie robię przecież. A tak ile się musiałam nagadać z marnym
skutkiem. Napiszcie co myslicie proszę