Dodaj do ulubionych

Wścibstwo bratanicy

01.07.08, 16:28
Jak pohamować wścibstwo i plotkarstwo u 9-cio latki?
Miałyście kiedyś z czymś takim do czynienia? Mieszkam w wspólnym domu z
teściami oraz ich drugim synem. W sumie 3 rodzinki. U mojego szwagra mieszka
jego córka z pierwszego małżeństwa i jego narzeczona z ich drugą córeczką.
Problem piętrzy się koło jego pierwszej córki.
Ona do tej pory mieszkała u dziadków, na piętrze, a ojciec z "nową mamą" na
parterze. Po naszym wprowadzeniu, córka szwagra dołączyła do ojca i nowo
narodzonej siostrzyczki.
Jeżeli chodzi o samą dziewczynkę, to jest to bardzo bystra i rezolutna
dziewięciolatka. Do tej pory bardzo duży wpływ mieli i chyba nadal mają jej
dziadkowie. Ale teraz sedno: ona jest wścibska.
Zajmuję się takimi sprawami, które jej nie powinny interesować. Ona musi
wiedzieć kto i co robił, gdzie był i po co. Ma w zwyczaju siadanie podczas
jakiś wizyt, czy gości w domu wśród dorosłych przy kawie i słuchania co się
dzieje u nich. Robiła tak do tej pory bo dziadkowie zawsze brali ją
gdziekolwiek by nie szli, do rodziny czy obcych, i ona zawsze siadała między
starszymi i słuchała.
No dobra - to ,że wie to pół biedy. Ale dobija mnie to jak potrafi doradzać mi
czy komukolwiek (babci, wujkowi, obcym osobą) co ma zrobić jak np. ktoś idzie
do lekarza na jakieś tam badanie. Gorzej niż stara baba na rynku.
Próbowałam rozmawiać o tym z babcią - bez rezultatu, nawet jest gorzej bo
myśli, że chcę małą "zniszczyć". Jak mała wcina mi się w dwa zdania jak
rozmawiam, to szybko i krótko mówię jej "jesteś jeszcze za mała na takie
sprawy" albo "to cię nie powinno interesować". Drobne aluzje nie docierają. A
ostre słowo "nie twój interes" jest odbierane jako atak na wnuczkę. To nie
wiem jak i co mam robić. Jak się pyta innych to mogę przymknąć oko, ale jak
się pyta : ciocia na zakupach byłaś?! O i takie nowe spodnie masz. Albo pyta
się czy może np. rachunek z pizzerii a potem wszystkim musi przeczytać ile
wydaliśmy?!
Jak mam się zachować, bo na razie to wstępuję na ścieżkę wojenną z teściową.
Co by poskutkowało? Dodam, że ojciec to jest raczej z tych zrobić i mieć w
dupie. Na dużo jej pozwala. Granic nie stawia.
Obserwuj wątek
    • asia.sthm Re: Wścibstwo bratanicy 01.07.08, 19:09
      Rezolutna 9-latka az milo poczytac :)))))

      Ira, musisz byc juz albo bardzo stara, albo masz strasznie kiepka
      pamiec. Jesli mowisz dziewczynce : > "jesteś jeszcze za mała na takie
      > sprawy" albo "to cię nie powinno interesować" to powinnas sie
      liczyc, ze ja to wlasnie specjalnie zainteresuje, nie moze byc
      inaczej.
      Wydaje sie ze jej szczerze nie lubisz, denerwuje cie cokolwiek by
      nie robila. Na miejscu babci tez bym jej bronila gdybys odzywala sie
      do niej arogancko. Postaraj sie zrozumiec mala dziewczynke, ktora
      napewno uznaje cie za interesujaca osobe.
      Oj zapomnial wol :)))))
      Przypomnij sobie czasy kiedy bylas w jej wieku, co wtedy cie
      najbardziej ranilo a co sprawialo ze czulas sie doceniana.
    • rycerzowa Re: Wścibstwo bratanicy 02.07.08, 09:54
      Dziewczynka zachowuje się tak, jak została "nauczona". Wychowywała sie jako jedynaczka wśród dorosłych, i to szczególnych dorosłych: starsi prości ludzie mają zwyczaj wszystko komentować, na każdy dooperelny temat słowo powiedzieć. Przywykła, uważa to za naturalne.

      Niedawno spędziłam dwa tygodnie podróżowania m.in. z 19-letnim (przemiłym zresztą) znajomym jedynakiem , który uważał za oczywiste nasze towarzystwo (ludzi w bardzo już średnim wieku), nasze rozmowy uważał za ciekawe, swój udział w nich za niezbędny.
      Przyzwyczajony.
      Przyznam,że trochę działało mi to na nerwy.
      Moje dzieci, po zamienieniu kilku kurtuazyjnych słów, zajęłyby się książkę, komputerem, w każdym razie swoimi sprawami.

      Co robić?
      Przede wszystkim nie podejrzewaj dziecka o złą wolę. Wychowano ją na "małą starą", to taka jest. Ona nie rozumie, o co ci chodzi. Babcia też nie rozumie, bo ma we wnuczce "partnerkę" do plotek.

      Postaw sprawę na płaszczyźnie dobrego wychowania.
      Dobrze wychowany człowiek nie komentuje bezceremonialnie czyjegoś zachowania, nie wtrąca się do rozmów, nie jest wścibski.
      Dobrze wychowany człowiek nie mówi też "to cię nie powinno interesować", "nie twój interes", "jesteś za głupia na takie sprawy".
      Szefowi byś tak nie powiedziała.
      O wiele lepiej (i skuteczniej) by zabrzmiało : "Wybacz kochanie, ale to są moje osobiste sprawy".

      Jeśli zależy ci, by choć trochę zmienić brataniczkę, bądź dla niej wzorem savoir vivre'u , ale traktuj ją życzliwie, z wyrozumiałością. Staraj się poza tym zaimponować czymś małolacie, abyś to właśnie ty była tym kimś, z kogo ona chciałaby brać przykład.
      Wytłumacz jej, że inne zasady obowiązują w najbliższej rodzinie, a inne poza nią. Najbliższym wypada a nawet trzeba dotrzymać towarzystwa przy stole ( choćby się miało arcyciekawą książkę), skomentować zakup spódnicy, spytać o wysokość rachunku.
      Ktoś spoza najbliższych może się o to obrazić.

      Warto zainwestować trochę czasu i uśmiechu, gdyż mało jest rzeczy przykrzejszych niż bystra a złośliwa pannica w otoczeniu.
      • Gość: ... Re: Wścibstwo bratanicy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.07.08, 12:53
        jasne- nastepnym razem specjalni zawołaj brataniczke ( co to za
        słowo, swoją drogą ? ) jesli bedizesz chciała omwóic tak
        ineteresujacy dla niej problem jak twoje mięsniaki na macicy ,
        szczegoly badania proktologicznego twojego męza a najlepiej daj jej
        do analizy swój test ciązowy. NIech sie wypowie , w koncu ma prawo !

        wszaa wiadomo , ze z rodziną tzreba z usmeichem, zyczliwie i
        otwarcie, a jak gó..ara zacznie analizowac na głos przy rodzieni
        twój wyciąg z konta to ze słodyczą w głosie rzeknij melodyjnym
        głosem : Kochanie przenajsłodsze , czyzbys nie zechciała łaskawie
        zwrócis swej uwagi na rzeczy tak ciekawe jak analiza moczu babci i
        pozimu trójjodotyroksyny cioci Stasi ? ciekwam jestem twojego zdnaia
        na ten temat . Zresztą wszyscy jestesmy ciekawi !
        • Gość: bryczka Re: Wścibstwo bratanicy IP: *.euro-net.pl 02.07.08, 17:49
          Nie widzę nic dziwacznego w zdrobnieniu "brataniczka"

          Myślę, że dziecko powinno mieć jasno postawione granice, gdzie jest
          terytorium własne, a gdzie obce (czyli Wasze mieszkanie). Można 9-
          latkę nauczyć, że gośćmi cioci i wujka nie musi sie zajmować. Tylko
          że od tego jest przede wszystkim jej własny ojciec, macocha, w
          następnej kolejnosci dziadkowie, a Ty - wybacz - na samym końcu.
          Żal mi tego dzieciaka bez mamy.
          Uaktywnij w tym temacie męża.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka