Dodaj do ulubionych

Almaz - wróciłam pytajcie

25.05.08, 11:30
Hej - widzę, że sporo osób wybiera się do Almazu, więc kilka
informacji na świeżo - wróciliśmy wczoraj w nocy.
Ogólnie hotelik miły, nieduży w porównaniu z innymi obok - dla mnie
z małym dzieckiem (3 letnim) to plus. Sprzątaczce dawaliśmy po
dinarze i zastawaliśmy pięknie ustrojone łóżko i w miarę posprzątany
pokój. Piszę w miarę, bo żeby umyła porządnie podłogę przez 2
tygodnie - to jej się nie zdarzyło, ale trzeba przymykać oko po
prostu na niektóre szczegóły i wtedy macie udany urlop! Sam hotel,
wyposażenie - też ta sama zasada - nie patrzymy na niedoróbki i jest
ok :-) basen w porządku, plus brodzik – skorzystaliśmy tez z basenu
krytego przy SPA– przez trzy dni było zimno :-0

Wyżywienie - dla mnie bardzo w porządku, niczego nie brakuje, wśród
tylu potraw można wybrać coś dla siebie. Jedyny minus - słabe
śniadania; jajka, dżemy, i płatki z mlekiem - to ok. Reszta -
smażone ziemniaki i pomidory, surówki, lokalna jedna wędlina i jeden
ser - nie zjadliwe jak dla mnie. Ale przy dużym obłożeniu na
kolacjach szczególnie, kiedy część gości nie wyjeżdża na wycieczki
itp. brakuje sztućców, czasem talerzy, szklanek, tłok przy ladach –
trzeba wyczuć kiedy przychodzić, żeby wszystko było gorące i tłoku
nie było – z tym sobie niespecjalnie radzą.

Położenie hotelu – super! wszędzie blisko, na plażę spacerek kilka
minut, sklepy, poczta, wesołe miasteczko, kawiarenki, nowa medina
wszystko "za rogiem". Bezpiecznie, czysto. Byliśmy też połazić w
samym Hammemecie - nie pojadę nigdy do hotelu w takim mieście -
bród, hałas i cały lokalny koloryt - nie dla mnie.
Plaża bardzo fajna, taka jak wszystkie obok, morze ciepłe, czasem
duże fale, leżaki bez opłaty, ochroniarz, bar, wc z prysznicem z
ciepłą wodą.

ALL – na plaży nie ma jeszcze alkoholu bezpłatnego, inne napoje za
free – ale nie butelkowane – np. nie prosić butelkę coli tylko w
kubeczku, bo można zapłacić niepotrzebnie ;-) W hotelu niestety
zdarzyło się nam wyłapać naciągaczy barmanów – podpisujemy kwitki po
pobraniu napojów na których są napoje nie zamawiane przez nas, nic
nas to co prawda nie kosztuje, ale oszustwo to oszustwo.

Nie wiem co jeszcze, jak macie pytania odpowiem w miarę wolnego
czasu. Ogólnie podobało nam się bardzo, ale zależy czego
oczekujecie – my chcieliśmy słońce, plażę i labę i to dostaliśmy.
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • aga216 Re: Almaz - wróciłam pytajcie 25.05.08, 11:38
      Witam,chciałabym jeszcze zapytac jak z ta pogodą,jaka jest?czy
      leżaki na plaży płatne?czy korzystaliscie z sejfu i ile kosztował?
      czy jedliscie cos poza hotelem a jak tak to gdzie?jade 30 maja mam
      nadzieje ze bedzie fajnie....
      • mama.martynki Re: Almaz - wróciłam pytajcie 25.05.08, 12:06
        Hej!
        Pogoda: przylecieliśmy 10 maja rano i przez 3 dni było zimno i
        czasami padało :-( 4 dnia już na plaży. Potem chyba 1 dzień było
        pochmurno ale z dnia na dzień coraz goręcej. Ogólnie na plaży
        chłodniej i dla nas lepiej bo ładnie wiało i nie czuło się upału.
        Czasem popołudniami kiedy chmur przybywało i na plaży bardziej wiało
        szliśmy na hotelowy basen dalej się opalać. Myślę, że od 30 maja
        będzie już ukrop. Wieczorki były trochę chłodne ale wystarczy coś
        zarzucić na ramiona. Leżaki bezpłatne, przy basenie płatne materace
        (nie wiem ile) z sefu nie korzystaliśmy ale kosztuje o ile pamiętam
        3 dinary dziennie do wykupienia w recepcji. Poza hotelem nic nie
        jedliśmy (już nie zmieścilibyśmy hehe) Ale w sklepach ceny za soki
        które kupowaliśmy, czy loda, porównywale do naszych.
    • Gość: aiw Re: Almaz - wróciłam pytajcie IP: *.adsl.inetia.pl 25.05.08, 20:31
      Hejka. My lecimy za 3 tygodnie z dwójką małych dzieciaków- 1 rok i 4
      latka - mamy pytanka. Czy dawałaś cos w łapę za lepszy pokój? Czy to
      prawda że kontrolują przy wejsciu do hotelu czy wnosisz cos do picia
      itp. , ile trwa podróż autokarem z lotniska do samego Almaz? Czy w
      okolicy mozna nabyc jakieś jedzonko- gerberki czy cos w tym stylu
      dla małego bobasa? dzieki za info
      • mama.martynki Re: Almaz - wróciłam pytajcie 26.05.08, 12:40
        Hej! za pokój nic nie dawaliśmy. Numery pokojów dostaliśmy już w
        autokarze od rezydentki. Wszystkie jak na moje oko są takie same,
        może oprócz jakichś super apartamentów korych nie widziałam.
        Dostaliśmy od strony wschodniej od bocznej ulicy, więc nie było
        gorąco i w dzień i w nocy cicho. Na pierwszym piętrze. Rodziny z
        dziećmi kwaterują głównie na 1 piętrze i właśnie od tej strony (od
        strony basenu cały dzień głośna muzyka). Tak jak pisałam wcześniej
        to nie europejskie 4 gwiazdki ale się tym nie przejmowaliśmy. Nie
        wolno wnosić nic do hotelu ale nikt nie kontroluje absolutnie.
        Chyba, że w przeźroczystej siatce masz zakupy na widoku to ci
        zabiorą. Podróż z lotniska to około 1,5 godziny. W okolicy jest
        kilka sklepów, w tym naprzeciwko poczty napewno również z dziecięcą
        żywnością. Nie pamiętam jak duży jest wybór jedzenia dla roczniaka,
        dla naszej 3 latki też tam kupowaliśmy deserki.
        Pozdrawiam
      • majorele Re: Almaz - wróciłam pytajcie 26.05.08, 14:57
        witam, też wróciłam 24.05.br z tygodniowego pobytu w Hotelu Almaz,
        jestem przykładem osoby, która została przez pracownika "Securite"
        poproszona o otwarcie torby (bynajmniej nie była ona przezroczystą
        reklamówką)plażowej (właśnie wracaliśmy z plażowego leżakowania). Po
        drodze z plaży zakupiliśmy butelkę wody mineralnej i ....
        wspomniany, nadgorliwy pracownik robił nam uwagi a propos zakazu
        wnoszenia jakichkolwiek napojów na teren hotelu. Po pertraktacjach w
        j. francuskim rozstaliśmy się w przyjaźni i z nie zarekwirowaną
        przez niego wodą :)
        A propos pokoi - potwierdzam, że jeżeli chce się mieć spokój, to
        lepsze są pokoje od bocznej uliczki, od strony basenowej - dużo
        hałasu.
        Animacje są, nawet sporo - często zbyt głośne (osobiście nie
        przepadam), ponadto Animatorzy (młode chłopaki) są nad wyraz
        nadskakujący i na siłę chcą uszczęsliwiać ludzi, kt. nie życzą
        sobie "być poddawani animacjom"/ czytasz sobie spokojnie i co jakiś
        czas jesteś narażony na zaczepki typu: "chodź na aerobik/ weż udział
        w rzucaniu w tarczę, w kubek itp" :(
        Wieczorem - od godz. 21 - disco dla dzieci, potem skecze (w
        wykonaniu Animatorów, kt. angażują często gości hotelowych), a na
        koniec - disco dla dorosłych (zabawa trwa do 24h).
        • mama.martynki Re: Almaz - wróciłam pytajcie 26.05.08, 15:25
          Hej! No to miałaś pecha :-) my zazwyczaj wracaliśmy z plaży wejściem
          od strony automatów, był tam symaptyczny ochroniarz, który witał się
          zawsze z naszą córką. Może ze względu na tą słodką blondyneczkę nam
          odpuszczali :-) Animacje potwierdzam głośne i ich sporo przy
          basenie, dlatego też spędzaliśmy czas głównie na plaży. A z mini
          disco dla dzieci osobiście nie byliśmy zadowoleni. Byliśmy tam kilka
          razy, a animacja dla maluchów polegała na kilkunastominutowym
          zabawieniu dzieci i dowidzenia.
          Pozdrawiam
          • majorele Re: Almaz - wróciłam pytajcie 29.05.08, 09:45
            Gość portalu: aiw napisał(a):

            > Mamy jeszcze pytanko dotyczące pokoi. czy pasują tam nasze polskie
            > ze takpowiem wtyczki, oraz czy w pokojach są lodówki. Z góry
            dzięki
            > za info.


            W moim pokoju byla mała lodówka, która działała całkiem sprawnie /
            jak napisała Mama.Martynki - Jej trafił się pokój bez lodówki,
            zupełnie nie wiem od czego to zależy, wszak nie zgłaszało się w
            żadnym momencie opcji pokoju "z lub bez lodówki"
      • majorele Re: Almaz - wróciłam pytajcie 27.05.08, 15:41
        W autokarze rozdali nam "karty meldunkowe", które trzeba było
        wypełnić, podając: dane osobowe, nr paszportu itp. i rezydentka
        przydzielała nam nr pokoi.
        Karty te zdawaliśmy w recepcji, sprawa przydziału kluczy szła bardzo
        sprawnie (kilka minut). Pokoje nie były nam prezentowane, po prostu
        z kluczami każdy osobiście się do nich udawał na zasłużony
        odpoczynek po nocnej podróży :)

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka