Dodaj do ulubionych

Jak jej pomóc?

14.01.09, 12:53
Na to forum trafiłam przypadkiem jak szukałam informacji o karmieniu
piersią. Może tutaj uzyskam pomoc i potrzebne mi informacje.

Moja bardzo bliska przyjaciółka nie chce mnie słuchać i szukam
argumentów do przekonania jej, że szkodzi własnemu dziecku.
Mały ma 4 miesiące, ona karmi go od urodzenia piersią. Całą ciąże
paliła papierosy i teraz jak karmi też pali (ok. pól paczki
dziennie). Do tego bardzo źle się odżywia, mało je i byle co. Często
pierwszy posiłek zjada ok godz 13. Dziecko słabiej przybiera na wadze
i jest bardzo bladziutkie. Boję się, że to może odbić się na zdrowiu
dziecka. Jak ją przekonać?
Obserwuj wątek
    • agnieszka_z-d Re: Jak jej pomóc? 14.01.09, 14:10
      To że mało je i byle co to jej problem - bo dziecko i tak z niej wyciągnie
      wszystko co najlepsze. Jeśli składników odżywczych potrzebnych do mleka nie
      będzie z jedzenia, to zacznie pobierać je prosto z niej - demineralizacja kości
      i inne takie kwiatki.A że potem zostanie osteoporoza i inne takie pamiątki to
      już jej problem.

      Natomiast papierosy - to jest tragedia. Mleko w dużym uproszczeniu syntetyzuje
      się z krwi - w sensie - to co w krwi to i w mleku. Więc cały syf jaki przyjmuje
      w postaci fajek trafia prosto do dziecka. Zanieczyszcza jego organizm tak, jakby
      to dziecko biedne samo paliło. A nawet bardziej, bo ona waży kilkadziesiąt
      kilogramów a dziecko kilka - i syf z fajek u niej rozkłada się na większy
      organizm, więc proporcjonalnie przypada go mniej niż na organizm jej dziecka.
      Spytaj ją czy podoba jej się, że jej 4-miesięczne dziecko pali pół paczki dziennie?
    • monika_staszewska Re: Jak jej pomóc? 14.01.09, 22:12
      Tam się zastanawiam czy jest jakakolwiek metoda na namówienie
      człowieka na rzucenie palenia. Obawiam się, ze dopóki samemu się do
      tego nie dojdzie, ze nikotyna szkodzi, niewiele można zdziałać.
      Oczywiście jeśli ma Pani poczucie, że da radę trwać przy koleżance w
      dochodzeniu do takiego wniosku jak najbardziej warto. Byle tylko
      przy tłumaczeniu o szkodliwości palenia nie doszło do sytuacji, że
      papierosy zostaną, a pierś zniknie, bo to będzie tak, że szkodnik
      zostanie, a jedyna ochrona zniknie czyli nienajlepiej. Może niech
      pierwszym krokiem do zmian będzie sugestia, żeby palenie odbywało
      się tuż po karmieniu, dzięki czemu powinno wystarczyć pół papierosa
      bo resztę czy też podstawą odczucia zrelaksowania będaą wydzielone w
      czasie karmienia endorfiny.
      pozdrawiam :)
      monika staszewska

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka