Dodaj do ulubionych

Nietolerancja a niewiedza?

14.05.06, 15:16
Na pewno każdy z Was zna przypadki objawu rasizmu, nietolerancji, homofobii,
czy jakiegokolwiek przejawu dyskryminacji. Być może wiele z Was, Wasi znajomi
przekonali się o tym na „własnej skórze”. Chciałbym Was zapytać, skąd się
bierze w ludziach taka nienawiść, poglądy oparte na barierach dzielących
świat? Może to wina edukacji, może w szkołach powinno się wpajać młodemu
pokoleniu, od początku, że zróżnicowanie kulturowe, rasowe, religijne to
piękna sprawa, i że nie jest niczym złym, że ktoś wyznaje islam, ktoś buddyzm
a ktoś jest ateistą? Że nie ważne jest, czy ktoś jest Czarny, Biały czy
Czerwony. Ważne jest, jakim jest człowiekiem.

Nie powinny istnieć takie sytuacje, gdy pracodawca nie przyjmuje do pracy
wykształconego inżyniera z Indii, dając jego miejsce nieumywającemu się mu do
stóp rodakowi, po technikum. Ale nie jest dobrze, gdy wylany z pracy za
lenistwo Nigeryjczyk zasłania się „dyskryminacją”.

Według mnie, ludziom, którzy uważają którąkolwiek z ras za tą „najlepszą” –
głoszą rasizm, powinno się wymierzać surowe kary. Bardzo surowe. Zamieszczam
fragment utworu pewnego polskiego ‘rapera’.

„Niektórych rzeczy nie da się ogarnąć,
Niektóre sprawy są na czarno,
Ja jestem dumny, że moja skóra jest biała,
Nowy borixon, sprawdź to działa”

Dalej słyszymy:

„Co widzisz? Droga nie usłana jest puchem,
Ty nie jesteś czarnuchem, ja jestem biały i mam super”

Słuchają tego (za pozwoleniem) gnojki siedzące na ławkach na blokowiskach, i
później za idącym chodnikiem Murzynem ciągną się wyzwiska i obelgi. To jest
straszne.

Pytam, co można zmienić, by w dzisiejszym, zróżnicowanym świecie nie istniały
sytuacje, że ktoś traci zdrowie, życia za przynależność do jakiejś grupy. Że
ktoś jest traktowany jak „gorszy” – tylko z powodu narodowości. Prowokuję Was
do dyskusji, wymieniajmy swoje poglądy, co zrobić, by takich brutalnych
przypadków było jak najmniej.


Na koniec zamieszczam fragment piosenki pewnej niemieckiej wokalistki:


“It’s don't matter if you're black
White or yellow, if you're brown or red
Let's get down to that
Love is color-blind”
Obserwuj wątek
    • arytmia6969 Re: Nietolerancja a niewiedza? 14.05.06, 20:07
      Hmm..często spotykam się z zachowaniem anty do ludzi innej narodowości i szkoda
      że zachowują się tak wŁaśnie Polacy,których ponad 90% deklaruje się jako
      katolików i tolerancja zawarta jest przecież w przykazaniach.Moim zdaniem
      najgorsze są stereotypy utarte przez lata.Bardzo ciężko jest wybić komuś z
      gŁowy coś co wpajali mu jego rodzice koledzy..A za granicą wstyd mi za Polaków-
      jednostki wynoszą coś ze stoŁówek,a póżniej krzywo patrzą się na caŁą polską
      grupę.
      Żeby akceptować innych trzeba najpierw żyć w zgodzie ze sobą,zaakceptować
      siebie i może tutaj poniekąd tkwi problem.Trudno powiedzieć czy Łączy się
      nietolerancja z niewiedzą,czasem mądrzy wydawaŁoby się ludzie traktują inne
      narodowości za gorsze,wywyższając się.Ludzie którzy negują inne narodowości
      tracą bardzo wiele.Ja wiem po sobie jak dużo daje mi kontakt z moimi
      niepolskimi przyjacióŁmi i może wŁaśnie to,że mają inną kulturę,inny kolor
      skóry jest takie piękne i pociągające.WydawaŁoby się że żyjemy w tak bardzo
      cywilizowanym świecie a tutaj taki problem-nietolerancja:/niedobrze:/
    • kkaminska Re: Nietolerancja a niewiedza? 14.05.06, 21:59
      Kopiuje z forum Egipt :


      "Mam dosyc dotykania i nagabywania do zrobienia interesu mojego zycia przez
      kolorowych ktorym przeplace kilkakrotna wartosc towary ktory mnie wogole nie
      interesuje. Jestem spokojnym czlowiekiem i nie mam ochoty sa sytuacje w
      ktorych musze bic z otwartej po karku kierowce bo nagle sie okazalo ze nie
      jade busem tylko taksowka.
      Mam zamiar zabrac gaz obezwladniajacy i ich zniechecac pokazywaniem go w
      takich sytuacjach albo co bardziej upierdliwym zaladowac serie.
      Jak jest z przewiezieniem (oczywiscie w bagazu) czegos takiego ?.
      Za odpowiedzi kretynow dziekuje odrazu."

      Typowy przyklad rasizmu i kretynizmu naszych rodakow. Az mi sie krew zagotowala
      z wscieklosci jak to czytalam.
      • tetys Re: Nietolerancja a niewiedza? 14.05.06, 22:04
        Szkoda, że ludzie zapominają, że jeśli jadą do jakiegoś kraju, są tam GOŚĆMI -
        i to oni powinni się dostosowywywać do tradycji i zwyczajów tam panujących...
        • stanrick Re: Nietolerancja a niewiedza? 15.05.06, 16:25
          tetys napisał:

          > Szkoda, że ludzie zapominają, że jeśli jadą do jakiegoś kraju, są tam GOŚĆMI -

          > i to oni powinni się dostosowywywać do tradycji i zwyczajów tam panujących...
          OCZYWISCIE!
          Jeeli tradycja kraju jest naciagacto i oszustwo to nalezy z
          usmiechem na twarzy dac sie naciagac i oszukiwac!
          POPIERAM!
          • kkaminska Re: Nietolerancja a niewiedza? 16.05.06, 08:55
            Czy aby nie przesadziles teraz ? Na podstawie dwoch, trzech miejscowosci
            wakacyjnych smiesz twierdzic, ze tradycja CALEGO Egiptu jest naciagactwo i
            oszustwo ??
            Naprawde brak mi slow do moich rodakow. Takich pokroiu tego kretyna z gazem i
            takich pokroju Ciebie.

            Tacy ludzie powinni siedziec w pieknej , kolorowej i bajecznie bezpiecznej
            Polsce. Tu nie zostaniecie oszukani, naciagnieci. Po co wiec pchacie sie do
            takich krajow skoro z gory zakladacie ,ze mieszkajacy tam ludzie zrobia wam
            krzywde ???
            • arytmia6969 Re: Nietolerancja a niewiedza? 16.05.06, 09:25
              ChciaŁabym tylko zauważyć,że nie caŁy naród egipski trudni się kupiectwem..
            • stanrick Re: Nietolerancja a niewiedza? 16.05.06, 13:55
              kkaminska napisała:

              > Czy aby nie przesadziles teraz ? Na podstawie dwoch, trzech miejscowosci
              > wakacyjnych smiesz twierdzic, ze tradycja CALEGO Egiptu jest naciagactwo i
              > oszustwo ??

              W ktorym miejscu stwierdzilem cos takiego?
              > Naprawde brak mi slow do moich rodakow. Takich pokroiu tego kretyna z gazem i
              > takich pokroju Ciebie.

              Co do tego z gazem to tez sie zgadzam,ale nie bardzo rozumiem co masz do mnie?
              >
              > Tacy ludzie powinni siedziec w pieknej , kolorowej i bajecznie bezpiecznej
              > Polsce.

              Z bezpieczenstwem roznie bywa,ale mimo wszystko bomb w miejscowosciach
              turystycznych nikt nie podklada.
              Tu nie zostaniecie oszukani, naciagnieci.

              Oszusci i naciagacze wystepuja wszedzie,szczegolnie w miejscach odwiedzanych
              przez turystow,ale to nie oznacza zeby o tym nie mowic,lub udawac ze nie ma
              problemu,lub co gorsza dorabiac teorie majace to usprawiedliwiac.



              Po co wiec pchacie sie do
              > takich krajow skoro z gory zakladacie ,ze mieszkajacy tam ludzie zrobia wam
              > krzywde ???
              >
              W ktorym miejscu wyczytalas iz tak zakladam?

              Reansumujac proponuje Ci czytac z wiekszym zrozumieniem.Nie wiem czy jest
              to spowodowane brakami znajomosci jezyka ojczystego,czy slepa miloscia do
              Egiptu,jak tez wszystkiego co z tym krajem jest zwiazane.

              • kkaminska Re: Nietolerancja a niewiedza? 16.05.06, 15:58
                > Reansumujac proponuje Ci czytac z wiekszym zrozumieniem.Nie wiem czy jest
                >
                > to spowodowane brakami znajomosci jezyka ojczystego,czy slepa miloscia do
                > Egiptu,jak tez wszystkiego co z tym krajem jest zwiazane.


                I TY mnie wytykasz czytanie bez zrozumienia. Zamilcz czlowieku bardzo Cie prosze.
                • stanrick Re: Nietolerancja a niewiedza? 16.05.06, 16:44
                  kkaminska napisała:

                  > > Reansumujac proponuje Ci czytac z wiekszym zrozumieniem.Nie wiem czy jest
                  > >
                  > > to spowodowane brakami znajomosci jezyka ojczystego,czy slepa miloscia do
                  > > Egiptu,jak tez wszystkiego co z tym krajem jest zwiazane.
                  >
                  >
                  > I TY mnie wytykasz czytanie bez zrozumienia. Zamilcz czlowieku bardzo Cie
                  prosz
                  > e.

                  Jak widac nic nie zrozumialas z moich wypowiedzi,ale coz,tak tez bywa,wiec
                  lepiej juz zamilczec jak ten Sfinks na pustyni nizli choc troche poziomem
                  wypowiedzi zblizyc sie do Twoich.
                  Pozdrawiam!
                  • kkaminska Re: Nietolerancja a niewiedza? 17.05.06, 13:55
                    Widzisz, grzecznie Cie poprosilam a Ty oczywiscie nie zrozumiales. W sumie mnie
                    to nie dziwi. Wspolczuje. I juz nie dyskutuje.
    • arytmia6969 Re: Nietolerancja a niewiedza? 14.05.06, 22:29
      Nietolerancją też jest np stwierdzenie które ostatnio usŁyszaŁam od
      znajomych:,,Byliśmy w Egipcie-okropny kraj,Egipcjanie narzucają się,za dużo się
      uśmiechają-to takie nienaturalne,wiadomo,że czekają tylko na nasze
      pieniądze,Egipt to taka Polska kilkanaście lat temu..".Więcej nie będę
      cytować,bo znowu się wkurzę.Ludzie byli tam raz,na tydzień lub dwa a już negują
      i oczywiście wszyscy Egipcjanie są zli.:/
    • niqaab Super temat bo... 14.05.06, 22:50
      przez te cyrki u mnie w pracy, opisywane z resztą na forum, zaczęłam szukać
      nowego zajęcia.
      Ludzie nie mają dystansu ani do siebie ani do innych. Wg mnie Tetys, to wszystko
      wynika z bezmyslności. Z zaślepienia, nakierowania się na jedną myśl/jeden
      pogląd i powtarzanie jej jak mantry.
      • arytmia6969 Re: Super temat bo... 17.05.06, 17:04
        czyli bez zmian?smutne:/
    • joanna_xx Re: Nietolerancja a niewiedza? 15.05.06, 16:31
      Tetysie, zajrzyj do gg- przeslalam Ci kilka swoich przemyslen plus tlumaczenie
      krotkich artykulow dot. dyskryminacji "kolorowych" w szwedzkiej sluzbie zdrowia.
      • tetys Re: Nietolerancja a niewiedza? 15.05.06, 16:46
        Zajrzałem, dziękuję, dziękuję, dziękuję!
        • clavdia Re: Nietolerancja a niewiedza? 16.05.06, 09:38
          Moja koleżanka poznała młodego Afrykańczyka z Togo, który uczy się w Polsce i
          gra w piłkę nożną. Został zatrudniony w III ligowej drużynie w
          warszawskiej "Legii" i jego umiejętności były bardzo cenione przez trenera. Ale
          zrezygnował z tej drużyny, bo nikt nie podawał mu ręki i zawsze był narażony na
          przykre docinki rozpoczynające się od "ty, asfalt ..."
          Nie rozumiem tego, bo pałam sympatią do wszystkich kolorowych ludzi od czasu,
          kiedy zakochałam się w Murzynku Bambo z mojego elementarza (czy ten wierszyk
          nadal jest w kanonie szkolnym?). Dla mnie kolorowa skóra to również kolorowe
          wnętrze, kolorowa kultura w znaczeniu czegoś pozytywnie
          innego,fascynującego,pokazującego mi nowe, ciekawe strony życia, rozmaitość
          poglądów, bogactwo ludzkiej myśli i sposobów widzenia świata. Dzięki tym
          kolorom ja sama wiecej widzę i rozumiem.
          Ale znam też ludzi, dla których ciemniejszy odcień skóry oznacza "brudny", a
          inna kultura oznacza "gorsza, prymitywna". Bo JA i MOJA cywilizacja są
          najdoskonalsze. Nie wiem czy ta pogarda bierze się tylko z niewiedzy, złych
          tradycji edukacyjnych, czy może z kompleksów i egocentryzmu. To przecież
          okazja, żeby poczuć się od kogoś "lepszym".
          • athenka Re: Nietolerancja a niewiedza? 16.05.06, 14:21
            Hej! Moj mąż jest na wysokim stanowisku w banku, przewazają tutaj ludzie obyci
            i wykształceni. Mieli już na stażu Egipcjanke, a teraz pracuje u nich
            dziewczyna z Albanii. Nie ma dyskryminacji. Mysle, ze czesc takich
            ksenofobicznych zachowan wynika z ograniczenia, niewiedzy...I jeszcze jedno -
            wiecie co wywoluje agresje? Odpowiedż - kompleksy(wystarczy spojrzec na tych co
            tak szybko oceniają innych)
    • survey06 Re: Rasizm a .. rasizm 16.05.06, 20:04
      Gdzies juz tutaj na forum podzielilem sie moimi spostrzezeniami, ze
      gdziekolwiek dochodzi do konfliktu miedzy osobami o odmiennych kolorach skory,
      to prawie ZAWSZE osoba o jasniejszej karnacji ma przechlapane. Gdy ciemnieszemu
      oponentowi brakuje w dyskusji argumentow i dowodow na obronienie swoich racji,
      to zawsze pozostaje jemu oskarzenie o stosowanie metod rasistowskich. Na
      zawolanie, okrzyk czy bezposrednie oskarzenie “rasista”, najblizsze otoczenie
      zwyczajowo reaguje otwartym lub nieudolnie skrywanym potepieniem “bialasa” nie
      wysluchujac jego racji.

      Ale sytuacje tez bywaja zabawne. Ostatnio bylem swiadkiem, jak o rasizm zostali
      oskarzeni …. dwaj inzynierowie z Konga, ktorzy na sile oderwali od komputera
      bardzo ciemnego Hindusa, wzieli go pod rece i rzucili na trawnik przed hotelem.

      Nie podzielam wypowiedzi powyzej jednej z forumowiczek, ze czesc (wiekszosc?)
      takich zachowan “wynika z ograniczenia i niewiedzy” (chodzi mi konkretnie o
      rasizm). Z ograniczenia i niewiedzy, tak ale …… mojego oponenta o odmiennym
      kolorze skory. Bo dlaczego mam jemu stale tlumaczyc cos co powinien poznac “na
      blache” na swoich studiach wyzszych ukonczonych w Pakistanie czy w Indiach?
      Dlaczego ja, pracujac w zespole, moge na czas przygotowac swoja czesc, a
      Kanadyjczyk o korzeniach sudanskich czy z Jordanii ma zawsze pod reka 5 waznych
      powodow dla ktorych swojej pracy nie wykonal? Dlaczego ja moge przepuscic w
      drzwiach kolezanke z Korei, a Chorwat ja sila odepchnie? Dlaczego ja moge stac
      cierpliwie w kolejce do kasy aby oplacic lunch, a Egipcjaninowi (w sumie
      sympatyczny czlowiek) zawsze sie spieszy i wpycha sie kazdego dnia poza
      kolejnoscia.

      Dlaczego? Dlaczego? I dlaczego?
      Moze wlasnie dlatego, ze mamy rozne korzenie, cenimy rozne wartosci wyniesione
      z domu i ze szkoly. Moze wlasnie dlatego, ze “Ci inni” moimi wartosciami sie
      nie kieruja albo wrecz je neguja ad priori a i kultury osobistej nie mial ich
      kto, gdzie i kiedy nauczyc. Ja potrafie odroznic dobre od zlego, akceptowac
      obowiazujace w cywilizowanym swiecie standarty i ich przestrzegac. Przestrzegam
      tez zwyczajow i przepisow w krajach gdzie bywam zawodowo lub turystycznie.
      Oczywiscie nie pozwole sobie w pracy na – przykladowo – regularne spluwanie do
      kosza, zucie gumy, glosne ziewanie, siorpanie przy piciu herbaty, spoznianie
      sie czy tez prowadzenie 30-40 minutowych rozmow telefonicznych z miejsca pracy
      do rodziny w Tunisine czy ze znajomym w Dahran. Ja takich zachowan nie
      akceptuje. Nie akceptuje ich rowniez moja rodzina i znajomi. Ja chce, zeby “Ci
      inni” akceptowali moj sposob bycia i moje kryteria. Jesli tego nie chca czynic,
      to wlasnie stad (najprawdopdobniej) wywodza sie juz globalnie poczatki
      mniejszych i wiekszych konfliktow miedzy ludzmi o roznych kulturach i wyznawcow
      roznych religii. Bo ja przeciez nie jestem sam jeden w cywilizowanym swiecie.
      Stad tez do rasiszmu juz bardzo blisko. Bo tak na prawde, to wszystkie takowe
      konflikty najprosciej podciagnac pod rasizm. Rasizm jest globalnie przez prawo
      miedzynarodowe zwalczany wiec najlepiej na tym bazowac i ta okolicznosc
      wykorzystywac zawsze i wszedzie.

      Uwazam Tetysie, ze przyklad z gnojkami siedzacymi na lawkach miedzy
      blokowiskami i wyzywajacymi idacego Murzyna nie jest akurat najlepszy.
      Sugerujesz tym samym, ze to tak sie w tylko w Polsce gnojki bawia. Wyobraz
      sobie, ze w takim Karachi bywa tak, ze w t.zw dobrej dzielnicy jaka jest
      niewatpliwie Clifton ni stad ni z owad dostajesz kamieniem w leb i zalewsz sie
      krwia. Spotkalo mnie to osobiscie. Akurat siedzacy na skwerze przed
      supermarketem znudzeni mlodzieniaszkowie wzieli mnie za cel. Dlaczego im sie
      nie spodobalem, chociaz nie zamienilem z nimi przed tem ani slowa? Trudno
      powiedziec. Dlaczego mojemu kolege na bazarze w Assaluyeh w Iranie jakis
      gowniarz przejechal zyletka gleboko po lydce przez nogawke spodni? Widocznie
      taka mial zachciewajke. Dlaczego gnojki w Damaszku na Wielkim Bazarze obmacuja
      nachalnie Europejki? Bo widocznie nikt im nie powiedzial, ze tak nie mozna sie
      zachowywac. (Nie chce juz wyciagac bardziej nieprzyjemnych wnioskow). Na
      szczescie, zawsze sa szanse i czas na oduczenie gnojkow zlych zachowan. Na
      oduczenie doroslych juz raczej nie. Chociaz, czlowiek cale zycie sie uczy.
      Tylko czy w kazdym miejscu na ziemi……….?

      San Donato Milanese
      • clavdia Re: Rasizm a .. rasizm 17.05.06, 10:11
        Zgadzam się z większością wypowiedzi przedmówcy, poza początkiem. Akurat
        częściej to nie "biali" są pokrzywdzeni,napiętnowani, wmanipulowani w rasowe
        rozgrywki. Zgadzam się, że zawsze i wszędzie znajdzie się chamstwo i
        prostactwo, zawsze i wszędzie będą spryciarze wykorzystujący nieuczciwe
        argumenty, w każdym kolorze skóry. Zgadzam się, że zasady kultury, szacunku,
        norm towarzyskich i zawodowych obowiązują wszystkich tak samo. Bez taryfy
        ulgowej dla "kolorowych". Oni u nas też powinni respektować nasze zwyczaje. To
        naprawdę inna kwestia niż niepodawanie ręki "czarnemu".
      • tetys Re: Rasizm a .. rasizm 17.05.06, 11:49
        Survey06 - oczywiście zgadzam się z Tobą.

        Podałem przykład o polskich 'dresach', wyzywających, czy robiących fizyczną
        krzywdę idącemu koło nich "kolorowemu", bo takie zachowania są mi najbardziej
        znane.

        Masz też rację, mówiąc o zasłanianiu się rasizmem, w wyniku braku innych
        argumentów.

        Myślę, że da się coś zrobić, by zmienić takie prymitywne zachowania. Tylko
        potrzeba czasu. I pieniędzy.

      • stanrick Re: Rasizm a .. rasizm 17.05.06, 14:17
        Gdyby ci dwaj z Konga byli biali,np.z Polski zas ten wyrzucony arabem to
        dopiero bylby skandal.Nie dosc ze rasizm to jeszcze pewnie krucjata:-)Tak sie
        sklada ze szukanie rasizmow przez bialych wsrod bialych zwlaszcza wyglada ze
        jest "trendy" i wszyscy sie przescigaja w potepianiu zjawiska.Jak dresy pobija
        czarnoskorego to nie mowi sie ze to zwykli bandyci ktorzy za chwile dokopia
        bialej babci,zas jak czarnoskorzy,arabowie,czy reprezentanci innych nacji
        zrobia krzywde bialemu to jakos nikt nie krzyczy ze rasizm,malo tego ,nikt nic
        nie mowi.Jak napisal survey06 gdy podrostki obmacuja biale kobiety to jakby
        uwaza sie to za normalne i niewiele sie o tym pisze,a wogole nie nazywa sie
        tego zjawiska po imieniu.Ciekawe co byloby gdyby turystki z np.Arabi
        Saudyjskiej,czy innego kraju muzulmanskiego zostalyby tak potraktowane w
        Europie?
        • arytmia6969 Re: Rasizm a .. rasizm 21.05.06, 13:04
          It doesn't matter if you are black,white or Chinese
          Live in the States or reside overseas
          'Cause you and I are special,same as everyone else
          And if you don't believe me
          You are only cheating yourself
          • carwszechrusi No bez przesady! 25.11.06, 16:55
            Dajcie spokój nie mówcie że Arabowie są tacy cacy a ich uśmiechy na gębach są
            takie naturalne i że cieszą się że ktoś ich odwiedził bo są super i wspaniali a
            kto źle o nich mówi to skin i faszol. Przecież wiadomo że chodzi o dolce. Nie
            zamierzam też pobłażać kolesiowi dla którego jestem "niewiernym godnym śmierci"-
            w tym momencie on dla mnie może być "brudasem godnym śmierci" i tyle. Nie będe
            ukrywał że z niesmakiem patrzyłem na pogrzeb Arafata jak tłum dzikusów porwał
            trumne i wiódł ją po ulczkach drąc się dziko i wygrażając mi "białasowi"
            pięścią. Karykatury Machometa to też inna bajka. Sprawe rozdmuchali mułłowie a
            3 obrazki sami spreparowali. Zresztą strzelać do ludzi i palić ambasady z tego
            powodu... to jest mówiąc delikatnie dzicz. Benedykt 16 przytoczy niepochlebną
            myśl filozofa o muzułmanach i o islamie to hajda na koń spalmy ich
            stolice,córki weśmy w jasyr a żony oodajmy psom (żeby nie było że nie szerzymy
            islamu mieczem prawda?) A jak jakiś ajatollach wali w chrześcijan jak złoto to
            chrześcijanie nie wysadzają się z tego powodu w autobusach w Rijadzie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka