Dodaj do ulubionych

Zobaczcie!!!

10.09.07, 17:36

forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=32203
Obserwuj wątek
    • beatamc Re: Zobaczcie!!! 10.09.07, 17:48
      :-)3<=
      o kurcze, nie sadzilam, ze kobiety moga az tyle pisac o swoim
      biuscie. 8-)

      o nie nie, nie che sie zastanawiac, czy mojej lewej piersi jest tak
      samo wygodnie jak prawej
      fotoforum.gazeta.pl/5,2,beatamc.html
      • wiedzma30 Re: Zobaczcie!!! 10.09.07, 18:39
        Obawiam sie, ze nie chodzi tu o to ktorej piersi jest wygodniej, ale o to jak
        rozni sie figura w zle dobranym staniku od tej w dobrym...
        • beatamc Re: Zobaczcie!!! 10.09.07, 20:59
          whatever ja niestety nie wyobrazam sobie, zeby tyle czasu piersiom
          poswiecac. Niech sie moimi piersiami moj maz zajmuje, dla mnie to
          czesc ciala, jak kazda inna. Wazny to temat byl dla mnie jak bylam
          nastolatka i musialam sie mauczyc jak to nosic i w czym, ale nie
          potrzebowalam pisac elaboratow na ten temat. Co innego rak piersi i
          inne chorob, ale .... ok starczy ;)
    • rhodeisland Dla biusciastych, ktore chca wydawac sie mniej 10.09.07, 21:23
      biusciaste mam dobra wiadomosc: istnieje cos takiego jak minimizer.
      Powoduje, ze mozna nosic mniejszy rozmiar bluzek, zakietow i ze nasz
      biust po prostu mniej odstaje (o ok. 1-2 cale) Niektore kobiety nie
      chca zeby ich biust byl pierwsza ( i czasem jedyna) rzecza, z ktora
      sie kojarza.
      • edytkus Re: Dla biusciastych, ktore chca wydawac sie mnie 11.09.07, 01:25
        rhodeisland napisała:

        > biusciaste mam dobra wiadomosc: istnieje cos takiego jak
        minimizer.

        no kidding?!
    • rhodeisland Kobiety o malych biustach czasami chca miec 10.09.07, 21:56
      wieksze, a te chojnie obdarzone przez nature nie sa czasem z tego
      powodu szczesliwe.
      • lucy58 Re: Kobiety o malych biustach czasami chca miec 11.09.07, 02:12
        rhodeisland napisała:

        > wieksze, a te chojnie obdarzone przez nature nie sa czasem z tego
        > powodu szczesliwe.
        Jestem chojnie obdarzona (nie przez nature - tylko przez
        pooperacyjne kuracje hormonalne) i faktycznie nie jestem z tego
        powodu szczesliwa. Ale nauczylam sie z tymi dwoma dziadostwami zyc.
        Lucy
        • rhodeisland Lucy, pomaga minimizer + odpowiednieieciuchy, tzn. 11.09.07, 05:53
          v-neck (tez bez przesady, nie wyciety do pasa), zadnych topow pod
          szyje, zwlaszcza golfow. No i jednolity kolor. Gdy jest bardzo zle
          pozostaje operacja zmniejszenia, sa zdesperowane kobiety cierpiace
          na chroniczny bol kregoslupa, ktore sie jej poddaja.
          • kobraluca Re: Lucy, pomaga minimizer + odpowiednieieciuchy, 11.09.07, 21:21
            ja to bym predzej poddala sie operacji powiekszenia:)
            Biust mam maly, a po ciazy pewnie jeszcze obwisnie:(((
            Nie pozostaje mi nic innego jak isc pod noz...
            • wiedzma30 Re: Lucy, pomaga minimizer + odpowiednieieciuchy, 11.09.07, 21:36
              Dziewczyny z tamtego forum sie smieja, ze jest ono lepsze od operacji
              powiekszania biustu ;))) Ponoc 8 na 10 kobiet ma zle dobrany biustonosz. Ja tez
              bylam w tej osemce... Najwiecej kobiet nosi 36B/C...
              Po dokladnym pomierzeniu cialka okazuje sie, ze powinno sie nosic calkiem inny
              rozmiar niz dotychczasowy...
            • artremi Re: Lucy, pomaga minimizer + odpowiednieieciuchy, 12.09.07, 00:06
              Zupelnie nie rozumiem jak kobiety moga sobie wstawiac plastikowe implanty - w
              biustach lub innych miejscach.
              Odnosnie biustonoszy, to warto zapytac sie specjalistki. Ja cale zycie nosilam
              75 C, ale kiedys babeczka poradzila mi 75 D i faktycznie o wiele lepiej wyglada
              i nic sie nie wylewa. :-)
              • wiedzma30 Re: Lucy, pomaga minimizer + odpowiednieieciuchy, 12.09.07, 00:49
                Moj biust tez wlasnie w mgnieniu oka "urosl" ;)
    • rhodeisland Co do minimizera to moja znajoma obdarzona 11.09.07, 22:36
      obfitym biustem zawsze nosila biustonosze, ktore ten biust jeszcze
      bardziej powiekszaly, tzn. jeszcze bardziej jej odstawal, najpierw
      widzialo sie biust, potem wlascicielke. Minimizer byl dla niej
      odkryciem, bo spowodowal, ze wszyscy mysleli, ze schudla, bo zrobila
      sie mniejsza w obwodzie. Cieszyla sie, ze pasuja jej mniejsze
      rozmiary bluzek.
      Co do mnie, to polubilam biustonosze w kolorze mojej skory, ktore
      sprawiaja, ze sa niewidoczne, bo jasnymi bluzkami. Nie wiem,
      dlaczego tyle kobiet nosi biale.
      • rhodeisland "niewidoczne POD jasnymi bluzkami" 11.09.07, 22:37

      • wiedzma30 Re: Co do minimizera to moja znajoma obdarzona 11.09.07, 23:26
        > Co do mnie, to polubilam biustonosze w kolorze mojej skory, ktore
        > sprawiaja, ze sa niewidoczne, bo jasnymi bluzkami. Nie wiem,
        > dlaczego tyle kobiet nosi biale.

        Moze dlatego, ze sa ich biustonosze sa wykonane z pieknych koronek, maja fajne
        hafty itp. i dlatego ladnie prezentuja sie pod bluzkami? Ja tez wole biale,
        "cialowego" koloru sa dla mnie takie nijakie.
    • rhodeisland Jak bielizna (nie tylko biustonosze)moze zmienic 11.09.07, 22:42
      nasza sylwetke, sprawic, ze wydajemy sie mniejsze (jesli na tym nam
      akurat zalezy)
      www.msnbc.msn.com/id/18788359/
    • wiedzma30 CIEKAWOSTKA 12.09.07, 01:04

      stanikomania.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?361780
      • artremi Re: CIEKAWOSTKA 12.09.07, 01:17
        Wlasnie chyba wiele kobiet nosi biustonosze za duze w obwodzie i za male w
        miseczce - tak bylo w moim przypadku. W odpowiednim biustonoszu mozna wygladac
        szczuplej, tak na zdjeciach tego linku.
        • wiedzma30 Re: CIEKAWOSTKA 12.09.07, 02:00
          Szczuplej, nie miec garba i "rozlazlej" figury :)))
    • rhodeisland wiedzmo, niezaleznie od koloru 12.09.07, 03:19
      stanik moze byc gladki albo miec ozdoby. Jesli jednak nosi sie biala
      albo jasna bluzke, to nie ma chyba nic lepszego niz biustonosz w
      kolorze skory, bo chyba nie chcesz zeby przeswitywal. To samo
      dotyczy bialych spodni latem: bezowe majtki wygladaja najlepiej.
      Zalaczam link do minimizers ze sklepu macy's, m.in. w kolorze skory.
      Nie sadze zeby byly "nijakie"
      www1.macys.com/catalog/index.ognc?CategoryID=10647&PageID=10647*1*24*-1*-
      1&kw=Minimizer&LinkType=EverGreen
      • wiedzma30 Re: wiedzmo, niezaleznie od koloru 12.09.07, 06:32
        Sa nijakie i "babciowe".
      • wiedzma30 Re: wiedzmo, niezaleznie od koloru 12.09.07, 06:44
        Przeciez wiem, ze biustonosze sa i gladkie i ozdobne!

        > Jesli jednak nosi sie biala
        > albo jasna bluzke, to nie ma chyba nic lepszego niz biustonosz w
        > kolorze skory, bo chyba nie chcesz zeby przeswitywal.

        Oczywiscie, ze chce zeby przeswitywal, jezeli jest tak ladny:
        www.bravissimo.com/products/lingerie/sensational-sets
        www.bravissimo.com/products/lingerie/sensational-sets?page=2
        Nie mowie przeciez o noszeniu bordowego biustonosza pod biala bluzke, tylko bialego.

        > To samo
        > dotyczy bialych spodni latem: bezowe majtki wygladaja najlepiej.

        Wole jak ktos nosi biale, niz jak "chlupie" posladkami w stringach...

        A zauwazylas, ze w gatkach "cialowych" wyglada sie jak bez nich? Ach te
        spojrzenia... ;)))
        • rhodeisland Re: wiedzmo, niezaleznie od koloru 12.09.07, 07:03
          wiedzmo, jesli nie chcesz "chlupac posladkami", to swietne sa majtki
          z tego zestawu
          www1.macys.com/catalog/product/index.ognc?ID=207895&CategoryID=10647

          Nie widze nic "babciowatego" w bieliznie, ktora jest na zdjeciach.
          Nie podoba mi sie biala bielizna przeswitujaca pod ubraniami i
          mysle, ze nosza ja glownie osoby nieswiadome tego, ze cielista
          bedzie niewidoczna.
          Nie czuje potrzeby udawadniania, ze nosze bielizne noszeniem
          widocznej. Dziwne rozumowanie...
          • rhodeisland A takie cos jest swietne gdy chce sie zalozyc 12.09.07, 07:10
            sukienke, a ma nadmiar tluszczu tu i tam. Mowie o dosc obcislych
            sukienkach, ktore okrywaja wszyskie niedoskonalosci figury. Zalozysz
            takie cos w kolorze swojej skory i sukienka od razu inaczej lezy.
            Nie powiesz chyba, ze bedzie Ci zalezalo zeby to cos pod sukienka
            bylo widoczne? Bedziesz jak najbardziej chciala by inni mysleli, ze
            masz taka swietna sylwetke.
            www1.macys.com/catalog/index.ognc?CategoryID=27300&PageID=27300*1*24*-1*-1&kw=Body%
            20Briefers&LinkType=EverGreen
            • wiedzma30 Re: A takie cos jest swietne gdy chce sie zalozyc 12.09.07, 07:52
              Moze powiedz to jakims 70% kobiet ktore spotykasz na ulicy ;)
              Jakos nie zauwazylam, zeby tutaj kobiety specjalnie przejmowaly sie tym, ze im
              gdzies wystaje nadmiar tluszczyku :)))
              • rhodeisland Ich sprawa, jak lubie wygladac dobrze 12.09.07, 23:40

          • wiedzma30 Re: wiedzmo, niezaleznie od koloru 12.09.07, 07:49
            Nie "chlupie", bo moje cialo nie ma wlasciwosci "chlupiacych" ;)
            A po drugie, gatki wybieram sobie juz dawno sama ;))))
            • rhodeisland Re: wiedzmo, niezaleznie od koloru 12.09.07, 23:35
              To Ty napisalas o "chlupaniu".
              Jestem za niewidoczna bielizna, chyba, ze ma sie w planach wystep
              dla partnera w sexy bieliznie. Mnie chodzi o bielizne spelniajaca
              inna funkcje: sprawianie iluzji, ze mamy lepsza sylwetke.
              Pamietam jak swietnie wygladam w takim jednoczesciowym ksztaltujacym
              sylwetke shapewear pod sukienka, ktorej byl normalnie nie zalozyla.
              Sylwetka wyglada szczulej, nie ma zadnych faldek. Swietny wynalazek.
              • rhodeisland Zalozylam to, zebralam mnostwo komplentow,nie 12.09.07, 23:39
                byla ta bielizna widoczna, wydawalo sie, ze jestem szczuplejsza i o
                to chodzi. Wiele strojow kobiety psuja zla bielizna
                www1.macys.com/catalog/product/index.ognc?ID=187613&CategoryID=27300
                • wiedzma30 Re: Zalozylam to, zebralam mnostwo komplentow,nie 15.09.07, 18:38
                  Zalezy na czym komy zalezy ;) czy na opinii innych czy na wlasnej wygodzie ;)))
                  Mi na tym zeby czuc sie dobrze w bieliznie, zeby mic nie uwieralo, gryzlo, a w
                  takim "pancerzu" to chyba bym sie udusila... brrr...
                  • rhodeisland Wiedzmo, to sa wygodne rzeczy o ile nie 16.09.07, 21:04
                    wciskasz sie w zbyt maly rozmiar. Przymierz i pogadamy. Swiadomosc,
                    ze wyglada sie swietnie, brzuch plaski, zadnych fald, kazdemu
                    poprawia humor. Tu nie chodzi o opinie innych, ale o dobre
                    samopoczucie zwiazane z tym, ze wiesz, ze wyglada sie swietnie. Mam
                    ochote zdradzic moj sekret niektorym paniom, na ktorych sukienki zle
                    leza, bo nie znaja tego wynalazku. Nawet szczuple kobiety nosza
                    takie jednoczesciowe shapewear, bo poprawiaja wyglad kazdej sylwetki.
                    Umowmy sie, ze przymierzysz pare "pancerzy", zalozysz na to sukienke
                    albo inny ciuch i zdasz relacje? Zgadzasz sie? Nic nie tracisz.
                    • wiedzma30 Re: Wiedzmo, to sa wygodne rzeczy o ile nie 17.09.07, 03:53
                      Nie nosze sukienek, a co dopiero mowic o sukniach!
                      Nie mam zamiaru wbijac sie w jakas duszaca rure nawet na probe. Czuje sie
                      swietnie ze swoim cialem i nie potrzebuje jakichs "zbrojo-wygladzaczy" ;)))
                      • rhodeisland Wiedzmo, czytaj ze zrozumieniem. 17.09.07, 06:32
                        To Ty zaczelas temat znaczenia, a zamykasz sie na moje sugestie.
                        Wydaje mi sie tez, ze nie rozumiesz tego, co pisze.
                        Ta bielizna jest naprawde wygodna, jesli jest wlasciwego rozmiaru.
                        Jestes szczupla, masz nienaganna sylwetke albo nie obchodzi Cie jak
                        wygladasz, to dobrze. Ja wielokrotnie korzystalam z dobrodziejstw
                        shapewear, nie tylko noszac sukienki, ale takze spodnie. Ktora z nas
                        nie ma wystajacego brzuszka, ktory chcialaby splaszczyc.
                        Dopoki sie nie straci nadmiaru tluszczu, fajnie, ze istnieje
                        bielizna, ktora tworzy iluzje doskonalej sylwetki.
                        Czym to wzrokowe oszustwo rozni sie od udawania, ze jestesmy
                        naturalnymi blondynkami? To jeden z przykladow.
                        Wlasciwie dobrana bielizna ma naprawde duze znaczenie, nic dziwnego,
                        ze powstalo forum na ten temat. Nie rozumiem Twojego zdziwienia tym,
                        ze kobiety chca nosic bielizne, ktora sprawia, ze ich sylwetki
                        lepiej wygladaja.
                        • wiedzma30 Re: Wiedzmo, czytaj ze zrozumieniem. 17.09.07, 15:51
                          Doskonale rozumiem co piszesz... Ale czy ty to nie wiem... Chodzilo mi o wygode
                          - gdy chodzi o dobrze dobrany biustonosz, a nie o jakies ekstremalne "zbroje"
                          zeby dobrze prezentowac sie przed ludzmi - ktorym akurat wyglad innych raczej
                          "wisi"... Nie mieszkam tutaj dlugo, ale wole tutejsze podejscie do wygladu -
                          chodzisz w tym, w czym czujesz sie dobrze i nie przejmujesz sie opiniami innych :)
                          Jak bylam ostatnio w PL to ludziska gapili sie, bo chodzilam rano na zakupy bez
                          makijazu. Mierzyli pogardliwym wzrokiem, bo mialam "malo" modne ciuchy...
                          Tutaj nikt sie nie gapi :)))
                          Pozostaje mi wspolczuc, ze az tak jestes przejeta swoim wygladem.
                          • rhodeisland A jednak nie rozumiesz 19.09.07, 04:33
                            Nadal proponuje zebys przymierzyla to, co nazywasz "zbroja". Wlasnie
                            dzisiaj mierzylam pare "zbroi", bo mierzylam tez sukienki i roznica
                            byla kolosalna. "Zbroja" wspaniale ksztaltuje sylwetke i wcale jej
                            nie sciska, chyba, ze zalozyc za maly rozmiar.
                            To nieprawdziwy stereotyp, ze ludzie w Stanach nie dbaja o wyglad.
                            Ja sie lepiej czuje gdy wygladam lepiej, co nie znaczy, ze spedzam
                            godziny przed lustrem. Czyste, dobrze dopasowane, nie wygniecione
                            ubranie, buty i torebki w dobrym stanie, a nie brudne, zniszczone,
                            to chyba absolutne minimum. Nie wspominam juz o higienie, czystych
                            paznokciach, zadbanych wlosach, delikatnym makijazu albo zupelnym
                            jego braku. Nawet jesli kobieta sie zupelnie nie maluje, to
                            przynajmniej powinna wyregulowac brwi, bo niestety widze, ze wiele
                            albo je goli, za bardzo wyskubuje albo zostawia zupelnie naturze.
                            Ladne brwi sa oprawa twarzy.
                            Jesli Tobie na tym wszystkim nie zalezy, to moze nie mnie nalezaloby
                            wspolczuc. Staram sie wygladac dobrze dla siebie i dla innych tez,
                            bo nie sadzisz chyba, ze ludzie nie osadzaja nas po wygladzie. Jesli
                            jestes zaniedbana, to bedziesz zle traktowana.
                            Wracajac do bielizny, duzo lepiej wyglada pod dopasowanym ubraniem
                            jednoczesciowe shapewear, obejmujace uda albo nie, niz osobno majtki
                            i biustonosz. Dopoki tego nie zalozysz nie nazywaj tego "zbroja".
                            Czy masz zamkniety umysl i oceniasz wszystko w zyciu nawet jesli
                            tego nie doswiadczylas, czy dotyczy to tylko bielizny?
                            Niewolnica mody akurat nie jestem. Wiele tzw. "modnych" rzeczy
                            wyglada wedlug mnie okropnie i dziwie sie ludziom, ktore je
                            zakladaja mimo teog ze zupelnie im nie pasuja. Nawet szczuple
                            wysokie modelki wygladaja w tych ciuchach jak przebrane, a nie
                            ubrane. Nosze to, co bede mogla nosic latami (chyba, ze sa to tanie
                            rzeczy, ktorych nie bedzie mi szkoda wyrzucic po jednym sezonie) i w
                            czym dobrze wyglada moja sylwetka. To dotyczy kroju i koloru. Nic
                            innego nie ma dla mnie znaczenia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka