Dodaj do ulubionych

Wenedyjskie plany wojenne przeciwko Niemcom

19.01.04, 02:28

Obserwuj wątek
    • borslaw Re: Wenedyjskie plany wojenne przeciwko Niemcom 19.01.04, 18:18
      wojna obronna.
      polska ma duzo bagien i lasow,otoczona jest rzekami.
      cala poludniowa czesc obwarowana powinna byc silnym pierscieniem schronow i
      zasiekow(podobnie czechoslowacja).
      atak powinien miec raczej charakter lupieski.
      przede wszystkim zaatakowac nalezalo pomorze i prusy,odciac gdansk.
      wspolnie rzeczywiscie trzeba bylo uderzyc na gorny slask.
      • alex.4 Re: plany wojenne przeciwko Niemcom 19.01.04, 18:55
        - Po pierwsze takie uderzenie nie spotkałoby się z dobrym przyjęciem ze strony
        zachodu. W końcu to my bylibyśmy agresorem. A opinia publiczna agresorów nie
        lubiła.
        - Bez wsparcia Francji i Anglii wojna przeciwko Niemcom musiałaby się skończyć
        porażka. W połowie lat 30 Niemcy były już silniejsze niż ich sąsiedzi.
        - Trudno sobie wyobrazić mniej dobrana parę niz Polska i CZechosłowacja (chyba
        że w miejsce Polski wstawić Węgry).
        Podobno Polacy mieli plany wojny ofensywnej, ale to były czyste mzonki. Bez
        poparcia Francji trudno sobie wyobrazić taką awanturę. A Francja nie byłaby
        skora do takiej wojny. Francja zbyt mocno przeżyłą I wojną światową, aby
        prowadzić kolejną wojnę. Francuzi mentalnie wojnę przegrali z kretesem.
        Pozdr
        • ignorant11 Re: plany wojenne przeciwko Niemcom 20.01.04, 00:15

          • alex.4 Re: plany wojenne przeciwko Niemcom 20.01.04, 15:58
            Francuzi nie chcieli powtóki z I wojny światowej. Dlatego wszystko inwestowali
            w linie Maginota, a nie starczyło ich środków na nowoczesną armię. Do tego
            francuskie dowództwo było zbyt stare aby nadążyć nad rozwojem techniki. Wojna
            prewencyjna skończyłą się sromotną klęską sprzymierzonych
            Hitler dzięki współpracy z ZSRR miał juz w połowie lat 30 najnowoczesniejszą
            armię na kontynencie.
            UK było zbyt słabe i targane włąsnymi problemami. Przecież małżeństwo z
            rozwódką było tylko pretekstem do odsunięcia Edwarda VIII zbyt
            germańskofilskiego, zbyt zafascynowanego Hitlerem.
            Czechy nie chciały z nami żadnych sojuszuów.
            A co do wojny prewencyjnej. Rzeczywiście takie opinie są czeste. Powtarzane we
            wszystkich źródłach. Ale to nie znaczy, że można im ufać bezgranicznie. Nigdy
            nie patrzyłęm jakie w tym wypadku są źródła, ale przypomina się
            inna "przepowiednia" Piłsudkiego dotycząca zakończenia I wojny światowej. Jak
            pokazał artykuł T,Nałęcza to tylko legenda. Jak hjest w tym wypadku nie wiem,
            bo nie wiem na jakiej bazie źródłowej się to opiera.
            Pozdr
    • eliot Re: Ignor!!!! Toż sam ledwie Berlin (miasto) miał 20.01.04, 16:24
      ignorant11 napisał:

      >

      większy budżet niż Cała Rzeczpospolita w ciągu roku...
      za co byś tę wojnę prowadził...???
      wink
      • borslaw Re: Ignor!!!! Toż sam ledwie Berlin (miasto) miał 20.01.04, 19:37
        zamiast ukladac sie z zachodem,nalezalo polske poddac zsrr.
        nie?
        przeciez i tak do nas przyszli!
        (i te 6,5 mln strat).
        • eliot Re: Ignor!!!! Toż sam ledwie Berlin (miasto) miał 21.01.04, 11:25
          borslaw napisał:

          > zamiast ukladac sie z zachodem,nalezalo polske poddac zsrr.
          > nie?
          > przeciez i tak do nas przyszli!
          > (i te 6,5 mln strat).


          Możesz wyjaśnić co miałeś na myśli, jeśli nie obrażam tym słowem tego procesu,
          który doprowadził Cię do sformułowania tego co napisałeś powyżej...???
          wink
          • borslaw Re: Ignor!!!! Toż sam ledwie Berlin (miasto) miał 22.01.04, 00:11
            w zadnym wypadku,eliot.
            honorem unosic sie moga tylko mezczyzni.
            jesli chodzi o mnie mam nadzieje,ze bilbym sie z niemcami do ostatniej kropli
            krwi(tak zreszta robil moj dziadek),jednak ta wojna byla z gory przegrana.
            trzeba bylo wybrac mniejsze zlo.
            mniejszym zlem byl(o zgrozo!)stalin.
            (sowieci rozstrzelal troche naszych "wrogow ludu" czyli tych ktorzy walczyli z
            armia sowiecka na wschodzie.
            co by bylo gdybysmy sami sie poddali?).

            akt zdrady?
            to czymze bylo w takim razie poddanie sie hitlerowi?

            politycy musza myslec o narodzie,gdy chodzi o zycie kobiet i dzieci nie mozna
            szafowac honorem!!!

            czasy byly wtedy trudne:chodzilo o przezycie!!!
            i nasi rzadcy chyba o tym wiedzieli!
            a jesli liczyli,ze pokonaja niemcow to byli glupi.
            jesli sadzili,ze przyjda im z pomoca brytyjczycy i francuzi to czemu nie
            wystapili w obronie czechoslowacji?
            (nasi zdrajcy wraz z hitlerem rozebrali ten kraj!).
            rzadzila nami banda opojow!
            brak mi slow!
            • eliot Re: Ucle Jo... mniejsze zło...? 22.01.04, 12:21
              borslaw napisał:

              > w zadnym wypadku,eliot.
              > honorem unosic sie moga tylko mezczyzni.
              > jesli chodzi o mnie mam nadzieje,ze bilbym sie z niemcami do ostatniej kropli
              > krwi(tak zreszta robil moj dziadek),jednak ta wojna byla z gory przegrana.
              > trzeba bylo wybrac mniejsze zlo.
              > mniejszym zlem byl(o zgrozo!)stalin.
              > (sowieci rozstrzelal troche naszych "wrogow ludu" czyli tych ktorzy walczyli
              z
              > armia sowiecka na wschodzie.
              > co by bylo gdybysmy sami sie poddali?).
              >
              > akt zdrady?
              > to czymze bylo w takim razie poddanie sie hitlerowi?
              >
              > politycy musza myslec o narodzie,gdy chodzi o zycie kobiet i dzieci nie mozna
              > szafowac honorem!!!
              >
              > czasy byly wtedy trudne:chodzilo o przezycie!!!
              > i nasi rzadcy chyba o tym wiedzieli!
              > a jesli liczyli,ze pokonaja niemcow to byli glupi.
              > jesli sadzili,ze przyjda im z pomoca brytyjczycy i francuzi to czemu nie
              > wystapili w obronie czechoslowacji?
              > (nasi zdrajcy wraz z hitlerem rozebrali ten kraj!).
              > rzadzila nami banda opojow!
              > brak mi slow!


              Uncle Jo, jako mniejsze zło? Teza dość ryzykowna, bo jak to wartościować? Na
              kilogramy trupów/na jednostkę czasu? Na nieboszczyków/ na jednostkę czasu? Weż
              pod uwagę, że machina Stalina dopiero ruszała, jeśli miałby do dyspozycji tyle
              czasu co Adolf to nie wiemy jakby wyglądał nasz rachunek "zysków" i strat.
              Gdybanie w historii może służyć jeno rozrywce.

              Jeśli chodzi o Czechosłowacje to rozkład światłocieni nie jest tak prosty jak
              Ci się wydaje. Do tanga trzeba dwojga. Benesz tańczyć nie chciał, a po
              Monachium to już był tylko taniec pogrzebowy. Polska sama nic by nie zrobiła, a
              Daladier i Chamberlain "uratowali" pokój dla pokolenia...
              Może nami rządziła banda opojów, ale i u nich, choć na trzeźwo (jak
              sądzisz),też zabrakło podstawowych składników mądrej polityki: rozumu, odwagi i
              zdolności przewidywania skutków swoich poczynań.
              Młodość (zapewne) skłania Cię do właściwych jej ocen czarno-białych. Życie
              składa sie z wielu kolorów.
              wink
              Pozdr.
      • ignorant11 Re: Ignor!!!! Toż sam ledwie Berlin (miasto) miał 21.01.04, 07:20
        eliot napisał:

        > ignorant11 napisał:
        >
        > >
        >
        > większy budżet niż Cała Rzeczpospolita w ciągu roku...
        > za co byś tę wojnę prowadził...???
        > wink
        • eliot Re: Mówisz trybut z Berlina ??? 21.01.04, 11:29
          Dali by PRZED ????
          wink
          • bolko_turan Trybut z Berlina 21.01.04, 12:36
            eliot napisał:

            > Dali by PRZED ????

            Dali by kredyt. Po prostu dobra inwestycja. Sprzet by sie zato u Niemcow kupilo.
            Niemieckie firmy daly by moze nawet offset.

            wink
            • eliot Re: Trybut z Berlina 22.01.04, 12:27
              bolko_turan napisał:

              > eliot napisał:
              >
              > > Dali by PRZED ????
              >
              > Dali by kredyt. Po prostu dobra inwestycja. Sprzet by sie zato u Niemcow
              kupilo
              > .
              > Niemieckie firmy daly by moze nawet offset.
              >
              > wink

              Czyli, jesli dobrze rozumiem przychodzisz do banku i mówisz: panie bankier,
              jest interes do zrobienia!
              A on na to: Interes!!!!???? Dużo można stacić...????
              Ty: Co się pan pytasz ile można stracić???!!! Pan się spytaj ile można
              zarobić!!!!
              wink))
              Duży kredyt....????
              wink))
              Pozdr.
          • ignorant11 Re: Mówisz trybut z Berlina ??? 21.01.04, 13:21
            eliot napisał:

            > Dali by PRZED ????
            > wink
            • alex.4 Re: ???? 21.01.04, 15:34
              Pobajać zawsze można...
              Szans na pokonanie Niemiec nie było żadnych. Jedyne co ich odstraszało to
              reakcja zachodu. A ten totalnie był nie przygotowany do wojny. W 39 Uk o mało
              co powstrzymało Niemcy od wojny. Ale gdy Hitler zawiązał sojusz z ZSRR to nie
              bał się już wojny na zachodzie.
              Do Borsława. Poddać się ZSRR? Skończyłoby się wielka czystką. Cow ięcej
              stalinizm w Polsce był łagodny w porónaniu z innymi krajami, gdyż elity były i
              tak juz zniszczone. Gdyby Polska znalazłą się w radzieckiej strefie w 39
              najprawdopobniej liczba wywiezionych na syberię liczona była w milionach,
              podobnie jak ofiar terrororu. Pewnie wyszłoby na to samo. Prawie
              Pozdr
              • borslaw Re: ???? 22.01.04, 00:14
                alex,nawet jesli tak by bylo,czesc polakow by przetrwala.
                niemcy natomiast chcieli nas totalnie zniszczyc!
                (to tak jakbys mial do wyboru:ucinaja ci reke albo zabijaja!
                ktora bys opcje wybral?).
              • borslaw Re: ???? 22.01.04, 12:32
                nie byloby tak zle.
                dlaczego?
                otoz polska i czechoslowacja poddajac sie stalinowi stanelaby po tej samej
                stronie barykady.
                moznaby umozliwic najbogatszym ucieczke na zachod(tamci milionerow zawsze
                przyjmuja)-okres 3 miesiecy przejsciowych.

                republiki: polska,czeska i slowacka mialyby silna mniejszosc niemiecka.
                znajac nacjonalistyczne nastroje tej ludnosci nie trudno sobie wyobrazic ,ze to
                ona stalaby sie ofiara terroru komunistycznego.
                wtedy niemcy zaatakowalyby zsrr pod pretekstem ochrony praw niemcow.
                i to byloby idealne dla nas rozwiazanie!!!

                sily posko-czechoslowacko-radzieckie:

                -polska:1 200 tys.zolnierzy
                -czechy:550 tys.zolnierzy
                -zsrr:2 500 tys.zolnierzy
                razem: 4 250 tys. rekrutow.

                sily niemieckie:3 500 tys. zolnierzy.

                wprawdzie niemcom udaloby sie w ciagu polrocza zajac okolo 60% polski i 60%
                czechoslowacji(tam mieliby trudnosci ze wzgledu na gory) ale prawdopodobnie
                ruchy separatystyczne wsrod ukraincow,narodow kaukazu i turkiestanczykow
                zostalyby przez stalina stlumione( tak niemcy pozyskali przeciez silnego
                sprzymierzenca).
                prawdopodobnie bysmy byli swiadkami dlugotrwalej wojny pozycyjnej.
                biorac pod uwage potencjal surowcowy i ludnosciowy zsrr(wraz z polska i
                czechoslowacja) powoli szala zwyciestwa przechylalaby sie na korzysc slowian.

                co do represji stalinowskich.
                oczywiscie komunisci okrutni byli w stosunku do warstw uprzywilejowanych.
                w czasie wojny takimi bzdurami nie zaprzataliby sobie glowy,a po wojnie wszyscy
                polacy byliby skrajnie biedni i na tyle madrzy,ze nie walczyliby z panstwem
                sowieckim(to i odwetu by nie bylo).

                stalin naprawde tepil nacjonalistow.
                poniewaz duze grupy ukraincow,turkiestanczykow,czeczenow ,baltow,a nawet rosjan
                poparly hitlera to ku nim skierowano terror(kazdy na miejscu stalina by sie z
                nimi rozprawil,tyle ze moze mniej okrutnie).

                bylismy pod rzadami zsrr wiele dziesiecioleci i to byly jakies straszne czasy?
                gdyby ruscy byli tacy zli to przeciez mogli nas nie jeden raz wymordowac.

                komunisci tepili glownie zdrajcow,czyli tych ktorzy przechodzlili na strone
                niemiec,a potem zachodu.

                nie mozna demonizowac nieprzyjaciela.
                historycy sponsorowani przez osrodki koscielno-zagraniczne maja tendencje do
                obarczania komunistow wieksza zbrodniczoscia niz jakichs innych despotow.
                a niemcy na ogol byli chrzescijanami.
                podobnie francuzi mordujacy tysiacami berberow w XIX-XX w.
                amerykanie tez nie patyczkowali sie z indianami i meksykanami.

                komunisci najnormalniej w swiecie eliminowali swoich przeciwnikow(zgoda:byli w
                tym nadgorliwi!).

            • eliot Re: Dali by kredyt na sznur, na którym... 22.01.04, 12:31
              ...byśmy ich powiesili..????
              IGNOR !!!!! Gdzieś Ty studiował???????????????????????????
              wink)))))))))))
    • ignorant11 Re: Wenedyjskie plany wojenne przeciwko Niemcom 22.01.04, 00:56

      • eliot Re: Wenedyjskie plany wojenne przeciwko Niemcom 22.01.04, 12:48
        Prz współdziałaniu z Francja, gdzieś tak do 1935 roku. Później już raczej nie.
        O współdziałaniu z Czechosłowacja niestety nie może być mowy ze względu na
        politykę Benesza, która po cichu przychylała sie do traktowania Polski
        jako "państwa sezonowego" i do jej lekceważenia. O jakims współdziałaniu ze
        strony Benesza nie ma co marzyć. Jego polityka była mocno antypolska. Większość
        Czechów też rozumowała podobnie. Jeden Svoboda wiosny nie czynił...
        Prywatnie zaś uważam, że na przełomie 1933/1934 Polska i Francja powinny zająć
        Niemcy. Podzielić je na bardzo samodzielne kraje związkowe (jak obecnie landy),
        zawiesić spłaty reparacji wojennych (a później zupełnie od tego odejść), a
        rzady centralne powierzyć Hjalmarowi Schachtowi (taki ich ówczesny
        Balcerowicz/Kołodko twórca gospodarczego sukcesu Rzeszy)na czele
        pozapolitycznego rządu fachowców. Przy okazji powinno sie wówczas wydzielić
        samodzielne państwo łużyckie (pod opieką polityczna Polski, Czechsłowacji? i
        Francji)."Okupacja, czy tylko stacjonowanie wojsk sojuszniczych nie powinno
        trwać więcej niz ok 5 lat, później powinny zostać tylko rozmieszczone
        strategicznie 3-4 bazy wojskowe. Reichwehra powinna powrócić do ok. 200 tys. i
        być odpowiednikiem czegoś w rodzaju Gwardii Narodowej, czyli mieć funcje obrony
        terytorialnej i policji/żandarmerii.
        Pozdr.
        • alex.4 Re: Wenedyjskie plany wojenne przeciwko Niemcom 22.01.04, 14:11
          w 1934 nie było powodu rozpoczynać wojny z Niemcami. To byłoby naruszenie
          prawa i raczej nie spotkałoby się to z zrozumieniem na świecie.
          Zresztą Francja do żadnej wojny nie byłą gotowa, więc nie było takiej kwesti.
          Współpraca z Czechosłowacją byłą niemożliwa. A pojawiające się głosy o
          współpracy z ZSRR? Najpierw zniszczono by polską elitę i wojsko, więc te
          dywagację były bez przedmiotowe. Pchać się włąpy Stalina w chwili gdy wielka
          czystka osiągała swoje apogeum. To totalny absurd.
          Pozdr
          • eliot Re: Wenedyjskie plany wojenne przeciwko Niemcom 22.01.04, 15:36
            alex.4 napisał:

            > w 1934 nie było powodu rozpoczynać wojny z Niemcami. To byłoby naruszenie
            > prawa i raczej nie spotkałoby się to z zrozumieniem na świecie.
            > Zresztą Francja do żadnej wojny nie byłą gotowa, więc nie było takiej kwesti.
            > Współpraca z Czechosłowacją byłą niemożliwa. A pojawiające się głosy o
            > współpracy z ZSRR? Najpierw zniszczono by polską elitę i wojsko, więc te
            > dywagację były bez przedmiotowe. Pchać się włąpy Stalina w chwili gdy wielka
            > czystka osiągała swoje apogeum. To totalny absurd.
            > Pozdr

            W sposób oczywisty masz rację! Ale forum to to political i historical fiction.
            Ignorant w właściwym sobie wdziękiem i bezpretensjonalnością pytał do kiedy
            była możliwość militarnego powstrzymania Niemiec. Więc zgodnie ze swoją
            najlepszą wiedzą odpowiedziałem na to pytanie ubarwiając je kilkoma mniej lub
            bardziej fikcyjnymi warunkami. Jeśli zaś chodzi o pomysły "stalinoweskie" to
            musisz się zwrócić do Borslawa, bo to już jego "fikszyn".
            Ukłony
            • ignorant11 Jak fyszkyn to może i fryszkszyn na całego... 22.01.04, 22:58

              • alex.4 Re: Jak fyszkyn to może i fryszkszyn na całego... 23.01.04, 16:16
                W Czechosłowacja znaczna część mieszkańców była Niemcami. Jsak zachowali się w
                chwili agresji na Niemcy? Czechosłowacja nie byla zbyt im przyjazna.
                Czesi ponadto nie uważali że Niemcy im zagrażają więc nie obawiali się Niemiec
                tak jak Polacy. Co więcej wiedzieli, że zaolzie jest krwawą raną...
                Pozdr
                • ignorant11 Re: Jak fyszkyn to może i fryszkszyn na całego... 23.01.04, 23:19
                  alex.4 napisał:

                  > W Czechosłowacja znaczna część mieszkańców była Niemcami. Jsak zachowali się
                  w
                  > chwili agresji na Niemcy? Czechosłowacja nie byla zbyt im przyjazna.
                  > Czesi ponadto nie uważali że Niemcy im zagrażają więc nie obawiali się
                  Niemiec
                  > tak jak Polacy. Co więcej wiedzieli, że zaolzie jest krwawą raną...
                  > Pozdr
            • borslaw Re: Wenedyjskie plany wojenne przeciwko Niemcom 23.01.04, 19:49
              to hitler byl lepszy?

              czy naprawde nie wiecie?

              w tej wojnie chodzilo o przezycie!!!

              (slowianie i zydzi mieli male szanse u niemcow!).

              mozecie sobie gledzic przy cieplej kawusi,a tu szlo o zycie albo smierc!
              • ignorant11 Re: Wenedyjskie plany wojenne przeciwko Niemcom 23.01.04, 23:21
                borslaw napisał:

                > to hitler byl lepszy?
                >
                > czy naprawde nie wiecie?
                >
                > w tej wojnie chodzilo o przezycie!!!
                >
                > (slowianie i zydzi mieli male szanse u niemcow!).
                >
                > mozecie sobie gledzic przy cieplej kawusi,a tu szlo o zycie albo smierc!



                Sława!

                Toz ględzimy przy kawusi...)))

                Pozdrawiam i zapraszam na:
                Forum Słowiańskie
                nakarm dziecko, kliknij w pajacyka TERAZ:
                www.pajacyk.pl
                Ignorant
                +++
                • alex.4 Re: Wenedyjskie plany wojenne przeciwko Niemcom 25.01.04, 19:29
                  Hitkler Stalin, jakaś różnica?
                  Najlepiej gdyby wygranymi były tylko demokratyczne państwa....
                  Optowaniew za włąsnoręcznmym poddaniem się czy to Hitlerowi czy stalinowi to
                  zdrada.
                  Pozdr
                  • l4l0 śmierć zachodowi ? 25.01.04, 20:23
                    alex.4 napisał:

                    > Hitkler Stalin, jakaś różnica?
                    > Najlepiej gdyby wygranymi były tylko demokratyczne państwa....
                    > Optowaniew za włąsnoręcznmym poddaniem się czy to Hitlerowi czy stalinowi to
                    > zdrada.
                    > Pozdr


                    toż sanacyjni demokraci i masoni cały czas trzymali z demokratami Anglii i
                    Francji ale ci , na przekór, uprawiali rozsądną politykę, bez sentymentów wobec
                    tego egzotycznego sojuszu.Myślę że wśród dyplomatów zachodnioeuropejskich
                    polska polityka zagraniczna tego okresu ciągle wzbudza parskanie śmiechem ,w
                    najlepszym razie politowanie. W polityce sentymentów nie ma.Kto ma fałszywe
                    wyobrażenie o niej skończyć może na śmietniku historii zdradzony przez
                    wszystkich , gdyż nie rozumie co się wokół niego dzieje. Zazwyczaj sprowadza
                    też nieszczęścia na swój naród. W ogóle nie rozumiem tej miłości do zachodu
                    miedzy nami Polakami. Na przykład teraz. Politycy od kilkunastu lat pieją z
                    zachwytu nad nowymi "przyjaciółmi" , ale ci najwyraźniej zakochali się w
                    polskim rynku zbytu, bankach, elektrowniach i tym na czym można zarobić. Stara
                    to prawda że na głupim zarobić można najwięcej. I zdradzić bez żadnych
                    skrupułów.
                    • l4l0 Re: śmierć zachodowi ? 25.01.04, 20:50
                      l4l0 napisał:

                      > alex.4 napisał:
                      >
                      > > Hitkler Stalin, jakaś różnica?
                      > > Najlepiej gdyby wygranymi były tylko demokratyczne państwa....
                      > > Optowaniew za włąsnoręcznmym poddaniem się czy to Hitlerowi czy stalinowi
                      > to
                      > > zdrada.


                      różnica była jednak. Przez 9 lat stalinizmu ,z początku nawet dość lekkiego, w
                      l.1944-1953, wcale nie doszlo do wyniszczenia narodu polskiego. Naród nasz
                      dostał wielokrotnie większą i korzystniejszą przestrzeń od Generalnej
                      Guberni.GG nie posiadała nawet pozorów państwowości, była strefą okupacyjną w
                      której popierano Niemców i Ukrainców o orientacji banderowskiej. To że naród
                      polski przetrwał gadów jest zasługą rozgromienia Niemiec, głównie udziałem
                      Rosji. Strach pomyślec co by sie stało gdyby Niemcy wygrali, zawarli pokój lub
                      przegrali , ale kilka lat później.
                      • ignorant11 A może nieco realizmu i historyzmu? 25.01.04, 21:26
                        l4l0 napisał:

                        > l4l0 napisał:
                        >
                        > > alex.4 napisał:
                        > >
                        > > > Hitkler Stalin, jakaś różnica?
                        > > > Najlepiej gdyby wygranymi były tylko demokratyczne państwa....
                        > > > Optowaniew za włąsnoręcznmym poddaniem się czy to Hitlerowi czy stali
                        > nowi
                        > > to
                        > > > zdrada.
                        >
                        >
                        > różnica była jednak. Przez 9 lat stalinizmu ,z początku nawet dość lekkiego,
                        w
                        > l.1944-1953, wcale nie doszlo do wyniszczenia narodu polskiego. Naród nasz
                        > dostał wielokrotnie większą i korzystniejszą przestrzeń od Generalnej
                        > Guberni.GG nie posiadała nawet pozorów państwowości, była strefą okupacyjną w
                        > której popierano Niemców i Ukrainców o orientacji banderowskiej. To że naród
                        > polski przetrwał gadów jest zasługą rozgromienia Niemiec, głównie udziałem
                        > Rosji. Strach pomyślec co by sie stało gdyby Niemcy wygrali, zawarli pokój
                        lub
                        > przegrali , ale kilka lat później.

                        Sława!

                        Bo nikt nie oddaje swojego stanu posiadania dobrowolnie, jak my nie oddalismy
                        ani Wilna, ani Lwowa...

                        Nie wiem na miałby sie zdać najlepsza nawet polityka skoro zasięg sowiecki
                        wyznaczyły gąsienice T-34...

                        Ciekawe co mógł zrobić Churchil, czy nawet geniusz na czele Rządu na
                        Uchodźctwie?

                        Pozdrawiam i zapraszam na:
                        Forum Słowiańskie
                        nakarm dziecko, kliknij w pajacyka TERAZ:
                        www.pajacyk.pl
                        Ignorant
                        +++
                        • l4l0 tako rzecze machiavelli 25.01.04, 22:19
                          ignorant11 napisał:

                          >
                          > Ciekawe co mógł zrobić Churchil, czy nawet geniusz na czele Rządu na
                          > Uchodźctwie?
                          >

                          Wystarczyłby ktoś po prostu zdrowo myślący,nie obciążony sanacyjnymi
                          uprzedzeniami. Pisalem już o tym wiele razy


                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12217&w=10066600&a=10111501
                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12217&w=10066600&a=10130203
                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12217&w=10066600&a=10288617

                          i chyba to jest jasne. Układ Sikorski-Majski powinien pójść o wiele dalej,
                          wtedy dałby wiele wiele więcej Polsce. Jedyny polski ośrodek władzy,mający
                          zaplecze polityczne w kraju wraz z wojskiem powininny się tworzyć wlasnie tam,
                          na wschodzie i stać po stronie prawdziwwych zwycięzców. Przyznaję że jest to
                          szokujące dla tych co powtarzają puste frazesy,które zepchnęły Polskę na
                          manowce polityki i zdradę wszystkich. Trudno mieć pretensję do Churchilla za to
                          że postępował zgodnie z racją stanu swojego kraju.

                  • ignorant11 Jako socjalista i chcę budować socjalizm warstwowy 25.01.04, 21:21
                    alex.4 napisał:

                    > Hitkler Stalin, jakaś różnica?
                    > Najlepiej gdyby wygranymi były tylko demokratyczne państwa....
                    > Optowaniew za włąsnoręcznmym poddaniem się czy to Hitlerowi czy stalinowi to
                    > zdrada.
                    > Pozdr


                    Sława!

                    Warstwa socjalistów brunatnych,
                    warstwa piasku

                    warstwa socjalistów czerwonych,
                    warstwa pasku,

                    warstwa socjalistów różowych,
                    warstwa piasku,

                    warstwa socjalistów zielonych
                    warstwa piasku

                    ....

                    Pozdrawiam i zapraszam na:
                    Forum Słowiańskie
                    nakarm dziecko, kliknij w pajacyka TERAZ:
                    www.pajacyk.pl
                    Ignorant
                    +++

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka