inna-bajka
04.06.06, 11:33
W piątek niechcący oberwało się Wobiemu za polski debilizm.
azwyczaj w pątki wracam do domu z jakiegoś Wrocławia lub Krakowa czy innego
Bielska. Nie musze Wam tłumaczyć, że jest to najbardziej wqriający dzień na
drodze, zwłaszcza po godz. 16-17.
Otóz wracam sobie z Krakowa i standardowo odstałam swoje na bramkach, a potem
w okolicach Dabrowy górniczej na światłach i jak codziennie w Siewierzu.
Słyszę na CB jakieś qrwy, coraz bliżej i w większych ilościach. Jakiś korek
zwężka, kogoś chcą bić, ale nic jadę. Między Częstochową a Siewierzem korek
na kilka km, jakieś 40 min stania (dla ciekawych drogę z Krak do cz-wy
pokonuje w 1,5 godz.) Już powoli się dowiedziałam co się dzieje.
Otóż w najbardziej przejebany dzień w tyg o najgorszych godz jakieś debile do
dziś nie wiem skąd ustawiły sobie zwężke i przeprowadzali ankietę z
kierowcami. Wyławiali co 10 samochód !!!!!!!!!!!!!!!!!! Ten koleś z lizakiem
miał szczęście, że złapał samochód za mną, bo chyba byłabym w gazetach za
pobicie.
Proponuje aby następnym razem ustawili się w Raszynie w drodze na Piotrrków w
tem sam dzień o tej samej godzinie.