sherlock_holmes
26.11.03, 18:56
...znacznie zaostrzone.
Rząd USA ogłosił nowe standardy bezpieczeństwa samochodów, mające zmniejszyć
ryzyko wycieku paliwa i niebezpieczeństwo wybuchu pożaru po uderzeniach w
tylną część samochodu.
Zmiana zasad bezpieczeństwa, pierwsza tego rodzaju od prawie trzech
dziesięcioleci, pociągnie za sobą zmiany projektowe i konstrukcyjne, które
kosztować będą producentów samochodów przez kilka najbliższych lat ok.40 mld
dol.rocznie.
Postanowiono między innymi wprowadzić ostrzejsze niż dotąd testy uderzeniowe,
które mają wykazać, czy system paliwowy samochodu jest wystarczająco szczelny
w wypadku kolizji tylnych i bocznych.Testy z uderzeniami w tył odbywać się
będą przy szybkości 50 mil na godzinę (80 km na godz.), a nie jak dotąd 30
mil na godzinę (48 km na godz.). Szybkość w testach z uderzeniami bocznymi
wzrasta z 20 mil/godz. ( 32 km/godz.) do 33,5 mil/godz (54 km/godz).
Przy takich zderzeniach wypływ paliwa nie może przekroczyć 1 uncji (28 gram)
w czasie wypadku, 5 uncji (142 gram) w ciągu 5 minut po zderzeniu oraz 1
uncji w czasie każdego 1-minutowego okresu w następnych 25
minutach."Wprawdzie pożary(samochodów) są stosunkowo rzadkie, to jednak
często ich konsekwencje bywają bardzo poważne. Nowe testy mogą ratować życie
ludzkie i zapobiegać ciężkim zranieniom" - ocenił Jeffrey Runge,
administrator agencji bezpieczeństwa ruchu drogowego.
motoryzacja.interia.pl/news?inf=448785
W koncu wzieto sie powaznie za bezpieczenstwo przy uderzeniach z tylu i moze
w koncu zbiorniki paliwa spod zderzaka wroca pod tylne siedzenie. Ciekaw
jestem tylko czy przy tych testach beda uzywane manekiny czy bedzie to tylko
sprawdzenie pod katem bezpieczenstwa pozarowego...