my_rythm
05.08.08, 20:31
Witam wszystkich. Jesli ktoś zna odpowiedz na moje pytanie to bede
wdzieczna.
W ostatnim cyklu zaczęlismy z mężem starania o dziecko. 9 dni po
prawdopodobnej owulacji (zaznaczam, że wyznaczonej tylko na
podstawie śluzu) dostałam delikatnego plamienia (skąpe, dośc gęste,
brązowawe). Myślałam że to miesiączka, która pojawiła się trochę
wcześniej niż zwykle, jednak następnego dnia plamienie zupełnie
ustało. W dzień później oraz w dzień kolejny (czyli dziś) znów
plamiłam - dokładnie tak samo "dziwnie", czyli bardzo skąpo i
brązowawo.
Jak na IMPLANTACJĘ - to chyba za dlugo
Jak na BIOCHEMICZNĄ - raczej za wczesnie i chyba za skąpo
Jak na CIĄŻĘ - hmm, test to wykluczył, rano pójdę jeszcze na badanie
krwi. Ale czy takie coś może miec miejsce w ciąży??
Miesiączki to w ogóle nie przypomina więc ją pomijam...
Jeśli ktos wie co to może oznaczac to proszę o informację, gdyż do
ginekologa jestem umówiona dopiero za 2 tyg i zastanawiam się czy
nie isc do innego lekarza wczesniej.
Dodam że temperatura utrzymuje mi się na poziomie 37st, ale że nie
mierzyłam jej przed owulacją to nie mogę miec pewności że w obecnym
cyklu jest podwyższona.
z góry dziękuję za odpowiedź