gruuusia
25.08.05, 22:45
Normalnie nie moglam uwierzyc po tych wszystkich opowiesciach. Bylo bardzo
milo, normalnie, egzaminator zachowywal sie jak instruktor, udzielal mi
dobrych rad na przyszlosc odnosnie uzywania swiatel, sprzegla itp. No i w
rezultacie przedwczoraj po prostu zdalam!!!! Na manewrach tez sie nie
czepial, zatrzymalam sie na luku za daleko, a on od razu kazal robic nastepny
manewr. Nie ma co sie tak strasznie bac. Mi zeby lataly i niepotrzebnie!!!
Uszy do gory, tam naprawde moze byc ok!