Dodaj do ulubionych

"Wiejemy do lasu" L.Gardner

29.04.08, 15:31
Czy to bajka, czy antybajka? Przeczytałam i mam się nad czym
zastanawiać ;-) Z jednej strony masa motywów bajkowych, ludowych
wymieszanych z Andersenem i Grimmami , z drugiej całkiem
współcześnie rozwiązane niektóre z nich. Czy ktoś prócz mnie czytał
i pomoże rozwiać wątpliwości?
Obserwuj wątek
    • nchyb Re: "Wiejemy do lasu" L.Gardner 02.05.08, 09:04
      czy to jest ta książezka, gdzie na okładce w haśle Uwaga zły pies,
      psa skreślono i wpisano wilka? Bo przeglądałam właśnie taką i się
      zastanawiałam... Tylko z opisu bardziej mi dla dziewczynek niż
      chłopców pasowało i stąd te moje wątpliwości...
      • szaraiwka Re: "Wiejemy do lasu" L.Gardner 02.05.08, 10:37
        tez jestem ciekawa co o niej myslicie. W ksiegarni podczas zakupow
        wzielam reklamowke - broszurke z kilkoma rozdzialami tej ksaizki.
        Nieszczesliwie moje 3 i pol letnie dziecie zazadalo czytania akurat
        tego jak przyniosam zakupy do domu (zamiast emila czy dzieci z ulicy
        awanturnikow). No to tak bez przygotowania zaczelam czytac na glos i
        wydala mi sie zdecydowanie straszna (te wilki i szczurolap) oraz dla
        duzo starszych (motyw o leniwej matce co to w zasadzie calymi dniami
        nic nie robi a dzieci sa zostawione same sobie). Ale to tylko
        fragmentgy i moze mam zupelnie mylny obraz.
        • i2h2 Re: "Wiejemy do lasu" L.Gardner 02.05.08, 10:41
          Wydawnictwo określa wiek czytelnika jako 9+, a ja bym dodała, że
          chodzi o "oczytane 9+", żeby była lepsza zabawa z odgadywaniem
          aluzji do konkretnych utworów literackich.
      • i2h2 Re: "Wiejemy do lasu" L.Gardner 02.05.08, 10:39
        Tak, to ta. Moim zdaniem nie da się jej przyporządkować ani do
        chłopców, ani do dziewczynek :-)
    • apocalipsaa Re: "Wiejemy do lasu" L.Gardner 05.05.08, 20:10
      Trzynastolatek jest w trakcie. Książka o siostrach, jednak dziewczyńska nie jest.
      Więcej napiszę jak skończy. Jak na razie <uwaga-zdradzam treść> załamał się jak
      zmarła im matka i odszedł ojciec. Widzę, że bardzo to przeżywa. Mimo, że
      zdarzyło mu się podczytywać Kinga i Stokera, to momentami widzę przerażenie w
      jego oczach. Twierdzi że jest "pare mocnych momentów". Może tamte książki to
      było dla niego fantasy a tutaj czuje się rówieśnikiem i bardzo wciągnął sie w akcje.
      • apocalipsaa Re: "Wiejemy do lasu" L.Gardner 07.05.08, 10:26
        No i sama nie wiem ;)
        Bajka, nie bajka, może prędzej powieść sensacyjna, a czasem nawet i thriller
        psychologiczny. Zapędzam się... ale ani ja ani syn nie potrafimy określić.
        Spodobała się bardzo, pochłonął w trzy popołudnia. Momentami był przerażony,
        były chwile smutku (gdy Storm na Górze Grajka przeszła za bramę pozostawiając
        siostry) i jedyne czego mój syn nie potrafi przełknąć to rodziców z tej książki.
        Zaskoczył mnie mówiąc "po co nieodpowiedzialni ludzie robią sobie dzieci".
        • i2h2 Re: "Wiejemy do lasu" L.Gardner 09.05.08, 14:42
          Przyznam się, że ten motyw ojca, który się odwraca od dzieci dla
          mnie też był nie do przełknięcia. Z drugiej strony - to nie jest
          książka dla maluchów, a np. ja w tym wieku lubiłam nie do końca
          dobre zakończenia ;-)
    • silije.amj Re: "Wiejemy do lasu" L.Gardner 03.11.08, 15:37
      Kupiłam Julce, która 9 lat skończy w styczniu, przezornie najpierw przeczytałam
      sama i teraz siedzę i wątpię.

      Julia kontekstu kulturowego na pewno nie przeoczy, ale i tak strach kłapie
      paszczą z tej książki, bo okrucieństwo jest rodem z dobrze znanych baśni braci
      Grimm, tylko że w przypadku takiej pełnometrażowej formy bardziej utożsamiamy
      się z bohaterkami. Brrrr te fragmenty o kościotrupie i duchu dziecka sprzed
      wieków albo spalenie Miodunki Bzyk Bzyk... a na fragmencie o przymusowym
      poświęceniu jednej siostry sama o mało nie łkałam gorzko.

      Mogę córce wytłumaczyć, że ta książka jest w istocie zabawą literacką, ale nawet
      z tą świadomością wydaje się mocna.
      • deleine Re: "Wiejemy do lasu" L.Gardner 03.11.08, 18:36
        To ja się przyznam - jest to pierwsza książka, której nie skończyłam czytać - ze
        strachu. A lat mam już ho ho ;)
        • i2h2 Re: "Wiejemy do lasu" L.Gardner 07.11.08, 14:19
          Ale czego się bałaś?
          Dla mnie tam duży nacisk jest położony na zabawę literacką, zupełnie
          nie traktowałam tej książki fabularnie.
          • deleine Re: "Wiejemy do lasu" L.Gardner 07.11.08, 14:30
            ja się zupełnie nie bawiłam czytając ;) - ale mam za sobą może 1/3 lektury i
            póki co ani strony dalej
            czego? niczego konkretnego - klimat mnie przygniótł, ot co :)
            na szczęście dla mnie, po urodzeniu dziecka wszelkie kulturalno-antropologiczne
            filtry i pryzmaty uleciały mi sprzed oczu; ale ma to i taki skutek, że we
            wszelkie lektury angażuję się bez reszty ;)
            • i2h2 Re: "Wiejemy do lasu" L.Gardner 07.11.08, 14:32
              A wiesz, że w pewnym sensie mam podobnie? Nie potrafię
              czytać/oglądać bez zaangażowania niczego, co mówi o robieniu krzywdy
              dzieciom, jakieś "Laleczki Chucy"(jak to się pisze?) mnie
              przerażają. Kiedyś byłam na takie klimaty odporna.
              • abepe Re: "Wiejemy do lasu" L.Gardner 07.11.08, 22:20
                Chciałam spytac o kontekst kulturowy, o którym wspominała Silije,
                ale to chyba w nowym wątku:)
                • i2h2 Re: "Wiejemy do lasu" L.Gardner 07.11.08, 22:43
                  A dlaczego w nowym? Mogę odpowiedzieć za siebie?
                  Dla mnie kontekst kulturowy w tym przypadku to czerpanie z wątków
                  bardzo znanych baśni, bawienie się nimi - jeśli jeszcze nie znasz
                  albo nie jesteś w stanie odczytać (z różnorakich powodów, np.
                  emocjonalnych), to właśnie ta książka może przestraszyć.
                  • abepe Re: "Wiejemy do lasu" L.Gardner 07.11.08, 23:35
                    Ja rozumiem o co chodzi:)) Mam inną propozycję:) Zajrzyj do nowego
                    wątku.
                  • deleine Re: "Wiejemy do lasu" L.Gardner 07.11.08, 23:43
                    hm, myślę, myślę i wychodzi mi, że przynajmniej w moim "przypadku" znajomość
                    kontekstu, o którym piszesz nie ma wpływu na odbiór książki; popełniłam studia
                    kulturoznawcze, mity, baśnie, motywy literackie to niejako mój chleb powszedni;
                    a książka jak strrraszyła tak strrraszy ;) to jak z horrorem - jego konstrukcja
                    jest oczywista i zazwyczaj banalna, a mimo to efekt osiągnięty; świadomość nie
                    jest więc chyba jedynym kluczem do rozwikłania zagadki odbioru lektury
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka