Dodaj do ulubionych

Wyjazd z OIS.pl = chaos i fatalna organizacja!!!

02.01.08, 23:52
W imieniu swoim oraz kilkudziesięciu innych uczestników wyjazdu na
Sylwestra/Narty do Bańska Bystrzyca (27.XII - 1.I) chciałem
wszystkich przestrzec przed korzystaniem z usług Biura Podróży
OIS.pl!!! Jest to najbardziej NIEPROFESJONALNE Biuro Podróży z jakim
kiedykolwiek miałem do czynienia. Osobiście jestem wyrozumiałym
człowiekiem i niezbyt wymagającym ale to co "zaserwowało" mi i
reszcie grupy na tym wyjeździe biuro OIS.pl na czele ze swoim
rezygentem Marcinem M. to po prostu tragedia i chcę o tym napisać
aby oszczędzić innym ich potencjalnym klientom nerwów i
rozczarowań. W drodze powrotnej, zastanawialiśmy się w autokarze z
innymi uczestnikami wyjazdu czy można było jeszcze coś bardziej
spie***lić niż Oni to zrobili!!! ale może od początku:

Zacznę od osoby rezydenta jakiego Biuro OIS.pl wysłało z nami na
Słowację. Na imie miał Michal i zupełnie nie radził sobie z
najprostszymi rzeczami a co najważniejsze nie znał na miejscu
niczego, ani jęz. słowackiego ani miasta i stoków na które nas
przywiózł. Sam potem przyznał się w indywidualnej rozmowie ze mną
wyznał że "on to nie chciał nawet tu przyjeżdżać bo nie ma pojęcia
co tutaj się dzieje i co ma robić" - wyobrażacie to sobie!?!?!?! W
skrócie najciekawsze "dokonania" naszego rezydenta to:

1) nie licząc wyjazdu spod "Torwaru" w W-wie ani razy nie sprawdził
potem podczas pobytu na Słowacji listy osób podczas podróży w
autokarze. Niemalże codzinnie zostawał ktoś na stokach w Donovaly
(ok.25km od hotelu w Bańskiej w którym mieszkaliśmy). Zasada była
prosta: ze stoków wracał rezydent Michał, wchodził do autokaru i
mówił "wszyscy są? no to jedziemy". Sam niestety raz musiałem na
własną rękę pokonywać odległość ze stoków do hotelu a kiedy spytałem
potem rezydenta dlaczego odjechał beze mnie i 4 moich znajomych
powiedział z głupim uśmiechem "pytałem czy wszyscy są i nikt nie
krzyczał że Was nie ma w autokarze" (a jak miał ktoś zwrócić uwagę
że nas nie ma skoro cała nasza 5 została pozostawiona na miejscu bez
transportu powrotnego do hotelu - przyp. F.L.?). W drodze powrotnej
do Polski również o mało co nie zostawilismy na jednym z postojów
kilku osób którzy mieli tego pecha że dłużej załatwiali swoje
potrzeby fizjologiczne niż inny. Bez komentarza.

2) o tym że rezydent nie znał jęz.słowackiego i zupełnie nie
potrafił porozumieć się z pracownikami Hotelu Lux w najprostszych
sprawach już wspominałem. Hitem było jednak kiedy na zakończenie
wyjazdu nie chciano nam oddać pełnej kaucji za pokoje bo ktoś
zemolował korytarz na jakimś piętrze i hotel chciał zastosować
odpowiedzialność zbiorową (mimo że nikt z naszej grupy nie spał
nawet na danym piętrze!) Rezydent Michał kiedy to usłyszał po
prostu....uciekł z hotelu i gdzieś się schował!!! Na szczęście kilku
bardziej bystrych gości (uczestników wyjazdu) załatwiło polubownie
sprawę z pracownikiem hotelu i po prawie 1h czekania odzyskaliśmy
nasze kaucje a obciążono kosztami za zniszczenia tylko rzeczywistych
winowajców.

3) mnie osobiście najbardziej rozwścieczył jednak fakt że w drodze
powrotnej autokar zatrzymywał się po drodze w kilku miejscach (np.
Grójcu) aby kilka osób mogło wysiąść i mieć bliżej do domu. Kiedy
spytałem rezydenta Marcina czy to normalne że cały atokar ma czekać
15min az 4 osoby się wypakują na parkingu aby mieć bliżej do domu
odpowiedzia że "widocznie musieli się tak dogadać z kierowcą"
Szok!!! Przez te niekontrolowane postoje jechalismy w sumie ponad
12,5h podczas gdy inne autokary jadące ze Słowacji były
na "Torwarze" o ponad 2g wcześniej! Szczerze mówiąc to widziałem że
kilku uczesników wyjazdu w pewnym momencie było już o krok od
rękoczynów bo to co wyprawiali organizatorzy wyjazdu na czele z
rezydentem mogło naprawdę doprowadzić człowika do białej gorączki.


Jeśli chodzi o samo Biuro Ois.pl to na stronie internetowej podano
(pewnie celowo) błędne informacje że z Hotelu w Bańskiej Bystrzycy
na stoki w Donovaly odległość to 12km podczas gdy w rzeczywistości
była 2x większa. Poza tym, nie podano nam (mimo że o to prosiliśmy)
szczegółów ubezpieczania które rzekomo Ois.pl wykupiło dla
uczestników wyjazdu. Komunikacja z pracownikami Biura od początku
była zresztą fatalna że wspomnę tylko że uczestnicy wyjazdu nie
dostali żadnego potwierdzenia dokładnej godziny wyjazdu, numeru
autokaru którym mają jechać (z "Torwaru" odjeżdżało wtedy
kilkanaście autokarów jednocześnie) a na maile odpowiadali dopiero
po telefonicznym zwróceniu uwagi że "olewają" pytania swoich
klientów.Przykładów na fatalną organizację i skandalicznie
nieprofesjonalne podejście do uczestników wyjazdy było jeszcze
więcej. Szczerze mówiąc, to rozważam nawet możliwość napisania
oficjalnej skargi na OIS.pl do Polskiej Izby Turystyki! Udało mi się
zrobić kilka ukrytych nagrań potwierdzających rzeczy o których
pisałem wyżej. Zapisałem równiez kontakt do kilkunastu innych
uczestników wyjazdu którzy chętnie potwierdzą skandaliczną
organizację wyjazdu przez Biuro OIS.pl - myślicie że warto dalej
ciągnąc tę sprawę?!

Tak czy inaczej, jeszcze raz przestrzegam wszystkich przed usługami
Biura OIS.pl !!!!!!!!! Bycie ignorowanym przez pracowników,
uczestniczenie w fatalnej organizacji imprezy i nerwy,nerwy przez
cały wyjazd to nie jest na pewno "Odjazdowa Impreza Studencka" jak
reklamuje się to Biuro. TRZYMAJCIE SIĘ Z DALEKA OD OIS.pl !!!!

Pozdrawiam
F.L.
Obserwuj wątek
    • bet007 Re: Wyjazd z OIS.pl = chaos i fatalna organizacja 03.01.08, 00:00
      W nerwach pomyliłem imię rezydenta. Na imię miał na pewno Marcin a
      nazwiska teraz nie pamiętam ale liczę że inni uczestnicy wyjazdu się
      tutaj też wypowiedzą i być może oni pamiętają?!

      F.

      PS: Na wyjazd zdecydowałem się po mailingu z reklamą OIS.pl na
      jednym z portali. Bardzo teraz tego żałuję bo po tylu nerwach
      co "zaserwowało" mi OIS.pl potrzebuję teraz kolejnego urlopu :(
      • Gość: Mengusovce i OIS Re: Wyjazd z OIS.pl = chaos i fatalna organizacja IP: *.acn.waw.pl 05.01.08, 19:44
        zgadza sie. to jedna wielka tragedia. odradzam kazdemuy, poczytajcie fora. nie
        bede powtarzal tego co napisalem juz w paru miejscach. OIS czyli Odjazdowe
        imprezy studenckie to naciagacze!!! a legendarny Marcinek to kretacz totalny.
        piszcie skargi i pozwy sadowe zglaszajcie. niech wiecej nie oszukujua studentow.

      • bmw.11 Re: Wyjazd z OIS.pl = chaos i fatalna organizacja 06.01.08, 19:04
        LUDZIE!!! wyjazd z biurem ois to tragedia!!!! to, co zostało napisane wcześniej jest prawdą, więc ostrzegamy innych studentów przed wyjazdem z tym biurem. zero jakiejkolwiek organizacji, brak zaanażowania ze strony organizatorów, chaos, niedomówienia a przy tym zepsucie dobrej zabawy i wolnego czasu.
        "wspaniała organizacja'' dała się we znaki już na początku wyjazdu. w mailu zgłoszeniowm zastrzegliśmy, że chcemy spędzić podróż w jednym autokarze ze znajomymi. Lecz jak na złość zostaliśmy "rozdzieleni" na 2 autokary. Było ogromne zamieszanie, ale po uporczywych wyjaśnieniach i ogromnym zamieszaniu- byliśmy razem. Kosztowało to nas sporo nerów...

        Po dotarciu na miejsce nie odbyło się bez problemów! zamawialiśmy pokój jednoosobowy, w którym miały być 2 osoby. Ale organizacja o tym "zapomniała" i przydzielono nam 2 pokoje 1 osobowe. w konsekwencji zapłaciliśmy za 2 pokoje a korzystaliśmy z jednego!!!!!!!!!!

        Jednym słowem, wyjazd z biurem OIS.pl to: DNO!
        • Gość: gość Re: Wyjazd z OIS.pl = chaos i fatalna organizacja IP: *.aster.pl 07.02.11, 18:03
          Czekaj - bo nie zrozumiałem - w tej samej cenie dostaliście do dyspozycji dwa pokoje zamiast jednego? No to przecież super. Czy też chciałeś na wyjazd zabrać drugą osobę i za nią nie płacić bo w podróży będzie siedziała na kolanach - więc miejsca nie zajmie, a podczas pobytu jakoś się zmieścicie i będziecie udawać jedną osobę?
          Uwielbiam takich ludków.
          OIS nie znam, nigdy z nimi nigdzie nie byłem - dostałem reklamę i szukam opinii.
      • Gość: pokrzywdzony OIS to banda ale z kim dzialaja IP: *.116.125.125.tvksmp.pl 08.01.09, 15:56
        www.sailfund.org
        portal o2.pl
      • Gość: gość- narciarz Re: Wyjazd z OIS.pl = chaos i fatalna organizacja IP: *.szczecin.mm.pl 20.02.11, 10:36
        Z nami też był rezydent Marcin ( może ten sam niedojda co z Wami), który niby znał dogę dojazdu do Marilevy a tak na prawdę to nic nie znał łącznie z językiem. Pogubiliśmy się w trasie na 3 godziny i reszta to podobne zachowanie jak z Wami- nic go nie interesowało, nawet dotarcie do lekarza z chorym lokatorem naszego 4 osobowego - licz 7 osobowego, apartamentu.
        Porażka na całej linii- nigy więcej z OIS na urlop!!
        Składamy skargę do PIT na gamoni.
        narciarze
    • Gość: Gość Re: Wyjazd z OIS.pl = chaos i fatalna organizacja IP: *.244.c74.petrotel.pl 06.01.08, 18:48
      Skrót OIS ma wiele znaczeń np:
      - Odjazdowe Imprezy Survivalowe
      - Okradamy I Sp.......my
      - Oszuści I Skąpiradła
      - Okradamy I Studentów itd.
    • Gość: Daro W. Re: Wyjazd z OIS.pl = chaos i fatalna organizacja IP: *.ssp.dialog.net.pl 07.02.08, 16:03
      Potwierdzam przedmówcę!
      W tym roku spędziłem sylwestra w górach słowackich z tym oto biurem.
      Mieszkalismy w miejscowosci Zvolen, która oddalona byla od stoków
      jakies 40 km.
      I oto kilka szczegółów:
      - wyjazd przewidywał 5 dni, lecz wyjazd z Wrocławia jak się okazało
      później przewidziano na 23.50 zatem po 10 minutach kończył się już
      pierwszy dzień. Ostatecznie autobus przyjechał po czekających ludzi
      ok. godziny 1 w nocy, a noc szczerze mowiąc była bardzo mroźna.
      - piloci w autobusach nic nie wiedzili i polegali przy pilotowaniu
      trasy kierowcy na domniemaniach, wydruku adresu ze strony
      internetowej i ostatecznie na intuicji kierowców, którzy są
      wynajmowani wraz z autobusami na konkretne imprezy z tego biura.
      Zatem biuro nie ma żadnej własnej floty autobusowej.
      Morał z tego taki, że równie dobrze dotarlibysmy na miejsce
      bez "pilota", który zajmował bezużytecznie miejsce.
      - zakwaterowanie było w 3 hotelach, które wybierał sobie klient przy
      zawieraniu umowy. Różniły się ceną i standardem oczywiście.
      Nasz nazywał się Quatro... po dotarciu z pilotem do hotelu o takiej
      nazwie w samym centrum deptaku Zvolenia, okazało się że... to nie
      ten hotel. Inny, o tej samej nazwie jest na wylocie ze Zvolenia -
      zatem i tu były nieścisłości i wielkie nieporozumienia.
      - standard w pokojach był na prawdę na wysokim poziomie, lecz tutaj
      kończą się plusy. Żeby wyjść z hotelu i dotrzeć na jakiś chodnik
      prowadzący do centrum , trzeba było przebiegać ruchliwą
      czteropasmową "wylotówkę" z miasta.
      - śniadania w hotelu były bardzo ubogie (w postaci szwedzkiego
      stołu). Wydawane miały być od 8 do 10, lecz gdy ktoś przyszedł juz o
      9, wyboru co do posiłku nie miał żadnego ( nawet jajecznicy lub kawy
      nie uzupełniali). Kiedy jeden z uczestników zbuntował się i zarządał
      dołożenia jajecznicy, na nastepny dzień Słowacy postąpili bardzo
      sprytnie i jajecznicy już w ogóle nie dali, żeby Polacy nie mieli
      się o co awanturować.
      - sam sylwester, to jedna wielka porażka. Były 2 opcje sylwestra,
      jeden podajrze za 110 pln w hotelu Polana, a drugi za 80. Ze
      względu, że sylwester jest raz w roku, to wybraliśmy ten za 110. O
      hotelu Polana, mogliśmy jednak pomarzyć, gdyż biuro przyjęło zbyt
      dużo chętnych na "droższą" opcję. I ostatecznie połowę osoób
      przeniesli na sylwestra do hotelu Quatro.
      Osoby, które były dowożone na sylwestra w miarę upływu czasu nie
      miały gdzie siedzieć, gdyż przygotowano (na szybcika) zbyt mało
      miejsc, jednak Polak potrafi i zawsze się zmieści :)
      W cenie 110 złotych mieliśmy: 1 posiłek zimny, który składał się z
      małej bułki, plasterka "szynki" podejrzewam ze ze śniadania i
      łyżeczki sałatki; 1 posiłek gorący skłądający się z jakiegoś
      kurczaka z frytkami i na koniec jakąś zupę, czy coś w tym rodzaju; 1
      kieliszek martini i butelkę szampana chyba na 10 osób (jednakże ten
      zniknął tuż po przyniesieniu).
      W opłaconym sylwestrze nie było żadnych soków, przekąsek a nawet
      wody mineralnej! Wszystko należało dodatkowo zakupić u pani za
      barem, która nawet kasę fiskalną wysuneła tuż za ladę (chyba zeby
      łatwiej było do niej trafić) - co wyglądało raczej jak dyskont niż
      sala balowa.
      Zakaz wnoszenia alkoholi spowodował, że Ci, co nie zakombinowali
      dobrze, skusili się na tamtejszą wódkę typu "no name" 0,5 litra w
      cenie odpowiadającej prawie absolutowi 0,7 litra ze sklepu Hypernova
      mieszczącego się na przeciwko. 0,5 litra "soku" była w cenie 0,5
      litra wódki w zwykłym sklepie - zatem ceny "adekwatne" do zasobności
      studenckiego portfela, który z racji nazwy biura (odjazdowe imprezy
      STUDENCKIE) raczej jest głównym ich klientem.
      Zapomniałbym dodać, że na dzień dobry okazało się, iż nie będzie dee
      jay'a na zabawie, jednakże po upływie 2 godzin zorganizowali polowe
      stanowisko do grania w hall'u hotelu co wyglądało wręcz tragicznie.

      - wyjazdy na narty były jedynym plusem tego wyjazdu, reszta to jedna
      wielka porażka

      Biuro OIS bierze pieniądze i niczym więcej się nie interesuje. Taki
      wyjazd wyszedłby mnie minimum o 1/3 taniej gdybym go sobie sam
      organizował.
      Rozmawiając z jednym z kierowców, który usłyszał jak wszyscy
      narzekają na organizację, stwierdził, że jest wynajmowane przez to
      biuro juz kolejny raz i co roku wszyscy są niezadowoleni, ale jak
      również stwierdził, co roku nabiorą się kolejni - UWAŻAJCIE ZATEM NA
      TO BIURO!
      • Gość: nph Re: Wyjazd z OIS.pl = chaos i fatalna organizacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.08, 20:11
        no to ladnie... jutro jade z ois na slowacje na narty - i zaczynam
        sie bac... wyjazd nie byl drogi - jeden z najtanszych ale jestem
        przerazona opiniami... mam nadzieje ze AZ TAK ZLE NIE BEDZIE...
        • Gość: x. Re: Wyjazd z OIS.pl = chaos i fatalna organizacja IP: *.subscribers.sferia.net 10.02.08, 01:33
          Ja tez się już zaczęłam bać:) Jadę do Nauders 28.marca i sie
          zaczynam zastanawiać po przeczytaniu powyższych wypowiedzi ponieważ
          już przy rezerwacji były problemy, a mianowicie dokonałam rezerwacji
          internetowej, dostałam mailem umowy( na dodatek mój system antywiru-
          sowy wykrył zagrożenie w wiadomości od OIS:))))), i teraz najlepsze-
          pani z biura ois powiedziała mi, że nie wie jka to zrobiłam ale to
          co zarezerwowałam już było dawno sprzedane:))trochę kręcą:)) ale
          nadal mam nadzieję, że będzie fajnie....
          • Gość: kajtek Re: Wyjazd z OIS.pl = chaos i fatalna organizacja IP: *.telsat.wroc.pl 21.02.08, 10:48
            to zwykli naciagacze, jestem pewna ze za rok, dwa zmyja sie z rynku.
            RObia tylko kase na oszustwach, a nie pracuja wcale na marke firmy.
            • Gość: xXx Re: Wyjazd z OIS.pl = chaos i fatalna organizacja IP: *.chello.pl 24.02.08, 18:04
              Pierwsze slysze o takiej firmie - za moich czasow studenckich na
              Warszawskim rynku byly dwie duze firmy ktore ogranizowaly wyjazdy
              pt: jakas firma powiazana z NZSem na SGH i Foster. Pierwsza nie
              istnieje chyba ze zmnienili nazwe na OIS, a foster caly czas robi
              wyjazdy dla studentow: www.fostertravel.pl ale rowniez maja
              regularne oferty. Z tymi ostatnimi bylem 2 razy w grecji i chrowacji
              w apartamentach i wszystko bylo ok. Znajoma ktora byla z firma ktora
              robila OLA tez mowila ze nie bylo zle jak na ceny i realia owczesne.
              • Gość: Żywa prawda Dlaczego na forach większość osób to frustraci? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.04.08, 03:28
                TO NIESTETY BARDZO PRZYKRE, ŻE NA TAKICH FORACH PRAWIE ZAWSZE
                WYPOWIADAJĄ SIĘ NIEZADOWOLONE OSOBY I FRUSTRACI. CI KTÓRZY SĄ
                ZADOWOLENI POPROSTU NIE WCHODZĄ NA FORA ZWIĄZANE Z DANYM TEMATEM.
                • Gość: Skarab Re: Dlaczego na forach większość osób to frustrac IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.05.08, 00:52
                  Zgadzam się. Krytykować jest bardzo łatwo. To chyba nasz narodowy
                  sport. Kilka razy byłem na wyjazdach z OIS i było rewelacyjnie.
                  Bardzo polecam rejsy żeglarskie OIS oraz wyjazdy na narty w Alpy.
                  W tych wyjazdach OIS nie ma sobie równych w klimacie wyjazdu i
                  dobrej imprezie.
                  • Gość: Arek Re: Dlaczego na forach większość osób to frustrac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.08, 20:28
                    Jak ktos szuka dobrych wyjazdów studenkich to polecam
                    turystykastudencka.pl/o,1,ZSP_-_RO_w_Warszawie.html
                    Bylem na kilku i bylo spoko. Na forum na tej stronie mozna poczytac
                    opinie z ostatniego wyjazdu na ktorym rowniez bylem
                    turystykastudencka.pl/forum/t,92,Tatry_-_opinia_po_wyjezdzie.html
                    • Gość: k Re: ois porazka IP: *.gprs.plus.pl 19.05.08, 22:29
                      Niektore osoby poprostu powstrzymuja sie od glosu bo szkoda komentowac taki brak ladu i skladu!Nigdy wiecej z OIS!!!!!!!!!!!
                      Nigdy nie bylam na gorszym wyjezdzie kompletny brak organizacji jedzenie do kitu ze sniadaniowej kielbasy wyplynela mi wczorajsza zupa lelelele za wszystko dodatkowo kazali sobie placic a sylwester totalny kanal zaczal sie o 19 na stole bylo jakies jajeczko ochydne na przstawke butelka wodki woda mineralna szampan paczka paluszkow na pare i to chyba tyle a jakies drugie danie podali dopiero okolo godz 22 jak juz ludzie prawie miesem rzucali.Jedzenie podawane zimne albo lekko cieple.Sami ocencie ja jestem bardzo zdegustowana!Jedyna dobrza rzecz w wyjezdzie to wyjazdy na stoki no moze juz po dotarciu na nie bo jechalo sie chyba godz zeby dotrzec i jak dotarlismy na miejsce to juz przy stoku nie bylo miejsca dla autokaru i trzeba bylo latac przez las kawal drogi zeby tam dotrzec.
                      Mysle ze to wystarczy jest jeszce wiele niuansow ktoremozna rozgrzebywac ale nie chce mi sie juz do tego wracac!!!!
                      • Gość: Jacoob Re: ois porazka IP: *.static.entel.pl 07.03.09, 23:19
                        Po pierwsze nie zostałem poinformowany o zmianie godziny odjazdu autokaru z
                        Warszawy z placu przy Pałacu kultury. Przybyłem zgodnie z ustaleniami na godz
                        6:30, autokaru nie było, po kilku minutach pojawił się kierowca autokaru
                        jadącego z wycieczką do Makarski. Po odczytaniu z listy wszystkich pasażerów
                        okazało się, że nie ma mnie na liście. Kierowca zaczął wyjaśniać zaistniałą
                        sytuację, lecz był zmuszony wyruszać. Zostałem odwieziony do Katowic i tam
                        miałem 2 godziny oczekiwać na autokar do Biogardu. O godzinie o 15:00 podjechał
                        autokar. Na samym wejściu widać było różnicę między dwoma autokarami. W jadącym
                        z Warszawy panował spokój i porządek. Natomiast autokarze „oisowskim” fotek,
                        który był wolny okazał się być zepsuty i oczywiście naprawa była niemożliwa.
                        Natomiast miejsca z tyłu autokaru zostały zajęte przez wycieczkowiczów, którzy
                        spożywali jawnie alkohol i palili papierosy przy braku interwencji kierowcy i
                        pani pilotki Henryki Golus. Podróż mijała pośród pijackich przyśpiewek i smrodu.
                        Ok godz. 21 zaraz po przekroczeniu granicy czeskiej zaczęło się coś dziać z
                        autokarem. Dowiedzieliśmy się, że to siłownik od sprzęgła się zepsuł. Jak
                        mniemam autokar przez wyjazdem z Polski został poddany przeglądowi, bo inaczej
                        taka sytuacja na pewno nie miałby miejsca. Tak więc zaparkowaliśmy na małej
                        stacji benzynowej 6km za Frydkiem Miskiem.... Zaczęło się robić zimno, na dworze
                        padał deszcz, a bar przy stacji został zamknięty, zbliżała się noc a my staliśmy
                        wpatrzeni w kierowcę, który majstrował coś przy autokarze. Było jasne, że
                        nigdzie już nie pojedziemy więc rozpoczęło się długie czekanie. Tak mijały nasze
                        wyczekane wakacje. Na stacji benzynowej w Czechach. Pilotka zadzwoniła do biura
                        i dostała odpowiedź, że mamy czeka na drugi autokar, który miał być w ciągu 6
                        godzin. Wcześniej byliśmy zbywani przez panią pilotkę sugestią otrzymania pomocy
                        ze strony Czech. Oczywiście to wykraczało poza możliwości Biura OIS. Rozpoczęło
                        się czekanie. Pani pilotka nakryła się kocem I położyła na dwóch miejscach z
                        przodu autokaru (my nie mieliśmy tak dobrze). Oczywiście impreza na tylnych
                        siedzeniach trwała. Kiedy próbowaliśmy ustalić numer tel do biura lub kierowców
                        z nowego autokaru otrzymaliśmy informację, że takich numerów nie ma. Pilotka
                        ewidentnie wykręcała się przed nami. W końcu dała nam wczasowiczom numer do
                        kierowcy, który jak się okazało numer był błędny. Czekając na autokar, który się
                        nie pojawiał marzliśmy w wychłodzonym i zepsutym gracie. Po wielu godzinach
                        czekania w końcu ktoś krzyknął: “Jest autokar!” Nowym autokarem dojechaliśmy na
                        miejsce po 36 godzinach męczarni. Jako grupa, która dojechała do Biogradu
                        najpóźniej mieliśmy dostać rekompensatę od biura z postaci wieczornego rejsu lub
                        kolacji. Nie dostaliśmy nic. Nie było nawet przeprosin! Kończę swoją opowieść
                        jednym, krótkim zdaniem, które niech będzie ostrzeżeniem: wycieczki z OIS to
                        koszmar!
                    • Gość: Gośka Re: Wyjazd z OIS.pl = chaos i fatalna organizacja IP: *.gprs.plus.pl 05.01.09, 19:02
                      A ja właśnie wróciłam ze Słowacji z Sylwestra organizowanego przez biuro Viator
                      (www.viator.pl - jakby ktoś szukał) i jestem zadowolona. Cudów nie było
                      (bo czegóż oczekiwać za niecałe 500 zł), ale to co było w ofercie - było na
                      miejscu. Pulotka fajna i miła, nawet ostatniego dnia pozbierała kasę i poszła
                      mnie i kilku znajomym wymienić korony na euro. Polecam !!

                      Gośka
                      • Gość: boom Re: Wyjazd z OIS.pl = chaos i fatalna organizacja IP: *.icpnet.pl 11.11.09, 17:32
                        Ja też bylem z Viatorem na sylwestrze 2 lata temu. Luksusów nie było ale na tyle nam się spodobało, ze skorzystaliśmy z usług tego biura i wykupilismy u nich letnie plażowanie- znowu nie zawiedli. Także teraz już po raz 3 jedziemy z nimi, tym razem na sylwka do Zuberca. Moje dotychczasowe wrażenia z podróży z Viatorem mógłbym streścić jako wyjazdy ekonomiczne za niską cenę ale bez ściemy( pokazują fotki i warunki takie jakie są-a nie piękne fotki z photoshopu a na miejscu pożal się Boże) i jak na te pieniążki pełen wypas.
                  • Gość: freeze Re: Dlaczego na forach większość osób to frustrac IP: 151.193.220.* 31.07.08, 14:10
                    brawo, nie ma jak pisac z jednego IP w jednym domu.

                    nawet udawac nie umiecie OISowcy
                  • Gość: leoś Re: Dlaczego na forach większość osób to frustrac IP: 87.205.145.* 07.10.08, 20:33
                    6 razy byłem na wyjazdach w Alpach i ani razu niec kompletnie sie nie
                    stało, moze wypowiadaja sie jakieś lamusy które nie mogą trafić do
                    centyrum Biogradu, lubnie moga poczuc ducha wyjazdów studenckich, nie
                    ma sprawy mozecie isc do super biura i jechac z emerytami do Tunezji
                    gdzie murzyn umyje wam zeby. szok. pozdro załoga OIS
                    • Gość: Olya Re: Dlaczego na forach większość osób to frustrac IP: *.merinet.pl 23.01.09, 11:37
                      Przepraszam, a jak mam poczuć tego wspomnianego przez
                      Ciebie 'ducha'... ? W hotelu, którym de facto nie miałam mieszkać?
                      Bez wody? Z dojazdem, który wyniosł mnie ponad 22h? Przy
                      niewywiązywaniu się z umowy? Skoro wg. Ciebie wszyscy studenci
                      przymykają oko na takie wrunki, to sie mylisz... i widze, ze nie
                      jestem wyjatkiem potwierdzajacym regułę. Taki sób jest wiele.
                      Gwarantuje, ze ani jedna osoba, z która miałm okazję odbyc
                      tak 'znakomitą' podróż nie jest w stanie w pełni zachwalac OIS'u.
                      wrecz przeciwnie, nikt nie ukrywał an tym wyjezdzie, ze OIS to
                      kompletna klapa w kazdej kwestii. W niczym, ale to absolutnie w
                      niczym, nie dało sie im czegokolwiek zarzucic.
                      I jednoczesnie chciałam podkreslic, ze nie wymagam cudów. Nie
                      nastawiałam sie na Bóg wie co. Ale takie minimum poszanowanie
                      drugiego człowieka (z którego w dodatku doi się kase) by sie
                      przydało...
                  • Gość: Areek Re: Dlaczego na forach większość osób to frustrac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.09, 02:24
                    Nie byłeś pajacu na słowackim Sylwestrze więc sie nie wypowiadaj. Jakbyś jechał
                    z Katowic do Popradu 16 godzin to może zmieniłbyś zdanie cieciu!!!
                • kika1983 Re: Ja byłam 1 raz było ok 2 razem - beznadzieja 12.01.09, 16:50
                  Byłam z tym biurem 2 razy na wyjeździe Sylwestrowym 2007/2008 - Zvoleń hotel
                  Polana oraz 2006/2007-Bańska Bystrzyca hotel Lux. Jeden raz zaliczam do bardzo
                  udanych – dlatego zdecydowaliśmy się pojechać po raz drugi … i ostatni !

                  W roku 2006/2007 mieszkaliśmy w hotelu *** Polana w Zvoleniu. Hotel w 99% bardzo
                  ładny pokoje wyposażone standardowo – łóżka, zadbana łazienka, mini lodówka, TV.
                  Niestety 3 kolegom (pokój 3-osobowy) trafił się (podobno jeden w całym hotelu
                  taki pokój) bardzo nie ładny pokój gdzieś w jakimś zakamarze hotelu – mieli
                  rozwalające łóżka, grzyba ogólnie bród i smród. Rezydent nie zareagował – tzn.
                  zareagował powiedział że nie zmieni im pokoju ponieważ nie ma żadnego innego
                  wolnego :-/ no i chłopaki mieszkali w swojej szmelinie płacąc za nią tyle samo
                  jak za normalny pokój. Co do rezydenta Michała – totalna beznadzieja – brak
                  kompetencji, kontakt jakiś był ale minimalny. Co do dowożenia na stoki – były
                  dowożenia codziennie rano około 7-8 ale niestety nigdy nie wiedzieliśmy czy
                  następnego dnia jeszcze pojedziemy na stok w efekcie czego nie można było kupić
                  karnetu na kilka dni czy np. wypożyczyć sprzętu na więcej niż jeden dzień. Jak
                  się okazało to codziennie były wyjazdy – przez co troszkę straciliśmy na
                  karnetach. No nie można było powiedzieć na początku że będziemy jeździć 3 dni
                  czy 4 na narty tylko że nie wiadomo ile razy :-/
                  Zabawa Sylwestrowa była bardzo bardzo fajna ! mieliśmy kilka dań (co prawda
                  małych ale..) ciepłych, drinka na powitanie – generalnie wszystko to co w
                  ofercie było napisane. Dodatkowo były pokazy jakiegoś tańca chyba samby i takich
                  jeszcze innych tańców przez jakiś słowacki zespół dziewczyn. Normalnie Sylwester
                  pierwsza klasa.
                  Podsumowując jedynym minusem były niepewne wyjazdy na narty, no i ten
                  nieszczęsny szmeliniarski pokój dla naszych znajomych.

                  W roku 2007/2008 mieszkaliśmy w hotelu Lux w Bańskiej Bystrzycy - w ofercie nie
                  było wspomniane że jest basen w hotelu i oczywiście go nie było (to w nawiązaniu
                  do do postu Ani która napisała że w ofercie było napisane że basen jest). Hotel
                  - jak hotel był ok, standardowy pokój 2 łóżka, łazienka zadbana, biurko, tv,
                  mała lodówka. W roku w którym byłam nie było remontu - co do hotelu nie można
                  się przyczepić. No... może jedynie do wolno działających i zatrzymujących się
                  wind między piętrami :-D Dodatkowo przy hotelu była przechowalnia nart i butów
                  narciarskich. Co do rezydenta Michała (jakiegoś tam bo się nie przedstawił
                  nawet) - zero kontaktu - on nic nie wie, on nie może nic załatwić itp itd ZERO
                  kompetencji !!! Co do dowożenia na stoki - owszem było dowożenie ALE
                  wyjeżdżaliśmy troszkę późno i w efekcie staliśmy w strasznych kolejkach po
                  bilety ... Najgorsze było to że nigdy nie wiedzieliśmy czy następnego dnia też
                  będziemy jechać czy nie - więc nie mogliśmy kupić karnetu np. 2 dniowego czy
                  wypożyczyć sprzętu na 3 dni. Stok w Donovaly bardzo fajny (w lutym 09 jedziemy
                  na własną rękę)
                  Co to zabawy Sylwestrowej - totalna porażka !!!! Nie wiem czemu i jak dobiera
                  swoich klientów biuro OIS ale na naszym wyjeździe znalazły się osoby wyglądające
                  nie na studentów ale na stałych bywalców więzień czy innych takich miejsc.
                  Mianowicie był taki gostek ze szramą na pół twarzy i taki byczek z ogoloną głową
                  i posturą osiłka. Nie trudno się domyśleć co stało się na Sylwestrze „szrama”
                  rozpoczął bójkę z „łysym” tuż przed zabawą Sylwestrową. Na co rezydent nie
                  zareagował. W efekcie czego na Sylwestrze bójkę dokończono i zakończył się on
                  chyba o 24.20. To nie była zwykła bójka niech nikt nie myśli – leciały stoły,
                  krzesła były łamane, komuś złamano nos, białe sylwestrowe koszule od garniturów
                  zrobiły się czerwone od krwi, ktoś dostał butelką od wódki w głowę – jednym
                  słowem masakra i jadka na całego. Byliśmy w szoku – nie wiadomo było czy uciekać
                  czy się chować pod stoliki … Ale co na to rezydent ? On nic nie wie, on nic nie
                  widzi, on policji nie wezwie bo po co ??? Acha jeszcze co najlepsze te 2 bandy
                  jechały jednym autobusem do Warszawy – rezydent nie mógł ich rozdzielić ? Nie bo
                  nie miał takiej możliwości – no jak to nie miał ??? Nie rozumiem tego chyba od
                  tego jest rezydentem ! Na koniec była jeszcze bójka przed autokarem i gdzieś na
                  postoju.
                  Tu minusów chyba nie muszę wymieniać bo jest ich znacznie więcej niż plusów.

                  Zapomniałam dodać odnośnie tego Sylwestra 2007/2008 moja siostra zapłaciła za
                  imprezę ale nie wiedzieć jakim cudem nie znalazła się na liście osób które
                  zapłaciły :-/ Rezydent rozkładał ręce - nie wiedział oczywiście jak to się stało
                  i wmawiał nam że pewnie nie zapłaciła za imprezę. No jak to skoro jechaliśmy w 4
                  pary - wszyscy mieli zapłacone a ona jedna nie ? Niedorzeczne ! Po dłuuuugich
                  bardzo dłuuuugich pertraktacjach wertowaniu listy mojej siostry i jej chłopaka
                  nerwach znalazło się jej nazwisko na liście. Jak wyglądał Sylwester napisałam
                  już wyżej.
                  Straszne już więcej z biurem OIS nie pojedziemy !!!!
                  Pozdrawiam Kinga K.
                • Gość: Pozytyw Re: Dlaczego na forach większość osób to frustrac IP: *.olsztyn.vectranet.pl 14.11.09, 09:23
                  Zgadzam się ...Od pięciu lat jeżdżę z OIS'em (lato/zima) i poza
                  niedociągnięciami, które mogą się zdarzyc w każdym biurze zawsze
                  było ok.
              • Gość: gosciu Re: Wyjazd z OIS.pl = chaos i fatalna organizacja IP: *.chello.pl 11.01.09, 18:15
                firma zwiazana z sgh to skt - istnieje i ma sie bardzo dobrze...wyjazd
                sylwestrowy udal sie nam w stu procentach - bylismy w turcianskich teplicach i
                bylo super
          • Gość: aga Re: Wyjazd z OIS.pl = chaos i fatalna organizacja IP: *.chello.pl 27.11.09, 09:50
            ja jade z tym biurem na sylwestra juz 3 raz. 2 lata temu byłam na słowacji rzeczywiście mnie zaskoczył- raczej negatywnie. Rezydent tragedia, organizacja zerowa, bal sylwestrowy DRAMAT!!Nawet jakaś kradzież się trafiła (nie bierzcie drogich rzeczy, często na takich wyjazdach można stracić kontrolę i po co kusić los) ale byliśmy z fajną ekipą i mieliśmy co wspominac. Rok temu byłam już tylko z chłopakiem na Litwie. Prócz początkowej opcji z pokojem (chcieli nam wcisnąć pokój bez okien)nie narzekam- świetny pilot!!! w tym roku czeska praga. Zobaczymy. Generalnie nie spodziewajcie się luxsusów. Rzeczywiście jeżeli ktoś lubi aby wszystko zapięte było na ostatni guzik...niech wybierze inne biuro. Jezeli jednak ktoś pragnie przygody :-P polecam. p.s. (chyba jestem jedyną z dobrą opinią...może dosanę większą zniżkę!!!he he he)
    • Gość: mak Re: Wyjazd z OIS.pl = chaos i fatalna organizacja IP: *.cnb.com.pl 28.07.08, 14:24
      Właśnie o 1 w nocy wróciłam z Biogradu z turnusu 17.07 - 27.07. Zgroza ogarnęła
      mnie w momencie kiedy zobaczyłam, że następne turnusy są w pełni zarezerwowane i
      szczerze współczuję tym ludziom, którzy znajdą się tam w najbliższym czasie.
      Mam zamiar wkleić to na wszystkich możliwych forach na temat biura OIS, bo to
      biuro nie powinno istnieć dla dobra turystów.

      1. Od początku - nasz autokar w Warszawie nie został sprawdzony przez policję,
      dwa pozostałe zostały i dlatego właśnie jeden z nich został cofnięty, ludzie
      musieli czekać kilka dobrych godzin na kolejny autokar. Cieszmy się, że cało
      dotarliśmy do Polski. To wcale nie przesada - wystarczy przywołać historię
      autokaru turnusu 25.07 - 04.08 - autokar sprawdzony przez policję w Warszawie
      został niedopuszczony do podróży, ludzie czekali 6 godzin na kolejny. Niestety
      ten miał już w Jankach problemy z kołem, na szczęście ktoś się z tym uporał. Ale
      autokar był jednak niesprawny i już w Austrii nie był w stanie technicznym
      pozwalającym kontynuować podróż, 8 godzin czekania na Austryjacki autokar, który
      załatwili sami uczestnicy, bo niestety rezydenci nie mówią biegle w żadnym
      języku poza Polskim. W Biogradzie mieli być o 9 rano, byli o 1 w nocy.

      2. W biurze OIS nie istnieje coś takiego jak lista obecności, obecność nie jest
      wogóle sprawdzana, więc radzę uważać.

      3. O 8:30 byliśmy w Biogradzie, autokar bez rezydenta jechał całą drogę,
      zostaliśmy zostawieni na jakimś pustkowiu, sami bez kierowców i czekaliśmy w
      upale, po 24 godzinnej podróży 3 godziny. Przyszedł rezydent (już może daruje
      sobie imiona, wydaje mi się, że są niewiele winni temu wszystkiemu, po prostu to
      całokształt biura) i zaczęła się akcja rozwożenie taksówkami do willi, od razu
      zostało nam zaznaczone, że mamy nie narzekać na grzyby na ścianach i na to, że
      mamy nie tę willę, za którą płaciliśmy. I właśnie to będzie kolejny punkt.

      4. Niestety, mi i koleżance, z którą miałyśmy mieć "eleganckie 2 osobowe studio
      z własną łazienką i kuchnią, balkon" (Madić) trafiła się 2 osobowa klitka z
      łazienką, gdzie nie można się schylić bo jest tak wąsko, kuchni brak, nawet nie
      było ogólnodostępnej kuchni, balkonu również brak (Mai Mare). Nie miałyśmy nic
      do dyskusji, nie mogłyśmy dostać nic innego, musiałyśmy pozwolić na to żeby ten
      beznadziejny pokój zepsuł nam cały pobyt. Słodko, czyż nie? ;) Pocieszające
      jest, że grzyba na ścianie nie było, a willa była naprawdę przyzwoita.

      5. Rezydent powiedział nam, gdzie jest miejsce zbiórki, że jest to fioletowy
      hotel przy głównej ulicy Biogradu. My w tamtym momencie nie widzieliśmy nawet
      centrum. Nie był w stanie powiedzieć jak nazywa się ta ulica, gdzie wogóle
      należy się kierować. Ale ta bezradność była wtedy bardziej zabawna niż wkurzająca.

      6. Ostatni dzień był kompletną porażką. Wymeldowanie o godzinie 8:00 PLANOWANY
      (warto podkreślić) wyjazd w godz. 21:00 - 23:00. Temperatura na zewnątrz 30
      stopni. Brak możliwości wzięcia prysznica, zaspokojenia swoich fizjologicznych
      potrzeb. We dwie byłyśmy jedynymi osobami, które wpadły na pomysł wynajęcia
      sobie pokoju na ten dzień w innym hotelu (oczywiście na koszt własny). Zbliżała
      się godzina 18, chciałyśmy wiedzieć coś a propos wyjazdu więc dzwoniłyśmy do
      rezydentki na komórkę. Najpierw odwlekała godzinę podania jakiś konkretów,
      najpierw 19:00, potem 19:40... Po dwóch telefonach stwierdziła, że jednak wyśle
      nam smsa - ok. Minęło pół godziny, a wiadomości nie było. Kolejny telefon -
      zanim zdążyłam coś powiedzieć już wiedziała o co chodzi i powiedziała, że JUŻ
      wysyła wiadomość. Okazało się, że autokaru, którym wracamy, wogóle nie ma
      jeszcze w Biogradzie, wyjazd nie wcześniej niż 22:30. Bardzo konkretna
      informacja. Oczywiście nie było wiadomo skąd zostaniemy zabrane, wille są
      rozproszone w całej miejscowości. O 22 wzięłyśmy walizki i podreptałyśmy pod
      naszą willę, gdzie nie było ani walizek ani ludzi. Kolejny telefon i kolejna
      lokalizacja. Tam też nikogo nie było, ale uznałyśmy, że sramy na to i skoro tu
      nam powiedziała to będziemy tutaj siedzieć, nawet jeśli miałybyśmy nie wrócić do
      kraju. Minęło półtorej godziny podjechał autokar, w którym stwierdzono, że nie
      ma nas na liście i że mamy czekać dalej - "dosłownie kilka minut". Dosłownie
      kilka minut okazało się czekaniem do godziny 24:40. Wsiadamy do autokaru, a tam
      ludzie z turnusu 25.07, Ci z tego zamienionego autokaru w Austrii. Byli mocno
      wkurzeni, z resztą wcale nie należy się im dziwić. Kierowca porozwoził ich po
      willach, pozbierał ludzi do drogi powrotnej, skład zmienił się diametralnie,
      były dziewczyny, które musiały jechać do Wrocławia... Organizacja zerowa, gdzie
      wsiądziesz tam Cie powiozą. Niestety pech chciał, że wyjechaliśmy po 1 i czekała
      nas przesiadka w Grazu. Rezydentka zapewniała nas, że autokar będzie juz tam na
      nas czekał, sprawnie się przepakujemy i jedziemy prosto do Warszawy. W
      rzeczywistości wysadzili nas na zadupiaszczym betonowym placu dla ciężarówek,
      bez toalet, czekaliśmy jedyne 3 godziny. Okazało sie, że musimy wysadzać 3
      dziewczyny w Katowicach, bo organizatorom się coś pomieszało (nie pierwszy raz).

      Podsumowując sam pobyt w Biogradzie był miły, plaże, ludzie wszystko w porządku.
      Niestety te "niedociągnięcia" kompletnie zepsuły wyjazd, OIS to oszukańcze biuro
      podróży, które nie powinno istnieć i korzystania z którego nikomu nie polecam.
      Dzięki. Wolę zapłacić 1000zł więcej i być traktowana jak człowiek nie bydło.
      • Gość: mloda wilczyca Re: Wyjazd z OIS.pl = chaos i fatalna organizacja IP: *.rodan.pl 29.07.08, 15:22
        Hej mak!

        Ja wrocilam dokladnie z tego samego turnusu :-)

        Mialam szczescie podrozowac wlasnie tym autokarem, ktory zastapil
        autokar ktory zostal zatrzymany przez policje w Warszawie (powody?
        niesprawny uklad kierowniczy ;-). Nowka mercesed dowiozl nas do
        Biogradu ok. 10.30 i tam spedzilismy wspomniane juz wczesniej dlugie
        godziny w oczekiwaniu na rozwozke po kwaterach. W trakcie drogi nie
        mielismy pilota ale niejaki pan Bartek podajacy sie za pracownika
        biura zebral od nas kaucje w wysokosci 50 zl, ktora miala byc
        zwrocona nam po wykwaterowaniu w drodze powrotnej.

        Po zakwaterowaniu okazalo sie, ze zamiast apartamentu mamy duszny
        pokoik na strychu z lazienka-klitka do podzialu na 6 osob...a
        oplacony byl apartament na 2-gim pietrze. Ta pomylka zostala jednak
        wyjasniona i trafilysmy do wlasciwego pokoju.

        Droga powrotna wygladala tak, ze o 8 rano siedzielismy juz na
        bagazach i zapowiedziano ze ok. 18 bedziemy mieli juz autokary. Ok.
        22 zorientowalismy sie, ze nas w h... robia i sami poszlismy szukac
        autokartow tam gdzie nas wczesniej przywiozly. Byly..ale kierowcy
        spali bo musieli odpoczac po trasie z Polski. W koncu sie
        wtarabanilismy i do 2 nad ranem krazylismy po Biogradzie zabierajac
        ludzi w totalnym metliki i balaganie.
        Na granicy Chorwacko-Slowenskiej autokar wydal dzwiek konajacego
        wieloryba i sie zesral. Polegalo to na tym, ze caly jego tyl od
        drugiej osi kol siadl na szosie i koniec. Kierowcy podkladali deski,
        pilowali sprzeglo i w koncu pozyczyli lewarki od kierowcow
        samochodow osobowych aby podniesc nieco 20-tonowego kolosa. My w tym
        czasie siedzielismy wykonczeni na poboczu. Autobus mial pecha sie
        zesrac dokladnie na granicy wiec przez te 1,5 godz. uformowal sie
        piekny korek w obie strony. Polacy potrafia co nie??

        Po wyciagnieciu autobusu z tego gowna zaczelismy dopytywac sie o
        zwrot kaucji i tutaj pani pilot powiedziala, ze nie ma bladego
        pojecia co i jak i sie bedzie dopytywala. Generalnie nie chce mi sie
        juz wchodzi w szczegoly ale na nasz przyjazd o 2 nad ranem po palac
        kultury wezwana zostala policja, ktora wysluchala naszej relacji.

        Dzis rano bylam w oisie - mam podac im moj nr konta a oni zwroca
        kaske za kaucje-poczekamy, zobaczymy..;-)
        • Gość: Agnieszka Re: Wyjazd z OIS.pl = chaos i fatalna organizacja IP: 193.0.116.* 30.07.08, 15:21
          ja byłam z tym biurem na wyjeżdzie w góry...szkoda gadać:( Na prawde
          nie wiem jak rozszerzyć anty- reklamę, żeby żadni ludzie nie łapali
          się na niskie ceny... NIECH PO PROSTU WSZYSCY PRZEKAŻĄ SWOIM ZNAJOMYM
          ABY TRZYMALI SIĘ OD TEGO BIURA Z DALEKA!!!!!!!!!!


      • Gość: mloda wilczyca Re: Wyjazd z OIS.pl = chaos i fatalna organizacja IP: *.rodan.pl 29.07.08, 15:27
        Wlasnie umiescilam na wrzucie film prezentujacy walke z zywiolem na
        granicy - prosze:
        www.wrzuta.pl/film/yvawDJiMK6/powrot_z_biogradu_komfortowym_autobusem_wynajetym_przez_biuro_ois
        • Gość: superwahadelko Re: Wyjazd z OIS.pl = chaos i fatalna organizacja IP: *.telpol.net.pl 03.08.08, 11:52
          mam pytanie: jakim autobusem dojade do biura OIS z centrum Warszawy?
      • Gość: wróciłem,nareszcie Re: Wyjazd z OIS.pl = chaos i fatalna organizacja IP: *.tomaszow.mm.pl 31.07.08, 17:11
        podpisuję się pod tym rekami i nogami. Firma "dziot"!!!
        Nie polecam nikomu tego biura, chyba że ktoś lubi survival.
    • Gość: wściekła Re: Wyjazd z OIS.pl = chaos i fatalna organizacja IP: *.gprs.plus.pl 28.08.08, 20:09
      witam
      niestety popełniłam ten błąd i skorzystałam z OIS-u. nigdy wiecej.
      autokar którym podrózowałam miał awarie om mało nie zginelismy a to
      tylko dlatego ze szefostwo chce oszczedzac na bezpieczenstwie i
      wynajmuje autokary nie przygotowane do tak długich podróży. My
      jechalismy starym zdezelowamym autosanem az w koncu padł na
      autostradzie. nikomu nie polecam OISu na SGH jest bdb biuro

      pozdrawiam
    • Gość: kropka Re: Wyjazd z OIS.pl = chaos i fatalna organizacja IP: *.ssp.dialog.net.pl 01.09.08, 10:05
      Hm.. przeczytalam na forum duzo negatywnych o OIS-ie i wlasciwie
      jestem w kropce, poniewaz szukam wyjazdu studenckiego, na ktorym
      mozna poznac wielu ciekawych ludzi, jednak zastanawiam sie - czy
      jestem gotowa na taki, jak to ktos okresil "survival". Dlatego mam
      takie pytanie do osob, ktore byly na wyjazdach z OIS-u (szczegolnie
      w Chorwacji) jak jest z integracja ludzi? Czy sa organizowane jakies
      specjalne spotkania czy moze mozna sie dolaczyc do ludzi (na jakies
      wieczorne spotkania) nie wyjezdzajac z biura, lecz na wlasna reke?
    • Gość: Olenka Re: Wyjazd z OIS.pl = chaos i fatalna organizacja IP: *.toya.net.pl 24.09.08, 19:23
      Witam Właśnie wróciłam z Chorwacji z biurem OIS i szczerze mówiąc
      wyjazd oceniam jako udany. Co prawda mają problemy z organiacją i
      piloci są delikatnie mówiąc zagubieni i przerasta ich opieka nad
      grupą ale reszta jak najbardziej OK. Autokar z klimatyzacją i
      telewizorem, kwatery całkiem ładne - jak u nas nad morzem. Do tego
      bardzo fajni ludzie. Generalni jakość odpowiednia do ceny.
      Pozdrawiam
    • Gość: a Re: Wyjazd z OIS.pl = chaos i fatalna organizacja IP: 212.180.168.* 13.11.08, 17:50
      koszmar koszmar koszmar. w ubieglym roku w lutym z paczka znajomych
      postanowilismy z tym biurem wyjechac do wloch na desce. mielismy jechac do
      Solden ktore zapowiadalo sie na niezla miejscowke na snowboard, jednak na
      miejscu okazalo sie ze dotarlismy do Sulden zajebistej wiochy zabitej dechami z
      dwoma trasami na krzyz, dla rodzin z dziecmi i emerytow; ) wiecej dodawac chyba
      nie musze. powaznie przemyslcie decyzje o wyjezdzie.
      • Gość: gosc Re: Wyjazd z OIS.pl = chaos i fatalna organizacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.09, 19:55
        cos na swiezo - dzisiaj czyli 3.01.2009 wrocilem z wloch. nie polecam totalnie tego pseudo biura. Faktem potwierdzajacym jest sytuacja w ktorej jeden z uczestnikow prawie pobil wspolwlasciciela tego burdelu. nie polecam ! siadam do pisania reklamacji.
      • olka-2010 Re: Wyjazd z OIS.pl = chaos i fatalna organizacja 01.04.10, 14:23
        Byłam we Włoszech na nartach!!!
        Chwalę sobie bardzo wyjazd wszystko było jak należy, fajne atrakcje i mega
        wspomienia;D
    • piotrusben Re: Wyjazd z OIS.pl = chaos i fatalna organizacja 04.01.09, 12:59
      potwierdzam te info Fatalna to mało powiedziane to beznadziejna
      organizacja jechałem 21 godz przez Katowice, Gliwice i Lublin po
      czym kazano nam wysiaic w Warszawie i isc na dworzec na pociag do
      Włocławka (byli tez ludzie z Sopotu) Pop prostu szok od poczatku do
      konca i to za 1000zł + pociąg z Warszawy
    • Gość: SYLWESTER2009 LITWA 2009 IP: 91.201.16.* 04.01.09, 15:09
      Biuro ois-nie polecamy!!!! "Sylwester w Wilnie "należy oczywiście
      ująć w przenośni bo zawiezli nas do wilna do hotelu i zabawa
      sylwestrowa oczywiście według upodobań czyli zdani sami na siebie
      zero organizacji pokój hotelowy własne jedzonko i baw sie do rana;)
      od i sylwester zorganozowany przez biuro Ois;) hotele:na stronce
      biura piekne pokoje a w rzeczywistości syf nawet nie posprzątali na
      nasz przyjazd śmierdziało muchozolem przez 5 dni nikt tam nie
      sprzątał totalna porażka!!!!!!a nasz przewodnik;) tylko powtarzał ja
      nic nie wiem bo to biuro zorganozowało jestem tu pierwszy raz;)
      przewodnik tez był opłacony za nic nie wiem; pisał nam na karteczce
      pozostawionej w recepcji : kto chce zwiedzać ale niekoniecznie -nic
      na siłę zbiórka o 10;)paranoja dostał kasę a pisze nic na siłe)
      ogólnie żeby nie fajni ludzie którzy z nami pojechali to byśmy się
      załamali ale dobre towarzystwo Wilno piekne miasto to było fajne!!!!
      ale biura OIS w przyszłości nigdy nie wybierzemy pozdrawiamy;)
      • Gość: martyna Re: LITWA 2009 IP: *.as.kn.pl 04.01.09, 20:16
        Najgorsza organizacja z jaką się kiedykolwiek spotkalam. Bylismy na Sylwestrze na Slowacji. Na stronie interentowej jest napisane impreza od 28.12.2008 do 03.01.2009 tymczasem na miejscu mieliślmy być na 13 29.12.08 czyli jadać z Wroclawia to nawet wyjezdzająć o 23.50 nie wie co byśmy musieli zrobic aby byc na 13.oo bo to 320km. Na 2 dni przed wyjazdem do nikogo nie można było się dodzwonić. Żaden numer telefonu umieszony na stronie jak i w mailu od biuro nie odbierał.
        Na miejsu było jeszcze gożej pilotka( mialo być 3 pilotów była jedna) nie miła pojęcia o niczym. Nie wiedziala gdzie sa stoki narciarskie.
        Hotel wyglądał jakby zatrzyłam się w czasie jakies 30 lat temu. Śmierdziało niesamowicie.
        Jedzenie to jakieś nie porozumienie. Na śniadnei oprócz bólek była tylko parówka i malutki dżem i nic więcej. Na obiad była zupa w której, jak ktoś mial szczęście to pływały skrawki marchewki.
        Ogólny brak jakiejkolwiek organizacji.
        Nie polecan najgorszemu wrogowi
    • Gość: efka1983 Re: Wyjazd z OIS.pl = chaos i fatalna organizacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.09, 21:18
      I w tym roku sytuacja sie powtorzyla... niemalze na calej Słowacji!!!! nie polecam! a tak przy okazji czy komus udalo odzyskac sie jakies pieniadze czy jakakolwiek reklamacja zsotala pozytywnie rozptrzona?
      • Gość: Gość Re: Wyjazd z OIS.pl = chaos i fatalna organizacja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.09, 21:44
        OIS to największa porażka jak mnie ditychczas spotkała, masakra
        jakaś, ludzie nigdzie z nimi nie jedzcie, ja byłam na Słowacji i jak
        bym mogła to bym najchetniej udusiła tych ludzi którzy sa za to
        wszystko odpowiedzialni!!! nie chce mi sie juz tego opisywac ale był
        jeden wielki BURD...EL!!!
        odradzam i pisze reklamacje
        • Gość: FASOL Re: Wyjazd z OIS.pl = chaos i fatalna organizacja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.09, 21:51
          Ja do tego co zostało napisane dodam tylko ze po powrocie do warszawy kierowca
          wyrzucił nas na torwrze pod chmurką przy -7 st C i musielimsy czekac przez 3
          godziny na uatokar powrotny do 3miasta....Wyjazd do bani i wcale nie taki
          tani... Była to firma SCORPION Z BIAŁEGOSTOKU ((przewoznik) NIKOMU NIE ZYCZE
          TAKICH PRZEZYC jechał 12 godz jeden kierowca bez pauzy jak zwrócilimsy uwage
          powiedzial ze mozemy mu skoczyc...
          • wroclaw1975 Re: Wyjazd z OIS.pl = chaos i fatalni pseudopiloci 05.01.09, 21:36
            A jacy mają byc piloci /jeśli w ogóle posiadają uprawnienia/ skoro
            biuro nie chce uczciwie zapłacić? Kiedy dostałam od nich ofertę
            pilotażu sylwestrowego i zaproponowaną stawkę, odpisałam, że za
            takie pieniądze to jeździłam 7 lat temu! W związku z powyższym biorą
            z łapanki, kogo popadnie, w większości studentów, którzy nie mają
            zielonego pojęcia, czym powinien zajmować sie pilot podczas wyjazdu.
            A skutki są takie, jak opisano w powyższych wypowiedziach.
            Takie firmy jak OIS powinny zostać po prostu WYELIMINOWANE z rynku!!
      • Gość: Marta G. Re: Przestrzegam przed wyjazdami na slowacje z OIS IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.09, 11:46
        Jest juz wiele komentarzy na temat tego biura jednak chcialabym dodac cos od
        siebie zeby inni zainteresowani wyjazdami naprawde sie nad tym zastanowili.
        Szkoda ze dla mnie i dla mojego chlopaka bylo juz na to za pozno bo
        przeczytalismy komentarze dopiero po wykupieniu wycieczki.

        Postaram sie opowiedziec wszystko w skrocie zaczynajac od tego ze juz na samym
        poczatku wyjezdzajac ze szczecina nie wiedzielismy do jakiego autokaru wsiasc bo
        takich informacji nikt nie posiadal co ciekawe kierowcy nawet nie wiedzieli
        gdzie maja jechac dopiero dowiadywali sie od uczestnikow. Oczywiscie mielismy
        nie miec zadnych przesiadek ale jak sie okazalo jest jedna w katowicach
        (zostalismy tam pokierowani bo jedna z uczestniczek dostala smsa z podana ulica
        w katowicach) nie bardzo wiedzielismy w co mamy wsiasc bo zadnego autokaru tam
        nie bylo czekalismy na niego ok 3 godz gdzie juz chcieli nas wyrzucic na mroz
        zeby nie czekac razem z nami na ta przesiadke. W drugim autobusie nie bylo nas
        na liscie wiec mielismy szczescie ze sie spoznil bo gdyby byl planowo to by na
        nas nie czekal bo nie mialby na kogo skoro nie ma nas na liscie. Zapewne wtedy
        musielibysmy sami sobie cos zorganizowac. Tak przy okazji wszytkie numery
        kontaktowe a mielismy ich ok 6 do biura mialy pozapelniane skrzynki wiec
        domyslam sie ze nie my jedyni tam dzwonilismy. Jechalismy 24 godz ze szczecina
        do bobrowca (planowana podroz to ok 15 godz) ok godz szukalismy swojego
        pensjonatu zreszta nie jako jedyni adresow zadnych nie bylo wiec trzeba sie
        wypytywac. Po drodze jak wysadzalismy innych ludzi mieli oni ciekawsze przygody
        bo np mieszkali w jakiejs szopie albo wogole nie bylo dla nich miejsca a OIS nie
        odbieral wiec radz sobie sam. Takich autokarow z przygodami bylo ok 80 z czego
        50 z samej warszawy. Juz nie chce mowic o tym ze we wroclawiu czekali o 2 w nocy
        przez 3 godz w warszawie 2 godz, komus bagaze ukradli kogos wogole nie zabrali
        bo to juz byl pikuś.
        Na miejscu pokoje znacznie gorsze niz na zdjeciach ale to i tak nam sie dobrze
        trafilo bo kierowca opowiadal ze w innym miejscu ludzie musieli w 6 osob w
        pokoju dwuosobowym spac oczywiscie lozek nie mieli.
        Jesli chodzi o dowozenie na stoki to na szczescie nasi znajomi mieli auto i
        jezdzilismy z nimi chyba ze was bawi dowozenie na stoki o godz 12:30 gdzie o
        15:30 juz zamykaja ( po sam karnet trzeba bylo godzine stac).
        Co do sylwestra to naprawde byl rewelacyjny ale to wszytko dzieki wlascicielowi
        osrodka i jego dobrej woli bo biuro OIS nic do tego nie mialo. KIlka osob w
        drodze powrotnej mowilo ze dostali zupe z obiadu na sylwka i to wszystko wiec
        jak trafisz tak trafisz (za impreze placili tak samo jak my czyli ponad 100zl)
        Powrot natomiast byl bardzo ciekawy dobrze ze sie przesiedlismy wczesniej do
        dobrego autokaru bo pan drajwer stwierdzil ze na nikogo w katowicach nie bedzie
        czekal bo to bedzie trwalo 4 godz i ich zostawil. Z jednej strony mial racje bo
        jesli by go zlapali po planowanym powrodzie to on mialby przejeb... a nie biuro.
        Tak wiec jechalismy w autokarze w jakies 15 osob jak dla mnie luksus ale troche
        szkoda tych co pociagiem wracali na swoj koszt. Sadze ze tak mniejwiecej polowa
        uczestnikow calego wyjazdu do slowacji musiala wracac sama.
        Takim optymistycznym akcentem koncze moja wypowiedz i ponownie przestrzegam!!!!!

        PS: jesli juz jedziecie nie dawajcie pieniedzy na kaucje bo oni tego nawet nie
        maja zamiaru oddac :)
        Marta
    • Gość: Miśka Re: Wyjazd z OIS.pl = chaos i fatalna organizacja IP: *.adsl.inetia.pl 06.01.09, 20:23
      Dołączam się do osób, które krytykują OIS, lecz ja akurat jestem jednym z
      pilotów, którzy pojechali do pracy właśnie z ramienia tego biura. Można winić
      pilotów, ale trzeba też wiedzieć, dlaczego są tak, a nie inaczej przygotowani do
      swojej pracy. Po prostu do ostatniej chwili nie dostają informacji od biura, na
      jaką wycieczkę i z jaką grupą się wybierają, nie wspominając nawet o terminie
      odjazdu. Po prostu nie są o tym informowani, bo widocznie wg biura są to dla
      nich zbędne informacje. I nie ma znaczenia tu fakt czy ktoś jedzie w dane
      miejsce pierwszy raz, gdyż dla chcącego nic trudnego.( w końcu każdy zawsze musi
      być ten pierwszy raz) Można się tak przygotować, żeby grupa tego nie zauważyła i
      żeby była zadowolona lub wprowadzić taką atmosferę, żeby wybaczyła drobne
      niedociągnięcia. Potrzeba tylko czasu, którego biuro pilotowi nie daje.
      • Gość: miska Re: Wyjazd z OIS.pl = chaos i fatalna organizacja IP: *.chello.pl 02.02.09, 16:20
        Witam kolege po fachu.... Tez jestem pilotem i wiem ze okej
        dostajesz dokumenty w dzien wyjazdu ale pwoiem ci ze mneij wiecej
        wiedzialam gdzie jade i w jaki rejon dokladnie. Mialam ludzi w
        mikulaszu jak i w hradoku... Na te dwa miasta bylam przygotowana,
        wszelkie mapki dojazdow i wogole.... wiedzialam jak dojechac na
        chopok wiec organizacyjnie nie bylo tak zle...

        Okej nawalili z czym innym... Trudno bylo jak bylo. Za to mialam
        super grupe.

        Z warszawy na slowacje jechalismy 10 h wiec mniej wiecej tyle ile
        bylo przewidywane :D Oczywiscie pomimo niesamowicie wielkiego
        opoznienia w wawie :/ Jednakze w miastach gdzie mielismy stawac
        bylismy punktualnie :) Kierowcy sie postarai. Autokar dobry -
        odnowiony i nie bylo problemow :)

        Jestem licencjonowanym pilotem i powiem ze znam przepisy i wiem co i
        jak....

        I tak by the way...

        W woj slaskim ITD ma prawo kontrolowac pilotów
        :/ Paranoja.... Kto to wymyslil :/ grzywna chyba okolo 200 zl, jesli
        pilot nie ma uprawnien a prowadzi grupe - doczytalam sie wczoraj
        tego w jakims artykule :) :/
    • Gość: ziomek Re: Wyjazd z OIS.pl = chaos i fatalna organizacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.09, 21:05
      najgorsze jest to, że praktycznie wszyscy (przynajmniej tak mówią)
      reprezentujący tą firmę - piloci, kierowcy, rezydenci itd. - mówią, że są tylko
      wynajęci, nic nie wiedzą, tylko wykonują polecenia. W praktyce nie ma nawet do
      kogo zgłosić problemu podczas wycieczki . Człowiek zawsze otrzymuje odpowiedź -
      reklamacje po powrocie w formie pisemnej. No ale zaraz????!!!!!! mam czekać do
      powrotu gdy w pierwszy dzień pobytu za granicą mówią mi, że hotel który
      wykupiłem nie istnieje???!!!

      Odjazdowe Imprezy Survivalowe - człowiek jest zdany tylko na siebie. OiS ma
      wszystko w dupie - nie odbiera telefonów , na maile odpisuje (o ile już odpisze)
      "wszystko będzie dobrze , pozdrawiamy, biuro ois"

      :/
      • filipo_z_lasu Biuro OiS - legalne ??? 06.01.09, 21:33
        No cóż wystarczy zajrzeć na stronkę internetową biura OiS.

        NAWET PAPIERY MA LEWE!!!

        Spójrzcie na skany pozwoleń na działalność:
        Na jednym współwłaścicielem jest Pan MOŹDZIERSKI
        na drugim ten sam facet nazywa się MOŹDZIEREWSKI.

        Więc już nie dziwcie się dłużej - bałagan od samego początku :-).
        Swoją drogą, że nikt tego wcześniej nie zauważył
        (łącznie z pracownikami biura).
    • zgl Re: Wyjazd z OIS.pl = chaos i fatalna organizacja 06.01.09, 21:16
      taaa... MICHAŁ NOWAK potrafi popsuć każdą wycieczkę :/
    • Gość: Dogg Re:Podpisuje Sie Pod PRAWDE opisana na tej Stronie IP: *.dsy.univ.szczecin.pl 08.01.09, 20:45
      Nigdy wiecej OIS, ludzie doplaćcie pare groszy jedzcie z kim kolwiek tylko nie
      OISEM, najwiekszi oszusci jakich spotkalem, zero organizacji, kontakt nie
      mozliwy nawet w krytycznych sytuacjach, nic co bylo na zdjeciach. Totalna kpina.
      Szczerze odradzam
    • kika1983 Re: Byłam na tym samym wyjeżdzie co BET007 -autor 12.01.09, 16:57
      Byłam z tym biurem 2 razy na wyjeździe Sylwestrowym 2007/2008 - Zvoleń hotel
      Polana oraz 2006/2007-Bańska Bystrzyca hotel Lux. Jeden raz zaliczam do bardzo
      udanych – dlatego zdecydowaliśmy się pojechać po raz drugi … i ostatni !

      W roku 2006/2007 mieszkaliśmy w hotelu *** Polana w Zvoleniu. Hotel w 99% bardzo
      ładny pokoje wyposażone standardowo – łóżka, zadbana łazienka, mini lodówka, TV.
      Niestety 3 kolegom (pokój 3-osobowy) trafił się (podobno jeden w całym hotelu
      taki pokój) bardzo nie ładny pokój gdzieś w jakimś zakamarze hotelu – mieli
      rozwalające łóżka, grzyba ogólnie bród i smród. Rezydent nie zareagował – tzn.
      zareagował powiedział że nie zmieni im pokoju ponieważ nie ma żadnego innego
      wolnego :-/ no i chłopaki mieszkali w swojej szmelinie płacąc za nią tyle samo
      jak za normalny pokój. Co do rezydenta Michała – totalna beznadzieja – brak
      kompetencji, kontakt jakiś był ale minimalny. Co do dowożenia na stoki – były
      dowożenia codziennie rano około 7-8 ale niestety nigdy nie wiedzieliśmy czy
      następnego dnia jeszcze pojedziemy na stok w efekcie czego nie można było kupić
      karnetu na kilka dni czy np. wypożyczyć sprzętu na więcej niż jeden dzień. Jak
      się okazało to codziennie były wyjazdy – przez co troszkę straciliśmy na
      karnetach. No nie można było powiedzieć na początku że będziemy jeździć 3 dni
      czy 4 na narty tylko że nie wiadomo ile razy :-/
      Zabawa Sylwestrowa była bardzo bardzo fajna ! mieliśmy kilka dań (co prawda
      małych ale..) ciepłych, drinka na powitanie – generalnie wszystko to co w
      ofercie było napisane. Dodatkowo były pokazy jakiegoś tańca chyba samby i takich
      jeszcze innych tańców przez jakiś słowacki zespół dziewczyn. Normalnie Sylwester
      pierwsza klasa.
      Podsumowując jedynym minusem były niepewne wyjazdy na narty, no i ten
      nieszczęsny szmeliniarski pokój dla naszych znajomych.

      W roku 2007/2008 mieszkaliśmy w hotelu Lux w Bańskiej Bystrzycy - w ofercie nie
      było wspomniane że jest basen w hotelu i oczywiście go nie było (to w nawiązaniu
      do do postu Ani która napisała że w ofercie było napisane że basen jest). Hotel
      - jak hotel był ok, standardowy pokój 2 łóżka, łazienka zadbana, biurko, tv,
      mała lodówka. W roku w którym byłam nie było remontu - co do hotelu nie można
      się przyczepić. No... może jedynie do wolno działających i zatrzymujących się
      wind między piętrami :-D Dodatkowo przy hotelu była przechowalnia nart i butów
      narciarskich. Co do rezydenta Michała (jakiegoś tam bo się nie przedstawił
      nawet) - zero kontaktu - on nic nie wie, on nie może nic załatwić itp itd ZERO
      kompetencji !!! Co do dowożenia na stoki - owszem było dowożenie ALE
      wyjeżdżaliśmy troszkę późno i w efekcie staliśmy w strasznych kolejkach po
      bilety ... Najgorsze było to że nigdy nie wiedzieliśmy czy następnego dnia też
      będziemy jechać czy nie - więc nie mogliśmy kupić karnetu np. 2 dniowego czy
      wypożyczyć sprzętu na 3 dni. Stok w Donovaly bardzo fajny (w lutym 09 jedziemy
      na własną rękę)
      Co to zabawy Sylwestrowej - totalna porażka !!!! Nie wiem czemu i jak dobiera
      swoich klientów biuro OIS ale na naszym wyjeździe znalazły się osoby wyglądające
      nie na studentów ale na stałych bywalców więzień czy innych takich miejsc.
      Mianowicie był taki gostek ze szramą na pół twarzy i taki byczek z ogoloną głową
      i posturą osiłka. Nie trudno się domyśleć co stało się na Sylwestrze „szrama”
      rozpoczął bójkę z „łysym” tuż przed zabawą Sylwestrową. Na co rezydent nie
      zareagował. W efekcie czego na Sylwestrze bójkę dokończono i zakończył się on
      chyba o 24.20. To nie była zwykła bójka niech nikt nie myśli – leciały stoły,
      krzesła były łamane, komuś złamano nos, białe sylwestrowe koszule od garniturów
      zrobiły się czerwone od krwi, ktoś dostał butelką od wódki w głowę – jednym
      słowem masakra i jadka na całego. Byliśmy w szoku – nie wiadomo było czy uciekać
      czy się chować pod stoliki … Ale co na to rezydent ? On nic nie wie, on nic nie
      widzi, on policji nie wezwie bo po co ??? Acha jeszcze co najlepsze te 2 bandy
      jechały jednym autobusem do Warszawy – rezydent nie mógł ich rozdzielić ? Nie bo
      nie miał takiej możliwości – no jak to nie miał ??? Nie rozumiem tego chyba od
      tego jest rezydentem ! Na koniec była jeszcze bójka przed autokarem i gdzieś na
      postoju.
      Tu minusów chyba nie muszę wymieniać bo jest ich znacznie więcej niż plusów.

      Zapomniałam dodać odnośnie tego Sylwestra 2007/2008 moja siostra zapłaciła za
      imprezę ale nie wiedzieć jakim cudem nie znalazła się na liście osób które
      zapłaciły :-/ Rezydent rozkładał ręce - nie wiedział oczywiście jak to się stało
      i wmawiał nam że pewnie nie zapłaciła za imprezę. No jak to skoro jechaliśmy w 4
      pary - wszyscy mieli zapłacone a ona jedna nie ? Niedorzeczne ! Po dłuuuugich
      bardzo dłuuuugich pertraktacjach wertowaniu listy mojej siostry i jej chłopaka
      nerwach znalazło się jej nazwisko na liście. Jak wyglądał Sylwester napisałam
      już wyżej.
      Straszne już więcej z biurem OIS nie pojedziemy !!!!
      Pozdrawiam Kinga K.

      Ps. to my wysiadaliśmy w Grójcu :-D a fakt był taki że poszliśmy do "rezydenta"
      Michała i zapytaliśmy czy się zatrzyma powiedział że ok - mogą zatrzymywać się
      wszędzie ... no i się zatrzymali.
      • Gość: Olya Liptovski Jan 2008/2009 IP: *.merinet.pl 23.01.09, 11:14
        Niestety również miałam okazję odbyć wyjazd z OIS'em.

        Zaczne od początku:
        Wyjazd miał sie odbyć zaraz po godzinie 24. Na Torwarze, skąd
        mieliśmy wyruszać panował taki haos, że nie dało się nic ogarnąć.
        Niepooznakowane autokary, powyłączane telefony zarówno alarmowe jak
        i do kierownika biura. nawet sami kierowcy na pytanie 'dokąd jedzie
        ten autokar?' odpowiadali:'jeszcze nie wiemy'. W efekcie
        wyjechalismy o 1:30.

        nalezy tu wspomniec rowniez, ze w ofercie bylo: wyjaz 27.12
        wyjechalismy o 1:30 (czyli juz 28.12)!!!!

        Jeszcze na Torwarze Pani Pilot (która była jednoczśnie rezydentem -
        o czym dowiedziała sie juz na miejscu dnia kolejnego) ustalala
        trasę. Mieliśmy jechać przez Lublin, w drodze okaało się, że plany
        się zmieniły.
        Po długich męczarniach na godzinę 7.00 zajechaliśmy do Krakowa skąd
        mieliśmy zabrać 2 osoby. Z 2 zrobiło się 3 a pózniej 4.
        Zanim jednak owe osoby dojechały, padl pomysł by pojechac po nie do
        Katowic (na szczescie szybko zareagowalismy!). Dodam, że nikt nie
        byl w stanie dodzwonić sie do NIKOGO z biura (nawet rezydntka)!
        Pojawił się kolejny problem: czas kierowcy (który był tylko jeden!)
        minął. Po długich kłutniach i krzykach autokar ruszył (mimo
        wydłuzonego czasu jazdy kierowcy!). Takim sposobem przestaliśmy 4h w
        Krakowie.
        Dalej jechaliśmy juz 'prosto' na Słowację.
        Po porozwożeniu części osób, o godzinie ok 19 zorientowalismy sie że
        zajechalismy prawie na sama granicę węgierską. W efekcie przy mapie
        siedli klijenci i ratowali sytuację.
        Na miejsce zajechalismy ok 22.

        dodam jeszcze ze Panie, ktore wyruszyły o godzinie 13 dnia
        poprzedniego ze Szczecina na miejscu równeiz były ok 20!!!

        Zażenowani i zmęczeni mielismy nadzieję,że w końcu odpoczniemy... o
        dziwo czekały na nas koeljne atrakcje :)
        Zostalismy zakwaterowani nie w tym hotelu, który mielismy w umowie
        (niby miejsc już nie było!)... do stolki mielismy jakies 10-15 minut
        piechotą.
        Hotel, w którym nas zakwaterowano daleko odbiegał od standardów
        hotelu ze zdjęć. Nie bylismy jednak wybredni rozpakowalismy sie po
        czym okazało sie ze przez całpierwszy dzień w hotelu nie bedzie
        wody... nawet zimnej.
        (prze kolejne dni byl problem z ciepła wodą... raz była raz nie)

        Nastepnego dnia nie zagwarantowano nam dojazdu na stok, bo kierowca
        juz stnoczo przekroczył swój czas pracy.
        Jechalismy wiec na wlasna reke, wynajmowanym busem, co kosztowało
        nas nie mało. (oczywiscie zero kosztow zwrotnych)

        Kolejna kwestia sylwester: jak sie okazało własciciel hotelu nic o
        owym fakcie nie wiedział. podobnie jak rezydentka. z tego co
        zauwazylismy dzien przed sylwestrem wpłacała pieniadze przez konto
        internetowe na wspomniany 'bal'. W ofercie zaznaczone bylo: bal z
        djem, piwem, szampanem, na sporą ilośc osób... w efekcie pomiescilo
        sie ok. 20-30 osób. mały szwedzki stoł i szampan na dwie głowy.
        muzyka z wlasnych płyt.

        ostatniego dnia jak było w umowe: wykwaterowanie do godzny 10... nas
        wygoniono juz o 7...

        Jestem zażenowana niskim poziomem świadczonych usług przez biuro
        OiS. Jestem studentką, nie wymagam bardzo wysokiego standardu
        wyjazdu, ale jeżdziw wiele miejsc i po raz pierwszy spotkalam sie z
        tak gorszącym niewypełnianiem wlasnych obowiązków... i do tego
        wymigiwaniem sie od jakiejkolwiek odpowiedzialnosci.
        Szczezre nie polecam.

        OIS - OBJAZDOWE imprezy studenckie.

        Osobiscie zadalam by jeszcze an meijscu napisac reklamacje, która
        wyslaąłm juz faksem... natomiast na dniach mam zamair zjawic sie u
        nich w biurze osobiscie i domagac sie zwrotu czesci kosztów.
        Trezba walczyc o swoje.

        Na ten wyjazd jechało ponoc ok 3-4 tys osob... niemozliwe jest by
        biuro legalnie zarobiło sobie tyle pieniedzy naszym kosztem!

        Jedyne co mnie pociesza, to to, ze bylismy tam w 8 osób i gdybysmy
        sami nie zadbali o wszytsko, nie zorganizowali wielu rzezcy i nie
        zapewnili sami sobie dobrej zabawy, to wyjazd w 100% zaliczylabym do
        najgorszych w moim zyciu!
        pozdrawiam
    • Gość: Leokadia OiS - oszusci... chciaz ja nawet nie wyjechalam! IP: *.gdynia.mm.pl 06.02.09, 19:11
      A ja pisze w imieniu Wszystkich osób, które jednak z przyczyn rożnych nie wyjechały na wyjazd do Słowacji w okresie świąteczno - sylwestrowym 2008-2009... a i tak zostały oszukane!

      Ale ... od początku. Planowaliśmy wyjazd, wpłaciliśmy w ekspresowym tempie zaliczkę, popisaliśmy sobie z 'kimś' z biura trochę maili, słowem standard (prawie), ciekawie zaczęło się robić w momencie, gdy pewne osoby z naszego team'u chciały zrezygnować (zaznaczam dłuuugo przed wyjazdem).
      Po pierwsze, primo: nikt nie otrzymal zwrotu zaliczki czy też nawet jej skrawka... gdy w tej sprawie dzwonilismy do rzekomego biura... wysoce niekompetentny 'szkolniak'-jak słychać było po tonie głosu i braku profesjonalizmu - po szczeniacku rzucał słuchawka w trakcie rozmowy ..!!!!!! z braku argumentów i prawa. Słowem bark słów! Nikt z Nas nie miał szczęścia wydobyć z tego 'machlojkowego' biura swoich pieniedzy!
      Po drugie, secundo: żeby było jeszcze zabawniej... w ostatnim czasie podostawaliśmy listy informujące Nas o statsie 'dłużnik'(!!!) w oczach tego biura - nakazem zapłacenia reszty kwoty za wyjazd...tak, za wyjazd, z którego zrezygnowaliśmy 'hoho' przed czasem... aż się wierzyć nie chce.
      Myślę sobie czy to biuro, poza tym ze jest jakims totalnym chaosem, brakiem komepetencji, prowadzonym / obslugiwanym przez niewykwalifikowanych i pozbawionych PR oraz dobrych manier pracownikow - mniema sobie, że ludzie są aż tak debilni, aby poza nie otrzymaniem własnych pieniędzy, w popłochu pobiegną i zapłacą jakąś idiotyzmem trąconą kwotę za wycieczkę, na ktorej nie byli!!!???

      Szkoda tylko że takie pismo z OiS informujące, że Ty Panie XY jesteś dłużnikiem, nie jest podpisane przez żadnego immiennego reprezentanta biura - jedynie sygnowane pieczatką - a tu to juz nie ma wątpliwości, iż to jakis szwindel.
      Radze trzymać się z dala ... i od biura, i od 'szkolniaka', i od pism A4.

      PS. Do OiS - drogie biuro - żal mi ludzi, których nabierzecie lub przestraszycie tym swoim A4 bez podpisu, mam jednak głęboką nadzieje, że Polak nie zawsze głupi po szkodzie i głęboko wierze, że nikt - z rzekomych 'dłużników' nie zapłaci żadnych kwot Wam nie należnych. Polacy to mądry naród i od razu bieda czuć i wiedzieć, że cos im tu smierdzi.
      • po_za_forum Re: OiS - oszusci... chciaz ja nawet nie wyjechal 28.02.09, 09:30
        Uwaga na biuro Ois. Mogą oczekiwać Was nieprzyjemności. Nie
        ryzykujcie, jest tylu innych poważnych organizatorów.
    • Gość: patyna Re: Wyjazd z OIS.pl = chaos i fatalna organizacja IP: 79.97.114.* 18.02.09, 14:07
      Podpisuje sie pod negatywna opinia.
      Zostałem oszukany dotarlem na miejsce i nie bylo dl amnie miejsca noclegowego.
      NIE POLECAM
      • Gość: hmm Re: Wyjazd z OIS.pl = chaos i fatalna organizacja IP: *.chello.pl 19.02.09, 15:44
        Ferie na Słowacji super. Organizacja spoko, piloci świetni, warunki
        na słowacje genialne, wyzywienie dobre :D
        • Gość: Kwaterodawca Re: Wyjazd z OIS.pl = chaos i fatalna organizacja IP: *.bruck.dyn.salzburg-online.at 22.02.09, 06:42
          To skandal!!! Czytając te komentarze widzę, że sytuacja jaka
          zaistniała dziś u nas w pensjonacie właściwie była już wcześniej
          jak "zaprogramowana".
          Przepraszam wszystkich uczestników/naszych gości za zaistniałą
          sytuację ale my też mamy nasze prawa, które ujęte są w określonej z
          firmą ois.pl umowie.
          Mieszkając 19 lat w Austrii chciałbym pozostać w niej dumnym
          polakiem ale jak jest to możliwe przed moją żoną (austriaczką),
          pracownikiami zarządów turystycznych regionu, funkcjonariuszami
          policji, naszymi przyjaciółmi na miejscu ale i w Polsce gdy
          przedstawiciele tej firmy bardzo przejrzyszcie chcą nas poprostu
          zrobić w konia, ewentualnie też Waszym kosztem. Napewno wszyscy
          wnieśliście Wasze opłaty dotyczące Waszej chęci spędzenia urlopu u
          nas w obiekcie, napewno zapłaciliście za ten pobyt 100% zażądanej
          przez firmę ois opłaty akceptując poprostu ich warunki tego
          dotyczące...
          Chciałbym Wam wszystkim życzyć udanego urlopu u nas w obiekcie ale i
          w regionie, ale proszę zrozumcie mnie, że nie potrafimy zaakceptować
          sytuacji, że gościna Was i ewntualnych następnych uczestników (firma
          ois wykupiła u nas według umowy 6 następnych tygodni) ma obrać dla
          nas charytatywny charakter.
          Chciałbym zaprosić do nas wszystkich studentów z Polski
          zainteresowanych warunkami każdego urlopu... (Panie Aleksandrze był
          Pan u nas zawsze mile widziany i nieodpłatnie goszczony, nazwałem
          Pana nawet należącym do rodziny. Przekonywałem Pana do zaniechania
          próby zerwania przerwania stódiów. Próbowałem wyjaśnić, że Pana mama
          poprostu się martwi jako matka i dlatego naciska na Pana dalszą
          edukację. Więcej, przyjeliśmy nieodpłatnie Pan brata... Przy
          zainteresowaniu Pana naszą ofertą oświadczył Pan, że jesteście firmą
          organizującą wyjazdy studentów..., jeżeli ten pan, który nam groził
          dzisiaj nie zwracając uwagi na malutkie dzieci naszych pozostałych
          gości a dalej Waszych klientów jest studentem przy jego wieku to
          może przynajmniej może to Pan nam jakoś udowodnić (index uczelni
          tego Pana, który najwyrazniej jest przynajmniej 50-sięcio letnią
          osobą).
          Studenci, zapraszamy Was wszystkich bardzo serdecznie ale nie
          wierzę, że ktokolwiek planuje jakikolwiek wyjazd, akceptując warunki
          wyjazdu, jednocześnie ich nie akceptując.
          Panie Aleksandrze, "proszę" o rezerwacje urlopu latem może gdzieś na
          Chorwacji ale uprzedzam, proszą również zaakceptować, że powiadomię
          Pana mniej więcej na tydzień wcześniej (przed wyjazdem), że musi się
          Pan zadowolić 40% z umówionej przez nas sumy opłaty za ten urlop.
          Wstyd mi, że Wasi klienci są widzianiu u nas jako... przyjezdni na
          urlop do "caritasu". Oczywiście Wam na złość ugościmy ich jak gości
          wyjątkowych VIP ale Panu nie życzę nic dobrego, ewentualnie poczucia
          wstydu.
          Przepraszając wszystkich aktualnych gości proszę o zrozumienie, że
          nie miałem innej możliwości protestu aby zaznaczyć przedstawicielom
          firmy ois aby nie zapomnieli o warunkach naszej umowy, którą
          najwyrazniej chcieli ominąć (jej część według skromnej
          korespondencji elektronicznej).

    • po_za_forum Re: Wyjazd z OIS.pl = chaos i fatalna organizacja 28.02.09, 09:35
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30389&w=89582069

      tu nie może być pomyłki i bezpodstawnych frustracji!
      • po_za_forum Re: Wyjazd z OIS.pl = chaos i fatalna organizacja 05.03.09, 12:42
        Wciąż brak czegoś pozytywnego :(
    • Gość: ddd Re: Wyjazd z OIS.pl = chaos i fatalna organizacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.09, 10:04
      uwaga to sa naprawde oszusci!!!
    • po_za_forum Re: Wyjazd z OIS.pl = chaos i fatalna organizacja 07.03.09, 12:43
      wp.pl, onet.pl, gazeta.pl, o2.pl to portale stworzone przez
      inteligentnych ludzi, portale o bardzo wysokiej wartości na rynku
      finansowym.
      Jak zarząd o2.pl dał się naciągnoć na 30%-wy udział w tej firmie?
      Przecież straty są zaprogramowane a o nadszarpniętej opini nie
      wspomnę.
    • Gość: rachmistrz Re: Wyjazd z OIS.pl = chaos i fatalna organizacja IP: *.magma-net.pl 07.03.09, 23:41
      straty?!... policzcie sami - jedna osoba wspominała, że w jednym
      czasie wyjeżdżało z 80 autokarów, w każdym autokarze niech będzie po
      45 osób (minimum), czyli w jednym czasie wyjeżdżało na raz 3600
      osób!! Nie wiem ile osób zatrudnia to biuro, ale skoordynować na raz
      wyjazd 80 autokarów, załatwić 3600 noclegów zgodnie z zamówieniem i
      innych usług wydaje mi się, że chyba nie są fizyczne w stanie ...
      Jeśli się mylę, to wyprowadźcie mnie z błędu.

      I teraz niech na każdym wyjeździe mają "zysku" tylko 50 zł, to
      mnożąc przez liczbę uczestników wychodzi suma 180.000 zł.



      • Gość: rachmistrz Re: Wyjazd z OIS.pl = chaos i fatalna organizacja IP: *.magma-net.pl 07.03.09, 23:42
        miało być 50 zł zysko od 1 osoby.
    • Gość: sss Re: Wyjazd z OIS.pl = chaos i fatalna organizacja IP: *.chello.pl 11.03.09, 20:15
      uwaga OIS to są oszuści!!!
    • Gość: klien oisu Re: Wyjazd z OIS.pl = chaos i fatalna organizacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.09, 16:02
      Zamiast jechać z oisem lepiej zostać w domu oszczędniej i mniej nerwów. To sa
      zwykli prostaccy oszusci. 30 godzin opozniniena to u nich standard a jakie
      odszkodowania hahah 30zł i 10% rabat na kolejny wyjazd hahahah

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka