Dodaj do ulubionych

Czy homeopatia pomoże przy nowotworze ?

03.01.06, 15:57
witajcie,
mój kolega ma nowotwór złośliwy z przerzutami. chciałabym mu polecić pójście
do homeopaty, ale zastanawiam się czy w przypadku nowotworów homeopatia pomoże?
Jak myślicie ?
Asia
Obserwuj wątek
    • akownik Re: Czy homeopatia pomoże przy nowotworze ? 03.01.06, 16:05
      Niech idzie koniecznie bo homeopatia ma tu bardzo dużo do zaoferowania.
      • virginia1 Re: Czy homeopatia pomoże przy nowotworze ? 03.01.06, 16:07
        troszkę do poczytania www.homeopatia.net.pl/hompr1a.htm
    • very_martini Re: Czy homeopatia pomoże przy nowotworze ? 03.01.06, 16:31
      wspomagajaco tylko i wyłącznie. może na przykład łagodzić przebieg chemioterapii
      czy radioterapii, poza tym generalnie dobrze robi na psyche.

      16%VOL
      22%VAT
      • akownik Re: Czy homeopatia pomoże przy nowotworze ? 03.01.06, 16:56
        Nie masz racji martini.Znam ludzi wyleczonych z nowotworu tylko dzięki homeopatii.
        • very_martini Re: Czy homeopatia pomoże przy nowotworze ? 03.01.06, 17:04
          NIE NIE NIE i jeszcze raz nie.
          Jak chcesz, lecz sobie nowotwory homeopatycznie jakie chcesz i ile chcesz, ale
          jak mi potem ktos napisze, że tu, na tym forum, poleca się rezygnację z usług
          onkologa i leczenie nowotworów kulkami, to... Sory, ale takie rzeczy wisuj sobie
          u siebie - na SWOJĄ odpowiedzialność. Jeśli lekarze rezygnują z leczenia
          konwencjonalnego, bo są bezradni, to tak, ale jeśli planowana terapia ma szanse
          powodzenia, to nalez ją podjąć.

          16%VOL
          22%VAT
          • tom_j23 Re: Czy homeopatia pomoże przy nowotworze ? 03.01.06, 17:21
            very_martini napisała:

            > NIE NIE NIE i jeszcze raz nie.

            Ale - Martini - trochę przedstawiasz sprawą zbyt prosto.
            Po pierwsze nie wiemy jaka jest sytuacja (czy zaproponowano leczenie
            konwencjonalne, czy nie, a jeżeli tak - to jakie).
            Piszesz, że wspomagająco - i to jest prawda. Ale piszesz "tylko wspomagająco" -
            i to już nie bardzo, bo jakby ograniczasz w ten sposób pacjentowi pole manewru.
            Myślę, że po prostu warto wybrać się do homeopaty nie stawiając sobie
            ograniczeń co do zakresu leczenia. A konkrety i możliwości powinny zostać
            ustalone w bezpośredniej rozmowie, wiec oczywiście poza forum.

            Czyli odpowiadając na pytanie w tytule - powiedziałbym, że tak może pomóc.


            Stefan
            • virginia1 Re: Czy homeopatia pomoże przy nowotworze ? 03.01.06, 17:26
              Tak jak Martini, uważam,że nie należy przerywać leczenia
              konwencjonalnego.Homeopatycznie można wspomóc to leczenie.
            • very_martini Re: Czy homeopatia pomoże przy nowotworze ? 03.01.06, 17:27
              > Ale - Martini - trochę przedstawiasz sprawą zbyt prosto.
              Ponieważ problem był przedstawiony dość prosto:) Czyli informacja o nowotworze
              bez dodatkowych rozwinięć, czyli zakładam, że to nie jest przypadek
              beznadziejny, przy którym medycyna akademicka się poddała.


              > Piszesz, że wspomagająco - i to jest prawda. Ale piszesz "tylko wspomagająco"
              > i to już nie bardzo, bo jakby ograniczasz w ten sposób pacjentowi pole manewru.

              Wolę ograniczyć mu je w ten sposób, niż pisać "tak, można leczyć homeopatią", bo
              wtedy jest większa szansa, że pacjent przestanie szukać pomocy w szpitalu i
              zacznie szukać tylko u homeopaty. I dopóki trafi na jakiegoś odpowiedzialnego,
              który go w końcu wyśle do lekarza, to spoko, ale jak wyladuje u jakiegoś
              "uzdrawiacza" dziwnej jakości, to sory.

              > Czyli odpowiadając na pytanie w tytule - powiedziałbym, że tak może pomóc.

              w sumie jakie pytanie, taka odpowiedź - mam tu na myśli stopień ogólności.

              16%VOL
              22%VAT
              • tom_j23 Re: Czy homeopatia pomoże przy nowotworze ? 03.01.06, 17:35
                very_martini napisała:

                >
                > w sumie jakie pytanie, taka odpowiedź - mam tu na myśli stopień ogólności.

                No tak - bo inaczej za bardzo się nie da. Dlatego nie stawiałbym ograniczeń ani
                na tak, ani na nie. Dużo zależy od konkretnej sytuacji.

                Stefan
                • akownik Re: Czy homeopatia pomoże przy nowotworze ? 03.01.06, 18:37
                  martini,Twoje:" Nie,Nie,Nie" nie ma tu na szczęście żadnego znaczenia.Nie jesteś
                  tu żadnym autorytetem i brak Ci doświadczenia.
                  Ja napisałem o tym co widziałem.
                  Odpowiedziałem na pytanie i nic poza tym.Nie sugeruj czegoś czego nie napisałem.
                  Faktem jest,że wielu lekarzy uważa,że nie ma innego wyjścia niż chemioterapia.
                  Ale to niekoniecznie jest prawda.
                  Z raka można się nie tylko wyleczyć,ale i skutecznie mu zapobiegać.Aby to było
                  możliwe,należy uświadomić sobie,że jest to infekcja wszechobecnymi grzybami i
                  nanobakteriami/znaleziono je we wszystkim-od choroby sercowej i kamieni
                  nerkowych po raka/.To,że tak się nie dzieje wynika także z tego,że do terapii
                  alternatywnych sięga się dopiero wtedy gdy na wszystko często jest już za późno.

    • patchwork30 Re: Czy homeopatia pomoże przy nowotworze ? 03.01.06, 18:44
      Moim zdaniem nie da sie przewidziec ogolnie, czy homeopatia pomoze w
      nowotworze, czy nie. Wybor terapii zawsze nalezy do pacjenta i nie nalezy go do
      niczego namawiac. Jesli homeopata namowi pacjenta do wylacznego stosowania
      homeopatii, i pacjent umrze, to bez wzgledu na to, czy z chemioterapia zylby
      tak samo dlugo, czy krocej, homeopacie zawsze bedzie dawana wina.

      W literaturze czyta sie zwykle o przebiegu leczenia raka: Do homeopaty
      przychodza pacjenci, ktorzy zostali "wyterapowani" konwencjonalnie (tzn
      konwencjonalnie nie da sie juz nic zdzialac). W trakcie terapii poprawia sie
      stan zdrowia, czasem nowotwory sie zmniejszaja. Wtedy onkolodzy, widzac, ze
      pacjentowi sie (niewytlumaczalnie) poprawilo, stwierdzaja nagle, ze jest jakis
      nowy srodek przeciwrakowy i namawiaja pacjenta na kolejna serie chemii. To
      powoduje kolejne zalamanie u pacjenta, metastazy, badz ponowny rozrost guza.

      Sa tez przypadki raka, w ktorych homeopata mimo doboru (pozornie?) dobrego leku
      nie jest w stanie nic pomoc.
    • very_martini Re: Czy homeopatia pomoże przy nowotworze ? 03.01.06, 18:44
      powiedziałam, co miałam powidzieć, nie mam nic do dodania.
      Autorko wątku, czy mogłabyś dodatkowo założyć taki sam na forum Akownika;)?

      16%VOL
      22%VAT
      • akownik Re: Czy homeopatia pomoże przy nowotworze ? 03.01.06, 18:51
        martini,boisz się dyskusji,jeśli przebiega nie po Twojej myśli?
        Nie napisałem,że tylko homeopatia i nic innego.Nawet tak nie myślę.Czytaj
        dokładnie.Zapoznaj się też z literaturą tematu.
        • akownik Re: Czy homeopatia pomoże przy nowotworze ? 03.01.06, 18:57
          I żeby nie być gołosłownym:zapoznaj się zwynikami badań nie tylko dra Anatola
          Rybczyńskiego/który wskazywał także na znaczenie właściwego odżywiania się/,ale
          z wynikami badań niemieckiego mikrobiologa dra Alfonsa Webera,który swoje
          badania prowadził w Instytucie Mikrobiologii w Monachium/podkoniec lat
          sześćdziesiątych/.
          • elpasz Re: Czy homeopatia pomoże przy nowotworze ? 03.01.06, 19:52
            Zgadzam się z Akownikiem, preparatem ANRY dr Rybczyńskiego zainteresowałam się
            ponad rok temu, pisałam zresztą o tym wielokrotnie.
            Aby łatwiej było zainteresowanym dotrzeć podaję link:
            www.onkolink-anry.pl
            W jednym z artykułów na tej stronie dokładnie opisano jak działa chemia,
            radioterapia i jak preparat ANRY na guzy nowotworowe.
            Nie znam sie na homeopatii, zacytuję z ulotki: ANRY to super homeopatyczny
            roztwór aktywnego krzemu.
            Oprócz dr Rybczynskiego i dr Webera był jeszcze prof Julian Aleksandrowicz, ks.
            Włodzimierz Sedlak i kilku innych, o których czytałam -nazwisk nie pamietam.
            • asia_k2 Re: Czy homeopatia pomoże przy nowotworze ? 03.01.06, 23:30
              bardzo wam dziękuję za pomoc, choć przyznam, że nie sądziłam iż mój post wywoła
              taką dyskusję :)
              ja mało wiem na temat choroby kolegi, ponieważ on nie chce o tym dużo mówić ...
              po prostu chciałam mu wspomnieć o homeopatii, ale zanim to zrobię chciałam się
              upewnić, czy w ogóle jest sens.
              kolega jest leczony konwencjonalnie i po waszych odpowiedziasz polecę mu na
              pewno homeopatię (jako terapię wspomagajacą :)
              dziękuję raz jeszcze,
              asia
              • mamaadama4 Re: Czy homeopatia pomoże przy nowotworze ? 04.01.06, 23:09
                Dawno mnie nie było i co widzę????????? Włos mi się na głowie zjeżył. Nic
                dziwnego, że potem homeopatię od czci i wiary sie odsądza. NIE MA ŻADNEGO
                UDOWODNIONEGO PRZYPADKU WYLECZENIA Z NOWOTWORU WYŁĄCZNIE ZA PKMOCĄ
                HOMEOPATII.!!!!!!! I broń nas Boże przed tymi, którzy choćby sugerują
                zastapienie konwencjonalnej terapii homeopatią. Akownik to jest zbrodnia to co
                napisałeś. I nie mam żadnych oporów przed uzyciem takich słów. A śmiem
                twierdzić, że na temat nowotworów wiem więcej od ciebie.
                • tom_j23 Re: Czy homeopatia pomoże przy nowotworze ? 05.01.06, 13:15
                  mamaadama4 napisała:

                  > Dawno mnie nie było i co widzę????????? Włos mi się na głowie zjeżył.

                  Mi - też - po przeczytaniu Twojego listu.
                  Co prawda nie jestem Akownikiem, a do niego bezpośrednio pijesz, ale jak
                  przeczytałem o "zbrodni", to mi pikawa skoczyła i muszę się odnieść do Twojego
                  listu.

                  Otóż:
                  1. Nikt nikogo tu do niczego nie namawia. Nikt nikogo nie zabił i nikt nikomu
                  nie broni leczenia konwencjonalnego. Padło pytanie o homeopatię w kontekście
                  nowotworu. Dzielimy się tu swoimi doświadczeniami i wiedzą. Ty masz jakieś
                  doświadczenia - i dobrze. Kto inny może mieć inne doświadczenia i też dobrze.
                  Więc słowo "zbrodnia" jest tu mocną przesadą, wręcz przegięciem. Waż proszę
                  słowa przed ich napisaniem.

                  2. Co do "dowodów". Jak Ty to sobie wyobrażasz? Że lekarze znajdą ze stu
                  chorych na raka i będą losowo jednym dawać chemię innym homeopatię, a jeszcze
                  innym placebo. Wybacz, gdybym był lekarzem, to nigdy bym nie wziął udziału w
                  takich badaniach ze względów moralnych. Pacjent ma prawo wiedzieć czym i jak
                  jest leczony, więc nie ma mowy o obiektywnych badaniach.
                  A nawet gdyby znaleźć tych stu ochotników i byliby oni leczeni homeopatią, to
                  jestem pewien, że przynajmniej kilku z nich byłoby wyleczonych. I co z tego
                  miałoby wyniknąć? Że homeopatia działa lub nie działa?

                  3. Nie neguję Twoich doświadczeń z nowotworami, ale czy sądzisz, że tylko Ty
                  się z nimi spotykasz? Wg statystyk co czwarty człowiek ma lub będzie miał
                  nowotwór. Z tego wynika jasno, że każdy z nas w bliższej lub dalszej rodzinie
                  spotkał się z tą chorobą i ma jakieś na ten temat zdanie. A już na pewno osoby
                  zajmujące się leczeniem takie doświadczenia muszą mieć. Jest po prostu
                  fizycznie nie możliwe, żeby zajmując się tym tematem nie mieć takich przypadków.

                  4. Podatność nowotworów na lecznie konwencjonalne jest bardzo silnie
                  uzależniona od typu raka. Rak rakowi nie równy. Np. prawidłowo leczony metodami
                  konwencjonalnymi (chemio- i radio- terapią) rak jądra u mężczyzn daje ponad 90
                  procentową skuteczność leczenia. Ale np. w niedrobnokomórkowym raku płuc
                  wykrytym w fazie nieoperacyjnej (stopień IIIB, tj. obecne cechy T4 lub N3),
                  leczenie konwencjonalne z założenia nie prowadzi do wyleczenia, ale jedynie do
                  przedłużenia czasu przeżycia, natomiast w stopniu IV (obecne cechy M1) -
                  leczenie konwencjonalne jest z założenia paliatywne (to mówią BADANIA i
                  DOWODY). Gdybym był w tej sytuacji - nie wahałbym się ani chwili przed
                  sięgnięciem po metody niekonwencjonalne.
                  www.viamedica.pl/gazety/gazeta7/darmowy_pdf.phtml?indeks=28&indeks_art=493&VSID=304ffd35c16e1b25d39389ebb21e9bed


                  5. Tak więc nie stawiajmy granic. Wszystko zależy od konkretnej sytuacji, a
                  pacjent powinien mieć możliwie najwięcej informacji, aby móc wybrać jego
                  zdaniem metodę dla niego najlepszą.



                  Stefan

                • very_martini Re: Czy homeopatia pomoże przy nowotworze ? 05.01.06, 15:59
                  och, Danka, jak mi miło, myślałam, że tylko ja jestem taka sztywna:)

                  16%VOL
                  22%VAT
                  \
                • akownik Re: Czy homeopatia pomoże przy nowotworze ? 09.01.06, 20:44
                  I mnie dawno tu nie było.Muszę powiedzieć, mamaadama4,że to co piszesz źle
                  świadczy o Tobie.Ale to już Ci tu napisali.
                  Zanim się wypowiesz na temat czyjejś wiedzy w jakimś temacie warto zapytać się
                  co ten ktoś wie,a nie wywyższać się nad innych.Może się okazać,że nie masz
                  podstaw do tego.
                  O tym,że istnieją opisane i udokumentowane przypadki wyleczenia nowotworu już Ci
                  tu napisano.Wyleczenia,np przy pomocy preparatu ANRY/różni się od Silicea tym,że
                  to homeopatyczny roztwór aktywnego krzemu,a Silicea to krzemionka/.Moja wiedza
                  na temat nowotworu jest być może inna od Twojej,ale dzięki temu,że mam inne
                  spojrzenie niż wielu lekarzy,to udają się rzeczy,o których lekarze
                  mówią:niemożliwe.Oprócz ANRY są też inne możliwości leczenia nowotworów metodami
                  alternatywnymi/także właściwym odżywianiem/.
                  To,że lekarze nie są zainteresowani innymi metodami leczenia,nie dziwi mnie.Sam
                  tego doświadczyłem.Wyleczyłem kilka osób,które miały być niewyleczone i żaden
                  lekarz nie zainteresował się,nawet ci lekarze,których pacjentów wyleczyłem.
                  Więc mamaadama4,trochę skromności.To,że Ty o czymś nie czytałas lub nie
                  słyszałaś,to żaden dowód,że to nie istnieje.Nie wolno odmawiać innym wszelkiej
                  pomocy.Zbrodnią jest takie postępowanie jak Twoje i pewnego dyrektora
                  hospicjum,który zabronił mi nawet mówienia chorym,że istnieją inne możliwości
                  leczenia niż to co proponujesz Ty i Twój profesor i to pomimo tego,że byłem i
                  jestem jak najdalszy od tego by kogokolwiek namawiać do zaprzestania terapii
                  konwencjonalnej.
                  Możemy dyskutować merytorycznie,ale nie w ten sposób jaki Ty proponujesz.
    • elpasz Re: Czy homeopatia pomoże przy nowotworze ? 05.01.06, 10:59
      Może też przyda Ci się artykuł o żywieniu w chorobie nowotworowej
      www.gazetaoptymalnik.pl/wybrane_artykuly.php
      • mamaadama4 Re: Czy homeopatia pomoże przy nowotworze ? 05.01.06, 16:35
        Tom, jeszcze bielmo mi się na oczy nie rzuciło, ale akownik wyraźnie napisał,
        że "zna przypadki wyleczenia homeopatią" z choroby nowotworowej. Więcj ja
        proszę o takie - myślę, że wtedy Nobla ten ktoś ma jak w banku.
        Martini - hehe, jak sobie przypominasz - w kwestii nowotworów zawsze
        byłam "sztywna" - od tego się właściwie zaczęła nasza znajomość.:)))
        • tom_j23 Re: Czy homeopatia pomoże przy nowotworze ? 05.01.06, 16:44
          mamaadama4 napisała:

          > Tom, jeszcze bielmo mi się na oczy nie rzuciło, ale akownik wyraźnie napisał,
          > że "zna przypadki wyleczenia homeopatią" z choroby nowotworowej.

          A skąd wiesz, że nie zna? Jak już napisałem wcześniej - bardzo trudno jest
          mówić o efektach w oderwaniu od konkretów. Ja znam osobę, która była chora na
          raka z marnym rokowaniem i rodzina tej osoby oraz ona sama twierdzi, że
          wyleczyła się wilcakorą. Ja nie wiem, czy to prawda, ale czy jeśli ta osoby o
          tym mówi innym, to mamy podstawy do nazywania tego "zbrodnią"?


          Stefan
          • mamaadama4 Re: Czy homeopatia pomoże przy nowotworze ? 05.01.06, 23:19
            Możemy tak jeszcze długo, ale zdajesz sobie sprawę, że gdyby znalazł się choc
            jeden przypadek osoby zdiagnozowanej z nowotworem złosliwym, która odmówiła
            konwencjonalnego leczenia i zaczęła sie leczyć tylko homeopatycznie lub czyms
            równi dziwacznym jak vilkakora to trąbiono by o tym głośno. A o niczym takim
            przez ostatnie 20 lat nie słyszałam, nie czytałam ani nie widziałam. Sam
            sprawca takiego wyleczenia na pewno zadbałby o nagłosnienie chocby po to, żeby
            innym chorym ulzyć.
            A w razie czego - prof.Pawlicki z Instytutu Onkologii w Krakowie czeka na takie
            zgłoszenia - od lat ma przygotowana księgę na takie przypadki, nadal pozostaje
            dziewiczo pusta.
            • tom_j23 Re: Czy homeopatia pomoże przy nowotworze ? 06.01.06, 00:03
              mamaadama4 napisała:

              > Możemy tak jeszcze długo, ale zdajesz sobie sprawę, że gdyby znalazł się choc
              > jeden przypadek osoby zdiagnozowanej z nowotworem złosliwym, która odmówiła
              > konwencjonalnego leczenia i zaczęła sie leczyć tylko homeopatycznie lub czyms
              > równi dziwacznym jak vilkakora to trąbiono by o tym głośno.

              Ale czy chodzi Ci o takie przypadki "udowodnione", czy w ogóle. Bo wiesz -
              jeśli chodzi o ponad wszelką wątpliwość "udowodnione", to takich przypadków nie
              znajdziesz, bo każdy przypadek jest inny. Więc - jak ktoś twierdzi, że wyleczył
              się inaczej niż konwencjonalnie, to zarzuca mu się, że to nie prawda, że albo
              była zła diagnoza, albo i tak by wyzdrowiał, bo "nie była na niego pora", itd.,
              itp. Trzeba byłoby cofnąć czas, doprowadzić go do takiego samego stanu jaki był
              przed terapią niekonwencjonalną, zabronić mu tej terapii i wtedy zobaczyć co z
              tego wyjdzie.
              Inny sposób - to jak pisałem - zabronić pewnej grupie leczenia
              konwencjonalnego, a leczyć tę grupę niekonwencjonalnie. I po latach porównać
              wyniki. Ale to jest niemoralne. Człowiek ciężko chory łapie się wszystkiego i
              bardzo często (nawet w tajemnicy przed lekarzami) łyka różne specyfiki
              niekonwencjonalne. I jeśli uda mu się wyleczyć, to naprawdę bardzo
              trudno "udowodnić", co tak naprawdę mu pomogło, stąd trudności w znalezieniu
              takich "dowodów", ale na rynku znajdziesz wiele książek, których autorzy (lub
              ich bliscy) twierdzą, że wyleczyli się metodami niekonwencjonalnymi.
              Choćby "Uleczyć nieuleczalne" www.ksiegarnia.wysylkowa.pl/index.php?
              c=8&nr=246951&l=2
              Czy takie doniesienia uznajesz za "dobre"?

              Jeśli natomiast zadowolisz się doniesieniami niepotwierdzonymi przez gremia
              naukowe, ale stanowiące relację samych pacjentów i ich lekarzy, to takich
              doniesień oczywiście znajdzisz na pęczki, nawet teraz - od ręki w sieci mogę Ci
              znaleźć dziesiątki, jak nie setki. O ANRY była już mowa na tym forum, więc
              jeśli Cię to interesuje, to linki znajdziesz (jeśli chcesz, podam Ci na
              skrzynkę, nie chcę być posądzony o reklamę i "zbrodnię" :-).

              Oczywiście - każde z takich doniesień może być podważone, ale trzeba pamiętać,
              że w walce z rakiem bardzo duże znaczenie ma kondycja psychiczna pacjenta.
              Jeśli pacjent wierzy w terapię, którą stosuje, to szanse na pokonanie raka ma
              dużo większe niż wtedy, kiedy się załamie. Być może w tym tkwi tajemnica
              niektórych "cudownych" uzdrowień. Tym niemniej z tą "zbrodnią" - to
              przesadziłaś, bo patrząc w ten sposób - to w zasadzie żadne tego typu forum jak
              to nie powinno istnieć, bo wciąż obracamy się na granicy "udowodnionego" i "nie
              udowodnionego".


              Stefan

              • tom_j23 Re: Czy homeopatia pomoże przy nowotworze ? 06.01.06, 00:04
                Obcięło link. Tu jest prawidłowy:
                www.ksiegarnia.wysylkowa.pl/index.php?c=8&nr=246951&l=2
            • patchwork30 Re: Czy homeopatia pomoże przy nowotworze ? 06.01.06, 14:31
              Hej Mamoadama :-)

              chyba juz kilka razy dawalam link do tego artykulu (niestety po niemiecku), ale
              bardzo lubie tego homeopate. Znam z literatury inne przypadki chorob, ktore on
              kurowal i podoba mi sie jego sympatyczny styl pisania.

              www.homeopathy.at/artikel/jens_krebs.htm
      • flaska Re: Czy homeopatia pomoże przy nowotworze ? 06.01.06, 09:45
        trochę wiecej o takiej diecie jest tu :
        www.primanatura.com/czytelnia/budwig.htm
        jest też podane gdzie można zamawiac odpowiedni olej lniany
        • flaska Re: Czy homeopatia pomoże przy nowotworze ? 06.01.06, 10:10
          koniecznie trzeba też zajrzeć na tamtejsze forum, nie jest wiele ale mysle ze ważne informacje , takze u osob stosujacych diete
    • elpasz Re: Czy homeopatia pomoże przy nowotworze ? 06.01.06, 10:36
      Link do strony, o której pisał Tom podałam w poprzednim poście. ( są tam też
      listy od wyleczonych pacjentów)

      Jeśli chodzi o wypowiedź Mamaadama odnośnie braku dowodów na wyleczenie ,
      nagłaśniania wyleczeń, nagrody Nobla itp. to zacytuję - to tylko maleńki
      fragment wiedzy na ten temat:
      „Dr Rybczyński wyleczył wiele osób (1360 udokumentowanych przypadków), przeszedł
      też prawdziwą Golgotę, starając się zainteresować swoim odkryciem środowiska
      medyczne, naukowe, a nawet rządowe. Niestety, bez echa. Wszędzie tam, gdzie
      „grupą trzymającą władzę” w medycynie są koncerny farmaceutyczne, celem służby
      zdrowia jest leczenie, a nie wyleczenie pacjenta.
      W leczeniu nowotworów istnieje obecnie kilka skutecznych metod alternatywnych,
      jednak nie mają one szans w zderzeniu z zaciekłą kampanią koncernów
      farmaceutycznych i ortodoksyjnej medycyny. Ta kampania dotyczy przede wszystkim
      niedopuszczanie do oficjalnych badań dotyczących terapii alternatywnych. Nawet
      metoda doktora Rybczyńskiego, naukowo dopracowana, poparta wieloletnimi
      badaniami i dokumentacją wyleczonych z nowotworu setek ludzi nie miała szans
      przebicia.”
      W swojej książce „ Nowe poglądy na etiologię raka i choroby AIDS” dr Rybczyński
      podaje opis ponad 200 pacjentów leczonych ANRY w większości nowotworowych ale
      nie tylko (obszerne fragmenty książki są gdzieś w necie, jak trafię to tu wrzucę.)
      A po przejściu na emeryturę leczył wyłącznie pacjentów, którym medycyna
      konwencjonalna już nic nie mogła pomóc.
      Ja osobiście znam faceta wyleczonego przed laty z zaawansowanego nowotworu
      (prowadził go osobiście dr Rybczyński), opowiadał o tym na wykładzie o ANRY na
      jesieni ubiegłego roku-facet tryskał zdrowiem i energią.

      Jeszcze wracając do naszego forum, stykamy się tu z krytyką różnych mało znanych
      preparatów czy metod leczenia przez osoby nie mające o nich pojęcia w tym
      niestety i lekarzy. Moim zdaniem aby wygłaszać pogląd czy to negatywny czy
      pozytywny o czymkolwiek trzeba coś o tym wiedzieć. Bo w przeciwnym wypadku
      wprowadza się pozostałych forumowiczów w błąd.. Pisałam o tym tutaj:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=15954&w=34377742
      Pozdrawiam Elżbieta



      • flaska Re: Czy homeopatia pomoże przy nowotworze ? 06.01.06, 11:54
        Wysłuchałam niedawno w telewizji ciekawą informację:
        W starożytnych chinach płacono lekarzowi tylko kiedy pacjent był zdrowy :-).
        • flaska Re: Czy homeopatia pomoże przy nowotworze ? 06.01.06, 12:29
          kurcze przewertowałam ten wątek o anry i padlo tam pytanie które mnie też zaświtało: czym się różni anry od silicea?
    • czila124 Re: Czy homeopatia pomoże przy nowotworze ? 09.01.06, 18:49
      Moze pomoze preparat ANRY? Ale jednoczesnie z tradycyjnym leczeniem.Mysle ze
      nie zaszkodzi a moze pomoc.www.bioter.pl/anry/

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka