Więc tak sobie czytam i czytam o tej CMV. Ja pod wpływem forum zaraz na
początku ciąży jednak zrobiłam sobie badania (w poprzednich nie robiłam, bo po
prostu nie wiedziałam, że coś takiego istnieje! ale dziewczynki urodziły się i
są zdrowe

Mój wynik był IgG 0,736, IgM 0,0 więc oznacza, że przeszłam kiedyś i mam
przeciwciała. Ale... mam pytanko dotyczące przyszłości - czy taki wynik
powienien skłaniać lekrzy do jakiegoś szczególnego traktowania dzidziusia po
porodzie, czy jest jakieś ryzyko zakażenia go? W zamieszczanych przez
anuteczka artykułach pisze (jeśli dobrze zrozumiałam), że dziecko może się
zakazić w momencie przechodzenia przez zakażone drogi rodne, u mnie takiej
sytuacji nie będzie to dzidziuś będzie wyjęty podczas planowego cc. Lekarka
wie o przebytej cyto, nic nie wspominała o porodzie itp, wg usg połówkowego
dzidziuś jest ok. Co myślicie?