fizula
05.07.04, 23:44
Moją starszą córcię karmiłam prawie 2 lata. Jak dla niej zdecydowanie za
krótko, nie dorosła niestety do tego, żeby pożegnać się z cycusiem. Obie to
odchorowałyśmy. Stąd pomysł na wspieranie się mam długo karmiących piersią.
Teraz karmię już 13 miesięcy Danielka i zamierzam tym razem być pewniejsza
siebie w tym karmieniu z kilku względów. Po pierwsze doświadczyłam, jak
dziecko choruje, gdy jest jeszcze karmione piersią, a jak wówczas, gdy jest
pozbawione tej osłony odpornościowej, jaką daje mleko mamy. Myślę, że my mamy
karmiące dłużej niż inne potrzebujemy nawzajem swojego wsparcia, gdyż nasza
kultura jest przeciwna temu. Odkąd moja córcia skończyła rok zaczęły się same
pytania, czy już odstawiona od piersi, kiedy zamierzam ją odstawić. Z jednej
strony chciałam ją karmić tyle, ile będzie tego potrzebować, a z drugiej
męczyły mnie te pytania. O wiele bardziej było też wyczerpujące karmienie
mojej żywiołowej córeczki w drugim roku jej życia. Karmiąc teraz synka
piersią uprzedzam z góry, że zamierzam go karmić długo, tyle ile będzie
potrzebował. Tym bardziej, że jest mocno chorowity. Zresztą nawet gdyby nie
był, myślę, że warto chociażby ze względu na to, że po poprzednich swoich
doświadczeniach rozumiem bardziej przywiązanie swojego dziecka. Mi osobiście
nie przypadają do gustu takie sposoby odstawiania od piersi jak okłamywanie
malucha, że cycuś jest chory, zepsuł się. Bardziej podoba mi się poparte
obserwacją zrozumienie czasu, gdy dziecko jest gotowe samo zrezygnować z
piersi za delikatną zachętą.
Kochane mamuśki, piszcie, jeśli chcecie długo karmić lub macie takie
doświadczenie!