Dodaj do ulubionych

Dlaczego warto karmić dłużej niż rok?

05.07.04, 23:44
Moją starszą córcię karmiłam prawie 2 lata. Jak dla niej zdecydowanie za
krótko, nie dorosła niestety do tego, żeby pożegnać się z cycusiem. Obie to
odchorowałyśmy. Stąd pomysł na wspieranie się mam długo karmiących piersią.
Teraz karmię już 13 miesięcy Danielka i zamierzam tym razem być pewniejsza
siebie w tym karmieniu z kilku względów. Po pierwsze doświadczyłam, jak
dziecko choruje, gdy jest jeszcze karmione piersią, a jak wówczas, gdy jest
pozbawione tej osłony odpornościowej, jaką daje mleko mamy. Myślę, że my mamy
karmiące dłużej niż inne potrzebujemy nawzajem swojego wsparcia, gdyż nasza
kultura jest przeciwna temu. Odkąd moja córcia skończyła rok zaczęły się same
pytania, czy już odstawiona od piersi, kiedy zamierzam ją odstawić. Z jednej
strony chciałam ją karmić tyle, ile będzie tego potrzebować, a z drugiej
męczyły mnie te pytania. O wiele bardziej było też wyczerpujące karmienie
mojej żywiołowej córeczki w drugim roku jej życia. Karmiąc teraz synka
piersią uprzedzam z góry, że zamierzam go karmić długo, tyle ile będzie
potrzebował. Tym bardziej, że jest mocno chorowity. Zresztą nawet gdyby nie
był, myślę, że warto chociażby ze względu na to, że po poprzednich swoich
doświadczeniach rozumiem bardziej przywiązanie swojego dziecka. Mi osobiście
nie przypadają do gustu takie sposoby odstawiania od piersi jak okłamywanie
malucha, że cycuś jest chory, zepsuł się. Bardziej podoba mi się poparte
obserwacją zrozumienie czasu, gdy dziecko jest gotowe samo zrezygnować z
piersi za delikatną zachętą.
Kochane mamuśki, piszcie, jeśli chcecie długo karmić lub macie takie
doświadczenie!
Obserwuj wątek
    • kaka272 Re: Dlaczego warto karmić dłużej niż rok? 08.07.04, 15:01
      Dzięki o dzięki ci bardzo bo właśnie dziś napadły mnie myśli o odstawieniu
      małego prawie 13miesięcznego cyco maniaka od piersi. I to właśnie pod presją
      otoczenia. Moje znajome tak długo nie karmiły,wszyscy tylko pytają jak długo
      jeszcze będe karmić nawet ginekolog się ze mnie naśmiewał, czy jak mały pójdzie
      do szkoły to też będe go karmić,ogólnie się tym nie przejmuje ale potem mam
      małe wątpliwośći.Dzięki tobie moje złe myśli uciekły i jestem naładowana
      pozytywnie. POzdrawiam Kasia i SZymuś
      • fizula Re: Dlaczego warto karmić dłużej niż rok? 08.07.04, 15:24
        Też tak myślę, że nie warto pod wpływem otoczenia, gorszego własnego nastroju
        odstawiać swojego malucha od piersi, ale rozumiem, że może być często. Mój
        Danio też 13-miesięczny, tak na prawdę jeszcze maleństwo. Widząc moją starszą
        córcię (4,5 r.), widzę, jak to szybko mija i wydaje mi się, że warto pozwolić
        dorosnąć dzieciom do tej decyzji. Pamiętam, jak karmiłam starszą i też bardzo
        doskwierały mi takie uwagi otoczenia, ból kręgosłupa po nocnym karmieniu. Wtedy
        dałam niestety córci po sobie poznać, że nie chcę jej już karmić. A że ssakiem
        była zawołanym, to tym bardziej lgnęła do cysia, im bardziej byłam oporna w tej
        kwestii.
        Dzięki, Kasiu, za post, ja też od czasu do czasu potrzebuję być upewniona i
        naładowana na plus.
        • aprze Re: Dlaczego warto karmić dłużej niż rok? 09.07.04, 16:27
          Witajcie
          ja Bartusia karmiłam rok (sam zdecydował) a Ewelinkę 2 latka i 11 miesięcy. Coreczka chciała cyca przed snem i rano więc, że ją karmię wiedzieli moi rodzice i mąż. Jak Ewelinka miała ponad rok to mnie znajomi i teściowa też się pytali a kiedy odstawię mała od piersi.
          pozdrawiam
          Agnieszka
      • gocharynka Re: Dlaczego warto karmić dłużej niż rok? 11.07.04, 21:17
        NIE DAJ SIĘ!!!!
        ludzie często gadają z zazdrości lub z wyrzutów sumieniasmile
        nie ma co się nimi przejmować - Twoje dzieciaki są o wiele ważniejsze!
        Ja mam siedmioro dzieci i też ludzie gadają..., a nie zamieniłabym swojego
        życia i rodziny za nic w świecie.
        To są najpiękniejsze chwile, choć czasem trudne i wymagające od mamy
        poświęcenia.
        Pozdrawiam Cię gorąco!
        • spejsik2 Re: Dlaczego warto karmić dłużej niż rok? 03.08.04, 08:12
          witam i ja smile
          moj synek ma juz skonczone 20 miesiecy i nadal go karmiesmile
          ale jestem juz pomalu zmeczona, nieprzespane noce _ praccujesad
          tez luidzie sie smieja ze mne ze nadal karmie ale mam to w nosie
          sa to cudowne chwile smile
          • emeles Re: Dlaczego warto karmić dłużej niż rok? 04.08.04, 10:15
            Mnie też wszyscy atakują, tym bardziej że Igorasek to już roczniaczek. A ja się
            zaparłam i jak tylko dziecko będzie tego chciało to będę na pewno karmić go do
            dwóch lat, a potem zobaczymy. Teraz mój maluch chwilowo ma gorszy apetyt na
            normalne jedzonko. Niestety odbija to sobie nocnym karmieniem. A już tak ładnie
            mi spał. Teraz mamy w nocy cyśka 3 - 4 razy, a ja pracuję. Ale mimo wszystko
            nie zamierzam rezygnować z cysia. To są najpiękniejsze, niezapomniane chwile z
            dzieckiem. I ta buźka - przylepka przyz cysiu i te oczka wpatrzone we mnie...
            mogłabym długo tak się rozpływać, ale jestem w pracy. Niestety.
            Pozdrawiam wsztstkie mamay.
            Marta
            • cynamoon6 Re: Dlaczego warto karmić dłużej niż rok? 05.08.04, 19:27
              A ja karmie juz 2,5 roku. Pomalutku mysle o zaprzestaniu, ale chce to zrobic
              jak najmniej inwazyjnie.
              Wiele osob takze mnie atakuje z tego powodu ze karmie.
              Nie przejmuje sie tym specjalnie i nikt nie wywrze na mnie presji!
              Czasem jednak zamist argumentow, chetnie byl kogos pobila.
              Poczekam az coreczka dojrzeje do tego (juz malymi kroczkami zaczynam ja
              przygotowywac)
              Pozdrawiam wszystkie mamy dlugo karmiace!
    • meg241 Re: Dlaczego warto karmić dłużej niż rok? 06.08.04, 11:50
      Moj synek ma wprawdzie dopiero 3 miesiace i jest karmiony wyłącznie piersia ale
      ja juz spotykam sie ( na szczescie rzadko) z opinia ze juz za miesiac moge
      podac soczk, zupki i sztuczne mleko i w koncu przestane karmic. A ja mam zamiar
      karmic wyłacznie piersia do 6 miesiaca, tym bardziej ze synek przybiera bardzo
      ładnie na wadze az lekarka jest zdziwinona i pyta czy czasem nie dokarmiam.
      Potem wprowadze soczki, zupki itp. ale piersia mam zamiar karmic co najmniej do
      roku. Co bedzie dalej zobaczymy. Na razie nie chce sie zarzekac ze bede karmic
      ale nie ukrywam ze na dzien dzisiejszy mam taki zamiar. Mam do Was tylko takie
      pytanie bo ostatnio gdzies wyczytałam ze przed kolejna ciaza powinno sie
      przestac karmic jakis czas zeby organizm sie zregenerował. Ja chciałabym zajsc
      w ciaze jak Mały skonczy 1,5 - 2 latka ale nie chciałabym by było to kosztem
      wczesniejszego konca karmienia albo ze szkoda dla maluszka którego bede sie
      spodziewac. Czy któras miała takie doswiadczenia??? Co o tym myslicie???

      pozdrawiam

      Magda
      • driadea Re: Dlaczego warto karmić dłużej niż rok? 07.08.04, 21:43
        Nie musisz przestawać karmić. Wystarczy odpowiednia dieta, ewentualnie witaminy
        dla karmiących. Przecież jest wiele kobiet, które karmi swe dzieci, a są już w
        kolejnej ciąży. Co więcej, po porodzie karmią obywoje dzieci smile
        Pozdrawiam, Aga
      • asia.tyrakowska Re: Dlaczego warto karmić dłużej niż rok? 10.08.04, 21:27
        No to chyba mamy ten sa problem ja też nie wiem jak to będzie z następnym
        dzieciaczkiem, moja Nelka jest troszkę starsz ma 8 m-cy nadal jest karmiona
        piersią. Także chcę jąkarmić jak najdłużej, jednak z drugiej strony nie chcę
        mieć dużej różnicy wieku między dzieciaczkami. te sprawy się wykluczaja nie
        wiem co zrobić i jak to będzie. Czy dzieciaki wogóle mogą dobrze znieść
        zozstanie z cycusiem?! Pomóżcie jak możecie Asia i Nelka
        • darcia73 Re: Dlaczego warto karmić dłużej niż rok? 29.08.04, 21:47
          Moj synek ma 2 lata i 8 m-cy i nadal karmię go piersią. Jest od niej strasznie
          uzalezniony i tak naprawde nie wiem kiedy wydorosleje na tyle, zebym mogła go
          odstawic.
          Znajomy ginekolog powiedział, ze u kobiet karmiących zbyt długo wzrasta ryzyko
          zachorowania na raka piersi, niexle mnie przestraszył sad
          • fizula do Daci73 04.09.04, 21:56
            Twój gin może jest jakiś niedouczony. W regionach, gdzie właśnie bardzo długo
            karmi się piersią, rak piersi niemalże nie występuje. Mogę znaleźć źródło, w
            którym to czytałam. Pozdrawiam ciepło!
            • saraanna Re: do Daci73 01.11.04, 09:42
              Ja tez czytalam ze u kobiet ktore karmily piersia minimum 3 lata rak piersi
              praktycznie nie wystepuje.Ja sama karmie 3,5 roku chociaz mala cyca tylko
              wieczorem do spania.Mam nadzieje ze nie dlugo sama przestanie .
        • aganow11 Re: Dlaczego warto karmić dłużej niż rok? 22.12.04, 00:13
          Jeżeli chodzi o karmienie, to też jestem mamą długodystansowcem. Moja Mała ma
          już prawie 17 m-cy. Wieczorny i poranny cucuś to normalka, ale bardzo często mój
          mały Ssak pije jeszcze w trakcie dnia. Obie jesteśmy zadowolone i to jest
          najważniejsze.
          Asiu, moja Córcia też ma na imię Nel. Dokopałaś się może do czegoś o tym
          imieniu? Pozdrawiam.
    • ala.julki Re: Dlaczego warto karmić dłużej niż rok? 23.09.04, 22:52
      Ja karmię 14,5 m-ca.Do 5-tego m-ca wyłącznie piersią.Teraz dokarmiam,tak,bo
      ciągle pierś jest podstawą.Mój lekarz powiedział,że pierś sama nie wystarcza
      dla takiego dziecka, ale moja Julka nie ma ochoty na zupki, obiadki
      itp.Wprawdzie dojada ale małe ilości,cycy jest najlepsze.Niedługo idę na wesele
      bardzo boję się nocy bo mała nigdy nie była beze mnie.W związku z tym i po
      namowach teściowej i mojej mamy pojawiła się myśl o zaprzestaniu karmienia.Ale
      znalazłam te strony i podbudowałam się.Na pewno chcę karmić jeszcze przez zimę
      (czyli do 2 latek)to dodatkowa ochrona dla Julcysi.A potem zobaczymy.Dziękuję
      za to,że jesteście i dajecie oparcie i wiarę tym, które zaczynają
      wątpić.Trzymajmy się razem!Ala
      • fizula do ala.julki 24.09.04, 13:25
        Kilkakrotnie byłam z mężem na weselach (i za czasów starszego i młodszego
        ssaka). Opracowaliśmy sobie z mężem właściwy sposób postępowania na taki czas.
        Jeśli chcesz na priv mogłabym więcej napisać. Ogólnie polegał on na tym, że
        przyjeżdżałam raz przed zaśnięciem malucha, karmiłam go tak jak przed spaniem,
        ale nie dawałam mu zasnąć. Maluch zostawał wtedy z babcią i dziadkiem i to oni
        go usypiali. Jak dzieci budzą się w nocy, to oczekują zwykle, że będą w tej
        samej sytuacji, jak przed zaśnięciem. Stąd nie chciałam, żeby zasypiał przy
        piersi. Zwykle byliśmy do 3 w nocy na weselu, ale to nie dlatego, że maluch
        mnie wzywał, a raczej mój niepokój. A dzieciaczka zastawaliśmy śpiącego słodko.
        • ala.julki Re: do ala.julki 24.09.04, 22:27
          Chętnie poczytałabym na ten temat.Jestem początkującym internautą i nie wiem co
          oznacza priv podaj więcej szczegółów.Ala
          • fizula Re: do ala.julki 25.09.04, 00:07
            tzn. na moją pocztę mailową: fizula@gazeta.pl. Spróbuję Ci coś napisać, jak
            masz ochotę poczytać.
            • fizula Re: do ala.julki 25.09.04, 02:59
              Coś nie chce mi się wysłać na Twoją pocztę, więc tutaj wkleję parę swoich
              wypocin ;0)
              Miło, że się dołączasz do forum długodystansowych karmicielek. Tak mi się
              wyrwało z tymi weselami, że mogę coś opowiedzieć, bo dziwnie dużo ich
              zaliczyliśmy z maluchami, bądź bez (pod opieką dziadków). Jak już podrosły nam
              maluchy, to lepiej było ich zostawiać w domu (na spanie). Dla mnie generalnie
              najważniejsze to to, że dziecko pamięta sytuację przed zaśnięciem, w czasie
              zasypiania. Także zdarzało nam się po prostu wyskoczyć autkiem na chwilę z
              wesela, nakarmić malucha ( by wiedział, że może na mnie liczyć). Jednak w ręku
              dziadków zostawiałam uśpienie (różnie sobie z tym radzili: noszenie na
              rączkach, samo położenie się razem, śpiewanie itd.). Także możliwymi sposobami
              podczas karmienia nie dawałam zasnąć bąblowi, nawet czasem krócej go karmiłam,
              żeby tylko nie zasnął. Opowiadałam, że pobędzie trochę z babcią i dziadziem, a
              potem mama wróci. Po czym dyskretnie się oddalałam dalej ucztować i bawić się.
              Byliśmy dostępni dla dziadków w razie gdyby był ciężko pod telefonem komórkowym
              (dzwonek z wibratorem), ale to raczej my (mój mąż by pewnie powiedział, że ja)
              dzwoniliśmy do dziadków czy wszystko w porządku. Maluch uśpiony bez piersi
              raczej rzadziej się budzi, także gdy wracaliśmy ok. 3 rano, a on dalej spał
              czasem musiałam go przez sen namawiać, żeby trochę ulżył moim piersiom. Spał
              snem sprawiedliwego i wcale nie zamierzał się budzić tylko dlatego, że mama i
              tata przyszli. Acha powinnam na początku napomknąć, że zawsze w takich razach
              starałam się, żeby nie wychodzić od razu po przyjściu dziadków. Nie wiem czy
              Twoje maleństwo ma bliską relację z dziadkami, ale moje tak często ich nie
              widuje. Więc najpierw trochę pobyliśmy razem, żeby dziecko się nie bało:
              dziadkowie przychodzą- mama ucieka. Jak już na dobre się rozbawił maluch z
              babcią czy dziadkiem -wtedy dyskretnie się ewakuowałam.
              Jakoś na początku bardzo się bałam o moje dziecko, ale naprawdę dziadkowie są
              niezrównani. Ile cierpliwości i wyczucia oni mają, to może ja niekoniecznie bym
              miała. Przez nieustanne "niańczenie" dziecko wcale nie czuje się opuszczone
              (aż zazdrość bierze :o). A wręcz mało co pamięta o mamie. Trzeba pamiętać, że
              dzieci mają bardzo labilną (chwiejną) uwagę. Stąd żyją chwilą obecną. Taki 14-
              miesięczniaj bardziej się koncentruje na: "tu i teraz".
              Wracałam niejednokrotnie z przepełnionymi piersiami, ale nie zawracałam sobie
              tym głowy, bo maluch po obudzeniu sam najlepiej odciągał mleczko.
              Przepraszam za nieskładną pisaninę, ale godzina nietęga. Nocny marek ze mnie,
              ale dzisiaj to przesadziłam. Życzę miłej zabawy! Bywajcie zdrowi!
              Iza
              • iwaka_ Re: do ala.julki 02.12.04, 14:39
                Fizula,

                Za ten opis bardzo Ci dziękuję!
                Ja co prawda nie planuję balować, ale wiem że stałam się więźniem własnych
                cycków, na stałe przywiązanych do Tomka. Czytając to, co napisałaś, zaczynam
                rozumieć, że można robić dłuższe przerwy i świat się nie kończy. Że można wyjść
                na parę godzin i nie koniecznie odstawiać od razu dziecko od piersi. I to w tak
                newralgicznych porach jak usypianie!

                Bartdzo zalezy mi na możliwości wychodzenia z domu na pare godzin, ze względów
                finansowych, muszę znaleźć możliwość zarobienia jakichś pieniędzy. Załamywałam
                się myśląc o tym, jak to trzeba będzie zaraz odstawić Tomka, który ni cholery
                się nie kwapi do innego jedzenia. Teraz zaczynam wierzyć, że to możliwe. Że on
                tych parę godzin, 6-8 pewnie wytrwa bez cycka, a później sobie nadrobi. A z
                babcią ma świetny kontakt.

                Zaczynam więc urabiać babcię żeby się zgodziła go niańczyć!
                Straszne dzięki!
                Iw
                • mamaaniolka Do iwaki_ 02.12.04, 19:01
                  Iwaka_
                  Miałam podobny problem, tyle że moja córeczka była sporo młodsza - miała 9
                  miesięcy. Nie jadła prawie nic oprócz mleka z mojego cycka, obie z opiekunką
                  martwiłyśmy się, jak ona wytrzyma te kilka godzin dziennie beze mnie. Okazało
                  się, że przy opiekunce zaczęła z apetytem jeść! Po prostu i to już od
                  pierwszego dłuższego rozstania ze mną. Myślę, że u Was będzie podobnie. Nie
                  martw się, zostawiaj synka z babcią, on zacznie jeść różne różności i to będzie
                  z korzyścią dla Was obydwojga. A cyc swoją drogą smile
    • magania Re: Dlaczego warto karmić dłużej niż rok? 14.10.04, 20:08
      Witam mamuski!Ja karmie moja coreczke 19-ty miesiac i naprawde nic sobie nie
      robie z opinii,ze powinnam juz powoli odstawiac od piersi.Odpowiadam na to,a
      dlaczego?czy ja robie cos zlego dziecku?wrecz przeciwnbie!ono tego bardzo
      potrzebuje,dobrze sie czuje psychicznie przy cycusiu i dostaje swoja porcje
      przeciwcial.Mamy odstwaiaja szybciej dzieci od piersi z wlasnej wygody.Nie
      krytykuje tego,ale przeciez nie robia tego dla dziecka,to oczywiste!Sa
      mamy,ktore traca pokarm,albo dziecko juz odmawia piersi,wtedy rozumiem.Ale nie
      rozumiem odstawiania dziecka mimo tego,ze jest pokarm i dziecko chce ssac.Ja
      bede karmic tak dlugo,jak moja corcia bedzie tego chciala.To cudowne chwile dla
      mnie i dla niej.Pozdrawiam wszystkie mamy karmaice ze stazem!
    • bczerwin1 Re: Dlaczego warto karmić dłużej niż rok? 14.10.04, 22:39
      Witajcie
      Też postanowiłam dołączyć do Waszego grona. Karmię moją córkę 2,5 roku i nie
      zapowiada się, żebym w najbliższym czasie zrezygnowała. Ja również spotykam się
      z wyśmiewaniem, dogadywaniem i uwagami na temat mojego karmienia. Gabrysia jest
      strasznie związana z cycusiem, nie wiem kiedy sama zrezygnuje. Pamiętam, że
      kiedy jeszcze nawet nie planowałam być w ciąży, trochę śmiałam się z siostry,
      która karmiła swoją córkę do trzecich urodzin. Teraz wiem jak było jej trudno
      uporać się z tymi wszystkimi uwagami i śmiechami. Teraz mnie pewnie czeka
      karmienie do 3 urodzin, ale narazie kiedy leży przy cycusiu wydaje mi się
      jeszcze taka malutka. Uwielbiam te chwile, bo wiem, że ona też je uwielbia.
      Pozdrawiam
      Beata z Gabrysią
    • dgor Re: Dlaczego warto karmić dłużej niż rok? 17.10.04, 00:08
      Z ostatniej wizyty Pielęgniarki środowiskowej dowiedziałam się że pojawia się
      tendencja o karmienia dziecka do drugiego roku życia. Jest to wskazane dla
      dzieckasmile Ja starszego Syna karmiła właśnie do dwóch lat i jestem w trakcie
      karmienia Młodszegosmile, którego też prędko nie zamierzam odstawić pomimo tych
      wszystkich "gadań" i "dobrych rad"
      • bakocia Re: Dlaczego warto karmić dłużej niż rok? 28.10.04, 14:01
        Witam serdecznie.
        Jak to dobrze przeczytać, że nie ja sama karmię tak długo. Mój Tomek za kilka
        dni skończy 22 miesiące.Próbowałam go odstawić 2 razy. Nie udało się, płakał,
        histeryzował, wymiotował. Nie chciałam patrzeć jak to strasznie przeżywa.
        Macie rację, że właściwie otoczenie i ich pytania dotyczące zaprzestania
        karmienia są denerwujące. To otoczenie chce nas zmusić do tego zeby przestać
        karmić!! Najgorsze w moim przypadku jest to, że nie podoba się to mojemu mężowi
        i on też nalega.Mam gdzieś obcych ludzi bo im można powiedzieć, że się nie
        karmi ale co z mężem? A od niego powinnam mieć właśnie wsparcie. Widział moje
        próby i jak narazie przestał mnie namawiać. Tomek ssie tylko przd spaniem no i
        w nocy.
        Teraz dzięki Wam poczekam aż Tomuś sam zdecyduje, że jest już za
        duży.Pozdrawiam. Magda
    • annas74 Re: Dlaczego warto karmić dłużej niż rok? 06.11.04, 00:39
      Kiedy urodziła się Aidusia (22.12.2003)miałam zamiar karmić Ją długo długo.
      Uważam, że jest to najlepsze dla dziecka. Nie przewidziałam tylko jednego- sama
      się odstawiła mając 9 i pół miesiąca. I nie wiem dlaczego. Według mnie to
      bardzo szybko. Aidusi nie przeszkadzało karmienie butelką moim mlekiem-
      kończyłam studia w innym mieście i ściągałam pokarm w woreczki Aventu. Tak było
      do lipca.Później karmiłam tylko piersią i wprowadzałam nowe pokarmy powoli,
      stopniowo. Gdy zaczęła jeść kaszki to jakby diabeł w Nią wstąpił- bardziej
      smakowały jej BoboVity niż moje mleko. Było mi tak strasznie przykro...
      Podawałam jej pierś a Ona pojadła chwilę, wydawało się, że się najadła ale za
      chwilę płakała, że chce jeść i chociaż w piersi było mleka pod dostatkiem to
      jednak ją wypluwała i ze spokojem wypijała 150 ml. mleka z butelki. W tej
      chwili ma 10 miesięcy i waży 7,7 kg- więc nie przekarmiam jej i ma 70 cm. Je
      tylko wtedy gdy jest naprawdę głodna i tylko tyle na ile starczy jej czasu smile
      Jest bardzo ruchliwym dzieckiem i niedawno zaczęła chodzić. Żałuję, że Aidusia
      nie chciała piersi dłużej. Pozdrawiam wszystkie karmiące długo mamy-
      zazdroszczę Wam tego.
    • mamaaniolka Re: Dlaczego warto karmić dłużej niż rok? 23.11.04, 16:43
      Hej, dzięki za link na to forum smile Moja córeczka ma rok i zamierzam ją karmić
      przez na razie nieokreślony jeszcze czas. Zwłaszcza że ma alergię na krowie
      mleko i nie mogę jej dawać żadnych serków, jogurtów itp. Zauważyłam, że gdy
      ktoś pyta, czy jeszcze karmię, mam skłonność do usprawiedliwiania się. To chyba
      po części wina gazetek dla dzieci, wszędzie czytam, że po roku pokarm matki nie
      jest już wartościowy. Gdy ktoś się dziwi mówię o tej alergii, to racjonalny
      argument, i że to trzeba lubić. A ja lubię! Odkąd urodziłam córeczkę stałam się
      wielką fanką karmienia piersią. Kiedyś żenował mnie widok 2-letnich dzieci,
      które same rozpinają mamusi bluzkę, a teraz widzę, że u nas może być podobnie
      za jakiś czas...
    • a.chudziak Re: Dlaczego warto karmić dłużej niż rok? 03.12.04, 09:40
      Kubuś skończył 15 miesięcy i nadal karmię, bardzo sie z tego powodu cieszymy.
      Chodze do pracy, Kubuś jest pod opieką cioci (super babka) i u niej lepiej je
      zupki i inne potrawy niż u mnie, bo mnie kojarzy po pierwsze z cycem, daj dyda -
      to hasło mojego synka. Mam za sobą szereg komentarzy ze strony koleżanek z
      pracy a nawet próby zaprzestania sugerował pracodawca...bo godzina na karmienie
      wypada. Nie dałam się i dlatego podbudowuję inne mamy, karmcie jak najdłuzej!!!
      • aneczka10 Re: Dlaczego warto karmić dłużej niż rok? 18.12.04, 00:03
        No właśnie, miło mi było czytać Wasze wypowiedzi, dziękuję. Ja karmię moje
        drugie dziecko teraz rok, a pierwsze ok. 16 mcy. Ciekawi mnie jedno - mówicie
        tu ogólnie o karmieniu nie podając jak często/ ile razy na dobę karmicie.
        Szczególnie interesują mnie te "starsze" dzieci, tj. ok. 1,5 roku do trzech.
        Pozdrawiam
        • mamaaniolka Re: ile razy na dobę 18.12.04, 17:51
          Moja córeczka ma 13 miesięcy. Karmię ją 2-4 razy w ciągu dnia i 1-5 razy w nocy.
    • aneczka50 Re: Dlaczego warto karmić dłużej niż rok? 18.12.04, 00:41
      witam wszystkie mamy, nie mam takiego stazu jak wy, moj synek ma dopiero
      niecale 4 mies i tez karmie piersia i "walcze" z nim o to bardzo, poniewaz leń
      jest strasznysmile i jak dostanie z butelki(moje mleko) jak musze gdzies wyjsc to
      potem przez caly dzien odmawia cyca, troche zje i strasznie placze, no ale ja
      jestem twarda i nastepnego dnia juz zapomina, ze z butelki to latwiej i znowu
      ciagnie cycasmilewlasnie dzisiaj jest taki dzien, oj nocke bede miala
      interesujaca...a co do tego jak dlugo bede karmila, to sama nie wiem, kilka dni
      temu dowiedzialam sie, ze karmienie piersia powyzej 9 mies zwieksza ryzyko
      astmy u dzieci. i nie jest to zadna bajka, tylko najnowsze badania, a wiem to
      od moich rodzicow, obydwoje to pediatrzy. Takze nie wiem jak dlugo bede
      karmila, chcialabym tak do 2 lat, no ale zobaczymy...pozdrawiam wszystkich
      • mamaaniolka Re: długie karmienie a astma? 18.12.04, 17:52
        Czy możesz napisać coś więcej o związku między karmieniem po 9 miesiącu a
        astmą? Astma powstaje na tle alergicznym. A z tego co wiem, dzieci z alergią
        powinno się jak najdłużej karmić piersią, najlepiej do 3 lat. Dlatego bardzo
        zdzwiwiło mnie to, co napisałaś o astmie.
        • aneczka50 Re: długie karmienie a astma? 18.12.04, 21:24
          powiem szczerze ze mnie to tez bardzo zdziwilo, jak i moich rodzicow pediatrow,
          dowiedzieli sie o tym kilka dni temu na jakiejs konferencji, byly to badania
          miedzynarodowe, w sumie nic wiecej na ten temat nie wiem, wiem tylko, ze nie
          jest to wyssane z palca. no i masz racje, bo powstaje problem, karmic takie
          alergiczne dziecko piersia(moj synek taki jest), czy tez nie karmic co z kolei
          zmniejsza ryzyko astmy, a zwieksza ryzyko innych alergi. Niestety nic w
          medycynie nie jest jednoznaczne...
          • fizula do Aneczki50 26.12.04, 01:33
            Bardzo chętnie przeczytam, skąd są te badania, na kim, kto je sponsorował (czy
            przypadkiem nie jakieś Bebiko itp.). Znając życie, są to pewnie badania
            korelacyjne, które niczego nie udowadniają, pokazując raczej co współwytstępuje
            z czym, z jaką częstotliwością (kto się uczył statystyki, ten wie o co chodzi).
            A więc jeśli długie karmienie piersią współwystępuje z astmą, to raczej
            spodziewałabym się odwrotnej zależności. To raczej to, że dziecko ma astmę (a
            więc bardzo dużo też choruje na drogi oddechowe) powoduje, że jego mama jest
            skłonna dłużej karmić go piersią. Nie spodziewałabym się, że karmienie piersią
            spowoduje wystąpienie astmy, znając wiele badań na temat karmienia piersią i
            różnych chorób. Pozdrawiam serdecznie i proszę o namiary na te badania, inaczej
            nie uwierzę ;o)
            Iza
            • aneczka50 Re: do Fizuli 27.12.04, 22:14
              na wstepie chcialabym zaznaczyc, ze bron boze nie staram sie odwiesc nikogo od
              dlugiego karmienia piersia, po prostu podaje fakty. no wiec o tej astmie
              dowiedzialam sie tyle, ze nie byly to zadne badania sponsorowane przez bebiko,
              tylko przez firme o nazwie Astra, ktora na wyklady zaprosila prof z Akademi
              Medycznej w lublinie, profesor ten wlasnie przedstawil wyniki tych badan, ktore
              swiadcza o tym, ze karmienie piersia powyzej 9 mies sprzyja astmie. badania nie
              byly prowadzone w polsce, natomiast byly prowadzone w europie, niestety nie
              wiem, w ktorych krajach. nazwiska prof nie znam, natomiast moja mama(
              pediatra), ktora na tym szkoleniu byla nazwiska nie pamieta, ale obiecala, ze
              sie dowie. Acha firma Astra jest firma produkujaca leki, ktorymi miedzy innymi
              leczy sie astme, wiec nie sadze, zeby opowiadali jakies bajery, poniewaz raczej
              by im zalezalo, zeby jak najwiecej osob chorowalo na te astme, prawda? acha no
              i tak jak mowilam ja sama jestem za dlugim karmieniem piersia i wierze, ze ma
              mnostwo zalet, chociaz i kilka wad tezsmile pozdrawiam
              • azoorek Re: do Fizuli 28.12.04, 11:40
                Dlaczego sprzyja powstawaniu astmy? Bo nie eliminuje sie alergenu, czy samo
                mleko jest szkodliwe. Ile czasu prowadzono badania i kto je przeprowadzal-
                badania roznie mozna prowadzic, a wynik nie zawsze jest prawdziwy.
    • kerstink Re: Dlaczego warto karmić dłużej niż rok? 05.01.05, 07:56
      Mnie bardziej przekonuja dane o sredniej dlugosci karmienia dzieci na swiecie,
      czytalam kiedys, ze to ok. 3-4 lata. Wydaje mi sie, ze w naszym tzw. rozwinietym
      swiecie dzieci za krotko sa karmione piersia. Oczywiscie doceniam dobrodziejstwa
      wszelkich zastepczych preparatow, ale tylko, gdy jest koniecznosc uzycia.

      Syna karmilam do wlacznie 6-go miesiaca wylacznie piersia i dalej karmilam do
      wieku mniej wiecej 20 miesiecy. Corke karmilam rowniez wylacznie piersia przez 6
      miesiecy, nadal karmie troche, mala ma ponad 2 1/2 lata. Jedyne ograniczenie,
      ktore wprowadzilam, to ze od jakiegos czasu karmie tylko w lozku - ona to
      akceptowala. I wcale ona mnie w nocy nie meczy, pozostalo takie
      karmienie-przytulanie wieczorem.

      Moge radzic matkom, ktorym plecy bola i ktore sa zmeczone pobudkami, zeby swoje
      dzieci wziely do siebie do lozka. Jest to najwygodniejsza pozycja do karmienia,
      na lezaco. Czesto karmilam przez sen, wyspalam sie normalnie.

      Karmienie piersia jest swietna sprawa, gdy dzieci maja dolegliwosci ukladu
      pokarmowego. Wtedy piers zawsze moje dzieci chcialy, a nic innego nie jadly.

      Nie wierze, zeby karmienie piersia powodowalo astme. Gdyby tak bylo, to w toku
      ewolucji przyroda przyjelaby inny model karmienia mlodych. Jedyne, co mi
      przychodzi do glowy, to ewentualnie niezdrowy tryb zycia matki (palenie, zle
      odzywianie, leki) moze miec jakis wplyw.

      Kerstin
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka