nicola-18
28.09.09, 11:39
Dziewczyny mam pewien problem z którym niewiem jak sobie
poradzic.Moja mała ma cztery latka,teściowa odkąd pamiętam nigdy nie
miała dla małej czasu ,przyjezdzała z łaską raz na miesiąc
(mieszkamy 10 min od siebie autobusem) o jakiekolwiek popilnowanie
małej musimy sie prosic parę dni.Po urlopie macieżyńskim poszłam na
wychowawczy bo niestety nie miałam z kim ją zostawic.Rok temu jej
drugiemu synowi urodziła się córeczka,teściowa zajmuje się nią
codziennie,jej mama po macierzyńskim poszła do pracy bo teściowa
zawsze ma dla małej czas,przychodzi i opiekuję się nią nawet nie
proszona,wszędzie ją ze sobą zabiera itp.Mnie to w sumie mało
przeszkadza jak dla mnie może wogóle tu nie jeżdzic ale moja
córeczka widzi co się dzieje płacze że babcia ją nie kocha ,nie
odwiedza ,woli ta drugą.Jest to dla mnie bardzo przykre jak widzę
jak mała się męczy.Co więcej widzę że mojego męża też bardzo to
męczy ,jest wściekły i nie umie sie ztym pogodzic,mówię żeby to
olał ,no ale wkońcu to jego rodzice.Nie pomagają rozmowy z
tesciową ,ani kłotnie ona poprostu twierdzi że nie ma czasu i
tyle.A zapytana czemu zawsze ma czas dla tej drugiej obraża się i
nic nie mówi.Dziwczyny co zrobic żal ściska mi serce jak mała płacze
bo babcia jej obiecała że ją gdzieś weżmie przyjedzie i zńow ją
olała bo nie ma czasu.