Dodaj do ulubionych

od kiedy nauka polskich liter ?

03.10.07, 21:50
Witajcie.
Podczytuje Was mniej lub bardziej regularnie, jednak nie zauwazylam podobnego
tematu - jesli taki juz jest to przepraszam z gory za niedopatrzenie.

Doskonale zdaje sobie sprawe, ze z nauka czytania i pisania w jezyku polskim
musze poczekac az do momentu, kiedy moje dziecko opanuje obie te umiejetnosci
w jezyku otoczenia (czyli francukim). No ale zanim to nastapi mam zupelnie
unikac nazywania liter po polsku ?
Moj synek za dwa miesiace skonczy trzy lata i juz teraz zdarza nam sie bawic z
literkami, czy dla dobra dziecka powinnam nazywac je jedynie po francuku ?
Jak bylo/jest u Was ?
Czy Waszym zdaniem wczesne wprowadzanie dwoch alfabetow powoduje chaos w
glowce dziecka ?

Jestem dopiero na samym poczatku drogi... jednak juz teraz chcialabym przyjac
pewne zasady i trzymac sie ich... w miare mozliwosci...
Gadzina
Obserwuj wątek
    • risando Re: od kiedy nauka polskich liter ? 04.10.07, 01:08
      Witam!

      > Doskonale zdaje sobie sprawe, ze z nauka czytania i pisania w jezyku polskim
      > musze poczekac az do momentu, kiedy moje dziecko opanuje obie te umiejetnosci
      > w jezyku otoczenia (czyli francukim).

      Niby dlaczego?

      Nawet jesli chcialbym poczekac, nie da rady. Mam zabronic dziecku (sprobowac) czytac slowa w nie-bedacym-jezykiem-otoczenia-jezykiem (musialbym schowac wszystkie niemieckojezyczne ksiazki)? Zabronic pisac (mowic po niemiecku ma, ale pisac nie wolno)?

      Nasza corka - powoli, ale jednak - uczy sie czytac i pisac w jednym i w drugim jezyku. Ja na razie zadnego chaosu w glowce corki nie obserwowalem.

      Pozdrawiamsmile
      • gaadzina Re: od kiedy nauka polskich liter ? 04.10.07, 11:25
        Hej Risando,
        dziekuje za odpowiedz...
        Faktycznie pomysl z chowaniem ksiazek niemieckich (u Ciebie) i polskich (u nas)
        nie wydaje mi sie najszczesliwszy smile
        Tak sobie mysle, ze jesli Jasiek bedzie ciekawy, jak sie pisze dane polskie
        slowo, to przeciez mu powiem!
        Chodzi jednak o to, kiedy zaczac swiadoma nauke pisania po polsku, czy nie warto
        poczekac z tym do momentu kiedy dziecko czuje sie juz pewnie w jezyku
        otoczenia/szkoly ?
        A moze wlasnie odwrotnie, moze waszym zdaniem nie trzeba czekac tylko uczyc
        pisania i cztania w obu jezykach jednoczesnie ?
        I drugie pytanie, dotyczace okresu poprzedzajacego nauke pisania w szkole:
        zaspokajanie naturalnej ciekawosci dziecka (odpowiadanie na wszystkie pytania
        zwiazane z polskimi literami) to jedno, a wprowadzanie zabaw z literkami i
        swiadome dazenie do wczesnego poznawania polskich liter, to drugie... No i ja
        wlasnie bardzo jestem ciekawa jak wielu z Was decyduje sie na te druga opcje ???
        • wyjatkowa_rodzinka Re: od kiedy nauka polskich liter ? 04.10.07, 22:31
          Mamy dziecko starsze od Twojego i na razie mieszkamy w Polsce. Jednak dziecko
          jest dwujęzyczne. Od urodzenia mówiliśmy do dziecka w dwóch językach i w dwóch
          językach uczyło się mówić, na początku oczywiście w jednym zdaniu były wyrazy z
          dwóch języków, teraz już nie ma z tym problemu. Jednak naukę literek i czytania
          zaczęliśmy od języka polskiego, pewnie dlatego, że mieszkamy w Polsce, ale w
          niedługim czasie zamierzamy uczyć dziecko też w drugim języku.
          Jeśli dziecko interesuje się polskimi literami to powinnaś tą ciekawość
          zaspokajać i odpowiadać na wszystkie pytania dotyczące polskiego, bo jeśli teraz
          zniechęcisz dziecko do tego to potem wcale nie będzie się chciało tego uczyć.
        • risando Re: od kiedy nauka polskich liter ? 15.10.07, 17:21
          Witam!

          > Tak sobie mysle, ze jesli Jasiek bedzie ciekawy, jak sie pisze dane polskie
          > slowo, to przeciez mu powiem!

          Pewnie mu powiesz!

          W sprawach troche bardziej formalnej nauki mamy u nas jasny podzial: Zona uczy pisac, czytac, literowac, liczyc w jezyku polskim, ja w jezyku niemieckim. Nie wyobrazam sobie, iz moglbym czekac na jakis tam moment w przyszlosci. Corka coraz mniej czasu spedza w domu. Coraz trudniej jest znalezc jakis "wolny termin" do wspolnej zabawy. Jesli nie regularnie razem czytamy ksiazki, wykonujemy jakies cwiczenia, gramy jakas gre edukacyjna, to za rok, kiedy corka byc moze juz "pewnie sie czuje w jezyku szkoly", prawdopodobnie nie bedzie juz zainteresowana formalna nauka jezyka niemieckiego. Tego sie obawiam, dlatego staram sie wprowadzic stopniowo bardziej formalne elementy nauki za pomoca zeszytow i podrecznikow przeznaczonych dla "zerowki" (Vorschule) oraz 1 klasy podstawowki. Rowniez w Internecie mozna znalezc sporo materialow w postaci wydrukow.
          Zamierzam przyzwyczaic corke co regularnych lekcji jezyka niemieckiego - oprocz tego, co juz od zawsze robimy, czyli czytanie bajek, ogladania niemieckich filmow itp.
          Czy mi sie uda? Pewnie nie w tak jakbym chcial. Ale - wlasnie z powrotem w Polsce po krotkich wakacjach w Niemczech - wiem, iz bez dodatkowej pracy corka nie rozwija znajomosci jezyka w takim stopniu jak moim zdaniem powinna.

          Pozdrawiam
    • pati.zop78 Re: od kiedy nauka polskich liter ? 07.10.07, 23:30
      my na razie uczylismy Rizvana nazywac literki tylko po angielsku. polski
      wprowadze chyba dopiero gdy bedzie juz potrafil czytac. podobnie wczesniej
      zrobilismy z kolorami i liczeniem.
    • bachula_gr Re: od kiedy nauka polskich liter ? 08.10.07, 08:48
      gaadzina napisała:

      >.....mam zupelnie unikac nazywania liter po polsku ?

      Mysle, ze bedzie to trudne, zeby nie powiedziec- niemozliwe. Literki
      otaczaja nas zewszad, w ksiazeczkach, na opakowaniach, na szyldach.
      Dla nas doroslych to wyrazy, zdania ale dla malego dziecka to
      literki. My pozornie mamy latwiej bo literki "zewnetrzne" (szyldy,
      drogowskazy, plakaty) czyli literki taty zasadniczo roznia sie od
      literke mamy. Greckie vs polskie. Ale zasadniczo bo czesc jest
      wspolnych tyle, ze czyta sie inaczej wink)
      Na poczatku (czyli wlasnie w okolicach 2-3lat) literki zewnetrzne
      odczytywalam dziecku po grecku, a na pytania o literki w czytanych
      ksiazeczkach, kolorowankach po polsku. Z czasem dziecie zaczelo
      zauwazac, ze jest kilka identycznych wsrod drukowanych, a teraz
      (5lat z hakiem) ma frajde tlumaczenia sobie i innym, ze np "H"
      to "hhhh" po polsku ale "ita" po grecku. Nie widze na razie zadnych
      ujemnych skutkow podwojnego dna niektorych znakow wink))

      Regularnej nauki alfabetu, pisania i czytania nie prowadzimy ale
      duzo obcujemy z ksiazkami i zeszytami "zadaniowymi" wiec sila rzeczy
      zaczynamy pisac, przepisywac polskie literki (drukowane) a z tata
      czy babcia rownolegle dzieje sie to po grecku. Swiadomie unikam
      literek malych, pisanych bo nie chce wprowadzac chaosu i wyrabiac
      blednych nawykow.

      Podobnie z cyferkami- czytamy, rozpoznajemy, liczymy ale nie ucze
      pisac bo Grecy zupelnie inaczej pisza 2, 4, 7. Dla doroslego to nie
      problem, ale dla dziecka ktore ma w perspektywie rocznej podstawowke
      owszem.

      Na koniec ciekawostka zwiazana z dwoma alfabetami.
      Otoz dzieci w przedszkolu ucza sie pisac swoje imie i podpisuja,
      mniej lub bardziej poprawnie, swoje prace juz w grupie 3-4 latkow.
      Sofia nauczyla sie kaligrafowac swoje ΣΟΦΙΑ wczesnie, dziekujac mi,
      ze ma latwiej niz np Aleksandra (ΑΛΕΞΑΝΔΡΑwink wink))
      Duzo rysuje dla babci i dziadka w Polsce, ostatnio opisuje rysunki
      prostymi slowami (las, mama, tata) po POLSKU zeby dziadkowie
      zrozumieli ale podpis jest zawsze po GRECKU bo ona jest z Grecji i
      rysunek wykonany tutaj.
    • reyka Re: od kiedy nauka polskich liter ? 14.10.07, 23:26
      moja maja ma prawie 3.5 roku i literki tez ja interesuja od
      dluzszego czasu. kupilam polska ksiazke po polsku z literami i
      obrazkami,do tego puzzle literka-obrazek po polsku i ucze ja liter
      po polsku na polskich odpowiednikach. maz - irlandczyk robi to samo
      z ksiazkami angielskimi. nie chcialam jej uczyc liter po polsku z
      ksiazek angielskich bo obaraki nie takie jak trzeba. na razie sie
      sprawdza.
      • hillroad Re: od kiedy nauka polskich liter ? 16.10.07, 18:27
        witaj. moja córka ma 3lata i prawie 4 miesiące. ja uczę ją polskiego
        a otoczenie angielskiego. widzę ogromne postępy w ciągu jednego
        miesiąca nauki. ja radzę zaspokajać ciekawość dziecka na bieżąco. ja
        wychodzę z założenia że teraz pozna polski, a w przedszkolu i szkole
        angielski. narazie super na tym wychodzimy. sama również pyta o
        odpowiedniki angielskie wyrazów.
        jak ma ochotę to ucz i się ciesz że dziecko chce. pozdrawiamsmile
        • agarem Re: od kiedy nauka polskich liter ? 19.10.07, 15:22
          ja kiedys chodzilam na takie spotkania rodzin
          polsko/niemieckojezycznych w Berliniew ramach projektu
          sponsorowanego przez UE. Przychodzili tam tzw specjalisci i
          twierdzili, ze dziecko powinno sie uczyc czytac i pisac w tym
          minority language w tym samym czasie jak zaczyna sie uczyc pisac i
          czytac w danym jezyku w szkole, czy w zerowce. Twierdzili, ze jak
          dziecko np zacznie sie uczyc dopiero jak juz bedzie znalo podstawy
          czytania i pisania np w niemieckiej podstawowce to wtedy o wiele
          trudniej bedzie po roku czy dwoch zabierajac sie za jezyk polski.
          Czyli jak w DE dzieci zaczynaja teraz nauke najczesciej w wieku 6
          lat to w tym wieku tez wyslac dziecko na lekcje polskiego. Wydaje mi
          sie to sensowne.
          U mnie to wydawalo sie proste do czasu jak sie przeprowadzilismy do
          UK. Bo nie dosyc, ze tutaj wprowadza sie litery w tzw pre-school
          czyli od 3 roku zycia i zabawowo kontynuuje sie to w zerowce czyli
          reception class. Czyli caly ten proces poznawania liter jest dosyc
          rozciagniety. Ale poza tym my mamy w domy dwa jezyki rodzicow czyli
          polski i niemiecki. Jak sobie z tym poradzic? Chociazby czasowo. Jak
          juz Risando pisal "siedzenie" nad jednym jezykiem wymaga czasu,
          spokoju pewnej konsekwencji, regularnych "lekcji". A z dwoma
          jezykami? Chcemy oczwiscie zeby nasze corki pisaly i czytaly w
          naszych jezykach i juz mam takie wizje jak w sobote szkola polska a
          popoludniu zajecia z niemieckiego? Co myslicie?
    • kisiulak Re: od kiedy nauka polskich liter ? 10.12.07, 21:32
      Witam,

      O podobna rzecz chcialam zapytac. Moja cora ma 2 latka i miesiac. Sama pieknie
      spiewa alfabet po angielsku. Ma zestaw literek na lodowke co wydaja dzwiek przy
      nacisnieciu ich, oczywiscie po angielsku. Wiec jak mamy tlumaczyc roznice miedzy
      tym co mowi lodowka i jak literuje jej imie po angielsku, a tym jak my to
      literujemy po polsku. Czy mozna uczyc naraz? Wiem ze 2 latka to jeszcze mlode
      dziecie, ale w zlobku mowia do niej po angielsku a w domu po polsku, chyba ze sa
      goscie. Sama ona tez miesza obydwa.

      Dzieki za sugestie!
      • yuka66 Re: od kiedy nauka polskich liter ? 11.12.07, 09:43
        Ja robilam to stopniowo. Najpierw nazywanie literek tylko po
        angielsku (od okolo 3 roku zycia), jak miala 5 lat wyjelam
        elementarz Falskiego i poznala polskie nazwy liter, a rok pozniej
        przeprowadzilismy sie do Danii, gdzie musiala sie nauczyc dunskiego.
        • sevilay Re: od kiedy nauka polskich liter ? 30.12.07, 17:19
          Ja też się zastanawiam nad podobnym problemem tylko w drugą stronęsmile To znaczy kiedy moj mąz ma najstarszej córeczce wytłumaczyć zasady "swojej" pisowni.I tak wymyśliłam,ze moze tak ok.dziesięciu lat jak juz będzie dobrze pisała po polsku?

          A co do nauki liter w innym kraju-akurat rodzeństwo mojego męża się upiera,że najlepiej nauczyć dziecko najpierw pisać w swoim ojczytstym języku a dopiero potem w języku otoczenia.Oni tak robia i żadne dziecko problemów z pisownia nie ma.

          Natomiast sama znam chłopca (o którym już tu pisałam),który nie umie dobrze pisać ani czytać w żadnym języku.Nie umie tez poprawnie mówić w żadnym z tych trzech języków (że akurat nie umie poprawnie pisac po arabsku to mnie akurat nie dziwi ale ma też wielkie trudności z polskim i niemieckim to już gorzej).

          My do tej pory działalismy intuicyjnie ale teraz zamówilismy sobie dzieło o dwujęzyczności (po holendersku jest,hihi) mój mąz je przeczytał i stwierdził:"nie jest źle,krzywdy dzieciom nie zrobilismy"smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka