Dodaj do ulubionych

Baczność! Myśleć, głupiąteczka! Spocznij!

21.07.04, 10:09
Motto:
"Stirlitz zamyślił się. Spodobało mu się. Zamyślił się znowu."


=============
http://serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,2188624.html
W US Army za zgodą MON
pw 21-07-2004, ostatnia aktualizacja 20-07-2004 19:54

Obywatel polski będzie mógł służyć w obcej armii, ale pod warunkiem, że
wcześniej odsłużył wojsko w Polsce lub został przeniesiony do rezerwy -
zdecydował rząd. Przyjęte wczoraj rozporządzenie dotyczy m.in. Polaków,
którzy służą w armii amerykańskiej, czy francuskiej Legii Cudzoziemskiej.
Obecnie według prawa służba pod obcymi sztandarami była przestępstwem
zagrożonym karą do dwóch lat. Zgodę na służbę w obecnej armii na wniosek
zainteresowanego będzie wydawał MON, ale nie dłużej niż na rok.
Zainteresowany musi się zgłosić z odpowiednim wnioskiem do polskiego urzędu
konsularnego. Przed wydaniem zgody MSZ musi stwierdzić, czy ta służba nie
narusza interesów RP i czy nie jest zakazana przez prawo międzynarodowe.
=============


No, chłopaki, pilnujta się! Zaraz wam tutaj przybiegnie po formularze do
konsulatu RP w NYC dywizja amerykańskiej piechoty w szyku zwartym, potykając
się o własne combat boots z pośpiechu i niecierpliwości. Jeszcze wam
Agnieszkę, waszego najgłówniejszego konsula w NY, w tłoku zadepczą! Legia
Cudzoziemska planuje w tym samym celu desant spadochronowy na konsulat RP w
Paryżu.


TYLKO w Pomrocznej - przekonanej, że państwo jest od tego, żeby regulować
każdą myśl i każdy oddech każdego swojego indywidualnego poddanego - mógł się
wylęgnąć w tęgich głowach oficerów dawniejszego Ludowego Wojska Polskiego po
Akademii Sztabu Generalnego ZSRR im. Woroszyłowa, oraz spec-dyplomatów MSZ po
MGIMO (Moskowskij Gosudarstwiennyj Institut Mieżdunarodnych Otnoszenij) tak
nowatorski pomysł.

Młody Polak NA PEWNO po to się zaciąga (pod groźbą dwóch lat więzienia) do
Legii Cudzoziemskiej albo do armii amerykańskiej, żeby potem regularnie co 12
miesiecy biegać do najbliższego konsulatu Pomrocznej, i szczegółowo
opowiadać, co on w tych paskudnych OBCYCH siłach zbrojnych robi.

Wszystko po to, żeby światli eksperci MSZ i MON - w znacznej części stara,
dobra, PRL-owska Młoda Gwardia, absolwenci moskiewskich studiów
dyplomatycznych w MGIMO [elegancki eufemizm KGB] i strategicznych w
wojskowej "woroszyłowce" [elegancki eufemizm GRU] - mogli ocenić, czy un aby
na pewno zgodnie z interesem RP tam służy. Bo wicie, rozumicie, tylko
młodzieżówka PZPR daje właściwą gwarancję należytego zrozumienia, na czym
dobrze pojęty interes RP polega.

No i trzeba też ewentualnie, przy okazji, uczynić takiemu spod obcych
sztandarów jakieś ciekawe i patriotyczne Stirlitz-propozycje. I zależnie od
odpowiedzi zastanowić się, czy un zasługuje na to, żeby służyć dalej w OBCYM
wojsku.

A jak się okaże, że taka służba w OBCYM wojsku nie jest zgodna z interesem
RP, bo interes RP w międzyczasie uległ ewolucji albo rewolucji, to un wtedy
się będzie naturalnie musiał z takiego wstrętnego, OBCEGO wojska wypisać.
No i jeszcze naturalnie, żeby dostać albo odnowić to doroczne pozwolenie, to
taki gość musi małomównemu panu Waldkowi w konsulacie drobiazgowo opowiedzieć
o jednostce, o kolegach, o oficerach, o uzbrojeniu, o środkach łączności, o
szyfrach, o hasłach, o częstotliwościach, o sieciach komputerowych, o
dostępie, o zabezpieczeniach etc., ażeby MON i MSZ w mądrości swojej mogły
ocenić, czy un prawa międzynarodowego nie narusza.

Hasło potrzebne do wejścia do magazynów, których pilnuje, albo login do
komputera, przy którym w wojsku pracuje, też powinien w konsulacie RP podać.
Najlepiej na piśmie, i czytelnym podpisem opatrzyć. Klucze do sejfu też
lepiej niech przyniesie ze sobą.

Oczywiście, francuski i amerykański kontrywiad wojskowy będą się temu
przyglądać z wyrozumiałym uśmiechem. Będą zapewne cierpliwie narażać
żołnierzy swoich sił zbrojnych na niezgrabne próby rekrutacji przez
niezreformowane polskie WSI, drogą uzależniania od papierów wydawanych przez
Warszawę. Jak każdemu przecież wiadomo, suwerenność terytorialna Pomrocznej i
jej administracyjne panowanie nad poddanymi rozciągają się od Nysy Łużyckiej
po Nysę Łużycką, naokoło, 40 000 km po obwodzie globusa.

A może MON myśli, że Paryż i Waszyngton przyjdą do nich z czapką w ręku
pytać, czy Corporal Zenon Piprztycki z 2-eme Regiment Etrangere Parachutiste,
albo z 101 Airborne Division, ma błogosławieństwo z Warszawy na swoją służbę
w ich wojsku? Kupa śmiechu.

Wizyta francuskiego czy amerykańskiego żołnierza w pomrocznym konsulacie, by
tam upraszać o łaskawe pomroczne pozwolenie na kontynuowanie francuskiej czy
amerykańskiej kariery wojskowej musi się skończyć tak, jak musi - aresztem z
powodu podejrzenia o szpiegostwo na rzecz Pomrocznej, oraz dłuższym pobytem w
bardzo nieprzyjemnym wojskowym pierdlu.

Po ustaleniu przez francuski albo amerykański kontrywiad wojskowy, że to była
głupota, a nie zła wola, delikwent będzie degradowany do stopnia szeregowca,
a następnie karnie zwalniany z (zawodowej w końcu) Legii Cudzoziemskiej albo
US Army. Jak można bowiem mieć zaufanie do żołnierza, który biega do obcych
konsulatów, żeby się tam ubiegać o jakiś dziwny zagraniczny papier? Żołnierz,
który jest aż tak głupi i aż tak niezdyscyplinowany, żeby na gwizdek obcego
rządu biegać co roku do spowiedzi w obcym konsulacie, jest także z powodu
swojej głupoty całkowicie bezużyteczny militarnie; nie można mu dać broni do
ręki, bo cholera wie, do kogo będzie strzelał.

Jeśli taki wywalony z wojska US albo FR za głupotę i nielojalność b. żołnierz
nie ma (jeszcze) obywatelstwa francuskiego albo amerykańskiego, no to go
deportują do Pomrocznej, bo niby po jaką cholerę mają tolerować piątą
pomroczną kolumnę na terytorium Francji albo USA? Jeśli, na swoje szczęście,
taki gość ma (już) obywatelstwo francuskie albo amerykańskie, to po wywaleniu
z wojska zostawią go w spokoju.

Tyle, że jest jeden taki szczegół: po takim pokazie pomrocznej lojalności
obywatelskiej wobec Francji albo USA, oraz gościnnym występie w pomrocznym
konsulacie, ani sam gość, ani jego dzieci, do końca życia nie dostaną żadnej
pracy, do której trzeba mieć 'security clearance' (po polsku certyfikat
bezpieczeństwa osobowego, albo certyfikat dostępu do informacji niejawnej).

Jeszcze śmieszniejsze jest, że oni w tej Warszawie wyraźnie oczekują, że
ktoś, kto wyemigrował z Polski kupę lat temu, jako dziecko na ręku mamusi,
naturalizował się na Zachodzie, obrał sobie zawód profesjonalnego wojskowego,
a obywatelstwo polskie ma tylko technicznie, ponieważ Pomroczna jak może, tak
utrudnia zrzekanie się swojego obywatelstwa, też będzie latał po pozwolenie
do polskiego konsulatu, żeby mu Warszawa pozwoliła dalej zarabiać na życie...
Boki zrywać.

A najlepiej to pewnie byłoby w ogóle, żeby taki Andrzej Kowalski, co to nie
pytając MON-u o zgodę zbrodniczo wyjechał z PRL do USA via Austria razem ze
swoimi rodzicami w 1984 roku w wieku 6 lat, obecnie 26-letni Capt. Andrew
Kowalski, absolwent US Air Force Academy i zawodowy pilot myśliwców,
stacjonujący w bazie lotniczej Bagram, Afganistan, wziął se urlop, wyrobił se
w najbliższym pomrocznym konsulacie (Kirgizja albo Uzbekistan) polski
paszport, i pojechał se na nim do Polski, żeby tam "uregulować stosunek do
powszechnego obowiązku obrony" Pomrocznej, a potem, z poczuciem dobrze
spełnionego obywatelskiego obowiązku, wrócił do Bagram i dalej latał dla
USAF, nie zapominając o odnawianiu co rok zezwolenia MON.

Bo jak un ma nieuregulowany stosunek, to przeca mu MON pozwolenia na służbę
w obcym wojsku nie da, i wtedy on już nie będzie mógł latać nad Afghanistanem
na tych ichnich, obcych F-16, nieprawdaż?. Awanse w US Army też pewnie MON
w Warszawie ma zatwierdzać, jeśli awansowany kapral albo pułkownik nazywa się
dajmy na to Malinowski, i on albo jego dziadek się w Łomży urodził?
----



Na j
Obserwuj wątek
    • prawdziwystarywiarus Myśleć, głupiąteczka! (dok.) 21.07.04, 10:11
      Na jakim świecie wy tam żyjecie? Mam dla was, towarzysze z ministerstwa,
      kontrpropozycję: Bedę wam wydawać, naturalnie po złożeniu stosownego wniosku,
      naturalnie za opłatą, pozwolenie na oddychanie, odnawiane co roku. Oczywiście,
      tylko po stwierdzeniu, że jest w interesie RP, żebyście dalej marnowali tam
      cenny tlen, który na pewno komu innemu by się przydał.

      Czekając na rozpatrzenie wniosku o pozwolenie na oddychanie, zastanówcie się,
      co jest dla kogo "swoje", a co "obce", oraz jakie macie szanse przyłączenia
      całego świata do Pomrocznej i administrowania nim z Warszawy.
      • soup_nazi Qrva, jak mlotkowi nad Wisla cos wymysla... 21.07.04, 23:18
        ... to tylko wziac i sie wlasna piescia zabic. A jeszcze lepiej mlotkowych,
        hehehe.
        • coxik Re: Qrva, jak mlotkowi nad Wisla cos wymysla... 21.07.04, 23:44
          A ty kurwa debilu znow swoj wstretny ryj wysunales z szamba?
          A juz myslalem ze smroda przegonilem a on znow baki puszcza pyskiem.
          Won do swojej smierdzacej dziury chamie.

          Pozdrawiam cie CIEPLUTKO.
          • hermione_p O... Ertes 22.07.04, 00:24
            Po co znowu wscibiasz sie na polonii, parszywy szczurzy ryju? Idz lepiej dalej
            kopiowac moje nicki - widze ze cie wciagnelo patalachu....

            smile
            • coxik Podtrzymywanie ognia... 22.07.04, 00:48
              Tobie dzecinko wybaczam bo jestes tak bezdennie glupia ze do niczego sie nie
              nadajesz. Mozna cie nakrecic jak katarynke. Sprawia mi za kazdym razem
              przyjemnosc gdy widze jak wspominasz nick "ertes". To tylko oznacza ze bez
              problemu wbilem ci w glowke co chcialem i nic nie mozesz poradzic.
              Urodzilas sie w rynsztoku i nadal w nim zyjesz.
              Jestes zerem i jako takiej nie zamierzam wiecej odpowiadac.
              Przy okazji naucz sie rynsztokowa babeczko jak sie to robi bo ty blaznie juz z
              10 razy to pisalas. Niewatpliwie ty i ten tlumok nazi przynosicie mi wiele radosci.
              A o to chodzilo hehe
              • hermione_p tani tekst, ertie....he he he 22.07.04, 02:10
                I idz lepiej do okulisty albo psychologa bo masz problemy ze wzrokiem i
                pamiecia...Czy ja pisalam cos o blaznie - chyba nie, za to ty tak..lol. Nie
                zrobil ten twoj mierny belkot na mnie wrazenia, ale ok..wiem ze nie stac cie na
                nic wiecej. Tanie psychologiczne chwyty trenuj na swoich dzieciach,
                kochany..... I nie jestem zadna babeczka, do mnie mozesz mowic "prosze pani" -
                zezwalam...smile. Wymysl cos nowego, bo ciagle pierdolenie " jestes zerem" nikogo
                juz ertes nie rusza..


                A To "podtrzymywanie ognia" - to chyba aluzja ze nie potrafisz podtrzymac
                swojej erekcji?? Strasznie mi przykro...ale wiesz, to mozna leczyc!!

                3maj sie kupy, ertes...kupy nikt nie ruszy smile))
                • hernione_p analko 22.07.04, 02:22
                  nie denerwuj sie hermionko
                  dasz dupki czy nie?
                  • hermione_p sam sie ertes nie denerwuj 22.07.04, 03:20
                    bo ci by passy pojda... Albo cie krew zalaje... Chociaz to nie byloby takie
                    zle.. Moze przynajmniej raz od dluzszego czasu krew doszlaby to tego miejsca
                    gdzie dawno nie byla..he he he

                    Pozdrawiam ciebie i twoje "ulomnosci" serdecznie smile))
                    • hernnione_p ertes 22.07.04, 04:06
                      pocaluj mnie w dupe
          • soup_nazi Hehe, znowu cierpisz, stary wertes? 22.07.04, 05:35
            Pogodz sie z tym facet, ze jestes tu spalony. Komu potrzebny byly
            zetesempowiec, bez poczucia humoru, bez godnosci, tepy, nochal w dupie
            konsulatowych, pierdolone gumowe ucho, hehehe, osmieszajacy sie wscieklo-
            zalosnym tekstami... beka, facet, tylko beka-kalendarz cie leczy, hehehe,
            wracaj do rodzinnego siola Popierduchy.
            • Gość: coxik Re: Hehe, znowu piana nadwornemu IP: *.oc.oc.cox.net 22.07.04, 06:17
              chamowi foruma poleciala?
              good hehe
            • kup_pan_paszport Re: Hehe, znowu cierpisz, stary wertes? 04.09.04, 20:21
              soup_nazi napisał:

              > Pogodz sie z tym facet, ze jestes tu spalony. Komu potrzebny byly
              > zetesempowiec, bez poczucia humoru, bez godnosci, tepy, nochal w dupie
              > konsulatowych, pierdolone gumowe ucho, hehehe, osmieszajacy sie wscieklo-
              > zalosnym tekstami... beka, facet, tylko beka-kalendarz cie leczy, hehehe,
              > wracaj do rodzinnego siola Popierduchy.
              >
              Ten wykwint, ta lekkość, ten wdzięk! Znajome Ojczyzny łono, vintage 1977, Pałac Mostowskich. Coś musimy dobrze robić, skoro was to tak denerwuje, nie, chłopaki? Serce rośnie, dusza utęskniona śpiewa, jak młotkowy się meczy na nocnej zmianie.

              Co robią milicjanci patrolujący Forum Wojsk Łączności z Polonią na widok niesusznego postu? Zaczynają go zagłuszać, powtarzając: bzzz...dety, wyliczanki, zasrywając board kupami postów marynistycznych ( o d. Maryny)

              Jeden taki (podpisal sie: tropiciel sladow)twierdzil, ze ertes, backpacker, i jeszcze kilka osob to jedna grupa zblizona do kol UOP-u.

              Na niskich czołach maluje im się straszny wysiłek

              Na niniejszym forum Wojska Łączności z Polonią i I podszywają się pod amerykańskie IP w celu uwiarygodnienia wypisywanych przez siebie bzdur przeciwko "szczuropolakom"

              Ala wymacała tu wasze IP

              Po co placic i zmuszac? Bierze sie tepych z zasadniczej i zamiast ganiac ich po polu sadza sie na kompach w wygodnym pokoiku, karmi np. ryzem czy makaronem zamiast tradycyjnej 'kaszy i w pizde'. Cwoki pisza uporczywie

              netname: INTER-MON | descr: Zarzad Wojsk Lacznosci i Informatyki | descr: 00-904 Warszawa 6 | country: PL | person: Zbigniew Swiderski | address: ul. Rakowiecka 4a | address: 00-904 Warszawa 6
    • squatt-n-leavitt Re: Baczność! Myśleć, głupiąteczka! Spocznij! 25.07.04, 21:40
      Spodabal mi sie ten watek. Duzo w nim prawdy.
      Ertes i jemu pochodni jakos nie moga dopatrzec sie w nim znamiennoasci poczynan
      karykatur w rzadzie PRL III i co za tym idzie. A szkoda.


    • prawdziwystarywiarus Ertes zamyślił się. Spodobało mu się. 26.07.04, 15:09
      Zamyślił się znowu.


      • soup_nazi Re: Ertes zamyślił się 27.07.04, 18:13
        prawdziwystarywiarus napisał:

        > Zamyślił się znowu.

        Hehe, to podle oszczerstwo. No, chyba, ze myslal jak udoskonalic beczke-
        kalendarz albo jak glebiej wlezc w dupe panu konsulowi, nie wychodzac jednak
        uszami.
        • Gość: wowa Re: Ertes zamyślił się IP: *.245-202-24.mc.videotron.ca 27.07.04, 19:43
          tak trzymac tow. bo wiecie rozumiecie ze waadza mysli za was i wy mozecie
          zatym pompowac gowno na forum i nikt was nie przebije jestescie za dobrzy
          lejac na was wielkim lobem za oceanu , nie mozemy sie doczekac jak skoncza sie
          negocjacje o znuesienie wiz do hameryki i wyeksportowanie bezrobotnych aby
          wam pozniej przysylali zarobione dolary
          • Gość: фон Штирлиц Re: Ertes zamyślił się IP: *.dyn.optonline.net 15.08.04, 19:06
            Штирлиц подумал. Ему понравилось, и он решил подумать ещё.
    • prawdziwystarywiarus BANKRUCTWO POGRÓŻEK SZMACIARZY 09.09.04, 15:26
      www.dziennik.lodz.pl/
      Amerykańscy piloci lądowali w Grand Hotelu

      Do łódzkiego Grand Hotelu wprowadziło się kilkunastu pilotów lotnictwa
      wojskowego USA. Od soboty będą latać w Łasku z polskimi lotnikami. Zdradzą im
      tajniki pilotowania F-16. W Łodzi zostaną przez dwa tygodnie.

      – Jesteśmy oddziałem powołanym do prowadzenia podobnych szkoleń. Pracowaliśmy
      już m.in. w Singapurze i w Danii. Aby latać myśliwcem tej klasy trzeba być
      zawodowcem na najwyższym poziomie – mówi pułkownik John Nichols, dowódca 149.
      eskadry z San Antonio w Teksasie.

      Na razie samolotów nie ma w Polsce. Przylecą z bazy w USA przed rozpoczęciem
      ćwiczeń. Pojawią się także kolejni piloci. Będzie ich prawie setka. Wśród
      lotników jest Polak, który od 1987 r. mieszka za oceanem. Obecnie stacjonuje
      w bazie w Ramstein w Niemczech. Odpowiada za kontakty amerykańskich sił
      powietrznych z polskim lotnictwem. – Powrót do kraju to dla mnie wielkie
      przeżycie. Bardzo się cieszę, że będę mógł pomóc polskim pilotom w poznaniu
      naszych maszyn – mówi kpt. Piotr Jahołkowski.

      W sobotę, 18 września, Amerykanie wezmą udział w pokazach podczas pikniku
      lotniczego w Łasku, a na 22 września przygotowali teksańskie barbecue.

      (mg)


      No właśnie, a czy kpt. Piotr Jahołkowski ma pozwolenie MON albo innej
      młodzieżówki PZPR na to, żeby być kapitanem w US Air Force? I co, szmaciarze
      od pogróżek, podskoczycie teraz Pentagonowi? A moze wsadzicie pana kapitana
      Jahołkowskiego na dwa lata za “służbę pod obcymi sztandarami”?

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=14331341
      serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,2188624.html
      W US Army za zgodą MON
      pw 21-07-2004, ostatnia aktualizacja 20-07-2004 19:54

      Obywatel polski będzie mógł służyć w obcej armii, ale pod warunkiem, że
      wcześniej odsłużył wojsko w Polsce lub został przeniesiony do rezerwy -
      zdecydował rząd. Przyjęte wczoraj rozporządzenie dotyczy m.in. Polaków,
      którzy służą w armii amerykańskiej, czy francuskiej Legii Cudzoziemskiej.
      Obecnie według prawa służba pod obcymi sztandarami była przestępstwem
      zagrożonym karą do dwóch lat. Zgodę na służbę w obecnej armii na wniosek
      zainteresowanego będzie wydawał MON, ale nie dłużej niż na rok.
      Zainteresowany musi się zgłosić z odpowiednim wnioskiem do polskiego urzędu
      konsularnego. Przed wydaniem zgody MSZ musi stwierdzić, czy ta służba nie
      narusza interesów RP i czy nie jest zakazana przez prawo międzynarodowe.



      A paszporcik polski to kapitan Jahołkowski posiada? Bo innym podwójnym
      obywatelom polsko-amerykańskim grozicie, że bez polskiego paszportu nie
      wypuścicie ich z kraju.

      salonniezaleznych.org/images/sg_PL.gif

      Banda tchórzliwych szmaciarzy - do polonijnych turystów na Okęciu to jesteście
      szybcy, ale siłom zbrojnym USA nie podskoczycie…

    • mieciu_m Re: Baczność! Myśleć, głupiąteczka! Spocznij! 10.09.04, 02:06
      Wiarus,

      przeczytalem kilka twoich psotow i zastanawiam sie ze robisz blad myslowy.
      Przepisy sobie a zycie sobie. Na pewno jak kogos nie lubia wladze w Polsce to
      go zamkna, na rok, na dwa albo moze nawet zabija bo co im mozesz zrobic?
      Najwyzej nie jechac. Takie jest prawo aparatu panstwowego w kazdym kraju i
      zawsze tak bylo, najwyzej potem sie publicznie przeprasza (rzadko).
      Jezeli np ciebie 'polska' nie lubi no to nie jedz a nie bedziesz mial
      problemow, albo jedz zlap sie na problemy i napisz jakas fajan ksiazke pt. "Moj
      horror wizowy w Posce, spadkobiercy PRL-u". Wydaje mi sie ze ty sie zajmujesz
      tym tematem zbyt osobiscie i Polska o tobie po prostu zapomniala. Jedz na
      wakacje, przekonaj sie na wlasne oczy ze to jednak nie lata 50-te jak myslisz.
      Zycze ci powodzenia. Nie wszystko w zyciu jest jasne i i proste, popatrz na
      uprawnienai na granicy USA. Urzednik emigracyjny moze kazdego odeslac do diabla
      i to w kajdankach i nic mu nie zrobia. Nawet chamy nie przeprosza...
      • Gość: Genosse_Sztetke Nie jestem Wiarus ale IP: *.proxy.aol.com 10.09.04, 02:53
        jesli moge cos dorzucic.Wiarusowi to sie kole majtek macha czy go waadza w
        Pomrocznej lubi czy nie.Wiarus b.celnie punktuje kretynizm polactwa ( co widac
        po reakcjach dyzurnych koprofagow na tym forum ).Nie bede Ci odpisywal na Twoj
        post bo jest w nim kilka bledow ale nie jestem Wiarus i nie do mnie to bylo.
        • skrynszot Re: Nie jestem Wiarus ale 10.09.04, 04:50
          punktuje? tak jak Walesa?
          ze wiarus glupek to juz wiemy, nie musisz porownywac go do walesy
      • prawdziwystarywiarus Baczność! Myśleć, Mieciu! Spocznij! 10.09.04, 12:45
        mieciu_m napisał:

        > Wiarus,
        >
        > przeczytalem kilka twoich psotow i zastanawiam sie ze robisz blad myslowy.
        > Przepisy sobie a zycie sobie. Na pewno jak kogos nie lubia wladze w Polsce to
        > go zamkna, na rok, na dwa albo moze nawet zabija bo co im mozesz zrobic?
        > Najwyzej nie jechac. Takie jest prawo aparatu panstwowego w kazdym kraju i
        > zawsze tak bylo, najwyzej potem sie publicznie przeprasza (rzadko).
        > Jezeli np ciebie 'polska' nie lubi no to nie jedz a nie bedziesz mial
        > problemow, albo jedz zlap sie na problemy i napisz jakas fajan ksiazke
        pt. "Moj
        >
        > horror wizowy w Posce, spadkobiercy PRL-u". Wydaje mi sie ze ty sie zajmujesz
        > tym tematem zbyt osobiscie i Polska o tobie po prostu zapomniala. Jedz na
        > wakacje, przekonaj sie na wlasne oczy ze to jednak nie lata 50-te jak
        myslisz.

        > Zycze ci powodzenia.


        Kolego, ty jesteś żywy dowód na to, że panowie z "The Economist" mają świetą
        rację, kiedy piszą, że trzeba minimum 59 lat, by zamknąć lukę cywilizacyjną
        miedzy Polską a resztą Europy. Na razie w różnych rankingach jesteście łeb w
        łeb z Ugandą i Peru. Jak czytam twoje argumenty, to myślę, że panowie z Londynu
        są optymistami, jak przystało na gentlemanów.

        Jak cię gołym uchem posłuchać, to jakby wiatr zawiał znad dzikich stepów
        Mongolii. Błąd myślowy, powiadasz, kolego? Prawo aparatu państwowego w każdym
        kraju, powiadasz - zamknąć,zabić, bo nie lubią? Od Boga dane prawo naturalne
        ubicia każdego, kto wkurzy biurwę?

        Prawo? Kolego, wiekopomnymi słowami polskiego aktora Lindy: - Co ty wiesz o
        prawie?

        Mieszkałeś kiedy przez dłuższy czas, parę lat, w kraju, w którym aparat
        państwowy przestrzega własnego prawa, nie dlatego, że tak lubi i nie tylko
        wtedy, kiedy mu się tak spodoba, tylko dlatego, że na społecznym zaufaniu do
        prawa państwo sie tam trzyma? W kraju, w którym jak zaproponujesz łapówkę
        policjantowi zamiast mandatu za szybkość, to trafisz do pudla albo ty, albo on,
        albo obaj? Nie dostrzegasz w tym żadnego znaczenia? No, toś ty jest idealnym
        bezkręgowcem, bezkonfliktowym kandydatem na poddanego, kolego. Jakikolwiek
        Lepper by tobą w przyszłości nie rządził, tak samo go zaakceptujesz i polubisz.

        Ty zreszta ewidentnie uważasz, że najlepszy sposób na pluskwy to polubić. Ja
        wolę przydeptać te, co wyłażą, a inne posypać czym trzeba. Tak głęboko żeś
        sobie zracjonalizował bezprawie, że naprawdę myślisz, że kto zechce, ten może
        ci zrobić co zechce, kiedy zechce i jak zechce - i że tak właśnie, a nie
        inaczej, powinno być, a prawo nic do tego nie ma.

        Spróbuj może pomieszkać jakiś czas w kraju z pierwszej, nie z szóstej,
        dziesiątki z rankingu korupcyjnego Transparency International (Polska jest w
        nim na 64 miejscu, w towarzystwie różnych republik bananowych), potem pogadamy
        o prawie.



        >Nie wszystko w zyciu jest jasne i i proste, popatrz na
        > uprawnienai na granicy USA. Urzednik emigracyjny moze kazdego odeslac do
        >diabla i to w kajdankach i nic mu nie zrobia. Nawet chamy nie przeprosza...


        Kogo przepraszaja, tego przepraszaja, a kogo nie, tego nie. Ty lepiej popatrz
        sobie, stojac w swojej kolejce dla Third World aliens, jakim lekkim pląserm
        przekracza tą samą granicę - w obie strony - obywatel USA, i jak miło go
        traktuje ten sam urzędnik, który nie może obywatela odesłać ani do diabła, ani
        nigdzie indziej, choćby bardzo pragnął. A potem wróć do siebie i załatw, żeby
        na Okęciu było tak samo.

        Ponadto, gdyby wam zabito trzy tysiące osób w środku Warszawy, zrobilibyście
        dokladnie to samo co Amerykanie, plus parę usprawnień wlasnych w duchu
        Żelaznego Feliksa.

        Jak to już słusznie Genosse Sztetke zauważył, lubienie czy nie lubienie mnie
        przez pomroczne waaadze majta mi się gdzieś pomiędzy kością łonową a perineum,
        czasami nawet niżej. Jakbym chciał, żeby mnie młodzieżówka PZPR lubiła, to bym
        się do niej był przyłączyl trzydzieści lat temu, ale sie nie przyłączylem, bo
        mi sympatia komsomołu nisko wisi.

        Ale ponieważ mi wisi, to na codzień cieszę sie w kwestii lubienia i nielubienia
        obywatela przez aparat takim świętym spokojem, jakiego w Pomrocznej kupić się
        nie da za żadną kasę, państwo jest tam bowiem oparte na doktrynie, że nikt w
        nim nie moze znać dnia ani godziny.

        Pan Ziemkiewicz ostatnio dobrą i przystępną ksiażkę o polactwie napisał. Gorąco
        radzę, kup egzemplarz, kolego, i codziennie przed zaśnięciem czytaj sobie jeden
        rozdział głośno.

        Że nic nie mogę? Czego nie mogę, tego nie mogę. Mogę natomiast komentować
        wasz "imydż" w celu konwersji z takiego, jaki byście sami chcieli mieć (światli
        mężowie stanu stabilnej i rozumnej stuletniej demokracji) na taki, jaki w
        istocie jest (komsomolcy sprzed 15 lat, którym jeszcze błoto z pochodu
        pierwszomajowego dobrze na butach nie wyschło, a onuce na skarpetki wymienili
        dopiero niedawno).



        • Gość: wowa Re: Baczność! Myśleć, Mieciu! Spocznij! IP: *.114-131-66.mc.videotron.ca 12.09.04, 03:46
          tylko mi nie spac na sluzbie wiecie rozumiecie bo sie moze skonczyc zle mlotkowi
          zagluszac i trzymac poziom gowna na poziomie pelnego zanurzenia
          tak trzymac tow.
          z proletariackim pozdrowieniem czuj i czuwaj plecakowy
          • filipek.us Re: Baczność! Myśleć, Mieciu! Spocznij! 29.12.04, 03:13
            Gość portalu: wowa napisał(a):

            > tylko mi nie spac na sluzbie wiecie rozumiecie bo sie moze skonczyc zle
            mlotkow
            > i
            > zagluszac i trzymac poziom gowna na poziomie pelnego zanurzenia
            > tak trzymac tow.
            > z proletariackim pozdrowieniem czuj i czuwaj plecakowy

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=396&w=18916086
    • jeet-yet Re: Baczność! Myśleć, głupiąteczka! Spocznij! 29.12.04, 01:25
      prawdziwystarywiarus napisał:

      ) Motto:
      ) "Stirlitz zamyślił się. Spodobało mu się. Zamyślił się znowu."
      (a href="http://www.stud.ntnu.no/~makarov/anthems/bozhe-tsarya-khrani-0.mp3"
      target="_blank")Боже, Царя храни!(/a)

      )
      )
      ) =============
      ) http://serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,2188624.html
      ) W US Army za zgodą MON
      ) pw 21-07-2004, ostatnia aktualizacja 20-07-2004 19:54
      )
      ) Obywatel polski będzie mógł służyć w obcej armii, ale pod warunkiem, że
      ) wcześniej odsłużył wojsko w Polsce lub został przeniesiony do rezerwy -
      ) zdecydował rząd. Przyjęte wczoraj rozporządzenie dotyczy m.in. Polaków,
      ) którzy służą w armii amerykańskiej, czy francuskiej Legii Cudzoziemskiej.
      ) Obecnie według prawa służba pod obcymi sztandarami była przestępstwem
      ) zagrożonym karą do dwóch lat. Zgodę na służbę w obecnej armii na wniosek
      ) zainteresowanego będzie wydawał MON, ale nie dłużej niż na rok.
      ) Zainteresowany musi się zgłosić z odpowiednim wnioskiem do polskiego urzędu
      ) konsularnego. Przed wydaniem zgody MSZ musi stwierdzić, czy ta służba nie
      ) narusza interesów RP i czy nie jest zakazana przez prawo międzynarodowe.
      ) =============
      )
      )
      ) No, chłopaki, pilnujta się! Zaraz wam tutaj przybiegnie po formularze do
      ) konsulatu RP w NYC dywizja amerykańskiej piechoty w szyku zwartym, potykając
      ) się o własne combat boots z pośpiechu i niecierpliwości. Jeszcze wam
      ) Agnieszkę, waszego najgłówniejszego konsula w NY, w tłoku zadepczą! Legia
      ) Cudzoziemska planuje w tym samym celu desant spadochronowy na konsulat RP w
      ) Paryżu.
      )
      )
      ) TYLKO w Pomrocznej - przekonanej, że państwo jest od tego, żeby regulować
      ) każdą myśl i każdy oddech każdego swojego indywidualnego poddanego - mógł się
      ) wylęgnąć w tęgich głowach oficerów dawniejszego Ludowego Wojska Polskiego po
      ) Akademii Sztabu Generalnego ZSRR im. Woroszyłowa, oraz spec-dyplomatów MSZ po
      ) MGIMO (Moskowskij Gosudarstwiennyj Institut Mieżdunarodnych Otnoszenij) tak
      ) nowatorski pomysł.
      )
      ) Młody Polak NA PEWNO po to się zaciąga (pod groźbą dwóch lat więzienia) do
      ) Legii Cudzoziemskiej albo do armii amerykańskiej, żeby potem regularnie co 12
      ) miesiecy biegać do najbliższego konsulatu Pomrocznej, i szczegółowo
      ) opowiadać, co on w tych paskudnych OBCYCH siłach zbrojnych robi.
      )
      ) Wszystko po to, żeby światli eksperci MSZ i MON - w znacznej części stara,
      ) dobra, PRL-owska Młoda Gwardia, absolwenci moskiewskich studiów
      ) dyplomatycznych w MGIMO [elegancki eufemizm KGB] i strategicznych w
      ) wojskowej "woroszyłowce" [elegancki eufemizm GRU] - mogli ocenić, czy un aby
      ) na pewno zgodnie z interesem RP tam służy. Bo wicie, rozumicie, tylko
      ) młodzieżówka PZPR daje właściwą gwarancję należytego zrozumienia, na czym
      ) dobrze pojęty interes RP polega.
      )
      ) No i trzeba też ewentualnie, przy okazji, uczynić takiemu spod obcych
      ) sztandarów jakieś ciekawe i patriotyczne Stirlitz-propozycje. I zależnie od
      ) odpowiedzi zastanowić się, czy un zasługuje na to, żeby służyć dalej w OBCYM
      ) wojsku.
      )
      ) A jak się okaże, że taka służba w OBCYM wojsku nie jest zgodna z interesem
      ) RP, bo interes RP w międzyczasie uległ ewolucji albo rewolucji, to un wtedy
      ) się będzie naturalnie musiał z takiego wstrętnego, OBCEGO wojska wypisać.
      ) No i jeszcze naturalnie, żeby dostać albo odnowić to doroczne pozwolenie, to
      ) taki gość musi małomównemu panu Waldkowi w konsulacie drobiazgowo opowiedzieć
      ) o jednostce, o kolegach, o oficerach, o uzbrojeniu, o środkach łączności, o
      ) szyfrach, o hasłach, o częstotliwościach, o sieciach komputerowych, o
      ) dostępie, o zabezpieczeniach etc., ażeby MON i MSZ w mądrości swojej mogły
      ) ocenić, czy un prawa międzynarodowego nie narusza.
      )
      ) Hasło potrzebne do wejścia do magazynów, których pilnuje, albo login do
      ) komputera, przy którym w wojsku pracuje, też powinien w konsulacie RP podać.
      ) Najlepiej na piśmie, i czytelnym podpisem opatrzyć. Klucze do sejfu też
      ) lepiej niech przyniesie ze sobą.
      )
      ) Oczywiście, francuski i amerykański kontrywiad wojskowy będą się temu
      ) przyglądać z wyrozumiałym uśmiechem. Będą zapewne cierpliwie narażać
      ) żołnierzy swoich sił zbrojnych na niezgrabne próby rekrutacji przez
      ) niezreformowane polskie WSI, drogą uzależniania od papierów wydawanych przez
      ) Warszawę. Jak każdemu przecież wiadomo, suwerenność terytorialna Pomrocznej i
      ) jej administracyjne panowanie nad poddanymi rozciągają się od Nysy Łużyckiej
      ) po Nysę Łużycką, naokoło, 40 000 km po obwodzie globusa.
      )
      ) A może MON myśli, że Paryż i Waszyngton przyjdą do nich z czapką w ręku
      ) pytać, czy Corporal Zenon Piprztycki z 2-eme Regiment Etrangere Parachutiste,
      ) albo z 101 Airborne Division, ma błogosławieństwo z Warszawy na swoją służbę
      ) w ich wojsku? Kupa śmiechu.
      )
      ) Wizyta francuskiego czy amerykańskiego żołnierza w pomrocznym konsulacie, by
      ) tam upraszać o łaskawe pomroczne pozwolenie na kontynuowanie francuskiej czy
      ) amerykańskiej kariery wojskowej musi się skończyć tak, jak musi - aresztem z
      ) powodu podejrzenia o szpiegostwo na rzecz Pomrocznej, oraz dłuższym pobytem w
      ) bardzo nieprzyjemnym wojskowym pierdlu.
      )
      ) Po ustaleniu przez francuski albo amerykański kontrywiad wojskowy, że to była
      ) głupota, a nie zła wola, delikwent będzie degradowany do stopnia szeregowca,
      ) a następnie karnie zwalniany z (zawodowej w końcu) Legii Cudzoziemskiej albo
      ) US Army. Jak można bowiem mieć zaufanie do żołnierza, który biega do obcych
      ) konsulatów, żeby się tam ubiegać o jakiś dziwny zagraniczny papier? Żołnierz,
      ) który jest aż tak głupi i aż tak niezdyscyplinowany, żeby na gwizdek obcego
      ) rządu biegać co roku do spowiedzi w obcym konsulacie, jest także z powodu
      ) swojej głupoty całkowicie bezużyteczny militarnie; nie można mu dać broni do
      ) ręki, bo cholera wie, do kogo będzie strzelał.
      )
      ) Jeśli taki wywalony z wojska US albo FR za głupotę i nielojalność b. żołnierz
      ) nie ma (jeszcze) obywatelstwa francuskiego albo amerykańskiego, no to go
      ) deportują do Pomrocznej, bo niby po jaką cholerę mają tolerować piątą
      ) pomroczną kolumnę na terytorium Francji albo USA? Jeśli, na swoje szczęście,
      ) taki gość ma (już) obywatelstwo francuskie albo amerykańskie, to po wywaleniu
      ) z wojska zostawią go w spokoju.
      )
      ) Tyle, że jest jeden taki szczegół: po takim pokazie pomrocznej lojalności
      ) obywatelskiej wobec Francji albo USA, oraz gościnnym występie w pomrocznym
      ) konsulacie, ani sam gość, ani jego dzieci, do końca życia nie dostaną żadnej
      ) pracy, do której trzeba mieć 'security clearance' (po polsku certyfikat
      ) bezpieczeństwa osobowego, albo certyfikat dostępu do informacji niejawnej).
      )
      ) Jeszcze śmieszniejsze jest, że oni w tej Warszawie wyraźnie oczekują, że
      ) ktoś, kto wyemigrował z Polski kupę lat temu, jako dziecko na ręku mamusi,
      ) naturalizował się na Zachodzie, obrał sobie zawód profesjonalnego wojskowego,
      ) a obywatelstwo polskie ma tylko technicznie, ponieważ Pomroczna jak może, tak
      ) utrudnia zrzekanie się swojego obywatelstwa, też będzie latał po pozwolenie
      ) do polskiego konsulatu, żeby mu Warszawa pozwoliła dalej zarabiać na życie...
      ) Boki zrywać.
      )
      ) A najlepiej to pewnie byłoby w ogóle, żeby taki Andrzej Kowalski, co to nie
      ) pytając MON-u o zgodę zbrodniczo wyjechał z PRL do USA via Austria razem ze
      ) swoimi rodzicami w 1984 roku w wieku 6 lat, obecnie 26-letni Capt. Andrew
      ) Kowalski, absolwent US Air Force Academy i zawodowy pilot myśliwców,
      ) stacjonujący w bazie lotniczej Bagram, Afganistan, wziął se urlop, wyrobił se
      ) w najbliższym pomrocznym konsulacie (Kirgizja albo Uzbekistan) polski
      ) paszport, i pojechał se na nim do Polski, żeby tam "uregulować stosunek do
      ) powszechnego obowiązku obrony" Pomrocznej, a potem, z poczuciem do

      --
      (a href="http://www.stud.ntnu.no/~makarov/anthems
      • jeet-yet Re: Baczność! Myśleć, głupiąteczka! Spocznij! 29.12.04, 01:30
        Боже, Царя храни!
    • Gość: Тов. Штирлиц nie ma żalu do Niezabitowskiej IP: *.dyn.optonline.net 29.12.04, 13:47
      nie ma żalu do Niezabitowskiej :
      "Nie bondzmy smieszni, towarzysze. Mowimy o kraju, w ktorym 'Slepy' i Kiszczak
      do dzis zyjom w spokoju, ba - nawet na dobrej rencie rzondowej! Mowimy o kraju,
      w ktorym nigdy nie znajdom zabujcy Papaly, chyba ze Urban w NIE napisze czarne
      na bialym, hehe!

      A pomyslec, ze som tacy co myslom, ze Solidarka wyzwolila Eur. Wsch. spod
      jarzma ZSRR ...
      Kaszana galore!"
      • debunker diaspora galore 30.03.05, 22:30
        Gość portalu: Тов. Штирлиц napisał(a):

        > nie ma żalu do Niezabitowskiej :
        > "Nie bondzmy smieszni, towarzysze. Mowimy o kraju, w ktorym 'Slepy' i
        Kiszczak
        > do dzis zyjom w spokoju, ba - nawet na dobrej rencie rzondowej! Mowimy o
        kraju,
        >
        > w ktorym nigdy nie znajdom zabujcy Papaly, chyba ze Urban w NIE napisze
        czarne
        > na bialym, hehe!
        >
        > A pomyslec, ze som tacy co myslom, ze Solidarka wyzwolila Eur. Wsch. spod
        > jarzma ZSRR ...
        > Kaszana galore!"
        • Gość: Штирлиц Re: diaspora galore IP: *.dyn.optonline.net 30.03.05, 23:54
          ♫ Wspaniały kRaj♪

          • Gość: Партиот Re: diaspora galore IP: *.dyn.optonline.net 31.03.05, 02:48
            Tygrysy nas bardzo chętnie w naszych ponurych szczurzych norach wizytują,
            nasze okropne szczurze żarcie wcinają, aż im się uszy trzęsą, naszymi
            skisłymi szczurzymi pomyjami popijają aż im grdyka lata, a kołnierzyki im się
            wycierają, tak głową krecą, czujnie wyglądając nowych, drogich szczurzych
            prezentów.

            No i te wizytujące turystycznie tygrysy również co i raz rzucają nam,
            szczurom, czytelne aluzje, że one bardzo by chciały w tej naszej obrzydliwej
            szczurzej norze sobie trochę pomieszkać, w naszym wyścigu szczurów trochę
            pobiegać, a serek w nim zdobyty wywieźć do Ojczyzny; wszak Ojczyzna w
            potrzebie, pomimo ogólnego boomu i prosperity, trzech samochodów na głowę i
            pysznego jedzenia, co leży stosami na ulicach tygrysich miast i wsi.

            No to jak to jest, tygrys? Myśmy tak stygrysieli, czy wyście zeszczurzeli?

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=15907758&a=22215140
            --
            www.thepaganfront.com/brangolf/sounds/Ade,%20Polenland.mp3
            • jeet-yet Re: diaspora galore 01.04.05, 03:26
              Gość portalu: Партиот napisał(a):

              > Tygrysy nas bardzo chętnie w naszych ponurych szczurzych norach wizytują,
              > nasze okropne szczurze żarcie wcinają, aż im się uszy trzęsą, naszymi
              > skisłymi szczurzymi pomyjami popijają aż im grdyka lata, a kołnierzyki im się
              > wycierają, tak głową krecą, czujnie wyglądając nowych, drogich szczurzych
              > prezentów.
              >
              > No i te wizytujące turystycznie tygrysy również co i raz rzucają nam,
              > szczurom, czytelne aluzje, że one bardzo by chciały w tej naszej obrzydliwej
              > szczurzej norze sobie trochę pomieszkać, w naszym wyścigu szczurów trochę
              > pobiegać, a serek w nim zdobyty wywieźć do Ojczyzny; wszak Ojczyzna w
              > potrzebie, pomimo ogólnego boomu i prosperity, trzech samochodów na głowę i
              > pysznego jedzenia, co leży stosami na ulicach tygrysich miast i wsi.
              >
              > No to jak to jest, tygrys? Myśmy tak stygrysieli, czy wyście zeszczurzeli?
              >
              > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=15907758&a=22215140
              > --
              > www.thepaganfront.com/brangolf/sounds/Ade,%20Polenland.mp3
    • Gość: czarna wołga Re: Baczność! Myśleć, głupiąteczka! Spocznij! IP: *.dyn.optonline.net 30.12.04, 00:18
      Poszukuję kasku. Typ "Orzeszek", rocznik 1978 albo wcześniejsze. Może być
      niebieski z napisem MO albo ORMO (dobrze leżą i nie mają tej osłony z przodu,
      która przeszkadza w jeździe na wprost bojerem). Albo hełmu poniemieckiego -
      model Wehrmaht 1941. W ostateczności może być skórzana pilotka i gogle
      lotnicze. Wszystkie oferty mile widziane na priva. smile
      bi.gazeta.pl//im/2112/z2112779N.jpg
      --
      Боже, Царя храни!
      • Gość: Царя храни! Re: Baczność! Myśleć, głupiąteczka! Spocznij! IP: *.dyn.optonline.net 02.01.05, 04:25
        --
        Боже, nadaua z maxxikiem храни!
    • Gość: Szparka Re: Baczność! Myśleć, głupiąteczka! Spocznij! IP: *.onelink.ca 30.12.04, 00:20
      www.afery.prx.pl/
      Intelektualisci polonijnie nie maja komentarzy czy kapral zabronil sie odzywac,
      lajzy polonijne!
      • Gość: Штирлиц Re: Baczność! Myśleć, głupiąteczka! Spocznij! IP: *.dyn.optonline.net 17.04.05, 15:50
        Portal Onet.pl - Tygodnik Polityka:

        "To jest absurd - Polska na sile wciska drugie paszporty!

        > Jesli drugie paszporty przeszkadzaja, to wprowadzcie - tak
        > jak przed wojna - automatyczna utrate polskiego
        > obyewatelstwa za uzyskanie drugiego.
        >
        > Oczywiscie chodzi o pieniadze, polskie paszporty sa jedne
        > z najdrozszych na swiecie. Jak Polska chciala, tak Polska
        > ma i o to, ze jest tylu posiadaczy dwoch paszportow,
        > Polska moze miec zal tylko do siebie.

        GŁOSOWANIE NOGAMI

        Pan Maniek the Porcupine ma świetą rację. Uważacie, że macie rzeczywisty kłopot
        z ludźmi legalnie posiadajacymi dwa lub wiecej paszportów? No to wprowadźcie
        stare i dobre rozwiązanie, mające gotowy precedens w polskim prawie, sprawdzone
        i wypróbowane w przedwojennej II Rzeczypospolitej.

        Według ustawy o obywatelstwie polskim z 1920 roku, kto nabywał obywatelstwo
        obcego państwa, ten w momencie jego nabycia automatycznie tracił obywatelstwo
        polskie. Od tej chwili miał w polskim prawie status cudzoziemca. Nic nie
        musiał w tej sprawie robić, utrata obywatelstwa byla automatyczna. Jeśli chciał
        je odzyskać, musiał przejść cały proces naturalizacji cudzoziemca w Polsce, ze
        wszystkimi jego wymaganiami i bez gwarancji pozytywnego wyniku.

        Dzis prawie identyczne prawo obowiazuje m.in. w Austrii - obywatel austriacki
        naturalizujacy sie w inym kraju automatycznie traci obywatelstwo austriackie,
        chyba ze pomyslnie zalatwiono jego wniosek do prezydenta Austrii o specjalne
        zezwolenie na zachowanie obywatelstwa austriackiego.

        Nikt się nigdy na prawo o obywatelstwie polskim przed wojną ani słowem nie
        uskarżał, ponieważ cała rzecz była zupełnie dobrowolna - nikt nie musi
        emigrować, a jeśli juz wyemigrował, to nie musi się naturalizować w innym
        kraju. To była własna, suwerenna decyzja obywatela, o skutki której mógł mieć
        pretensje tylko do siebie.

        I spokój. I natychmiast znika, przechodzi w niebyt, cała ta idiotyczna sfera
        dwuznaczności, pomówień, oskarżeń. Znikają kłopoty rzeczywiste i urojone.
        Wiadomo kto jest obywatel polski, a kto cudzoziemiec polskiego pochodzenia. Nie
        ma już problemu, wobec kogo dwupaszportowiec jest lojalny, gdzie
        dwupaszportowiec może, a gdzie nie moze pracować, na co dwupaszportowcowi
        należy pozwolić, a na co nie pozwolić.

        Potrzebna bylaby poprawka do Konstytucji oraz poprawka do ustawy o
        obywatelstwie polskim. Nic innego zmieniać nie trzeba.

        Przepis wykonawczy o okresie przejściowym mógłby stanowić, że osoby, które już
        mają dwa lub więcej obywatelstw, mają 12 miesięcy na zrzeczenie się obywatelstw
        obcych (co w każdym normalnym kraju można załatwić w max. 4 tygodnie). Jak nie,
        to obywatelstwo polskie takich osób wygasa automatycznie w rok po wejściu
        ustawy w życie. Potem, przekręty z paszportami i obywatelstwem podlegałyby
        ściganiu i karaniu na ogólnych zasadach obecnie obowiazującego prawa RP. Sprawy
        sporne rozstrzygałby polski sąd.

        Jeśli koniecznie checie być ekstra-ostrożni, by nikogo niechcący nie skrzywdzić
        niezamierzonym odebraniem obywatelstwa, to wprowadźcie instytucję petycji do
        Prezydenta RP o pozwolenie na zachowanie obywatelstwa polskiego obok
        posiadanego obywatelstwa obcego.

        Nie pozwolenie na zrzeczenie, jak dziś; pozwolenie na zachowanie, tak jak jest
        w Austrii. Wtedy państwo moze decydować, kto moze mieć dwa paszporty.

        Ale wy niczego takiego nie zrobicie, ponieważ wy nie chcecie, żeby obywatel
        Rzeczypospolitej był suwerennym podmiotem prawnym i podejmował, sam za siebie,
        suwerenne decyzje. Obywatel Rzeczypospolitej Polskiej ma być poddanym,
        przedmiotem, z którym państwo i jego urzędnicy będą sobie poczynać, jak im się
        spodoba, i trzeba go administracyjnie przylutować do państwa, żeby mu nie
        uciekł.

        Nigdy nie pogodzicie się w Polsce ze stworzeniem możliwości, że obywatel polski
        mający was serdecznie dosyć, mógłby pewnego dnia według wlasnego suwerennego
        uznania i decyzji uwolnić sie od was raz na zawsze, podejmując krok poważny i
        nieodwracalny - wypisać się z domu wariatów we względnie prosty sposób,
        mianowicie emigrując i naturalizując się gdzieś indziej.

        Wy po prostu nie chcecie, żeby ostatnie słowo w sprawie dalszego pobytu w
        polskim domu wariatów albo wyniesienia się gdzie indziej należało do obywatela.
        Wy chcecie, żeby to ostatnie słowo zawsze mieli wasi urzędnicy, wedle własnego
        uznania.

        Wydaje się wam, że po wejsćiu do Unii Europejskiej automatycznie dołączyliście
        do cywilizowanych krajow Zachodu. Ale, korzystając z unijnej zasady zachowania
        pełnej suwerenności państwa narodowego w zakresie spraw wewnętrznych i wymiaru
        sprawiedliwości (Justice and Home Affairs), polską sferę stosunków państwo-
        obywatel utrzymujecie w zupełnie innej epoce.

        Chcecie za wszelka cenę zachować tęgą administracyjną smycz, uwiazaną od
        urodzenia do każdego obywatela polskiego i jego potomstwa. Państwa Zachodu od
        dawna z takiej smyczy zrezygnowały, nie próbują nikomu utrudniać zrzeczenia się
        obywatelstwa na własna prośbę.

        Dlaczego wam tak na tym zależy, by od obywatelstwa polskiego było jak
        najtrudniej sie uwolnić? Dlatego, że w tej smyczy tkwi sedno sposobu, w jaki w
        Polsce sprawuje się władzę.

        Fakt, że obywatel moze być niezadowolony, ale bez zgody państwa nie może się z
        jego smyczy urwać, daje polskim urzędnikom korupcjogenną możliwośc droczenia
        się, robienia łaski, mataczenia, podejmowania mętnych decyzji we myśl mętnych
        przepisów, inaczej interpretowanych w każdym urzędzie.

        Pozwala administracji państwowej traktować obywatela jako przemiot, nie
        podmiot, według schematu "jak się nam spodoba, to pozwolimy, a jak się nam nie
        spodoba, to nie pozwolimy". Stawia państwo w pozycji absolutnego suwerena,
        ktory wszystko może, a za nic w praktyce nie odpowiada. Pozwala tolerować
        podwójne obywatelstwa jednych kolesiów, nie tolerować innych, dzielić i
        rządzić, łowić ryby w mętnej wodzie, i w ogóle kontynuować w
        nieskonczoność "polski kocioł", w którym wasza klasa polityczna i urzędnicza
        czuje sie świetnie.

        Jeśli doktryna stosunkow państwo-obywatel w Polsce XXI wieku, kraju
        czlonkowskim UE, ma się dalej zasadzać na 200-letniej zasadzie odziedziczonej
        po despotycznym imperium carskiej Rosji, rocznik circa 1903, że państwo musi
        mieć na kazdego jakiegoś haka (w tym wypadku paszportowego), aby móc z nim
        zrobić co zechce, to w miarę upływu czasu będziecie mieli coraz wiecej kłopotu
        z problemem, który zupełnie niepotrzebnie sami sobie wzięliscie na głowę, i
        coraz więcej wykształconej mlodzieży "glosującej nogami". "
        • filipek.us Re: Baczność! Myśleć, głupiąteczka! Spocznij! 06.08.05, 14:43
          Gość portalu: Штирлиц napisał(a):

          > Portal Onet.pl - Tygodnik Polityka:
          >
          > "To jest absurd - Polska na sile wciska drugie paszporty!
          >
          > > Jesli drugie paszporty przeszkadzaja, to wprowadzcie - tak
          > > jak przed wojna - automatyczna utrate polskiego
          > > obyewatelstwa za uzyskanie drugiego.
          > >
          > > Oczywiscie chodzi o pieniadze, polskie paszporty sa jedne
          > > z najdrozszych na swiecie. Jak Polska chciala, tak Polska
          > > ma i o to, ze jest tylu posiadaczy dwoch paszportow,
          > > Polska moze miec zal tylko do siebie.
          >
          > GŁOSOWANIE NOGAMI
          >
          > Pan Maniek the Porcupine ma świetą rację. Uważacie, że macie rzeczywisty
          kłopot
          >
          > z ludźmi legalnie posiadajacymi dwa lub wiecej paszportów? No to wprowadźcie
          > stare i dobre rozwiązanie, mające gotowy precedens w polskim prawie,
          sprawdzone
          >
          > i wypróbowane w przedwojennej II Rzeczypospolitej.
          >
          > Według ustawy o obywatelstwie polskim z 1920 roku, kto nabywał obywatelstwo
          > obcego państwa, ten w momencie jego nabycia automatycznie tracił obywatelstwo
          > polskie. Od tej chwili miał w polskim prawie status cudzoziemca. Nic nie
          > musiał w tej sprawie robić, utrata obywatelstwa byla automatyczna. Jeśli
          chciał
          >
          > je odzyskać, musiał przejść cały proces naturalizacji cudzoziemca w Polsce,
          ze
          > wszystkimi jego wymaganiami i bez gwarancji pozytywnego wyniku.
          >
          > Dzis prawie identyczne prawo obowiazuje m.in. w Austrii - obywatel austriacki
          > naturalizujacy sie w inym kraju automatycznie traci obywatelstwo austriackie,
          > chyba ze pomyslnie zalatwiono jego wniosek do prezydenta Austrii o specjalne
          > zezwolenie na zachowanie obywatelstwa austriackiego.
          >
          > Nikt się nigdy na prawo o obywatelstwie polskim przed wojną ani słowem nie
          > uskarżał, ponieważ cała rzecz była zupełnie dobrowolna - nikt nie musi
          > emigrować, a jeśli juz wyemigrował, to nie musi się naturalizować w innym
          > kraju. To była własna, suwerenna decyzja obywatela, o skutki której mógł mieć
          > pretensje tylko do siebie.
          >
          > I spokój. I natychmiast znika, przechodzi w niebyt, cała ta idiotyczna sfera
          > dwuznaczności, pomówień, oskarżeń. Znikają kłopoty rzeczywiste i urojone.
          > Wiadomo kto jest obywatel polski, a kto cudzoziemiec polskiego pochodzenia.
          Nie
          >
          > ma już problemu, wobec kogo dwupaszportowiec jest lojalny, gdzie
          > dwupaszportowiec może, a gdzie nie moze pracować, na co dwupaszportowcowi
          > należy pozwolić, a na co nie pozwolić.
          >
          > Potrzebna bylaby poprawka do Konstytucji oraz poprawka do ustawy o
          > obywatelstwie polskim. Nic innego zmieniać nie trzeba.
          >
          > Przepis wykonawczy o okresie przejściowym mógłby stanowić, że osoby, które
          już
          > mają dwa lub więcej obywatelstw, mają 12 miesięcy na zrzeczenie się
          obywatelstw
          >
          > obcych (co w każdym normalnym kraju można załatwić w max. 4 tygodnie). Jak
          nie,
          >
          > to obywatelstwo polskie takich osób wygasa automatycznie w rok po wejściu
          > ustawy w życie. Potem, przekręty z paszportami i obywatelstwem podlegałyby
          > ściganiu i karaniu na ogólnych zasadach obecnie obowiazującego prawa RP.
          Sprawy
          >
          > sporne rozstrzygałby polski sąd.
          >
          > Jeśli koniecznie checie być ekstra-ostrożni, by nikogo niechcący nie
          skrzywdzić
          >
          > niezamierzonym odebraniem obywatelstwa, to wprowadźcie instytucję petycji do
          > Prezydenta RP o pozwolenie na zachowanie obywatelstwa polskiego obok
          > posiadanego obywatelstwa obcego.
          >
          > Nie pozwolenie na zrzeczenie, jak dziś; pozwolenie na zachowanie, tak jak
          jest
          > w Austrii. Wtedy państwo moze decydować, kto moze mieć dwa paszporty.
          >
          > Ale wy niczego takiego nie zrobicie, ponieważ wy nie chcecie, żeby obywatel
          > Rzeczypospolitej był suwerennym podmiotem prawnym i podejmował, sam za
          siebie,
          >
          > suwerenne decyzje. Obywatel Rzeczypospolitej Polskiej ma być poddanym,
          > przedmiotem, z którym państwo i jego urzędnicy będą sobie poczynać, jak im
          się
          > spodoba, i trzeba go administracyjnie przylutować do państwa, żeby mu nie
          > uciekł.
          >
          > Nigdy nie pogodzicie się w Polsce ze stworzeniem możliwości, że obywatel
          polski
          >
          > mający was serdecznie dosyć, mógłby pewnego dnia według wlasnego suwerennego
          > uznania i decyzji uwolnić sie od was raz na zawsze, podejmując krok poważny i
          > nieodwracalny - wypisać się z domu wariatów we względnie prosty sposób,
          > mianowicie emigrując i naturalizując się gdzieś indziej.
          >
          > Wy po prostu nie chcecie, żeby ostatnie słowo w sprawie dalszego pobytu w
          > polskim domu wariatów albo wyniesienia się gdzie indziej należało do
          obywatela.
          >
          > Wy chcecie, żeby to ostatnie słowo zawsze mieli wasi urzędnicy, wedle
          własnego
          > uznania.
          >
          > Wydaje się wam, że po wejsćiu do Unii Europejskiej automatycznie
          dołączyliście
          > do cywilizowanych krajow Zachodu. Ale, korzystając z unijnej zasady
          zachowania
          > pełnej suwerenności państwa narodowego w zakresie spraw wewnętrznych i
          wymiaru
          > sprawiedliwości (Justice and Home Affairs), polską sferę stosunków państwo-
          > obywatel utrzymujecie w zupełnie innej epoce.
          >
          > Chcecie za wszelka cenę zachować tęgą administracyjną smycz, uwiazaną od
          > urodzenia do każdego obywatela polskiego i jego potomstwa. Państwa Zachodu od
          > dawna z takiej smyczy zrezygnowały, nie próbują nikomu utrudniać zrzeczenia
          się
          >
          > obywatelstwa na własna prośbę.
          >
          > Dlaczego wam tak na tym zależy, by od obywatelstwa polskiego było jak
          > najtrudniej sie uwolnić? Dlatego, że w tej smyczy tkwi sedno sposobu, w jaki
          w
          >
          > Polsce sprawuje się władzę.
          >
          > Fakt, że obywatel moze być niezadowolony, ale bez zgody państwa nie może się
          z
          > jego smyczy urwać, daje polskim urzędnikom korupcjogenną możliwośc droczenia
          > się, robienia łaski, mataczenia, podejmowania mętnych decyzji we myśl mętnych
          > przepisów, inaczej interpretowanych w każdym urzędzie.
          >
          > Pozwala administracji państwowej traktować obywatela jako przemiot, nie
          > podmiot, według schematu "jak się nam spodoba, to pozwolimy, a jak się nam
          nie
          > spodoba, to nie pozwolimy". Stawia państwo w pozycji absolutnego suwerena,
          > ktory wszystko może, a za nic w praktyce nie odpowiada. Pozwala tolerować
          > podwójne obywatelstwa jednych kolesiów, nie tolerować innych, dzielić i
          > rządzić, łowić ryby w mętnej wodzie, i w ogóle kontynuować w
          > nieskonczoność "polski kocioł", w którym wasza klasa polityczna i urzędnicza
          > czuje sie świetnie.
          >
          > Jeśli doktryna stosunkow państwo-obywatel w Polsce XXI wieku, kraju
          > czlonkowskim UE, ma się dalej zasadzać na 200-letniej zasadzie odziedziczonej
          > po despotycznym imperium carskiej Rosji, rocznik circa 1903, że państwo musi
          > mieć na kazdego jakiegoś haka (w tym wypadku paszportowego), aby móc z nim
          > zrobić co zechce, to w miarę upływu czasu będziecie mieli coraz wiecej
          kłopotu
          > z problemem, który zupełnie niepotrzebnie sami sobie wzięliscie na głowę, i
          > coraz więcej wykształconej mlodzieży "glosującej nogami". "

          "Pan Ziemkiewicz ostatnio dobrą i przystępną ksiażkę o polactwie napisał. Gorąco radzę, kup egzemplarz, kolego, i codziennie przed zaśnięciem czytaj sobie jeden rozdział głośno:

          Że nic nie mogę? C
    • Gość: Kagan Re: Baczność! Myśleć, głupiąteczka! Spocznij! IP: *.83.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 31.03.05, 03:39
      I po co tyle slow? Polacy moga sluzyc tylko w POLSKIM
      Wojsku, i dobrze. Dodalbym tez, ze moga sluzyc tylko w granicach
      Polski, chyba, ze scigaja przeciwnika, ktory pierwszy naruszyl
      granice RP.
      Reszta twej pisaniny to nedzny popis twych stylistyczno-erystycznych
      zdolnosci na poziomie cwiercinteligenta z IQ ok. 90... sad

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka