Dodaj do ulubionych

Proszę o kontakt Polaków z Australii

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.04, 13:58
Witam wszystkich.
W przyszłym roku razem z żoną chcemy lecieć o Australii na student visa aby
uczyć się angielskiego i skończyć kurs zawodowy. Następnie mam w planach
staranie się o wizę stałego pobytu. W związku z tym proszę o kontakt rodaków
którzy obrali podobną drogę w celu wymiany informacji. Mam wiele pytań
związanych z emigracją, jak wygląda codzienne życie w Australii (my myślimy o
Sydney), myślimy o tym wyjeździe aby poprawić sobie życie i aby nasze dzieci
miały większe możliwości. Z góry dziękuję za wszystkie posty i proszę o
kontakt.
e-mail: lukas_emigrant@o2.pl
gadugadu: 5842965
Pozdrawiam - Lukas
Obserwuj wątek
    • ja_tez_czul Bardzo dobry wybor. Pochwalam zarowno 02.10.04, 15:02
      wybor kraju jak i wykorzystanie nowoczesnych medio (internetu) w celu przebicia
      sie lokciami do przodu. Jestes osoba bardzo zdolna ktora wie czego chce. Bedzie
      ci bardzo latwo wokol tych potomkow kryminalistow wokol ktorych bedziesz robil
      kolka. Rowniez bedziesz mial duzo lepiej niz poslad z polski bo masz (to widac)
      lepsze wyksztalcenie i wiedze o zyciu. Wiesz rowniez czego chcesz.

      Australia to kraj mlekiem i miodem plynacy. Sa diamenty i zloto i psy dingo.
      Jest Sydnej i reszta dupy swiata. Ale nie daj sie zwiesc zlosliwym bo ta dupa
      swiata oznacza wielkie szanse dla ciebie. Tam jest zloto i kamienie szlachetne
      a to sie dobrze sprzedaje. Popracujesz tam rok, dwa i mozesz sobie jezdzic
      gdzie i czym chcesz. Niestety, zwisc wsrod Polonii jest tak duza ze ci o tym
      najwiekszym sekrecie Australii nie powiedza.

      Powodzenia!
      • Gość: boom_bum Re: Bardzo dobry wybor. Pochwalam zarowno IP: *.nsw.bigpond.net.au 04.10.04, 10:08
        tak przede wszystkim zloto i kamienie szlachetne.. i jeszcze forsa rosnie na
        eukaliptusach, tak jak w Polsce gruszki na wierzbach..

        pomysl pochwalam, dopoki to wyjazd turystyczny, ale nauczyc to cie tu nie
        naucza za wiele, bo uczyc nie umieja, ale za to sam nauczysz sie wiecej niz w
        Polsce, ale tylko z "praktyki", o "teorii" zapomnij
        • Gość: Kagan Re: Bardzo dobry wybor. Pochwalam zarowno IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 04.10.04, 12:28
          Zloto i kamienie szlachetne w Australii sa tam gdzie w Polsce, czyli w sklepach
          jubilerskich. Aby poszukiwac samemu nielicznych samorodkow czy kamieni
          szlachetnych, trzeba miec w Australii licencje, oraz bron, aby sie nie dac
          latwo konkurencji...
    • pawel_z_melb Re: Proszę o kontakt Polaków z Australii 04.10.04, 05:37
      Gość portalu: lukas napisał(a):
      > W przyszłym roku razem z żoną chcemy lecieć o Australii na student visa aby
      > uczyć się angielskiego i skończyć kurs zawodowy. Następnie mam w planach
      > staranie się o wizę stałego pobytu. W związku z tym proszę o kontakt rodaków
      > którzy obrali podobną drogę w celu wymiany informacji. Mam wiele pytań
      > związanych z emigracją, jak wygląda codzienne życie w Australii (my myślimy o
      > Sydney), myślimy o tym wyjeździe aby poprawić sobie życie i aby nasze dzieci
      > miały większe możliwości.

      Drogi Lukaszu!

      Pytania ktore zadajesz sa baaardzo szerokie - ksiegi by pisac.

      tu w Archiwum znajdziesz dlugasne watki dyskusyjna n/t Au, a i jest kilka
      polskich stron poswieconych Australii (sproboj znalezc przez Google).


      powodzenia

      -
      pozdrowienia z Melbourne

      Pawel
      • Gość: Kagan Re: Proszę o kontakt Polaków z Australii IP: *.lib.unimelb.edu.au 05.10.04, 12:27
        Pawel! Czytaj forum, zanim zaczniesz pisac! Ja podalem niedawno linki do watkow
        o Australii i NZ, i ogolna ocene tych krajow - latow sie domyslic, ze niezbyt
        pozytywna... I czy ta szkola katolicka z nauczycielem pedofilem to przypadkiem
        nie w twoim "suburb"?
    • Gość: lolek Re: Proszę o kontakt Polaków z Australii IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 04.10.04, 07:06
      Do Angli masz blizej i bez zalatwiania. Zawsze mozesz sie wycofac. Z Australii
      nie tak predko. Moze zejsc ci sie pare lat aby odlozyc na bilet powrotny. O
      prace w Australii jest trudnniej niz w Anglii wiec nie koniecznie poprawisz
      sobie i rodzinie. Ale moze bedziesz mial szczecie i nie bedzie tak zle.
      • Gość: tomek sydney Re: Proszę o kontakt Polaków z Australii IP: 202.67.65.* 04.10.04, 09:03
        Australia ma wiele zalet ale pamietaj ze mozesz miec klopoty z wiza bo prawo
        emigracyjne zmienia sie dosc czesto. W Anglii nie musisz sie o to martwic i
        jest blizej do Polski.
      • Gość: Kagan Re: Proszę o kontakt Polaków z Australii IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 04.10.04, 12:31
        Australia to pulapka dla Europejczykow (poza wyspiarzami z W. Brytanii i
        Irlandii). O prace tu ciezko, bo na prawde to 1/3 ludnosci zdolnej do pracy
        zyje tu z zasilkow. Ale jako student zasilek ci nie bedzie przyslugiwac.
        Skonczysz pewnie pracujac na czarno przy staruszkach albo sprzataniu biur. W
        razie czego napisz na ljkel2@netscape.net, a dam ci adres gdzie mozna taka
        prace znalezc...
    • Gość: Kagan Re: Proszę o kontakt Polaków z Australii IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 04.10.04, 12:25
      Kolejny naiwny, co mysli, ze sobie poprawi standard zycia w Australii? Poziom
      tutejszego zycia jest, niestety, ale nizszy niz w Polsce, chyba, ze sie jest
      milionerem. Czy wiesz, ile kosztuje dom w Sydney (mam na mysli lepsze dzielnice
      blisko zatoki albo oceanu, a nie tzw. gleboki zachod, sklad na najblizsza plaze
      jest 50km, a dookola slumsy, tyle ze zlozone z domkow (wl. barakow) z niby-
      ogrodkami. Angielskiego tu sie nie nuczysz, bo tu sie mowi z lokalnym akcentem,
      przejetym od tzw. convicts, czyli kryminalistow, glownie ze slumsow Londynu...
      Ogolnie poziom uniwersytetow jest tu b. niski, szczegolnie od roku 1996, kiedy
      to libaralowie Howarda obcieli wydatki na nauke praktycznie o polowe.
      Polecam stare watki z tego forum na otrzewienie:
      POLACY W AUSTRALII forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=7296
      Australia - Emigracja forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=4615323
      CZY JEST KTOS Z NOWEJ ZELANDII (Australii)???
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=10421480
      Marginalisation of Polish Migrants in Australia
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=11375902
      Cala prawda o Australii i NZ
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=10480449
      Pozdrawiam z Melbourne i ostrzegam: Australia jest dobra dla rasowego turysty,
      co poznal Europe, Azje, Afryke i obie Ameryki, i szuka egzotyki, ale jest
      fatalnym miejscem dla imigrantow ze wzgledu na rasizm zwrocony przeciwko
      wszystkim z nieangielskojezycznych krajow i ze wzgledu na postepujacy upadek
      gospodarki Australii, ktora ledwo ciagnie dzieki corza to nowym pozyczkom
      zagranicznym.
      Kagan

      • zeslaniec_australijski Do Australii tylko Azja emigruje + trzeci swiat 04.10.04, 18:16
        Nie slayszalem aby jakis Wloch, Hiszpan, Szwajcar tam wyjezdzal oprocz wakacji i
        to tez watpliwe bo blizej Europy sa ladniejsze cieple miejsca i to cieple 9
        miesiecy w roku.
        • Gość: Kagan Re: Do Australii tylko Azja emigruje + trzeci swi IP: *.lib.unimelb.edu.au 05.10.04, 12:41
          Mlodzi Grecy, Wlosi, i coraz czesciej Polacy wracaja do Europy. A na ich
          miejsce przyjezdza na antypody III swiat, obnizajac poziom zycia, dzieki
          akceptacji nizszych plac i gorszych warunkow pracy...
    • Gość: lukas Re: Proszę o kontakt Polaków z Australii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.04, 19:20
      Dziwią mnie pesymistyczne opinie, szczególnie tych którzy tam żyją od wielu
      lat. Dlaczego więc nie wracacie do Polski. Poznałem dwie czy trzy osoby z
      Australii i są zadowolone z tego kraju. A edukacja wydaje mi się na bardzo
      wysokim poziomie, poza tym po nauczeniu się jakiegoś zawodu jest pewność
      zdobycia pracy a w Polsce jest z tym ciężko. Najgorsza jest ta odległość i
      zostawienie rodziny ale przecież większość wraca po jakimś czasie do Polski.
      Mówicie o Anglii, zarobki są tam większe, formalności żeby wyjechać teraz
      praktycznie żadne ale za to jakie duże koszty utrzymania. No i klimat
      wieje,pada a w Australii super klimat. Ale ta pogoda to tak przy okazji
      oczywiście.
      Włoch czy Szwajcar nie będzie wyjeżdżał bo dobrze mu u siebie, ma wszystko co
      potrzeba. Ja nie ukrywam że myśląc o wyjeździe mam zamiar poprawić swoją
      sytuację ekonomiczną i to jest główny powód. Pewnie gdyby nam w Polsce dobrze
      się wszystko finansowo ułożyło i mielibyśmy wspaniałe perspetywy na przyszłość
      to nie myślelibyśmy o emigracji.
      Nie liczę że po przyjeździe do Australii zawojuję świat ale uważam że mamy z
      żoną dużo większe szanse na spokojne życie, bez niepotrzebnych stresów
      związanych z dniem jutrzejszym i zapewnieniu naszym potomkom lepszych
      perspektyw niż w naszym kraju.
      Pozdrawiam i proszę o dalsze opinie.
      lukas
      • soup_nazi Lukaszu! 04.10.04, 21:10
        Olej i podpal kretynow, ktorzy ci odpowiedzieli. To forum roi sie od
        funkcjonariuszy roznych "organow" propagandowych nieprzyjemnego kraju, w ktorym
        niestety jeszcze mieszkasz, oraz roznych debili, ktorzy pojechali do AU rwac
        "piniondze" z eukaliptusa, ale sie nie udalo i dlatego teraz miaucza baranim
        glosem. No i Kagan... siwe wlosy....
        • Gość: Kagan Re: Lukaszu! IP: *.lib.unimelb.edu.au 05.10.04, 12:42
          Sklerozy bynajmniej nie mam. Jesli dla ciebie argumentem jest kolor mych
          wlosow, to nie mamy o czym dyskutowac... sad
          • soup_nazi Re: Lukaszu! 05.10.04, 18:46
            Gość portalu: Kagan napisał(a):

            > Sklerozy bynajmniej nie mam. Jesli dla ciebie argumentem jest kolor mych
            > wlosow, to nie mamy o czym dyskutowac... sad

            Nie, nie ... siwych wlosow dostaja ludzie od czytania tfojej tfurczosci, hehehe
            • Gość: Kagan Re: Lukaszu! IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 07.10.04, 12:58
              Nazi do zupy a nie na forum!
      • zeslaniec_australijski Lukas, pomysl dwa razy!!! 04.10.04, 23:09
        Pamietaj ze masa australijczykow wyjezdza z Ausytralii z dokladnie tego samego
        powodu co ty masz w Polsce.
        Superklimat jest w Hiszpanii, Wloszech i Grecji. W australii jest patelnia przez
        kilka miesiecy a potem bedziesz wspominal cieple polskie mieszkanko. Deszcze,
        chmury i zimno i to bez ogrzewania w domu.
        80% Australii ogrzewa sie spirala elektryczna. Oczywiscie twoje pozytywne
        nastawienie jest spowodowane klopotami w Polsce, ale pamietaj emigracja zadnych
        klopotow nie rozwiazauje, raczej je poglebi. 50% Polakow w Australii sie
        rozwodzi z 1000-cy roznych powodow ktore nie istnialy w Polsce. Oczywiscie wielu
        sie juz pogodzilo z nedznym losem i wegetuje sobie bez wizji na przyszlosc.
        Klamstwem by bylo gdybym nie owiedzial ze wielu radzi sobie wspaniale 5% ale to
        tyle co i w Polsce sobie dobrze radzi.
        Majac kraje Europy pod nosem proponuje jednak szukac pracy blizej, gdyby
        australijczycy mieli takie mozliwosci wyjazdowe jak ty 50% opuscilo by czerwona
        wyspe juz jutro. Wspomniesz moje slowa, ale jesli juz tak sobie wymarzyles to
        sproboj. Ja sprobowalem i juz mnie tam nie ma.
        • Gość: Kagan Re: Lukas, pomysl dwa razy!!! IP: *.lib.unimelb.edu.au 05.10.04, 12:40
          Gratuluje trzewej wypowiedzi. W Polsce conajmniej 10-20% Polakow radzi sobie b.
          dobrze, w Australii najwyzej 1% Polakow zyje naprawde na wysokim poziomie (nie
          biore tu pod uwage polskich zydow, ktorzy tu naleza do elity trzesacej biznesem
          i polityka)... Polki sie ciesza, jak moga sprzatac u polskich zydow, a polscy
          zydzi sie ciesza, ze maja tak dobrych, kulturalnych pracownikow za tak smieszne
          pieniadze. Z takiego sprzatania zyja tu cale rodziny polskie...
          Pozdr.
          Kagan
      • ozpol Wszedzie dobrze gdzie nas nie ma ale.. 05.10.04, 01:53
        Lukasz z wpisow moglbys wnioskowac, ze tutaj kanal i bryndza.
        I tak jest dla tych co pisza, bo to frustraci lub w dolku niespelnionych marzen.
        Spytaj Kagana ktory tak puje na OZ dlaczego tutaj siedzie, jak zyje i z czego
        zyje.
        Chyba w budzie dla psa nie.Kagan nie ma zadnego pojecia o zyciu w Sydney bo zna
        je z widokowek i jak to ludzie z Melbourne zawsze sie przypiepsza.
        Jedno moge powiedziec na minus OZ to odleglosc do Europy i z latami moze to
        doskwierac. Nie wiem jak mocne masz wiezi rodzinne ale to moze byc powod "bolu".
        Ja jestem ponad 20 lat tutaj i od strony ekonomicznej nie mam nic do zarzucenia
        OZ. Zyje si espokojnie i na duzo lepszym poziomie niz w Europie. Gadanie o
        dyskryminacji jest bzdura. Poprostu nalezy miec zawod , miec ochote do pracy i
        nie patrzec na odmowy ale szukac. Nic nie jest podane na tacy, jest walka jak
        wszedzie. Sa zawody jak IT ktory przezywa kryzys ale sie powoli poprawia. W
        zawodoach zwiazanych z budownictwem boom. Jest to kraj gdzie mozna sobie zyc w
        domku na 400 czy 500 m2. Nie da si eukryc ze Sydney ze wzgledu na wielkosc jest
        nie latwy do zycia. Miasto bardziej przypomina potezna wies, gdzyz kazdy chce
        mieszkac w domku. Skala wielkosci to z polnocy na polnic jest 100km a z Bondi
        Beach do Blue Mountain okolo 100 tez i to jest ponad 4 mln ludzi.
        Sadze, ze najwazniejsze to przepisy emigracyjne ktore sa chyba zaostrzone i
        chyba nie jest latwo zostac jesli wjedzie sie jako student.
        Dobrego humoru zycze i spokojnej glowy.
        • Gość: Kagan Re: Wszedzie dobrze gdzie nas nie ma ale.. IP: *.lib.unimelb.edu.au 05.10.04, 12:36
          Sydnejowek znam az za dobrze: pracowalem tam 2 lata (Parramatta-Woolworths i
          City-St. George Bank). Plus rok pracy na uniwerku w pobliskim Newcastle (drugie
          miasto w stanie NSW). Pracy w Australii nie ma, poza opieka nad staruszkami
          oraz w budownictwie, przy usuwaniu azbestu. Jedna praca nieprzyjemna i malo
          platna, druga grozi powolna smiercia w meczarniach (afera z firma J. Hardie),
          wiec nawet jak placa nieco ponad srednia, to nie polecam... Domy, na ktore stac
          tu imigrantow to baraki z dykty, dawniej z abzestu. Jak nie jestes native
          speaker of English, to jestes nikim... tak jest prawda. Ja tu jeszcze siedze,
          bo mam ciekawa prace (na uczelni), ale mysle o powrocie do Polski. Nie widze ti
          dla siebie przyszlosci, bo Australia zyje na kredyt, i niedlugo przyjdzie tu
          wielkie zalamanie, jak w latach 1930tych... Poszukaj na necie o dlugu
          zagranicznym Australii - jednym z najwiekszych (per capita i jako % GDP/PKB) na
          swiecie...
          • ozpol Kagan - z pamiecia krucho u Ciebie 05.10.04, 15:26
            Gość portalu: Kagan napisał(a):

            > Sydnejowek znam az za dobrze: pracowalem tam 2 lata (Parramatta-Woolworths i
            > City-St. George Bank). Plus rok pracy na uniwerku w pobliskim Newcastle
            (drugie
            >
            > miasto w stanie NSW). Pracy w Australii nie ma, poza opieka nad staruszkami
            > oraz w budownictwie, przy usuwaniu azbestu. Jedna praca nieprzyjemna i malo
            > platna, druga grozi powolna smiercia w meczarniach (afera z firma J.
            Hardie),
            > wiec nawet jak placa nieco ponad srednia, to nie polecam... Domy, na ktore
            stac
            >
            > tu imigrantow to baraki z dykty, dawniej z abzestu. Jak nie jestes native
            > speaker of English, to jestes nikim... tak jest prawda. Ja tu jeszcze siedze,
            > bo mam ciekawa prace (na uczelni), ale mysle o powrocie do Polski. Nie widze
            ti
            >
            > dla siebie przyszlosci, bo Australia zyje na kredyt, i niedlugo przyjdzie tu
            > wielkie zalamanie, jak w latach 1930tych... Poszukaj na necie o dlugu
            > zagranicznym Australii - jednym z najwiekszych (per capita i jako % GDP/PKB)
            na
            >
            > swiecie...

            Jak widze dla udowodnienia swojego punktu widzenia uciekasz sie do totalnych
            klamstw. Nie wiem kiedy byles w Sydney ale wyglada ze dawno i nie masz pojecia
            co jest i jak jest.
            Sadze, ze Ty nie mieszkasz w azbestowym papierzaku, a jest to gatunek domow na
            wymarciu jak wiesz. Spokojnie mozna sprawdzic na Interencie co sie buduje i z
            czego. A co do systuacji w Australii to juz wogole szkoda slow, bo jak
            wytlumaszysz 6% wzrost gospodarczy a co do dlugow ..pokaz kraj ktory ich nie ma.
            Dobrego smutnego. ponurego samopoczucia zycze i przykro "slyszec" jak sie
            meczys sie w tym kraju.
            • Gość: Kagan Re: Kagan - z pamiecia krucho u Ciebie IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 07.10.04, 13:07
              Jak widze dla udowodnienia swojego punktu widzenia uciekasz sie do totalnych
              klamstw. Nie wiem kiedy byles w Sydney ale wyglada ze dawno i nie masz pojecia
              co jest i jak jest.
              OZPOL: Sadze, ze Ty nie mieszkasz w azbestowym papierzaku, a jest to gatunek
              domow na wymarciu jak wiesz.
              LK: Mieszkam w drewniaku z lat 1950tych. Ale azbestowych papierakow w Australii
              wciaz jest sporo: pojedz np. do prawie pol milionowego Newcastle...

              - Spokojnie mozna sprawdzic na Interencie co sie buduje i z
              czego.
              LK: Baraczki z patykow pokryte warstwa tanich pustakow, izolowane szmatami...
              W Europie nie pozwolili by takie cos wybudowac nawet jako pakamere na budowie...

              - A co do systuacji w Australii to juz wogole szkoda slow, bo jak
              wytlumaszysz 6% wzrost gospodarczy a co do dlugow ..pokaz kraj ktory ich nie ma.
              K: Wzrost jest sztucznie nabijany tzw. ksiegowoscia hedonistyczna i owner
              imputed rent. Poczytaj cos na ten temat, jak sie liczy PKB (GDP), zanim
              zaczniesz sie wymadrzac...
              Dynamika PKB w Australii
              1990 1.2
              1991 -1.3
              1992 2.6
              1993 4.0
              1994 5.3
              1995 4.1
              1996 3.7
              1997 2.8
              1998 3.6
              1999 4.0
              2000 2.0
              2001 2.0
              2002 3.0
              2003 3.0
              2004 3.0 (szacunek The Economist)
              2005 3.0 (szacunek The Economist)
              Skad te 6%? Z Cinami chyba pomyliles...
              Tab. 12.6. B Długi zagraniczne wybranych krajów w roku 2002a

              Kraj Dług całkowity netto w mld USD Dług całkowity netto per capita w USD
              Dług całkowity netto jako % exportu
              Argentyna 155.0 4,000.90 66.30
              Australia 176.8 8,960.08 .
              Brazylia 222.4 1,221.75 75.44
              Chile 40.4 2,578.96 28.13
              Chiny (ChRL) 149.4 116.08 7.85
              Chorwacja 16.5 3,731.13 27.93
              Czechy 23.8 2,322.12 11.20
              India 100.6 95.83 11.70
              Indonezja 131.0 557.69 23.56
              Izrael 42.8 6,997.42 .
              Korea Płd 135.2 2,790.80 .
              Liban 9.3 2,494.83 50.87
              Meksyk 150.0 1,492.82 26.47
              NZ 33.0 8,351.66 .
              Polska 64.0 1,657.05 27.97
              Rosja 153.5 1.062.09 14.52
              Turcja 118.3 1,736.90 39.99
              USAb) 862.0 2,968.90 .
              Węgry 31.5 3,135.76 37.17

      • Gość: Kagan Re: Proszę o kontakt Polaków z Australii IP: *.lib.unimelb.edu.au 05.10.04, 13:00
        Dziwią mnie pesymistyczne opinie, szczególnie tych którzy tam żyją od wielu
        lat. Dlaczego więc nie wracacie do Polski. Poznałem dwie czy trzy osoby z
        Australii i są zadowolone z tego kraju.
        K: Nie latwo jest wyjechac, jak sie ma tu dom, dzieci i prace. Ale coraz wiec
        wyjezdza, bo dom to najczesciej barak, dzieci sa dorosle, a praca czesto znika
        z dnia na dzien... Nie formuj sobie opinii na podstawie niereprezentatywnej
        probki. Zreszta 90% polonii australijskiej sie wstydzi przyznac, ze zle wybrala
        kraj osiedlenia sie...

        - A edukacja wydaje mi się na bardzo wysokim poziomie, poza tym po nauczeniu
        się jakiegoś zawodu jest pewność zdobycia pracy a w Polsce jest z tym ciężko.
        LK: Pracuje na uczelni (vide IP address), skonczylem tu studia podyplomowe,
        wiec wiem, jaki jest poziom tutejszych uczelni: b.niski. Po prostu brak
        pieniedzy. Cwiczenia z makroekonomii mialem w grupie ponad 100 osobowej,
        studenci maja tu tez gorszy dostep do komputerow niz w Polsce, wieksze grupy,
        wykaldowcy czesto z marnym angielskim (azjaci), bo tansi i posluszniejsi.
        Dobrego angielskiego sie tu nie nauczysz, a jak nie jestes native speaker of
        English, to zaponij o pracy w wyuczonym zawodzie... Bezrobocie jest tu 3 razy
        takie, jak przyznaje rzad (p. Statistical Yerbook of Australia): 1/3 ludnosci
        zdolnej do pracy zyje tu z zasilkow (badania przeprowadzone na moim uniwerku).
        Gdyby bezobocie bylo tu naprawde ok. 5%, jak podaje rzad, to by nie bylo takich
        obostrzen dla imigrantow, obozow koncentracyjnych dla nielegalnych imigrantow
        itd.

        - Najgorsza jest ta odległość i zostawienie rodziny ale przecież większość
        wraca po jakimś czasie do Polski.
        LK: Dobrze napisales. Wraca, bo tu nie ma przyszlosci dla Polakow. W PL 10-20%
        Polakow zyje b. dobrze, w Australii b. dobrze zyje gora 5% tutejszej polonii
        (nie liczac polskich zydow, bo to zupelnie inna, wyzsza kategoria etniczna w
        Australii)...

        - Mówicie o Anglii, zarobki są tam większe, formalności żeby wyjechać teraz
        praktycznie żadne ale za to jakie duże koszty utrzymania. No i klimat
        wieje,pada a w Australii super klimat. Ale ta pogoda to tak przy okazji
        oczywiście.
        LK: Koszta utrzymania w Sydney czy Melbourne, gdzie jest jaka taka szansa na
        prace sa porownywalne do Londynu. Mozesz zyc tanio na Tasmani czy w QLD, ale
        tylko z zasilku, bo pracy tam praktycznie (poza Brisbane, tez drogim) nie ma.
        Klimat w Australii jest do dupy. Gorace lata (40 stopni +), a zimy ok 5 stopni,
        przy czym domy sa tu marnie ogrzewane, wiec wiekszosc mieszkancow Melbourne i
        Sydney marznie w zimie, a piecze sie w lecie (na klimatyzacje calego mieszkania
        stac tylko bogaczy)... Klimat w UK jest zdecydowanie zdrowszy niz w Australii:
        zibacz, ilu tam mieszka ludzi na km2 a ilu w Australii...

        Włoch czy Szwajcar nie będzie wyjeżdżał bo dobrze mu u siebie, ma wszystko co
        potrzeba. Ja nie ukrywam że myśląc o wyjeździe mam zamiar poprawić swoją
        sytuację ekonomiczną i to jest główny powód. Pewnie gdyby nam w Polsce dobrze
        się wszystko finansowo ułożyło i mielibyśmy wspaniałe perspetywy na przyszłość
        to nie myślelibyśmy o emigracji.
        LK: W Australii bedziesz mial gorzej. Zarobisz moze wiecej nieco niz w PL, ale
        ceny sa tu wyzsze, i bedziesz na kazdym kroku "przypominany", ze jako imigrant
        z kraju nieangielskojezycznego, jestes zerem... sad

        Nie liczę że po przyjeździe do Australii zawojuję świat ale uważam że mamy z
        żoną dużo większe szanse na spokojne życie, bez niepotrzebnych stresów
        związanych z dniem jutrzejszym i zapewnieniu naszym potomkom lepszych
        perspektyw niż w naszym kraju.
        LK: Stres to ciebie czeka dopiero tutaj. Poczytaj stasystyki rozwodow wsrod
        polonii australijskiej: sa one o wiele wyzsze niz w kraju. Jak juz musisz
        ryzykowac, to probuj szczescia w UE, a nawet w USA, bo tam przynajmniej nie
        dyskryminuja tak na chama wzgledem przybyszow z Europy...
        Kagan PS: Nie udawaj "Anglika", i podpsuj sie uczciwie Lukasz, bo i tak po
        akcencie i manierach od razu cie tu zakwalifikuja jako "woga"...
        • zeslaniec_australijski Zgadza sie Panie Kaganowicz 05.10.04, 19:24
          Objezdzilem juz caly swiat i moge ci przyznac racje.
          JEDYNYM KRAJEM NA SWIECIE GDZIE EMIGRANT MOZE COS ZAROBIC JEST USA.
          Reszta tylko zyje zludzeniami bo nie maja porownania w odniesieniu do swojego zycia.
          Jednak jezeli ktos ma juz straszna biede w Polsce i nie ma mozliwosci wyjazdu do
          USA to moze i Australia jest wyjsciem. Bo tez wegetacja ale na troche wyzszym
          poziomie na zasilku w Australii niz w Polsce.

          Ale taki wyjazd tez kosztuje.
          - bilety na cala rodzine one way +- 5000 USD
          - Koszta zakupu podstawowych mebli i wyposazenia domu +- 3000 USD
          - kupno minimalnego samochodu na poczatek +- 3000 USD
          - Utrzymanie sie przez +- 3 miesiace +- 3000 USD

          to juz daje w sumie +- 14000 USD

          A teraz trzeba wkalkulowac straty jakie sie ponosi sprzedajac za pol darmo
          rzeczy w Polsce.
          Przez 2 lata nie ma zasilku w Australii, wiec wyobraz sobie co bedzie jesli
          pracy nie znajdziesz dluzej niz 3-miesiace.

          Tak ze jezeli po oplaceniu biletow nie wezmiesz ze soba do Australii 10 tys USD
          to jestes szalencem ktory nie tylko nie bedzie mial co jesc ale nie bedzie mial
          za co nawet wrocic do domu. Pamietaj Australia jest pod globusem i nie da sie na
          piechote wrocic jak z Europy Zach. bys mogl
          gdybys byl bez wyjscia.

          Dzisiaj sa inne czasy w Australii niz te ktore mieli tacy emigranci jak Wiarus i
          Ozpol. Bo zasilki dostali od reki. Nedzne to nedzne ale nie musieli zdechnac od
          razu.

          Dzisiaj wyjazd z dziecmi do takiego kraju jak Australia to decyzja juz nie
          zyciowa ale decyzja zycia i smierci.

          Ja bylem sam wiec ze wszystkim jest latwiej. To co pisze to tylko przestroga
          doswiadczonego czlowieka. Pamietaj ze ci co sobie chwala po twoim przyjezdzie
          nie wrzuca ci nawet 10 centow do czapki. Polonia w Australii jest nie uzyteczna
          dla nowo przybylych.
          Zapytaj Wiarusa na tym forum czy kiedykolwiek pomagal Polakowi w Australii.
          Nie mysle bo szczeka na Polske jak by mu odmowiono w Australi serii bolesnych
          zastrzykow. Gdybys sie zjawil w jego drzwiach od razu nadgryzl by ci tetnice szyjna.
          • Gość: Kagan Re: Zgadza sie Panie Kaganowicz IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 07.10.04, 13:13
            Milo mi, ze sie ktos tu ze mna zgadza na tym forum. Jedyna szansa zarobienia na
            emigracji to obecnie tylko USA, tyle, ze tam codziennie trwa walka bez zasad
            ("wolnoamerykanka"), a to nie dla kazdego. Ja do Australii przyjechalem z
            Johannesburga za wlasne pieniadze (wtedy mozna bylo zarobic w RPA), wiec
            niczego Australii nie zawdzieczam, w odroznieniu od Wiarusa, Ozpola, PzM itd.,
            ktorzy zawsze zyli tu z zasilkow albo donosicielstwa, a przyjechali na koszt
            rzadu...
            Ja wiec pisze jak jest, aby Polacy wiedzieli, co ich na prawde czeka w
            Australii i NZ. A ze prawda w oczy kole...
            Pozdr.
            Kagan
    • prawdziwystarywiarus Zobacz http://www.australink.pl 05.10.04, 02:01
      i olej frustratow i psychicznych, ktorzy dla swojej zabawy chcieliby cie
      odwiesc od zamiarow.
      • Gość: Kagan Re: Zobacz http://www.australink.pl IP: *.lib.unimelb.edu.au 05.10.04, 12:29
        Uwazaj na wiarusa! To agent australijskiej bezpieki (ASIO/ASIS) co wylapuje
        nielegalnych przybyszow z Polski (nielegalna praca, przedluzony nielegalnie
        pobyt, wiza uzyskana niezbyt legalnie itp. itd.). Trzymaj sie od niego jak
        najdalej!
        • prawdziwystarywiarus Kagan, a zapłaciłeś już $3892.50? 05.10.04, 15:46
          Kagan, a zapłaciłeś już $3892.50, jakie jesteś winien od marca 2004 za koszta
          sądowe przegranej sprawy, w której oskarżyłeś kierownictwo australijskiej
          komisji praw człowieka (Human Rights and Equal Opportunity Commission) o
          dyskryminację, ponieważ nie dopatrzyło się dyskryminacji w twojej pyskówce z
          urzędem od zasiłków?

          www.fmc.gov.au/judge/docs/keller2004.pdf
          • zeslaniec_australijski Australia jedyny kraj na swiecie ktory za $3892.5 05.10.04, 19:34
            opublikuje twoje dane na internecie.

            I ty kolego chcesz tam jechac. Jak wpadniesz w klopoty finansowe to rodzina i
            znajomi w Polsce beda sobie to ogladac. A kto im w tym pomoze a no masz przyklad
            ze zawsze jakas pseudo polska wsza sie tam znajdzie.

            LAKI ZE JUZ NIE JESTEM W TYM GRAJDOLE Z POMYLENCAMI.
            • maxxim A mowilem Wiarusowi zeby w majtki ludziom nie 05.10.04, 21:22
              zagladal. Zlapalem starego dziada na podgladaniu przez lornetke.
              No coz, taki to juz czarny charakterek z niego.
              Jak chodzil kiedys do szkoly to dziewczyny (chlopaczkow tez)
              podgladal w szkolnej latrynie. Nawyki pozostaly nawet na emigracyjna
              starosc.

              Hahaha!

              • Gość: Kagan Re: A mowilem Wiarusowi zeby w majtki ludziom nie IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 07.10.04, 13:14
                Taka jest praca kazdego Gestapowca, pardon agenta-konfidenta ASIS/ASIO...
            • Gość: Kagan Re: Australia jedyny kraj na swiecie ktory za $3 IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 07.10.04, 13:16
              To sa dane nieaktualne, ale jak pisalem, warunkiem wyplaty odszkodowania przez
              rzad australijski byla tajnosc, a raczej poufnosc ("confidentiality") ugody
              (settlement). Wiarus sie cieszyl za wczesnie... wink
          • peter2715626 Re: Kagan, a zapłaciłeś już $3892.50? 05.10.04, 23:45
            Wszystko jasne.

            Kagan ma spieprzone zycie rodzinne, zawodowe, emocjonalne i umyslowe.
            Nic dziwnego, ze tak pluje na kraje, ktore kiedys ofiarowaly mu goscine.

            Pozostaje jedynie wspolczuc.
            • maxxim Wiarus pluje na Polske ktora go przyniosla na ten 06.10.04, 01:07
              swiat i jakos nie krytykujesz jego postepowania.

              Z przyjeciem do Australii to jest tak:

              "To prawda ze darowanemu koniowi w zeby sie nie zaglada, ale jak ci da kopa w
              jajka masz prawo go solidnie opieprzyc"



              peter2715626 napisał:

              > Wszystko jasne.
              >
              > Kagan ma spieprzone zycie rodzinne, zawodowe, emocjonalne i umyslowe.
              > Nic dziwnego, ze tak pluje na kraje, ktore kiedys ofiarowaly mu goscine.
              >
              > Pozostaje jedynie wspolczuc.
              >
              • kan_z_oz Kagan napisal... 06.10.04, 07:20
                Sydnejowek znam az za dobrze: pracowalem tam 2 lata (Parramatta-Woolworths i
                City-St. George Bank). Plus rok pracy na uniwerku w pobliskim Newcastle
                (drugie....

                Nawiazuje do jednego z Twoich poprzednich postow w ktorym twierdziles, iz
                pracowales w biurze glownym Woolworths w Sydney.

                Woolworths Limited oraz Woolworths Eazy Banking Head Office sa od paru lat
                ulokowane w CBD czyli centrum Sydney. Inne biura glowne sa w Yennora, Pennant
                Hills, Warwick Farm, Chullora oraz Alphington w Victorii. Masz na mysli,ze
                pracowales w Westfield Shopping Centre w Parramatta?. Tylko tam od lat znajduje
                sie sklep ale nie 'head office'
                Twoje wiadomosci na temat tego co robiles sa tak samo niescisle jak te na temat
                Sydney. Inna mozliwosc, podajesz wiadomosci sprzed 10-20lat! W tym
                przypadku 'troche' sie w Sydney zmienilo.
                Pzd

                • Gość: Kagan Re: Kagan napisal... IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 07.10.04, 12:53
                  Pracowalem w dziale informatyki Woolworths'a, ktory pod koniec XX w. byl w
                  Parramacie. Z wiadomych wzgledow, jego lokalizacja byla znana tylko on "need to
                  know" basis... Jak widzisz, malo wiesz o praktykach tutejszego biznesu...
                  Kagan
              • prawdziwystarywiarus Re: Wiarus pluje na Polske ktora go przyniosla na 06.10.04, 07:52
                maxxim napisał:

                > swiat i jakos nie krytykujesz jego postepowania.
                >
                > Z przyjeciem do Australii to jest tak:

                Na ten świat przynieśli mnie tatuś z mamusią. Zrobili mnie w hotelu, podczas
                wycieczki do Pragi Czeskiej. Polska jako państwo w ich stosunku płciowym
                udziału nie brała i żadnych zasług z tego tytułu nie ponosi.Automatycznie
                nadanego mi z chwilą urodzenia obywatelstwa polskiego zrzeknę się natychmiast,
                kiedy tylko Polska przestanie mi to aktywnie utrudniać
                • Gość: Peter Re: Wiarus pluje na Polske ktora go przyniosla na IP: *.jetstream.xtra.co.nz 06.10.04, 10:01
                  Dokladnie tak.

                  Miejsca urodzenia sobie nie wybieralismy, nie mamy wiec wobec niego zadnych
                  zobowiazan.

                  Ale obrazanie kraju, ktory wybralismy swiadomie na kraj zamieszkania, to
                  przyznanie sie do bledu i niewdziecznosc.
                  • Gość: pzm Re: Wiarus pluje na Polske ktora go przyniosla na IP: *.sunsh2.vic.optusnet.com.au 06.10.04, 13:12
                    Gość portalu: Peter napisał(a):
                    > Miejsca urodzenia sobie nie wybieralismy, nie mamy wiec wobec niego zadnych
                    > zobowiazan.
                    > Ale obrazanie kraju, ktory wybralismy swiadomie na kraj zamieszkania, to
                    > przyznanie sie do bledu i niewdziecznosc.

                    wiecej to brak logiki.

                    a pozatym: Wiarus napada na rzady polskie (warstwy rzadzace) a nie na Polske.

                    To drobne, ale kluczowe rozroznienie. Wladze chetnie robia ten blad by
                    mobilizowac glupawych maluczkich w swojej obronie.


                    pzdr

                    Pawel
                    • prawdziwystarywiarus Re: Wiarus pluje na Polske ktora go przyniosla na 06.10.04, 14:00
                      No właśnie, czekalem na to spostrzeżenie. Polska a państwo w Polsce to są dwie
                      różne rzeczy. Niektórzy mówią nawet, że Polska jest krajem okupowanym - przez
                      własnych urzędników.

                      Kiedyś, indoktrynowany od przedszkola, myślałem, że Polska i jej państwo to
                      jest jedno i to samo. Dziś wiem z własnej praktyki na emigracji, że jak
                      najbardziej możliwe możliwe jest dobrze funkcjonujące państwo, które wobec
                      swoich obywateli zachowuje się prawie tak, jakby go nie było.

                      Natomiast w Polsce dalej się wmawia, że kraj i państwo, lud i państwo, naród i
                      państwo to jedno. Gówno prawda. Kraj, lud i naród mogą zupełnie spokojnie
                      istnieć bez neurotycznego, autorytarnego, wszechobecnego i wiecznie ze
                      wszystkiego niezadowolonego państwa.
                      • waldek.usa Re: Wiarus pluje na Polske ktora go przyniosla na 06.10.04, 23:16
                        prawdziwystarywiarus napisał:

                        > No właśnie, czekalem na to spostrzeżenie. Polska a państwo w Polsce to są
                        dwie
                        > różne rzeczy. Niektórzy mówią nawet, że Polska jest krajem okupowanym - przez
                        > własnych urzędników.
                        >
                        ► to spostrzezenie juz kiedys bylo zrobione, tyle, ze szybko zapomniane i
                        zagluszone.

                        > Kiedyś, indoktrynowany od przedszkola, myślałem, że Polska i jej państwo to
                        > jest jedno i to samo. Dziś wiem z własnej praktyki na emigracji, że jak
                        > najbardziej możliwe możliwe jest dobrze funkcjonujące państwo, które wobec
                        > swoich obywateli zachowuje się prawie tak, jakby go nie było.
                        >
                        ► po niedlugim czasie w Stanach stalo sie to dla mnie normalne.
                        Przypomina mi sie, gdy czeba zrobic podatki.

                        > Natomiast w Polsce dalej się wmawia, że kraj i państwo, lud i państwo, naród
                        i
                        > państwo to jedno. Gówno prawda. Kraj, lud i naród mogą zupełnie spokojnie
                        > istnieć bez neurotycznego, autorytarnego, wszechobecnego i wiecznie ze
                        > wszystkiego niezadowolonego państwa.

                        ► ...o czym gros Pomroczniastych nie ma pojecia. Krytyke mandaryna i jego
                        kamaryli biora jak najbardziej serio do siebie.
                        Non possumus...


                      • Gość: Kagan Re: Wiarus pluje na Polske ktora go przyniosla na IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 07.10.04, 12:46
                        Nie chwal za bardzo panstwa australijskiego, gdzie oszust jest na stanowisku
                        premiera federalnego, a w policji pelno pedofilow i handlarzy narkotykami...
                        Ale zapomnialem: ty jestes konfidentem tutejszego Gestapo (ASIO/ASIS)... sad
                    • Gość: Kagan Re: Wiarus pluje na Polske ktora go przyniosla na IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 07.10.04, 12:47
                      A ty Pawel tez zostales konfidentem tutejszego Gestapo (ASIO/ASIS), ze tak
                      bronisz "wiarusa"?
                      • janek.lew Re: Wiarus pluje na Polske ktora go przyniosla na 25.12.04, 11:06
                        Gość portalu: Kagan napisał(a):

                        > A ty Pawel tez zostales konfidentem tutejszego Gestapo (ASIO/ASIS), ze tak
                        > bronisz "wiarusa"?
                  • Gość: Kagan Re: Wiarus pluje na Polske ktora go przyniosla na IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 07.10.04, 12:48
                    A jesli wybralem Australie na podstawie falszywych informacji serwowanych mi
                    przez wladze australijskie, to co?
                • Gość: Kagan Re: Wiarus pluje na Polske ktora go przyniosla na IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 07.10.04, 12:50
                  Goowno mnie obchodzi, gdzie sie pierdo.i.i twoi biologiczni rodzice. Wazne
                  jest, w jakiej kulturze sie wyroslo. A w Australii i NZ kultury nie ma, tylko
                  jej marna namiastka w postaci footy i rugby oraz krykieta: tutejszej religii
                  panstwowej... sad
                  • janek.lew Re: Wiarus pluje na Polske ktora go przyniosla na 25.12.04, 11:06
                    Gość portalu: Kagan napisał(a):

                    > Goowno mnie obchodzi, gdzie sie pierdo.i.i twoi biologiczni rodzice. Wazne
                    > jest, w jakiej kulturze sie wyroslo. A w Australii i NZ kultury nie ma, tylko
                    > jej marna namiastka w postaci footy i rugby oraz krykieta: tutejszej religii
                    > panstwowej... sad
              • Gość: Kagan Re: Wiarus pluje na Polske ktora go przyniosla na IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 07.10.04, 12:54
                Znow atak ad personam? Nie podoba wam sie prawda, ktora mowie, wiec atakujecie
                osobe, ktora wam owa prawde mowi... sad
            • Gość: Kagan Re: Kagan, a zapłaciłeś już $3892.50? IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 07.10.04, 12:55
              To mnie zwrocono koszta sadowe po wygranej apelacji w High Court. Ale
              settlement byl "confidential", stad nie moge podac szczegolow...
          • Gość: Kagan Re: Kagan, a zapłaciłeś już $3892.50? IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 07.10.04, 12:57
            To mnie zwrocono koszta sadowe po wygranej apelacji w High Court. Ale
            settlement byl "confidential", stad nie moge podac szczegolow... Nie ciesz sie
            za wczesnie, bo "ten sie smieje, kto sie smieje ostatni"... smile
            • Gość: Kagan Marnie placi ASIS i ASIO "wiarusowi"... IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 10.10.04, 08:20
              ... jak dla niego AUD3892.50 to duzy pieniadz... sad
    • Gość: lukas Re: Proszę o kontakt Polaków z Australii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.04, 22:04
      Dziękuję za opinie, jak widzę wywiązała się mała awanturka. Głosy i opinie
      rozkładają się różnie, jedni chwalą Australię jako kraj do którego można
      pojechać "na dłużej" a inni wręcz przeciwnie. Wydaje mi się że pewnie zależy to
      głównie od tego jak komu się ułożyło.
      Ja generalnie po przeczytaniu wszystkich opinii za które dziękuję jestem
      na "tak" gdyż mimo wszystko uważam że Oz to taki kraj gdzie można się wiele
      nauczyć. Ja będąc na student visa będę musiał po ukończeniu kursu zawodowego
      (wcześniej angielski i IELTS) starać się o wizę stałego pobytu i pewnie z
      otrzymaniem jej będzię cięzko. W najgorszym wypadku po 2-3 latach wrócę do
      Polski i też się nic nie stanie, jestem młodym? człowiekiem przed 30 i jakoś
      sobie życie ułożę. Ale myślę że uda się zostać dłużej i realizować swoje plany.
      Zawsze będę Polakiem i do Polski wrócę, ale co jest złego w wyjechaniu na jakiś
      czas do innego kraju, zarobieniu tam trochę pieniędzy, poznaniu innych kultur,
      obyczajów itp.
      Witaj Australio, za niecały rok przybywam!!! Może spotkam live kogoś z Was, i
      wtedy porozmawiamy na spokojnie.
      Czekam na dalsze opinie bo im więcej człowiek wie tym lepiej może się
      przygotować do takiego wyjazdu.
      Pozdrawiam - lukas (Łukasz)
      • maxxim Re: Proszę o kontakt Polaków z Australii 07.10.04, 00:53
        Swiat jest po to aby go odkrywac, nie przejmuj sie i jedz tylko nie odwiedzaj
        Wiarusa bo ci tetnice szyjna przegryzie i infekcje masz jak znalazl. A w
        infekcji roznosci od HIV do syfilisa. Uniknac sie go da latwo bo poznasz go tez
        latwo na ulicy jako ze jest to jedyny czlowiek w Sydnej z permanentnie
        "wykrzywionom gembom".
        • Gość: Kagan Re: Proszę o kontakt Polaków z Australii IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 07.10.04, 13:18
          Wiarus, jako konfident tutejszego Gestapo (ASIS/ASIO) ma wiele przebran, ale
          latwo go rozpoznac, bo broda mu odpada, a i farba z wlosow i skory schodzi
          platami (oszczednosci w "agencji")...
      • Gość: boom_bum Re: Proszę o kontakt Polaków z Australii IP: *.nsw.bigpond.net.au 07.10.04, 12:29
        singlom mozna polecic ten pomysl z Australia (patrz blog:
        aussie.blox.pl/html ), ale czy ojcu i mezowi?
      • Gość: Kagan Re: Proszę o kontakt Polaków z Australii IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 07.10.04, 13:24
        Jak juz muszisz na antypody, to omijaj z daleka tzw. zoragnizowana polonie, bo
        ona jest pod kontrola jej fuehrera (prezesa) "doktora" Rygielskiego i "wiarusa"
        (pseudo Jaworski z CYBEREXPRESSu), konfidentow tutejszego Gestapo (ASIS/ASIO).
        Angielskiego tu sie na pewno nie nauczysz, bo tu sie mowi "strine", czyli
        zargonem podobnym do "cockney"... I jak pisalem: poziom tutejszych studiow jest
        fatalny, a dyplomy z Oz nie sa uznawane w Polsce... Jedz wiec na wlasne ryzyko.
        Wizy stalego pobytu nie dostaniesz bez lapowki od 5 tys. AUD w gore (zalatwia
        sie ja przez lokalnego posla do parlamentu, jako tzw. dotacja na fundusz
        partyjny)...
        Pozdr.
        Kagan z Melbourne
        • peter2715626 Re: Proszę o kontakt Polaków z Australii 07.10.04, 22:03
          Skoro ludzie placa lapowki (rzekomo) za prawo stalego pobytu, to znaczy ze sie
          oplaca.
          • Gość: kagan Re: Proszę o kontakt Polaków z Australii IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 10.10.04, 07:13
            Oplaca sie:
            1) Przestepcom, jak b. premier Bangladesz czy biznesmeni, scigani w swych
            ojczyznach np. za oszustwa podatkowe...
            2) Przybyszom z III swiata: 5 tys. AUD to raptem 10 zasilkow na rodzine...
            Pozdr.
            kagan
    • pawel_z_melb Re: Proszę o kontakt Polaków z Australii 07.10.04, 22:39
      Drogi Lukaszu!
      Nie przejmuj sie chorym bredzeniem Kagana ktory zmysla lub nagina fakty:
      - 1/3 ludzi moze otrzymuje rozne zasilki, ale nie 'zyje z nich'
      - poziom lapownictwa jest jeden z nizszych na swiecie itd, itp...

      oczywiscie - nie spodziewaj sie ze bedzie latwo; jedny sie udaje, innym nie.

      Nie daje przyjechac, studiowac i jeszcze zarobic.

      albo- albo. (ale - mam wrazenie - ze jestes tego swiadom.)
      • Gość: pzm PS. IP: *.sunsh2.vic.optusnet.com.au 07.10.04, 22:55
        dla porownania, wg. Gazety Prawiniczej 25 millionow Polakow otrzymuje roznego
        rodzaju swiadczenia
        zrodlo: Angora nr.36 (5.IX.2004), str. 35.


        pdr

        pzm
        • Gość: kagan Re: PS. IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 10.10.04, 07:18
          To i Polska nie nalezy do swiatowej czolowki... Podobnie jak i Australia...
        • Gość: kagan Re: PS. IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 10.10.04, 07:19
          W PL do owych 25 mln zalicza sie tez emerytow i rencistow, a wiec osoby
          niezdolne do pracy. W Australii 1/3 osob zdolnych do pracy nie jest w stanie
          wyzyc bez pomocy panstwa w postaci roznego rodzaju zasilkow...
        • Gość: Kagan Re: PS. IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 10.10.04, 08:21
          Wracaj do Polski, to sie moze zmiescisz w tych 25 milionach... wink
      • Gość: Kagan Re: Proszę o kontakt Polaków z Australii IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 10.10.04, 07:17
        To nie "chore bredzenie", a wyniki badan ekonomistow z The University of
        Melbourne. A faktem jest, ze 1/3 Australijczykow zdolnych do pracy, nie jest w
        stanie wyzyc bez owych zasilkow... Inaczej, by ich nie dostawali, jakby
        zarabiali tyle, zeby mogli z placy wyzyc...
        Poziom lapownictwa jest zas w Australii jeden z najwyzszych w krajach OECD,
        czyli w tzw. I swiecie. Tu biora lapowki za wszystko: za wize, w tym glownie
        imigracyjna, prawo jazdy, odstapienie od podania sprawy kryminalnej do sadu, za
        wygranie przetargu itp. itd. W urzedach wrecz wisza tu plakaty apeluace o
        nieplacenie lapowek... To o czym swiadczy...
        • Gość: kagan Re: Proszę o kontakt Polaków z Australii IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 10.10.04, 08:03
          I prosze o wypowiedzi na temat, a nie ataki na ma skromna persone...
    • janek.lew Re: Proszę o kontakt Polaków z Australii 25.12.04, 10:51
      Gość portalu: lukas napisał(a):

      > Witam wszystkich.
      > W przyszłym roku razem z żoną chcemy lecieć o Australii na student visa aby
      > uczyć się angielskiego i skończyć kurs zawodowy. Następnie mam w planach
      > staranie się o wizę stałego pobytu. W związku z tym proszę o kontakt rodaków
      > którzy obrali podobną drogę w celu wymiany informacji. Mam wiele pytań
      > związanych z emigracją, jak wygląda codzienne życie w Australii (my myślimy o
      > Sydney), myślimy o tym wyjeździe aby poprawić sobie życie i aby nasze dzieci
      > miały większe możliwości. Z góry dziękuję za wszystkie posty i proszę o
      > kontakt.
      > e-mail: lukas_emigrant@o2.pl
      > gadugadu: 5842965
      > Pozdrawiam - Lukas
      • Gość: Dodo Re: Proszę o kontakt Polaków z Australii IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 26.12.04, 09:58
        Co zlego w tym, ze ktos sie pyta?
        • Gość: Тов. Штирлиц Kagan, przestań się bawić pociągami IP: *.dyn.optonline.net 26.12.04, 10:03
          bo jesteś za słaby w te klocki hehehe

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka