skoobus 08.10.08, 11:22 W co się bawicie z rocznymi dzićmi?? Bo ja nie mam pomysłow Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kosciotrupek Re: zabawa z rocznym dzieckiem 11.10.08, 01:25 W "balonika" (znasz to? - podobne do kółka graniastego). Dopóki nie chodził, to z młodym na rękach, a potem już na własnych nogach. Zresztą w "kółko graniaste" też. Teraz już przerabiamy inwencję własną (ma 3,5 roku), więc mamy też zabawę w "kwadracik graniasty, trójkącik graniasty, autko graniaste itp" )) Poza tym - bańki mydlane, chlapanie się w wodzie w umywalce (czasem mu dosypywałam ciut-ciut nadmanganianu potasu, bo się fajnie rozpuszcza albo po prostu zabarwiałam wodę farbkami). Masażyki na plecach do rytmu wierszyków - typu "idzie rak nieborak, czasem naprzód, czasem wspak. Idzie rak nieborak - jak uszczypnie - będzie znak" itp. - jest taka świetna książka Marty Bogdanowicz: "Przytulanki, czyli wierszyki na dziecięce masażyki". Z wierszykami i opisem masażu. A potem już się wymyśla samemu. Wszelkiego typu przewalanki na materacu albo na podłodze - inspiracje z zajęć metodą Sherborne, ale można wymyślać mnóstwo własnych rzeczy. Kosi kosi łapki z modyfikacjami typu: "kosi-kosi łapki, pójdziemy do babki, pójdziemy do mamy, mama da śmietany, ... pójdziemy do taty, tata da sałaty, ... pójdziemy do cioci, ciocia da łakoci, ...pójdziemy do wuja, zobaczymy zbója, ... pójdziemy do dziadka, dostaniemy kwiatka, ...pójdziemy do stryja, dostaniemy kija" itp. Albo w innej wersji "kosi-kosi łapki, pójdziemy do babki, babcia da nam bułkę, dziadek da nam półkę", "... babcia da nam masło, dziadek da nam ciasto, ...babcia da nam jajko, dziadek da nam fajką" itp. Długo to można ciągnąć )) Nowe zastosowania starych zabawek: np. kólka z piramidki służą do kręcenia ich i "gaszenia" dłonią, Naklejanie na łapki, ubranko itp. pasków kolorowej folii samoprzylepnej z wolnym jednym brzegiem, tak żeby dziecko mogło to dosyć łatwo oderwać - to świetnie ćwiczy palce. Można je też naklejać np. na szafki w kuchni na wysokości oczu malucha, ja tak robiłam, jak musiałam coś w kuchni zrobić, a do tego czymś zająć młodego. Darcie gazet na strzępy. Też w kuchni właśnie około roku - jak musiałam się czymś zająć i skanalizować przy tym energię młodego, to sadzałam go w wysokim krzesełku, stawiałam mu na blacie koszyk z różnymi torebkami kisieli, budyni, galaretek i innych sosów w proszku, on to wszystko wywalał po jednym na podłogę, ja rach-ciach-ciach, pakowałam wszystko z powrotem do koszyka i stawiałam znów przed nim, no i zabawa się powtarzała. Mimo wkładu pracy własnej jednak się opłacało - młodemu wywalanie zajmowało dobre 5-10 minut (większość torebek jeszcze oglądał), ja przez ten czas mogłam coś zrobić, a windowanie tego majdanu z podłogi na góre trwało raptem pół minuty. Na razie więcej nie pamiętam (kurcze, jak to jednak szybko ucieka, ale wszystko przede mną, będę musiała sobie przypomnieć, bo następne moje dziecię ma 0,5 roku ), jak sobie jeszcze przypomnę, to napiszę. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
beagoz Re: zabawa z rocznym dzieckiem 27.10.08, 13:44 Przyklejanie na szafki i kisielki w kuchni - kupione - testować będziemy dzisiaj. U nas przede wszystkim: - przewalanie się po łóżku. - tu kokoszka dziobała . . . . - pogoń po pokojach z jedną nogą podkuloną - - jeszcze nie chodzimy. - gdzie mama, tata itd ma oko, nos ( oj oko potrafi zaboleć- ha ha ha) - "malujemy" kwiaty na tablicy - znikopisem - kurcze dużo jest taki drobnych zabaw- wymyślanych na poczekaniu. - uwielbiamy patrzeć w telewizor- oczywiście ten w pralce. Odpowiedz Link Zgłoś
malwi_31 Re: zabawa z rocznym dzieckiem 17.11.08, 14:45 Dziewczyny, a gdzie można kupić taką folię samoprzylepną? Odpowiedz Link Zgłoś