kocianna
16.11.08, 00:22
Jadę tam, gdzie ciemno, zimno, i do domu cholernie daleko. Inna kultura, inny
kraj, inny język (no dobra, te trzy elementy znam), zupełnie inna praca, coś,
czego w życiu nie robiłam.
No i zabieram ze sobą czterolatkę, która zostawia wiernych przyjaciół, znane
podwórko, ukochane przedszkole, ulubione koty i mniej ulubionego tatusia
(dojedzie w innym, bliżej nieokreślonym, terminie) i trafia zupełnie na
głęboką wodę. No i dotychczas była w przedszkolu 6-7 godzin, a teraz będzie 9.
I nie zna języka.
Jak my to przeżyjemy????