Dodaj do ulubionych

przeprowadzam się... i się boję!

16.11.08, 00:22
Jadę tam, gdzie ciemno, zimno, i do domu cholernie daleko. Inna kultura, inny
kraj, inny język (no dobra, te trzy elementy znam), zupełnie inna praca, coś,
czego w życiu nie robiłam.

No i zabieram ze sobą czterolatkę, która zostawia wiernych przyjaciół, znane
podwórko, ukochane przedszkole, ulubione koty i mniej ulubionego tatusia
(dojedzie w innym, bliżej nieokreślonym, terminie) i trafia zupełnie na
głęboką wodę. No i dotychczas była w przedszkolu 6-7 godzin, a teraz będzie 9.
I nie zna języka.


Jak my to przeżyjemy????
Obserwuj wątek
    • mruwa9 Re: przeprowadzam się... i się boję! 16.11.08, 00:24
      Przezyjecie. Dokad jedziecie?
      • ibulka Re: przeprowadzam się... i się boję! 16.11.08, 23:07
        z opisu wynika, że do Bronxu wink
    • mlecyk1 Re: przeprowadzam się... i się boję! 16.11.08, 02:49
      No to nie za wesoło sad
      pocieszające jest to że dla Ciebie będzie dużo ciężej niż dla Niej.
      To dobrze że ma tylko 4lata szybko się przestawi, około pół roku i
      będzie ok. Mnie rodzice stąd zabrali jak miałam 12 lat i strasznie
      to przeżyłam. Też nie umiałam języka i od razu musiałam chodzic do
      szkoły. Tylko nie zostawiaj Jej od razu na 9godz. Niech ma możliwość
      żeby to było stopniowo i mów Jej że ją kochasz i nigdzie Jej nie
      zostawisz, czyli drugi raz pójście do przedszkola tylko gorzej. Ale
      to chyba będziesz sama wiedziała.... Spędzaj z Nią tyle czasu ile
      się tylko da, mimo swoich problemów, będzie się czuła bardzo samotna
      i opuszczona, zabierzcie polskie książeczki. Ja miałam tylko Biblię
      po polsku, znałam ją prawie na pamięć i do dziś pamiętam wiele
      szczegółów.
      Pozdrawiam serdecznie życzę powodzenia i w zasadzie szkoda ze
      jedziecie. Ojczyzna jest tylko jedna i na zawsze się za nią tęskni
      strasznie, jaka by nie była....
      Wiem ze strasznie patetycznie ale prawda i bardzo ją osobiście
      odczułam. Pozdrawiam.
    • xemira Re: przeprowadzam się... i się boję! 16.11.08, 05:10
      jedziesz tam z jakiegos waznego powodu, a nie wlasnego widzimisie.widocznie tam,
      gdzie obecnie przebywasz nie jest najlepiej.bedzie bardzo ciezko dla Twojego
      dziecka na poczatku i podwojnie dla Ciebie, ale z perspektywy czasu, beddzie
      lepiej niz jest teraz.
      Nie zalamuj sie, daj sobie rok, poznasz nowych ludzi, Twoje dziecko nowych
      przyjaciol, i cala Twoja dalsza przyszlosc bedzie zalezala od tego jak ten
      pierwszy rok przezyjesz.Badz otwrta, nie wracaj do tego co bylo...
      • kropkacom Re: przeprowadzam się... i się boję! 16.11.08, 07:59
        Dasz radę. Dziecko szybko złapie język.
        • hermion-a Re: przeprowadzam się... i się boję! 16.11.08, 19:20
          Ja tez TAM jadę. Też z dzieckiem. W ogole nie dopuszczam do siebie
          myśli, że cokolwiek będzie nie tak. Ty Norige czy Sverige?
    • johana19 Re: przeprowadzam się... i się boję! 16.11.08, 19:44
      Kocianka, to jednak ta Moskwa? To już na 100% pewne? Kiedy
      wyjeżdżacie??? A o Lidkę się nie martw, na bank da sobie radę, to
      tobie pewnie ciężej będzie.
    • mamabuly Re: przeprowadzam się... i się boję! 17.11.08, 20:58
      Życzę powodzenia!
      O siebie się martw, a kochane dziecko ze szczęśliwszą matką da sobie
      radę. Język przyswoi pewnie w pół roku przynajmniej na tyle, żeby się
      dogadać. Jedynie tych dziewięć gozin w przedszkolu to na początku
      może być problem, ale i do tego się przyzwyczai.

      Głowa do góry!smile
    • velvet35 Re: przeprowadzam się... i się boję! 18.11.08, 14:06
      O Jezu, tak piszesz o tym kraju, ze strach czytac. Moze napisz gdzie
      to jest, zeby innych ostrzec smile.
    • kokolores Re: przeprowadzam się... i się boję! 18.11.08, 14:31
      kocianna napisała:

      > Jadę tam, gdzie ciemno, zimno, i do domu cholernie daleko


      ...co za pozytywne podejscie do sprawysmile
      To sie czyta jakbys do piekla jechala.
      Wiec zapytam dlaczego tam wogole jedziesz ?


      :o)
      Koko
    • maadzik3 Re: przeprowadzam się... i się boję! 18.11.08, 20:16
      Jesli chodzi o jezyk dzieci lapia go w empie niezwyklym dla doroslych. Wkrotce
      bediesz musiala uwazac zeby nie zapominala polskiego. Natomiast co do
      caloksztaltu to podejscie dziecka do wyjazdu jest gleboko zwiazane z tym jaki Ty
      masz do niego stosunek. Jesli boisz sie, jedziesz niechetnie mala bedzie
      bardziej przestraszona. Jesli przemyslalas sytuacje racjonalnie, jestes
      przekonana do swoich racji i czujesz ze robisz dobrze bedziesz w stanie zapewnic
      jej wsparcie w trudnym okresie zmian. Dodatkowym obciazeniem dla niej bedzie
      rozstanie z rodzicem - to zawsze trauma, a z postu wnioskuje ze miedzy Toba i
      mezem nie uklada sie dobrze. Przemysl, jesli jestes przekonana do tego co robisz
      bedzie dobrze
      • kocianna Re: przeprowadzam się... i się boję! 18.11.08, 21:22
        No do Moskwy jadę... i z jednej strony bardzo się cieszę (niesamowita szansa
        zawodowa), a z drugiej jestem przerażona, bo nie mam doświadczenia w tej
        dziedzinie, robiłam do tej pory zupełnie co innego. I nikogo tam nie znam. I
        męża swojego kocham (a stosunki między nim i Lidką to inna para kaloszy), tylko
        muszę mu tam najpierw pracę znaleźć...
        I mi źle na samą myśl o tym, że będziemy tam samiuteńkie we dwie w obcym mieście sad
        • velvet35 Re: przeprowadzam się... i się boję! 20.11.08, 14:06
          Wiesz, poczytalam i obejrzalam Twoja stronke z fotkami i nie wydaje
          mi sie, zeby ta podroz byla dla Was czyms, z czym nie dacie sobie
          rady. Jakos sprawiasz wrazenie zaradnej osoby i odwaznej. Na pewno
          poznasz mnostwo Polek w podobnej sytuacji, moze nawet na tym forum?
          Moskwa to nie koniec swiata, tam podobno swiat sie wlasnie zaczyna.
          I to wlasnie teraz. Napisz jak tam jest, jak juz tam bedziesz!
        • semi Re: przeprowadzam się... i się boję! 05.12.08, 09:11
          Witaj,

          Nie pocieszę Cię, że zaraz wszystko się ułoży, ale po jakimś czasie
          obie przywykniecie i nie będzie tak źle. Wbrew pozorom Moskwa nie
          jest aż taka zimna ani taka ciemna wink , a sama nie będzisz- Polaków
          w Moskwie jest naprawdę sporo. I organizują wspólne spotkania np.
          raz w miesiącu w pubie, często też w weekendy wspólnie zwiedzamy,
          jeśli chodzisz do kościoła, to w niedzielę są msze dla Polaków, a w
          tym roku ambasada Polska organizuje spotkanie wigilijne dla
          Polonii wink
          Uwierz, nie będzie tak źle. Napisz w jakim rejonie Moskwy będziesz
          mieszkać i kiedy przyjedziesz. Jeśli jeszcze będziesz miała jakieś
          pytania, napisz na priva. W razie czego mogę podać Ci swój telefon,
          jeśli już będziesz w Moskwie, to chętnie pomogę.

          Pozdrawiam,
          Aga

    • derka1 Re: przeprowadzam się... i się boję! 05.12.08, 23:42
      Bedzie fajnie. Na pewno, chociaz emigracja zawsze jest trudna, z
      roznych powodow.
      Ja Ci Moskwy zazdroszcze - z perspektywy 15 letniego pobytu w
      Londynie. Wschod mnie zawsze bardzo interesowal i pociagal a
      wyladowalam niestety zupelnie gdzie indziej.
      Pozdrawiam serdecznie smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka