sfuj_hlop
20.08.06, 19:28
Zrobiłem tak jak w przepisie. Umyłem i pokroiłem buraki, wrzuciłem do
wielkiego słoja, zalałem osoloną przegotowaną wodą, przykryłem gazą i po
tygodniu zrobił mi się zakwas, z którego będę robił barszcz. Ale niech mi ktoś
powie, po co robić sobie tyle zachodu, skoro można buraki przepuścić przez
sokowirówkę, zakwasić kwaskiem cytrynowym lub octem i osiągnie się na mój
chłopski język dokładnie to samo w pół godziny? Chyba że mój chłopski smak
jest do kitu.