Dodaj do ulubionych

Marchewkowe chipsy z Włoch (??)

15.09.06, 11:30
Witam

Ostatnio miała okazję jeść nad Lago Maggiore maleńkie chipsy marchewkowe.
Były podane jako dodatek do mozarelli na lunch (obłędnej zresztą!!).
Zastanawiam się, czy coś takiego można przygotować samemu. Niby wyglądały po
prostu jak suszone plasterki marchewki, ale smak miały niepowtarzalny,
słodziutkie, kruchutkie, pyszne !! I odrobinę jakby glazurowane.
Nie wiem czy to kwestia gatunku marchewki, czy w czymś jeszcze były wcześniej
moczone, ale mam obawy, ze mi coś takiego nie wyjdzie spod noża.. :(
Nie wiem, czy tam, gdzie je jadłam, można dostać takie gotowe chipsy
normalnie w sklepach, ale podejrzewam, że w restauracji, gdzie je serwowano,
robią je samodzielnie.
Linn linn, spotkałaś się z czymś takim ?

pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • linn_linn Re: Marchewkowe chipsy z Włoch (??) 15.09.06, 12:24
      Ja od chipsow trzymam sie z dala.
      • corrina_f1 Re: Marchewkowe chipsy z Włoch (??) 15.09.06, 12:29
        Ale to były super zdrowe i prawie niekaloryczne chipsy !! :)

        Ja ziemniaczanych tez nie jem, lekarz mi zabronił ;)
        • maialina1 Re: Marchewkowe chipsy z Włoch (??) 15.09.06, 12:34
          Zadne czipsy nie sa zdrowe.
          Nawet te "jablkowe" maja sporo kalorii.

          Za to ja mimo wszystko nie trzymam sie wcale od nich z daleka :) i te
          marchewkowe tez mnie zaciekawily.
          A czesto bywasz w tym miejscu gdzie je podaja?
          Moze podpytaj kelnera czy zdradzi sekret kucharza :)
          • corrina_f1 Re: Marchewkowe chipsy z Włoch (??) 15.09.06, 13:51
            Niestety w restauracji tej jadłam tylko przez dwa dni na konferencji. Była to
            restauracja 5* hotelu Grand Majestic w Verbania Pallanza, kuchnia włoska, ale
            bardzo artystyczna, porcje niestety maleńkie :( Ale za to jedna z kolacji
            składała się w sumie z 7 dań ! :)
            Tak czy inaczej, chipsy marchewkowe jakoś zapadły mi w pamięć, spróbuję po
            prostu ususzyć plasterki jakiejś wyjątkowo słodkiej marchewki. Zobaczymy, co
            wyjdzie...

            pozdrawiam
    • skarb111 Re: Marchewkowe chipsy z Włoch (??) 15.09.06, 14:13
      Witam,
      Z racji profesji czasem sie spotykam z chipsami. Kiedys sama je robilam w pracy-
      z powodów naukowych. Przypuszczam ze są to suszone kawałki marchwi, blanszowane
      a potem zalewane syropem glukozowym albo klonowym. A żeby były chrupiące i takie
      jakby spienione suszy sie je z udziałem mikrofal. Ponieważ nie posiadm w domu
      mikrofalówki - nie probowałam robic tego w takiej zwykłej kuchennej
      mikrofalówce, ale te z pracy robione na przemysłaowych generatorach wychodziły
      super. Mialy wejsc na rynek ale niestety nie doszło do produkcji.
      Z innych chipsów robionych w ten sposób - nawet bez mikrofal - polecam takie z
      czerwonych buraczków, a nawet suszonych selerów naciowych z orzechami. Ale
      niestety z tego co wiem robione są na rynek australijski :(((
      • momas Re: Marchewkowe chipsy z Włoch (??) 15.09.06, 14:18
        No to ja się dopytam o to suszenie w mikrofali...
        Włóżyć, nastawić i już? Przecież się ugotują
        Jak, jak? Skarbie?...
        • skarb111 Re: Marchewkowe chipsy z Włoch (??) 15.09.06, 14:22
          No wlasnie momas - tu jest problem. Mam w pracy suszarnie z generatorami
          mikrofal. Odbywa sie to w ten sposob, ze suszarka pracuje normalnie - taz, przez
          owoce czy warzywa jest przepuszczane cieple powietrze, a co jakis czas na chwile
          wlacza sie pole mikrofal, ktore przemiatają suszony material. Ponieważ cały czas
          owoce przewiewa sie powietrzem - nie gotuja sie tylko wysychają. W warunkach
          domowych ciezko cos takiego zrobić.
          • momas Re: Marchewkowe chipsy z Włoch (??) 15.09.06, 14:28
            Chorobcia... mam w laboratorium suszarkę ale bez mikrofal...
            No chyba, że suszarka plus co chwila przekładanie do mikrofalówki.
            :((
            • skarb111 Re: Marchewkowe chipsy z Włoch (??) 23.09.06, 08:17
              Przekładanie do mikrofalówki - probowałam - nie mozna
              to jeszcze zalezy co chcesz suszyc- jezeli marchew to moze przejdzie taki numer,
              śliwki- nie idą w ten sposob- gotuja sie nawet w suszarni z mikrofalami, chyba
              maja zbyt male pory
    • skarb111 Re: Marchewkowe chipsy z Włoch (??) 15.09.06, 14:16
      A jeszcze mi sie przypomnialo - w tym roku ususzylam truskawki. Bez mikrofal,
      samym powietrzem, Baaardzo smaczne - po wrzuceniu do wody odzyskuja smak i
      zapach. Co prawda powinno sie je liofilizować, ale nawet zwyczajnie ususszone są
      super.
      Zresztą wszystkie owoce do ciast w cukierniach sa suszone, nawet ziemniaki na
      frytki. Polecam ten sposób przechowywania.
    • chihiro2 Re: Marchewkowe chipsy z Włoch (??) 23.09.06, 09:43
      W Anglii jest sporo firm produkujacych chipsy z innych warzyw niz ziemniaki i
      kukurydza. Jest bardzo dobra mieszanka chipsow marchwiowych, buraczanych i z
      pasternaka. Chipsy mozna wlasciwie robic ze wszystkich warzyw korzeniowych,
      smakuja znakomicie. Sama nie robie, bo to jednak tuczacy przysmak, o i potrzeba
      ogromnej ilosci warzyw, by zrobic chocby mala porcje.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka