Dodaj do ulubionych

Moja konfitura z zielonych pomidorow :(((

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.03, 10:24

No i wyprodukowalam. "Tyle cytryn ile pomidorow" - wydawalo sie to
niemozliwe, wiec dodalam oczywiscie mniej cytryn... ze skorka jak w
przepisie... odstalo swoje w lodowce... wczoraj zabralam sie do "smazenia",
no i... (_|_) Staralam sie uratowac moja konfiture wylawiajac skorki z
cytryny, ale i tak jest gorzkie... Owszem, da sie zjesc, ale to nie jest
TO!!!
Myslicie, ze mozna dodac tylko sok z cytryn??? Czy to wystarczy???
Pomidorkow u mnie dostatek wiec moge jeszcze poprobowac... :)
Obserwuj wątek
    • quba Re: Moja konfitura z zielonych pomidorow :((( 20.08.03, 10:45
      Gość portalu: Kawawa napisał(a):

      >
      > No i wyprodukowalam. "Tyle cytryn ile pomidorow" - wydawalo sie to
      > niemozliwe, wiec dodalam oczywiscie mniej cytryn... ze skorka jak w
      > przepisie... odstalo swoje w lodowce... wczoraj zabralam sie do "smazenia",
      > no i... (_|_) Staralam sie uratowac moja konfiture wylawiajac skorki z
      > cytryny, ale i tak jest gorzkie... Owszem, da sie zjesc, ale to nie jest
      > TO!!!
      > Myslicie, ze mozna dodac tylko sok z cytryn??? Czy to wystarczy???
      > Pomidorkow u mnie dostatek wiec moge jeszcze poprobowac... :)


      Kawawo Kochana !zawsze robie tak jak podałam i nigdy nie było niedobre!
      dlaczego wyszlo Ci gorzkie?
      być moze jakis "wredny" gatunek cytryn?
      pozdrawiam
    • quba Re: Moja konfitura z zielonych pomidorow :((( 20.08.03, 11:55
      Gość portalu: Kawawa napisał(a):

      >
      > No i wyprodukowalam. "Tyle cytryn ile pomidorow" - wydawalo sie to
      > niemozliwe, wiec dodalam oczywiscie mniej cytryn... ze skorka jak w
      > przepisie... odstalo swoje w lodowce... wczoraj zabralam sie do "smazenia",
      > no i... (_|_) Staralam sie uratowac moja konfiture wylawiajac skorki z
      > cytryny, ale i tak jest gorzkie... Owszem, da sie zjesc, ale to nie jest
      > TO!!!
      > Myslicie, ze mozna dodac tylko sok z cytryn??? Czy to wystarczy???
      > Pomidorkow u mnie dostatek wiec moge jeszcze poprobowac... :)


      jeszcze raz ja - czy pisałam coś o trzymaniu tego półproduktu w lodówce?
      może owa czynnośc Cie zgubiła a moze gatunek cytryn ?
      pozdrawiam
    • wedrowiec2 Re: Moja konfitura z zielonych pomidorow :((( 20.08.03, 12:46
      Szczerze współczuję:((( Kilkanaście dni temu prosiłam o przypomnienie przepisu
      na konfiturę z zielonych pomidorów.
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=7197930&a=7197930&v=2&strona=0

      Ostatni raz robiłam konfitury około ćwieć wieku temu. Wtedy cytryny były
      rarytasem i dodawało się ich mało (1 - 2?). Nadawały one lekki posmak goryczki.
      Nadmiar cytryn powoduje gorzki smak. Przywołując z pamięci przepis, to brzmiał
      on tak:
      2 -3 kg zielonych pomidorów
      1 kg cukru (a może więcej)
      parę cytry (chyba wcześniej sparzonych)
      Do syropu z cukru dodawało sie pokrojone w plasterki pomidory i gotowało się na
      wolnym ogniu, tak jak konfitury. Po kilku godzinach (na drugi dzień?) dodawało
      się pokrojone cytryny i kontynuowało się gotowanie. Końcowy wyrób miał
      konsystencję gęstego syropu, w którym były zawieszone lekko rozgotowane krążki
      pomidorów.
      Pozdrawiam
    • Gość: Kawawa Re: Moja konfitura z zielonych pomidorow :((( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.03, 13:39
      No nie bylo nic o trzymaniu w lodowce, ale ze wzgledu na wszedobylskie
      zwierzaki musialam gdzies ukryc garnek :) Cytryny sparzylam. Wydaje mi sie, ze
      to wina cytryn, moze byly wyjatkowo gorzkie, mimo ze wybieralam te z
      najciensza skorka... Trudno. Da rade zjesc ;)
      Nastepnym razem dodam mniej cytrynek i bede krocej dusic, bo cos chyba za
      geste wyszly.
      Dziekuje za wasze rady.
      Pozdrawiam,
      K.
      • quba Re: Moja konfitura z zielonych pomidorow :((( 20.08.03, 13:48
        Gość portalu: Kawawa napisał(a):

        > No nie bylo nic o trzymaniu w lodowce, ale ze wzgledu na wszedobylskie
        > zwierzaki musialam gdzies ukryc garnek :) Cytryny sparzylam. Wydaje mi sie,
        ze
        > to wina cytryn, moze byly wyjatkowo gorzkie, mimo ze wybieralam te z
        > najciensza skorka... Trudno. Da rade zjesc ;)
        > Nastepnym razem dodam mniej cytrynek i bede krocej dusic, bo cos chyba za
        > geste wyszly.
        > Dziekuje za wasze rady.
        > Pozdrawiam,
        > K.


        Jst mi strasznie przykro !!!
        przepis mam przedwojenny a więc z czasów gdy cytryn nie brakowalo i nie trzeba
        ich było oszczędzac, jak to sugeruje Wedrowiec
        jeszcze nigdy na tym forum nikt sie nie żalil że dałam komus zły przepis i ze
        mu cos z mego przepisu nie wyszlo, raczej wszyscy chwalili i dziekowali, a
        jestem juz na tym forum co najmniej 15 miesięcy
        naprawdę Kawawo, strasznie mi przykro -
        pozdrawiam serdecznie
        • Gość: Kawawa quba!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.03, 14:22
          No jak maczalas palce przy hodowli tych cytryn to masz za co przepraszac ;)))
          Tak jak pisalam wczesniej wydaje mi sie, ze to jakies piekielne cytryniska,
          takie gorzkie byly...
          Nie ma za co przepraszac, przeciez moze ja cos jak zwykle pokickalam i o!
          Pozdrawiam,
          i jednak dziekuje za przepis :)))
          K.
          • Gość: Linn Re: quba!!! IP: *.dialup.tiscali.it 20.08.03, 17:30
            A dalas czesc biala? To ta jest gorzka. Dodajac skorki trzeba sciac cieniutko
            czesc zolta. Ogolnie, gdyz konfitury nie robilam.
            • Gość: Kawawa Re: quba!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.03, 13:15
              Dalam tak jak bylo w przepisie... nawet mniej, bo wlasnie balam sie o
              goryczke... Wiec to byly cytryny z piekla rodem ;)))
              Wczoraj jednak zjadalam caly sloiczel łychą... Troche czuc goryczke, ale... e
              tam i tak dobre! :)
              Pozdrawiam,
              K.

              P.S. zielone pomidory to sa te czerwone, ale jeszcze zielone ;)
              • quba Re: quba!!! 21.08.03, 13:22
                Gość portalu: Kawawa napisał(a):

                > Dalam tak jak bylo w przepisie... nawet mniej, bo wlasnie balam sie o
                > goryczke... Wiec to byly cytryny z piekla rodem ;)))
                > Wczoraj jednak zjadalam caly sloiczel łychą... Troche czuc goryczke, ale... e
                > tam i tak dobre! :)
                > Pozdrawiam,
                > K.
                >
                > P.S. zielone pomidory to sa te czerwone, ale jeszcze zielone ;)



                ha ! tuś mi Bratku ! co innego goryczka, co innego - gorzkie !
                no cieszę sie niasamowicie, skoro zjadłaś lycha ze słoiczka to znaczy że to
                jest TO CO MIAŁO BYĆ

                caluski
                pozdrowka
                super sie ciesze
                bo wczoraj mine miałam nietęgą
                :))))))))))))))))
                • Gość: Kawawa mina nietega :))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.03, 13:28
                  no az takie zamieszanie zrobilam??? przepraszam bardzo!!!
                  nastepnym razem zrobie sobie wczesniej herbatke z cytrynka zanim ja wrzuce do
                  konfitury... i zaczne marudzic... :)))
                  pozdrawiam!!!
    • byhanya Re: Moja konfitura z zielonych pomidorow :((( 20.08.03, 22:08
      czy pzrypadkiem zielone pomidory to nie jest specjalny gatunek - a nie czerwone
      niedojrzale?
      • wedrowiec2 Re: Moja konfitura z zielonych pomidorow :((( 20.08.03, 23:26
        Nie, to są normalne, czerwone pomidory, którym klimat (ale nie w tym roku) nie
        dał szansy dojrzeć.
        strony.wp.pl/wp/kuchniadomowa/przetworyzielonepomidory.htm
        Moze spróbowac wg tego przepisu?
        • Gość: Kawawa Re: Moja konfitura z zielonych pomidorow :((( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.03, 13:13
          O! To juz blizej... blizej... tylko te pestki sa wlasnie fajne :)))
          dzieki.
          Pozdro.
          K.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka