Gość: topek
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
10.06.07, 20:52
Jako miejsce porównawcze, to skrzyżowanie ulicy Lipowej z ulicą Dabrowskiego
w "skazanych na sukces i Frankiewicza- Gliwicach", oraz skrzyżowanie ul.
przykościelnej (obok kościoła świętego Józefa) z ulicą Rosevelta w skazabym
na normalność i przeciętność Zabrzu.
Otóż obok tego skrzyzowania przy kościele w Zabrzu, jest obok normalnej
automatycznej sygnalizacji zainstalowany przycisk.
Osoba chcaca przejść na druga stronę jezdni, naciska przycisk i niemal
natychmiast pojazdom jadącym ulicą zaswieca się światło zółte a nastepnie
czerwone a dla pieszych zielone. W skazanych (itp) światło zielone dla
pieszych nie zaświeci sie nigdy jsamo, eśli wczesniej nie zostanie wcisnięty
przycisk przez pieszego. Ale nawet jeśli już odczekasz dwie minuty i nie
zapomniałeś w porę nacisnąć przycisku, nie zdażysz przejść na druga stronę, i
już swiatło zielone zaczyna migać, na kolejne nieswiecenie.
Towarzystwo wzajemnej adracji należy izolować od wpływania na bezpieczeństwo
na naszych ulicach, bo znów zaczyna swoje eksperymenty!