Razem z żoną przygotowywaliśmy sie do porodu rodzinnego.Przeszliśmy
szkolenie,ale niestety trzeba było zrobić cesarskie ciecie.Pzmiętam ten dzień
jakby to było dzisiaj.Zaraz po porodzie zadzwoniłem do mojej mamy ,aby jej
powiedzieć,że ma wnuka,niestety nie byłem w stanie powiedzieć ani jednego
słowa.Był taki śliczny ,wymażony synek.Czekałem tyle lat na mojego kochanego
synka.Dlaczego Bunio,mój chrześniak ciągle słuchał Robunio Robunio i tak
zostało Bunio.Niedługo w sierpniu będz...