-
Ciągle wydaje mi się, że coś jest ze mną nie tak...ciągle boję się
nowotworu..że mam objawy, że coś jest nie tak. Staram się tłumaczyć sobie, że
to tylko strach, ale od razu przychodzi mi myśl: a co, jeśli naprawdę? teraz
mam obawy, że coś wyczułam w piersi i wiem, że powinnam iśc na usg, ale przed
wigilią się boję i znowu te myśli aaaach..Mam 25 lat i nie mogę normalnie się
nieraz cieszyć nieraz bo te głupie myśli..:-( czy ktoś też ma?
-
bałam się leków zapisanych prze psychiatrę,
bałam sie że nie będę po nich mogła żyć, pracować
lekarz ogólny przekonał że to nie może pomóc
i biorę leki i chodzę do psychologa
i jest mi lepiej:))
-
Poznałam kilka osób chorych na depresję. W różnym stopniu zawansowania. Czego
powinnam się bać, czego unikać? Zależy mi bardzo na tych osobach, może ktoś
mi da namiar na konkretny artykuł, żebym mogła wiedzieć jak pomóc sobie i
innym. Czy z takimi osobami mogę mieć poczucie bezpieczeństwa? Ciągle się
słyszy, że to prowadzi do prób samobójczych, do schizofrenni. Chciałabym
wiedzieć jak najwięcej o tej chorobie. Ktoś mi pomoże?
-
chyba z pewną dozą śmiałości mogę powiedzieć, że o depresji reaktywnej wiem
prawie wszystko. towarzyszy mi już od 20 lat. miałam dość czasu i chęci aby
na temat depresji przeczytać prawie wszystko co na ten temat ukazało się w
języku polskim. i nie tylko opracowania naukowe, ale i paranaukowe oraz
religijne. wiem prawie wszystko, oprócz jednego-jak skutecznie się "wyleczyć".
a może to jest tak, że jak zanim ludzie nauczyli się wykorzystywać zioła do
leczenia niektórych chorób oraz ...
-
Macie jakiś sposób na pozbycie się czarnych myśli? Ja zawsze "szklankę widzę
do połowy pustą" i to mnie męczy!
-
kolejny lek i kolejna porażka /nieskuteczny/ ,stracilem nadzieję na normalne zycie bez lęków ,przez moje lęki i depresje zostawila mnie dziewczyna ,jestem teraz sam ,nie mam z kim pogadac ,wyjść itp,chcialbym skonczyc z tym marnym zyciem ale jedyne co mnie powstrzymuje to to ze nie chce rodzicom psuć zycia na stare lata /pare miesiecy temu popełnił samobójstwo moj dobry kolega i widzialem co sie działo z jego rodziną ,straszne :( /
najbardziej dobija mnie fakt ze czuje sie bezsilny i bezbron...
-
-
Cierpiałem na depresję przez kilka lat (z przerwami). Zażywałem przez te lata
polskie odpowiedniki Prozacu oraz Effectin i podczas kuracji ani przez moment
nie miałem myśli samobójczych, ani też żadnych innych skutków ubocznych (
może poza kilkoma kg nadwagi). To dzięki tym lekom w końcu wydobyłem się z
nawracających epizodów depresyjnych i od 2 lat jestem w końcu zdrowy. Jestem
wdzięczny lekarzom, którzy nie zlekceważyli mojej choroby i, mimo moich
wątpliwości, przepisywali mi le...
-
Wiem, że niektórzy z was pewnie czują się tak kiepsko, że wezmą wszystko, co
może im pomóc, ale gdyby się tak zastanowić, to branie leków może zrobić
więcej złego niż dobrego. Sam brałem przez krótki czas leki i żałuje tego, bo
po pierwsze mi nie pomogły, po drugie zaszkodziły - spowodowały zaburzenia
przewodzenia nerwowego i krążenia, które trwają już dość długi czas po
odstawieniu.
Faktem jest, że wielu ludzi doświadcza duzo gorszych skutków ubocznych,
zdarzają się paraliże i n...
-
i jak to zrobić? Jakie są wasze doświadczenia z walką ze strachem, by nie być
tylko ofiarą, tym wybieranym ,przestawianym z miejsca na miejsce, bo nie ma
odwagi byc reżyserem swego życia. Problem ciągnie się troszkę, jak na moje
dorosłe życie trzydziestoletniej kobiety. Jestem teraz w punkcie zerowym,
czuję, że jeśli czegoś nie zmienię, to nieodwracalne może nastąpić, Proszę o,
no właśnie - o co? Wasze słówko w tym temacie i psychicznego kopa dla
mnie!!!!!!!!!!!!!!!!
Naprawdę pro...
-
Przyznaję, że troszeczkę. W tamtym roku smutek przylazł do mnie po powrocie z
cmentarza. Leżałam nieruchomo i zapadałam się w siebie. Na cmentarzu,
paradoksalnie, było pogodnie, rozmowy nawet nazbyt wesołe. Świeciło słońce.
A może nie należy sie bronić przed odczuwaniem smutku, nostalgii? Pozwolić
sobie na nią. Pamiętać, że wszyscy jesteśmy śmiertelni..Tak sobie rozmyślam.
Nie podobają mi się chryzantemy i astry (?). A może kłaść na groby Bliskich
białe róże?
Zwykle odrzucałam ...
-
Mam takie pytanie.
Wiem, ze ludzie po wypiciu maja rozne 'schizy', roznie reaguja, jedni ida
spac, inni gadaja, jeszcze inni placza itp. itd.
Ale jak ktos zaczyna mowic, ze bedzie drugim Hitlerem, ze jest podobny do
Napoleona - to chyba nie jest normalna reakcja po wypiciu. - Mowa tu o
alkoholiku oczywiscie!
Oprocz tego czlowiek nienawidzi calego swiata, ludzi no i pewnie siebie.
Wszedzie widzi wrogow. Wydaje mu sie, ze ktos byl w jego mieszkaniu podczas
jego nieobecnosci...
Cz...
-
od kilku miesiecy chodze na terapie i zaczynam miec dziwne uczucia z tym
zwiazane... od dluzszego czasu bylam "bez zycia", zadnego hobby, zadnych
przyjemnosci, chcialam tylko przetrwac kolejny dzien i moc zasnac. w pewien
sposob nawet tego nie zauwazalam, bylam tak bierna, ze nie chcialo mi sie
nawet nad tym zastanawiac. odkad chodzie na terapie zauwazylam, ze jestem w
pewien sposob bardziej swiadoma togo, co sie wokol mnie dzieje. dalej mam
straszne problemy ze zmotywowaniem sie ...
-
wiem ze powinnam isc do lekarza ,ale sie boje .
I niezupelnie wiem dlaczego.
Mysle ze jeszcze raz to minie (stany depresyjne).
Czy tez mieliscie podobne obawy?
-
-
Witam mam na imię Marcin i mam 22 lata.
Obecnie studiuję zaocznie na IV roku kierunku po którym nie ma pracy. Przez
ten czas nigdy w zasadzie nie pracowałem, byłem zależny finansowo od moich
rodziców. Dopiero od jakiegoś miesiąca podjąłem normalną prace, chociaż na
dobrą sprawę nie miałem żadnego udokumentowanego doświadczenia Udało mi się
znaleźć dziewczynę, z którą jestem już4 miesiące, chociaż znamy się już
znacznie dłużej. Początkowo nie wszystko o mnie wiedziała, ale dręczony
wyr...
-
Napisalam do Ciebie na konto na yahoo. Sprawdż :-)))
-
od jakiegoś czasu obserwuję te forum... nie udzielam się, bo nie sądze żebym
miała coś mądrego do powiedzenia i czy w jakikolwiek sposób mogłabym komuś
pomóc z moim nastawieniem...
widzę, że jest wiele osób z podobnymi problemami do moich. gdzie tam
podobnymi - nawet pewnie 1000 razy większymi. mój "stan" to chyba normalka.
kiedy rozmawiam ze znajomymi, słysze od nich że wpadają w dołki, humor jakiś
nie taki, nie chce się wstać rano... rozumiem co czują.
z drugiej strony zaczynam...
-
Czasem nie da się uciec mimo iż wiem, że mija i że inni także go odczuwają.
-
Napiszcie jak się czuliście na początku, jaka atmosfera panuje na tych
spotkaniach, czy coś was zadziwiło, może coś się sprawdziło (chodzi o wasze
oczekiwania), jak bardzo wiekowo (jak również pod innymi względami) jest
zróżnicowana wasza grupka noi czy trudno Wam było zdecydować się podejść,
dołączyć. Trochę dużo tych pytań, ale ciekawi mnie to wszystko. Zastanawiam
czy sam zdecydowałbym się wziąć udział w takim spotkaniu. W myślach tchórzę,
choć chciałbym. Pozdrawiam Was serdecz...