-
Po pierwsze - lęk przed biegunką
po drugie - lęk przed wyjściami i wyjazdami z domu
paranoje lokomocyjne róznego typu: "nioe wsiądam do PKS-u, a jak do pociągu
to zaraz obok WC"
Przeróżne paranoje w stylu : wmawiam sobie, ze coś złego się stanie...
albo sytuacja burkliwego zaklinacza: siedzisz sobie drogi IDS-owiczu na
zajęciach, albo w pracy i myslisz, teraz już, zarz zaburczy...napiecie wtedy
sięga zenitu
- obsesyjne mycie rak - lęk przed bakteriami, chociaz wiem, ze nie one są...
-
Szkodzi? Wszelkie porady dietetyczne mówią o tym, że jest zdrowszy od
zwykłego. Ja mam po nim jakies takie dyskomforty w jelitach :-(
No to jeść czy nie jeść?
-
Oby tylko nie zapeszyć.Przestałam jeść chleb zakupiony w sklepie.
Upiekłam chlebek graham. Po tym chlebie w godzinach rannych byłam tylko raz w
ubikacji i nie mam biegunki.Poprzednio od rana odwiedzałam ubikację 3 razy.
Być może przyczyna leżała w różnych polepszaczach dokładanych do chleba.
Brzuch nie boli, nie burczy. Oby tak dalej,to nie potrzebne będą leki,które
mi lekarz przepisał, a nie wiele pomogły.
O postępach leczenia chlebkiem będę informowała na bieżąco.Pozdrawiam.