-
Byłam wczesnym rankiem na cmenarzu. Podzielę sie z Wami swoimi dzisiejszymi
przemysleniami i odczuciami. O 6.30 weszłam na cmentarz. Źle znosze te upały,
dlatego tak rano. Poza tym lubie być na cmentarzu sama, tzn. nie całkiem sama
jestem, bo wtedy gdy nie ma innych ludzi dzieja się zawsze fajne rzeczy. Idąc
na cmentarz, idąc do Agatki po drodze płakałam. Nie potrafię powiedziec nawet
dlaczego, pewnie z tęsknoty, pewnie z żalu nad soba, pewnie inne jeszcze
powody. Wczoraj skonczyłam cz...
-
Mieszkam od bardzo dawna poza Polska i za kazdym razem jak jade do kraju
odwidzam grob mego ojca i ukochanej babci.
Jednoczesnie za kazdym razem z przerazeniem patrze co ludzie wyprawija z
nagrobkami,czyli-IM WIEKSZY TYM LADNIEJSZY".Abym mogla dojsc do grobu mego
taty musze wejsc na dwie plyty cudzych grobow bo inaczej sie nie da!Czy o to
tu chodzi? Sciezki sa tak waziutkie,ze ledwo mozna stanac stopa.Dlaczego
ludzie robia takie ogromne pomniki? Dlaczego jest zezwalane na cos takiego?
...
-
Od czasu tragedii (ponad rok) bylam na cmentarzu tylko 2 razy: w dzien
pogrzebu i potem zamawiajac tablice nagrobkowa. Mieszkam pareset kilometrów od
miejsca zameldowania. Mysle tez ze przez ten czas nie mialam sil by sie
skonfrontowac, zreszta to miasto do dzis napawa mnie zlym skojarzeniem -
tragedii. Ale czytajac wasze posty, gdzie niejedna z Was pisala, ze jest na
cmentarzu b. czesto, ze to pomaga pomyslalam sobie ze byc moze i na mnie juz
nadszedl czas, ze byc moze przyszedl czas s...
-
Pisze dzis bo sobota bo mala chwila na wlasne mysli. Pisze bo zaraz dzien Ojca
mego tez. Dzien mojego Ojca.Bylam rano na cmentarzu u Ciebie choc wiem ze
Ciebie tam nie ma. Ty jestes gdzies w sercu w slowach w naszych usmiechach
moim i Karol kiedy kwiaty stawiamy. Dzien Ojca drugi bez Ciebie. Dzis gadalam
gadalam o Tobie wiesz jak to potrafie kiedy mam faze i mi sie buzia nie
zamyka. Chcialam na tym cmentarzu krzyczec ludzie ludzie dzieci kochajcie
rodzicow bo nie wiecie jak blaknie swia...
-
bardzo bardzo się boję, pierwszy raz w życiu w ten dzień będę na grobie mamy.
Jestem nowa na tym forum. moja Kochana Mami umarła 8 sierpnia. cały czas
zbieram się żeby napisać naszą historię. zrobię, to zrobię. nie tylko żeby to
z siebie wyrzucić ale też dla przestrogi..
na dzień dzisiejszy panicznie boję się 1 listopada. nie znam już siebie tak
jak kiedyś. moja psychika codziennie płata mi straszne figle. jestem z tym
wszystkim sama.
-
bylam dzisiaj u niego na cmentarzu i zauważyłam, że z czasem jest
coraz mniej zniczy i kwiatów..
tak się zastanawiałam, jak długa jest ludzka pamięć.. sama też jakoś
superczęsto tam nie jestem, nie ma mnie w tym mieście na codzień,
ale staram się jechać, gdy jestem i mam czas. potrzebuję tego. ale
rozumiem, ze sa osoby, dla których wizyta na cmentarzu to męka,
płacz i rozdrapywanie ran.. nikogo nie oceniam, po prostu głośno
myślę..
i tak sobie pomyślałam o jego rodzicach .. i ...
-
Jak pewnie większość z obecnych tu osób o żałobie i jej fazach wiem dużo.
Zaczęłam czytać o niej dwa dni po śmierci męża, chciałam wiedzieć, co się ze
mną dzieje i będzie działo. Mój mąż był pierwszą z najbliższych mi osób,
która umarła. Moi rodzice żyją, bardzo dawno temu umarł mój ukochany dziadek
ale on nie mieszkał z nami. Widywałam go w wakacje. Pamiętam, że było mi
smutno ale to nie było to, co się ze mną dzieje teraz. Swoich babci właściwie
nie znałam. Jednym słowem jeszcze...
-
Moja mama zmarła 9 miesięcy temu. Rak. Walczyła 2 lata. Zgasła w ciągu
miesiaca. Byliśmy gotowi na to. Pogodziłam się z tym. Wiedziałam, ze bardzo
cierpiała, i teraz jest jej lepiej.
Nie rozpaczam. Żyję dla córki. Staram sie nie pokazywać, ze jestem w żałobie,
zdradza to tylko mój strój, ale nie zawsze jestem ubrana na czarno od stóp do
głów.
Chodzę na cmentarz, ale nie codziennie.
Czasami mam chwile, że muszę pójśc codziennie, zapalic znicz, powiedzieć do
niej coś, czasami płaczę w...
-
Dziś byłam zadowolona, że wreszcie słonko... ale teraz, po całym
dniu, czuję większy smutek i żal. Coraz więcej spotykam babc na
spacerach z wnuczkami... moja Mamunia już nigdy nie wyjdzie na
spacer z moim 3 letnim synkiem, choc tak bardzo się kochają. On też
o tym pamięta i pyta kiedy pojedziemy do Babci, choc wie, że jest u
aniołków. Już nie zabiorę jej na wspólny wyjazd nad jezioro, nie
posiedzimy w ogródku, na działce. Przepraszam, za ten monolog, jest
mi tak źle... A za tyd...
-
Jakie sa stawki dla księdza za pogrzeb? Tylko nie piszcie, ze co
łaska, bo tyle wiem
-
Dziś a właściwie wczoraj bo już po północy, była pierwsza
rocznica "odejscia" wnuka mojej starszej kolżanki z pracy Pani Zeni
(Ś.P.).Pracowałyśmy w ZSZ PKP, Ona w kuchni internatu jako świetna
kucharka ja w biurze jako sekretarka. Było to dawno temu w 1985 r.
Ja byłam w ciąży z Adasiem, Ona spodziewała sie wnuka.Jarek urodził
się 15 lutego mój Adaś 20-go. Obie byłysmy przeszczęśliwe. I tak do
lutego 2009. Kontakt nam sie urwał choć mieszkałysmy na jednym
osiedlu. 15 dni po śmierc...
-
Kochani moi, tak rzadko się odzywam. Dziekuję Wam z całego serca za niespodziewaną pamięć o mojej Agatce w 3 rocznicę śmierci. Dziękuję Wam za pamięć o mnie. Szczególnie te podziekowania sa tak ważne bo moi bracia, bratowe i ich dzieci zapomnieli choc mieszkamy blisko siebie. Nikt z nich (kto mógł) nie był ani na mszy ani na cmentarzu. Nikt z nich w święta nie zapalił nawet małego znicza na grobie Ojca mojego i Agatki. Była dalsza rodzina, kolezanki Agatki, moje, jej niedoszli tesciowie z dru...
-
Do świąt coraz bliżej,a mi jest coraz ciężej...rok temu byliśmy wszyscy razem,
była radość z nadchodzących świąt, że będziemy razem...a teraz? teraz
zabraknie tej najważniejszej dla mnie osoby,mojej mamusi:( w święta minie 5
miesięcy jak odeszła...dla mnie nie ma świąt w tym roku. Nawet nie chcę sobie
wyobrazić jak usiądziemy do wigilijnego stołu bez niej...serce pęknie z bólu:(
ale trzeba to przeżyć,niestety takie jest życie...pozdrawiam wszystkich
serdecznie,wiem że ten okres jest nie...
-
moja ukochana mama odeszka ponad miesiac temu. Od tego czasu czesto
mi sie sni. Jest taka ladna, zadbana-taka jaka byla zanim dopadlo ja
raczysko. Ostatnio snila mi sie wczoraj.
Moj ukochany tata zmarl nagle 14 lat temu i rowniez czesto mi sie
snil. Rok temu zanim dowiedzielismy sie o diagnozie mamy tata czesto
mi sie snil, ze byl ze mna tutaj na ziemi, ale mamy nie bylo.
Budzilam sie zlana potem, ale potem szybko o tym zapominalam.
Czy tata chcial dac mi jakis znak, ze mama od...
-
Kochani,
zmarła moja ukochana ciocia po ciężkiej chorobie, chciałabym
pożegnać ja krotkim przemowieniem w kaplicy, jednak obawiam sie, ze
nie uda mi sie to, ze wzgledu na cierpienie, czy kilka slow
pozegnania moze odczytac ksiadz, obawiam sie bowiem,ze nie bedzie
poza nim swieckiego mistrza ceremonii. Ewentulanie kto moglby to
przeczytac i kto zechcialby,mysle, ze nikt z rodziny moze nie byc na
silach.
Z gory dziekuje. -joanna-
-
nie wiem kim dla mnie był.. licealnym uczuciem, kimś, kto zawsze
miał dla mnie uśmiech, czas.. przytulał, całował..
a po latach dobrym kumplem, który zawsze pytał co u mnie, uśmiechał
się, wspierał..
Odszedł.. Miał niespełna 23 lata.. Prosił, żebym go odwiedzila w
szpitalu.. oczywiście zawiodłam..
zamierzalam kiedyś tam pójść.. kiedyś.. tylko, że to kiedyś nigdy
nie nadeszlo.. zmarł 6.09.. jedynak..
Gdy zmarł, dotarło do mnie kim był..
Z dnia na dzień dociera .. mój anioł stróż...