dorrita79
10.03.08, 18:17
Od czasu tragedii (ponad rok) bylam na cmentarzu tylko 2 razy: w dzien
pogrzebu i potem zamawiajac tablice nagrobkowa. Mieszkam pareset kilometrów od
miejsca zameldowania. Mysle tez ze przez ten czas nie mialam sil by sie
skonfrontowac, zreszta to miasto do dzis napawa mnie zlym skojarzeniem -
tragedii. Ale czytajac wasze posty, gdzie niejedna z Was pisala, ze jest na
cmentarzu b. czesto, ze to pomaga pomyslalam sobie ze byc moze i na mnie juz
nadszedl czas, ze byc moze przyszedl czas stawic temu czola. Zamierzam
pojechac w sobote, ale boje się troche tej bezposredniej konfrontacji, nie
wiem czy bede sie umiala zachowac tam...co powinnam wziasc ze soba.
Czy naprawde przebywanie na cmentarzu Wam pomaga?