-
Czy warto dać kolejną szansę człowiekowi, który po raz drugi sprawił nam
ogromną przykrość?
Nie chcę opisywać z detalami całej sytuacji i wdawać się w szczegóły, więc
może napiszę bardziej ogólnie.
Jest ktoś, kto kiedyś postąpił wobec mnie tak, że sprawił mi ogromną
przykrość. Powiedziałam mu o tym. Wyjaśniłam, jak bardzo była to dla mnie
bolesna sytuacja. Odbyliśmy szczerą rozmowę i wydawało mi się, że zrozumiał.
Na koniec oznajmił że wie, iż źle postąpił, bardzo mnie za to prze...
-
Cześć.Mam na imię Krystian,obecnie mam 20 lat. jakieś 9 miesięcy temu rozstałem się z dziewczyną po 3 latach związku.Poznałem ją w 2009 roku, wtedy ona miała 13 lat ja 16. Można powiedzieć że byliśmy dziecmi, ale coś między nami zaiskrzyło .Na początku jednak nie było zbyt kolorowo ponieważ jej rodzice nie mieli do mnie zaufania .Nie chcieli żebysmy się spotykali. Ze względu na to że jestem od niej o 3 lata starszy.Jednak nie daliśmy się roździelic i po pół roku starania się udało wszystko pr...
-
witam, jestem mezatka od 10 lat, mam dziecko, moj problem polega na
tym, ze moj maz ma dziecko z inna kobieta. o tym wiem od kilku
miesiecy, jak przyszłedl pozew o alimenty meza nie bylo w domu, caly
tydzien myslalam jak on mogl mi to zrobic, dziecko ma 3 lata,
zdradzal mnie przez 2 lata z ta kobieta, i ona zapragnela miec
dziecko. maz twierdzi ze to byl tylko sex alternatywa jak miedzy
nami bylo zle. nie kochal jej nigdy, w drodze szantazu z jej strony
placil jej od momentu jak...
-
Najchętniej,to wziełabym sznór... i dała szanse swojej córce na
normalny dom.
Sama wychowywuję córke,ale mam już dość.Nie radzę sobie.Zalegam z
opłatami za 1 mieśiąc.Brakuje mi dosłownie na wszystko.Ojciec małej
wypiął się na nas już dawno temu.I tak sobie myśle,że lepiej by było
dać małej szanse na normalny dom,dzieciństwo,dostatek...
Na matke nie mam co liczyć.Kiedy miałam 15 lat ''sprzedała'' mnie 40
latkowi.Dla niej tylko pienidze maja jakąś wartość.Córka,wnuczka
niewiele z...
-
Witam, mam problem ze swoim kumplem z mieszkania który mnie upokarza, na przykład wysmiewa mnie przy ludziach. Wczoraj przyszła do niego dziewczyna i jak wszedłem do kuchni zrobic sobie cos do jedzenia to zaczal mnie wyzywać od obleśnych grubasów. Mówi tak "co, ty znowu wpie...sz? masz 15 kilo nadwagi! ja jakbym sie doprowadzil do takiego stanu to bym sie czul jak smiec. Jesteś grubasem, wygladasz obleśnie i nie masz ani troche silnej woli, nie potrafisz sobie niczego odmówić". Caly czas prz...
-
Poradzcie mi co mam robic,bo sam juz nie wiem.
Problem moze banalny,ale potrzebuje porady.
Zerwala ze mna kobieta.Bylismy razem juz 5 lat,przezylismy
wspolnie cudowne ale i ciezkie chwile - normalnie,jak to w zwiazku.
Niestety jakis czas temu oznajmila mi,ze chce zyc po swojemu i koniec z nami.
Probuje z nia rozmawiac (teraz mieszkamy w innych miastach),skonic do
zastanowienia sie,przemyslen.Wydaje mi sie,ze im czesciej szukam z nia
kontaktu i probuje z nia rozmawiac - przynosi to od...
-
Cześć,
Chyba właśnie przestaję lubić swoją wymarzoną pracę, na którą cieszyłąm się
ogromnie. Wszytskoe jest ok - rodzaj obowiązków (opócz tego, że jest ich za
dużo), zespół, w ogóle firma, i byłoby świetnie, gdyby nie szefowa, która
wprowadza atmosferę lekkiego terroru. Lekkiego, bo jeszcze na nas nie
wrzeszczy i nie wyzywa od idiotów i pólmózgów, ale cokolwiek mówi, mówi to
tonem sugerującym, że żyje wśród bandy kretynów i cud boski, że firma się
jeszcze nie zawaliła.
To ...
-
miałam faceta, który tak pięknie ściemniał,że wierzyłam iż jest moją drugą
połową. Znaliśmy się długo zanim zbliżyliśmy się do siebie. Pięknie udawał
przyjaciela, a potem wielką miłość. To nie był mój pierwszy facet, a ja mam
juz 30 na karku, jednak dałam nabić się w butelkę. Pożyczyłam mu bardzo dużo
kasy. O ja naiwna! Teraz się miga od odpowiedzialności. Wynajęlam adwokata i
straszę go sprawą w sądzie, ale wiem że nawet jeśli wygram on nie musi mi tej
kasy zwrócić. Napisałam też...
-
ustrzele! do jasnej ciasnej po co te przepychanki??
chlopcy - umowcie sie wszyscy gdzies w polowie drogi
miedzy waszymi domostwami, dajcie sobie po razie,
wypijcie piwo i wracajcie. na co to komu? co sobie
udowodnicie? ze imagine jest glupkiem ze lolek, k57
byli niekochani i cos tam jeszcze? nawet jesli to co z
tego??
sie pytam:)
bunt
zwariuje z wami!:)
zazwyczaj inaczej
dzis
waryjotka
-
www.psychomanipulacja.pl/
Forum jest znakomitym miejscem werbowania naiwnych , szukajacych pomocy,
wsparcia, zrozumienia.
Nie daj się ogłupić , zmanipulować, zniszczyć!
-
facet mial do załatwienia sprawę, którą notabene mógł załatwić jeszcze za czasów mojej poprzedniczki i pięciu innych na tym stanowisku. Ponieważ miałam kupę pracy on codziennie przychodził i przez 9tygodni się przypominał całując mnie na powitanie w rekę i witając szarmancko.Jak już sprawę załatwił to w rękę już nie całuje, przychodzi rzadziej, albo mówi mi 5 razy dzień dobry jak się mijamy /z miną, że on niby taki jajcarz/.
Myślałam, że mi to rybka, ale się "wkręciłam". Mam chyba jakieś d...
-
siedzę przed komputerem...przed sobą garść prochów mam...kolejny juz
raz, samota w sieci, samotna w życiu, nie umiem tak żyć...O Boże
dlaczego odwagi mi brak by skończyć ze sobą, by odejść w
nicość...gdzieś tam..., gdzie może jest...lepiej, na pewno łatwiej.
Raz na zaswze przeciąć to... akt odwagi, czy też forma
tchórzostwa...sama nie wiem.Wziąść... nie wziąść...rzucę monetą.
Przerasta mnie to
-
Dziwny temat? Niestety trudny temat - i dla mnie i dla otoczenia. A zwłaszcza dla mojego męża....
Powroty po rozstaniach sa trudne. Czy jednak to co robie nie jest kompletnie chore? Jakie są granice
miedzy poczuciem krzywdy, poczuciem niespełnienia a zazrością o to czego nigdy sie nie otrzymało
a otrzymał ktos inny?
Rozstaliśmy sie - bo mnie nigdy nie doceniał, nie szanował, nie dawał ani ciepła ani wsparcia -
jedyne czym sie moge poszczycic to dobre wsparcie materialne, poczucie ...
-
Pracuje czasowo przez agencję (w UK) i nie jest to szczyt moich marzeń - praca
w fabryce na nocną zmianę i mam problem. przyczepiła się do mnie kobieta - nic
nie zrobiłam jej, 2 razy pracowałam na linii.
Mobbinguje mnie - mści się za to, że zmieniłam linie, gdy miałam pracować z
nią 3 raz po prostu poprosiłam o zmianę linii - nie tłumaczyłam dlaczego -
wszyscy (ale dłużej pracujący)jak okazuje się znają chorobliwą wredność tej
osoby. Ona poczuła się tak urażona, że buntuje wszystkich p...
-
Czy to możliwe?Czy urodzeni z piętnem przeznaczenia mają szansę na
odmianę losu?A ci co ich "szufladkują", czy to nie bandyci-skrytobójcy?
Jak to "ugryźć"Paranoja?
-
Witam,
jestem z Chlopakiem od marca 2005roku.Mieszkamy razem i mieszkalismy przez
cały ten czas.Teraz się pogubilismy.Wiem miłośc to nie czerwone róze, tylko
kolce i wlaka też. Jak mam o niego walczyć?Zobojetniał..Zanim bylismy razem
miałam "incydent" z jego kolegą. Dowiedizał sie o tym w trakcie naszego
związku.Jest o to zły i powiedział,że on tego nie zrozumie..Nie bylismy wtedy
razem..Żułuję tego co było z jego kumplem.Moj chlopak che znać szczegóły co
gdzi i kiedy,dokładnie.A...
-
Zawsze pakuję się w beznadziejne historie...
Żałosne, nawet nie można nazwać tego związkami. Poznałam pewnego
mężczyznę. Na początku po prostu fajnie się nam rozmawiało, poźniej
kontakty zaczęły się coraz bardziej zacieśniać... Aż w końcu...
Nie wiem jak nazwać to, co czuję wobec niego. Brakuje mi go kiedy
nie ma go obok. Na pewno nie jest mi obojętny... Ale on staje się
coraz bardziej obojętny... Czuję, że powinnam dać mu wreszcie trochę
spokoju. Nie odzywać się przez kilka dni...
-
Mam 26 lat i żyję sama. Wiadomo, świetnie jest mieć przy sobie kogoś
wartościowego, ale nie dążę za wszelką cenę do związku- jakoś nigdy nie
uganiałam się za chłopakami jako nastolatka i chyba do tej pory aż tak mi na
tym nie zależy. Ludzie jak widzę tego nie pojmują. O ile raz czy drugi można
ich olać, to po raz n-ty nie mogę ich słuchać ;)Wokól mnie, zwlaszcza
koleżanki w średnio udanych związnkach, już dzieciate, ciągle dążą do tego,
abym się związała i też miała dzieci, męża. Po co?...
-
jestem nauczycielką wreszcie dostałam wymarzoną pracę i tak pracuję już dwa lata
Ale nie jest tak różowo
Koleżanki ze mnie się śmieją mówią że tylko wszystko przeżywam nie lubią ze
mną współpracować tylko dają mnie do mało ważnych zadań bo ona sobie nie
poradzi a potem niby oj ja z tobą chciałam być ale ktoś przydzielił mnie do
innego zespołu
śmieją się za plecami i na pewno obgadują jak wchodzę to milkną i cześć wychodzi
Wiem że w zespole osoba która jest najkrócej nie jest wtajem...
-
nudzi mi sie i myśle o głupotach