.. ostatnio mam pecha z łapaniem gumy na trasie.... na przestrzeni 3 miesięcy
przytrafiło mi się to ok 10x... mam już lekka fobie przed wyjazdami
gdziekolwiek..:-)... wczoraj wracałem 15 km piechota... bo póznopopołudniowa
pora to nie czas ani na autobusy ani busy ani miłosierdzie bliżniego..... niby
są łatki, niby zapasowe dętki..ale mnie się to przytrafia gdy tego nie
mam....... zresztą taki ze mnie optymista.... a wy.... ile km wracaliście z
rowerem u boku?