dom

(17 wyników)
  • Jestem mama 12 dziewczynki chorej na epi.Choruje od 3 msc zycia .Ostatnio kiedy zaczela miesiaczkowac napady z malych zmienily sie w gran mall.Jestem przerazona .Corka ma aure taki wewnetrzny niepokoj w sobie przed napadem .Wie i informuje nas o tym ze bedzie miala napad ale oststnio zmienilismy kraj zamieszkania ,idzie do nowej szkoly i do tych napadow dolaczyl jeszcze lek przed wyjsciem z domu ,boi sie ludzi i boi sie ze na ulicy dostanie drgawek.Nie wiem co robic a do tego wszyst...
  • Co robic gdy jestem sama w domu a boje sie, ze przyjdzie atak ? Moj maz czesto wyjezdza na delegacje i zostaje w domu sama. Co mam robic sama w razie gdyby przyszedl atak ? Ostatnio byl to raczej atak paniki, zaalarmowalam sasiadow. Mialam 3 ataki w zyciu, zawsze ktos przy tym byl.
  • Witam wszystkich... jestem tutaj nowa, choruje od 6 lat ale dopiero teraz odczułam potrzebę rozmowy o tym. Każdy kto mnie zna podziwia mnie za otwartość w rozmowie o epi. Sama nigdy nie pokazuje po sobie że jest mi ciężko i że cierpie. Kiedy zachorowałam miałam zaledwie 14 lat i już wtedy nie okazywałam jak mnie to przytłacza - wiedziałam jak ciężko jest z tą wiadomością moim bliskim i wiedziałam też że jak pokażę im co naprawdę czuję mogą się załamać. Wiele straciłam przez cho...
  • Nie mam epilepsji, ale choruje moja młoda sąsiadka. Jej rodzice trzymają ją pod kloszem do bólu, niemal na uwięzi. Zero znajomych i siedzi z nimi całe dnie. Aż szkoda dziewczyny. Czy to prawda, że atak może wywołać prawie wszystko. Czy musi spać między 22 a 8, czy jej się chce czy nie. Jak na nią może wpływać nerwowa atmosfera w domu. Ja mam wrażenie, że rodzice mocno wyolbrzymiają sytuację i przez to odbierają Jej szanse na normalne życie. Napięcie jej takie, że aż strach się odzywać. ...
  • Hey Ja mam problemy z rodzicami, bo gdzie chce wyjść z kolegami to ja musze wracać przed 21, albo jak chce iśc grać w noge na boisku domu to musze być blisko, nawet nie moge pojechać z kolegami na rower bo musze być blisko domu. Na 18-stki to czsami mog iśc ale wracać o 22:30 i jeszcze nic nie pić. A czy wy tak samo macie że jesteście "na smyczy"?? I czy ja jestem taki dziwny czy wy też tak macie?? Pozdrawiam
  • Witam, kilka dni temu miałam nawrót padaczki po 6 latach..a wczesniej atak mialam tylko 2 razy na samym poczatku choroby. i teraz zastanawiam sie co moglo byc przyczyna, czy zmeczenie, zbyt krotki sen? bo mialam za soba impreze i cala nie przespana noc, wrocilam do domu, spalam moze 4 godziny i po przebudzeniu stalo sie :( czy może zbyt duza ilosc alkoholu:/ ktorego ostatnio duzo naduzywalam, ale jakos szybciej nic mi nie bylo kiedy pilam. i teraz nie wiem czy moj organizm po prostu...
  • Wiem, że już był... Ale dzisiaj i nie tylko moi drodzy dali taki popis, że nie wierzę po prostu... Nie wierzę. Pisałam, że niedawno miałam stan padaczkowy na ulicy, wylądowałam w szpitalu, właściwie do tej pory dochodzę do siebie. Kiedy wychodziłam, mój ojczym powiedział, że ma nadzieję, że będzie w końcu miał normalną córkę. Myślałam, że się przesłyszałam. Na dzień ojca jednak zapytałam, czego sobie życzy. Wiecie, co odpowiedział??? Lepszej córki! Zapytałam, czy ta nie jest dobra...
  • Mam 40lat i choruję już od dawna, ale czuję się dobrze. Ostatnio prawie wogóle ataków, a jak już to jedynie te słabsze, niepełne. Denerwuje mnie jednak podejście do mnie mojej mamy. Traktuje mnie wręcz jak rozchorowane dziecko, które trzeba prowadzić za rękę. Dzisiaj wręcz nie chciała, abym wyszedł wyrzucić śmieci, bo nie ma warunków żebym wogóle wychodził z domu. Rzeczywiście jest śnieżyca, silny wiatr, ale sama już była dwa razy w sklepie. Teraz wychodzi i mówi, że musi wyrzucić śmieci. Sam...
  • strach(4)

    Córka (siedemnaście lat) ma napady dość dramatyczne, uogólnione z utratą przytomności, długie do 10 minut. Potem kompletny niedowład ok. pół godziny. Moim największym problemem jest strach o jej życie, że będzie sama (w domu lub odludnym mijescu) i nikt jej nie pomoże. Chodzi do liceum, czasem spotyka się z rówieśnikami, jeździ tramwajem na zajęcia taneczne. Gdy długo skądś nie wraca albo nie odbiera telefonu to jestem sparaliżowana z nerwów. Jak sobie z tym radzić? Macie jakieś pomysły, dobr...
  • Tak sobie pomyślałam - ileż można się użalac nad tą cholerną chorobą?! Ile można się dołowac dlaczego atak miałam w tym miejscu i w tym czasie, czasami i często bardzo nieodpowiednim. A gdyby tak np. wybrac sobie miejsce na atak :) Może brzmi to strasznie i przerażająco, a może nawet dla niektórych niestosownie, ale co tam! Tak więc zaczynając ode mnie :) W miejscu dla mnie najbardziej nieodpowiednim było wesele mojej siostry. Tak więc - piękny ślub na Wawelu (chwała Bogu, że jako świadek nie...
  • witam. jestem żoną mężczyzny chorego na epi, z reguły radzę sobie z atakami. ostatnio jednak musiałam zawołać karetkę, bo przy upadku mój mąż uderzył się w głowę. pogotowie - to była kompletna porażka. karetka przyjechała po godzinie, zanim dotarła - nastąpił już kolejny atak, typowy grand mal, drgawki etc(gdy jest źle, to bywa ich kilka pod rząd). nie udało mi się uzyskać informacji, czy w karetce mężowi coś podano w celu przerwania "serii", gdy dojechałam do szpitala, mąż był już po następn...
  • Co radzilibyście w sytuacji kiedy ktoś po ataku jest niespokojny,ma silne lęki panikuje,albo jest agresywny,zagraża sobie itp.Może też tak czasem macie i wiecie czego oczekiwalibyście od innych,albo ktoś kto Was wtedy ratuje ma na to jakieś sposoby?Miałam do czynienia z takimi sytuacjami.Radziłam sobie,albo nie,ale z tych właśnie powodów może bałabym się pomagać komuś obcemu.Czytałam tu ,że czasem macie wrażenie,że ktoś pomaga niechętnie.Były już podobne wątki,ale napiszcie czeg...
  • Czy ktoś z Was korzystał z tej metody?? Bo trafiłam na kilka artykułów i tak sie nad tym zastanawiam..
  • Witam wszystkich! W sobote poznym wieczorem spotkalo mnie cos, co w ciagu siedmiu lat mojej choroby nigdy wczesniej mi sie nie zdazylo. A mianowicie wybralam sie z przyjaciolka na dyskoteke. Dotarlysmy tam okolo 23-ciej. Kupilysmy sobie po piwku, usiadlysmy, no ale moj ukochany robaczek dal o sobie znac. W zyciu nie widzialam takich pustych i glupich ochroniarzy. Nie chcieli mnie wypuscic. W koncu sie udalo, ale wyszlam sama. Kumpela pozniej do mnie doszla. Ale bylo troche poznawo...
  • Bo u mnie tak, niestety :-( Nie wiem czym to jest spowodowane. Mam misję żeby oświecić społeczeństwo i zawsze, wszędzie mówię o tym ale niestety rodzina niezbyt chętnie dyskutuje. Pomimo tego że epi w tym przypadku to to "tylko" omdlenia ale niestety jest to dla nich mega trudny etap. A jak jest u Was?
  • Adelka Jestem chora od 11 lat,a mam 24.Nie umiem sobie poradzic z chorobą,rodzina też nie pomaga.tak myślę że jakby moje dziecko było chore to chciałabym się jak najwięcej dowiedzieć,moi rodzice nie chcą wiedzieć.Jestem z tym sama. Nawet nie spytają się o lekarstwa,jak sie po nich czuję,jak brałam kiedyś Depakinę (wiecie co to za g...)i cały czas spałam to mama nazwała mnie leniem. Ale trudno,radzę sobie jakoś.Muszę się usamodzielnić jak najszybciej i wyprowadzićsie z domu.
  • Według Waszego doświadczenia co ma największy wpływ u Was napady? Stres, brak snu,odżywienie a może jeszcze coś innego...? Pozdrawiam Ewa

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się