-
choć tak na prawdę nie wiem czy powinnam :)
Wczoraj rano na spacerze po raz kolejny spotkaliśmy głupią panią z głupimi
psami. W sumie to jest pani, gdzieś z sąsiedniego bloku jednego wilkowatego
prowadzi na smyczy a drugiego szczotowatego, małego kundla bez smyczy, bez
kagańca. Na zwrócona uwagę, że kundel powinien też być na smyczy bo rzuca się
na duże psy i je prowokuje, pani strzela focha albo robi awanturę. Dodam, że
szczota o wdzięcznym imieniu Kajtuś generalnie ma pod ogonem swoją...
-
Po pierwsze - dzień dobry Szanownym Użytkownikom, bo piszę tu po raz
pierwszy. A postanowiłam napisać, bo jestem po prostu w szoku.
Wprawdzie mój dom nie jest "labradorkowy", ale trochę na psiakach
się znam i zawsze wiedziałam, że to są psy raczej spokojne i
opiekuńcze, dobrzy towarzysze dla dzieci i osób starszych. Jak się
okazuje, nie wszystkie - niektóre są takie bardziej rozrywkowo-
zabawowe:
deser.pl/deser/1,83453,5848462,Pies_wypil_4_litry_wina__weterynarz_leczyl_go_z_kaca...
-
i w jakich ilościach?
Mila oszalała na punkcie obżerania sie malinami (z krzaków oczywiście, swoją
drogą słodko to wygląda jak obskubuje kolejne gałązki). No i mam problem -
ile moze tego zjeść bez szkody dla zdrowia (wyrasta mi codziennie 20- 30
dkg). Maliny z tych jesiennych, będa do pierwszych mrozów :) a krzaków nie
ogrodzę bo t i tak nic nie da :)
-
Zapraszamy do odwiedzenia naszej strony z pieskami
www.labradory.pdg.pl/