Forum Zdrowie Psychologia Psychologia
ZMIEŃ
      mieszkanie

    mieszkanie

    (302 wyniki)
    • Witam, mam 26 lat i jestem ponad dwa lata w ziazku z 34 letnim facetem. Facet jest kawalerem, nie ma dzieci. Wszystko byloby ok, codziennie mowi ze mnie kocha, dba o mnie i ogolnie czuje sie wazna dla niego poza jednym. On nie chce ze mna zamieszkac, mimo ze ja bardzo czesto u niego nocuje. W klotni o to powiedzial mi w koncu ze ok ze sie zgadza, ale ja z drugiej strony nie chce czegos tak wymuszonego. NIe wiem czy odejsc od niego czy czekac az sam bedzie chcial zamieszkac? Czy czekac ...
    • Pomimo, że jestem osobą dorosłą mieszkam z rodzicami. Po zakończeniu studiów wrócilam do mojej rodzinnej miejscowości i z perspektywy lat zauważam, że to był błąd. Z perspektywy lat widzę, że moja siostra która pracuje i mieszka w większym mieście lepiej na tym wyszła. Rodzice zupełnie inaczej nas traktują. Każdą minutę mojego życia próbują mi zaplanować. Codziennie słyszę: jedziemy na ogródek, idziemy na zakupy, zrób to, zrób tamto! Wiem, że chcą dla mnie jak najlepiej, ale to ...
    • Stoję przed pewnym dylematem. Mieszkam w samodzielnym niewielkim mieszkanku w dużym jednorodzinnym domu z moją rodziną. Moi rodzice + dziadek sa trochę toksyczni, gdyż mają do mnie bardzo protekcjonalne podejście, najchętniej chcieliby kierować moim życiem. Sytuacja 2 - letniego mieszkania z nimi dobiła mój poprzedni związek (tak twierdził m.in. mój były). Teraz jestem w takim punkcie, że chcemy zamieszkać razem z moim partnerem. W grę wchodzi wynajem lub mieszkanie u mnie wł...
    • jestem z mężczyzną w związku od prawie 6 lat i tylko przez rok mieszkaliśmy w jednej miejscowości (ale osobno),a pozostałą część czasu spędzamy oddaleni od siebie o 120 km, widując się jeden dzień w tyg. Chciałabym już mieszkać z Nim od dawna,on też "niby",ale nie czyni w tym kierunku żadnych kroków,tylko mówi,że też by chciał,ale w końcu czyny się liczą nie słowa.. Może On wcale mnie nie kocha i marnuje z nim czas,zaczynam mieć wątpliwości,mnie już męczy ta odległość.. Napiszcie co o t...
    • Oto jak wygląda sytuacja. Ja i moja wieloletnia partnerka (oboje po 29 lat) mieszkamy razem z moim tatą 66 lat i młodszym bratem. Dom jest duży, ale przyjęliśmy z dziewczyną że to rozwiązanie tymczasowe, a jak się okazało sytuacja ta ciągnie się od półtora roku. Problem polega na tym ,że tata i brat nie osiągają dochodu i są na naszym utrzymaniu. Brat kończy liceum w tym roku, a tata nie ma prawa do emerytury. My możemy owszem kupić sobie mieszkanie i się wyprowadzić (zarobki są dob...
    • ------------------------------------------------------------------------------ -- Od roku opłacam za mieszkanie mojego syna co dostał w darowiznie od babci.Nie ma pracy chce wyjechać do pracy do Angli.Opłacam choc nie używam za tz.abonament gazowy ,elektryczny,no i czynsz za mieszkanie. Mieszka u mnie.By wynająć trzeba by zrobić jakieś remonty.Mój syn kilka razy mnie zawiód i co mam robić. Dobrą duszkę proszę o dobrą radę.
    • jestem mężatką mającą dziecko i mieszkam z mamą jak większość młodych ludzi dzisiaj tak myślę, bardzo irytuje mnie zachowanie mojej mamy jej rady i wskazówki doprowadzają mnie do szewskiej pasji, gdybym mogła z miejsca bym się wyniosła, czy ktoś z was też ma problemy z rodzicami czy może ja wszystko wyolbrzymiam, oczywiście wszystko niekorzystnie odbija się na małżeństwie i dziecku jak sobie z tym radzicie
    • witam wszystkich w moim totalnie off topiku o psie! pisalam juz na forum polonia oraz emigracja niestety nie dostalam odpowiedzi poza jednym glupkowatym wpisem ostatnio intensywnie planuje przeprowadzke do innego kraju- italia/ holandia/ francja. jako ze posiadam psa, odpada zakwaterowanie oferowane przez posrednikow pracy. sama musze cos znalezc. chcialabym dowiedziec sie jak duzym problemem jest znalezienie pokoju/ mieszkania, w ktorym pies bylby akceptowany. z psychologia ma to wsp...
    • chcę zamieszkać ze swoim chłopakiem w jego mieszkaniu. powiedzcie mi jak wygląda sprawa pieniędzy w waszych związkach. macie wspólną kasę? czy ustalone kto za co płaci?
    • Witajcie:-) Jestem z facetem od ponad 6 lat, tworzymy udany zwiazek. Nie mieszkamy razem, ale blisko, widzimy sie prawie codziennie. Dość czesto sie kłócimy, oboje mamy dość wybuchowe charaktery, ale poza tym układa nam sie super:-) Jesteśmy dobrze dopasowani w wielu dziedzinach życia, w seksie chyba nawet bardziej niż dobrze :-) Problem pojawia sie dopiero w kwestii wspólnego mieszkania. Ja chciałabym aby to stało sie jak najszybciej, natomiast on nie chce wynajmować mieszkania. ...
    • Drodzy, Proszę Was o pomoc. Zamierzam kupić mieszkanie. Wraz w właścicielem mieszkania obejrze je w piątek. Mam pytanie do Was, bo w tej kwestii jestem zupełnie zielona: mieszkanie kosztuje 88.000 PLN. W jakis sposób wynegocjować niższą cenę ?????? Czy mam od razu podać najniższą kwotę, którą jestem w stanie zapłacić, czy obniżać cenę etapami ? Na co zwrócić uwagę przy kupnie mieszkania ? Techniki negocjacji sa mi zupełnie obce, więc liczę na Waszą pomoc Pozdrawiam Laik
    • Witam Mam taki problem. Mianowicie teść na 90% straci prace i najprawdopodobniej nie bedzie mial za co sie utrzymac. Posiada on jednak dwa mieszkania, jedno 2 pokojowe w ktorym mieszka wraz z teśćiową, oraz drugie 4 pokojowe gdzie mieszkam ja z zona i jej dwiema siostrami. Ja z żoną od dwóch lat marzymy o własnym mieszkaniu bo niestety ciężko dogaduje się nam z jej siostrami, zbyt duża różnica wieku (prawie 7 lat), zbyt różne charaktery. Czy w związku z taką sytuacją moralne jest...
    • Wlasnie, co znaczy? Bo ja sie wczoraj dowiedzialam, ze dziewczyna, ktora mieszka sama od 17-go roku zycia, jest osoba watpliwej konduity i moj ukochany ma uwazac, z kim sie zadaje. Wylalam wiadro lez, glownie z bolu i zalu nad ograniczeniem niektorych ludzi. Dla mnie to byl powod do dumy, a moi rodzice tez puchli, ze sama sobie poradzilam, skonczylam studia, pracuje...Ale nigdy by mi przez mysl nie przyszlo, ze usamodzielniajac sie, wychodze na puszczalska! Jak rany, my ciagle zyj...
    • Przyjechałam tu na dwa lata, to małe miasteczko. Wszystko tu jest jakieś inne. Ludzie, otoczenie, sklepy, sąsiedzi, współpracownicy...Na każdym kroku jest coś nie tak. Mam wrażenie,że wszyscy są "kościółkowi", ale to tak do bólu, obserwują każdy mój krok, oceniają, choć nie mają prawa. Nie ma tutaj nic, co mogłoby człowieka wciągnąć, nie ma gdzie wyjść (speluny tylko), nie ma teatru, nie mówiąc już o innych rozrywkach. W sklepach często brakuje rzeczy, które wydawałoby się nie są ...
    • Witam moze na wstepie krotko sprecyzuje w czym problem W pewnym podwarszawskim miescie, jest sobie szkola,ot ta szkola posiada 90 metrowy budynek gospodarczy, w ktorym to jest mieszkanie o powierzchni 65m2 (trzy pok. łaz i kuchnia). W tym oto mieszkaniu od nastu lat mieszka mezczyzna z zona i dwojgiem dzieci (jedno dziecko to wlasnie ja) W sumie niebyloby w tym nic dziwnego gdybym pewnego dnia wrocil z pracy i dowiedzial sie ze ojciec moj zostal zwolniony!!! Domyslam sie ze wiąż...
    • Bo mam dwie siostry na wydaniu 22 i 19 lat. Obie sliczne, madre dziewczyny ino deko w biodrach okrągle od fast foodow . Sa polskiego pochodzenia, ale one niemal od urodzenia w Kanadzie. A moze sie znacie bo one utrzymuja kontakty z Polakami mieszkajacymi w Kanadzie. HE? Daleko mieszkasz od Ottawy? PS Zatrudnie tlumacza -wiadomosc na miejscu
    • Idę właśnie na studia, ma te niespełna 19 lat. Chodzę z facetem 3 lata. Czy warto z nim zamieszkać na czas studiów we wspólnym mieszkaniu? Czy 19 lat to trochę nie za mało? Czy nasz związek się przez to nie wypali?
    • Jestem prawie 40-letnim facetem i boję się swojego mieszkania poniewaz obok jest cmentarz. Nie wiem jak sobie z tym poradzić. Mieszkam w nim ponad rok i jest coraz gorzej. Zapytacie - to po co kupowałeś tam mieszkanie ? Kupiłem bo wszystko inne było za i uznałem że z kasą jaką dysponuję wszędzie będzie można się do czegoś przyczepić. Poza tym cmentarz był dla mnie wtedy tylko zadrzewionym, zielonym "elementem architektonicznym" gwarantującym cisze i spokój, tak zresztą podchodzi d...
    • Przeżyłem pięć super lat z dziewczyną. Od dwóch lat jesteśmy małżeństwem. W ostatnim czasie nie mogliśmy wytrzymać ze sobą, nie mogliśmy się dogadać. Głównie dlatego, że nie doszło do szczerej tozmowy o tym co nam nie odpowiada w związku. Ona się zamknęła w sobie. Do tego doszła zmiana trybu życia żony - więcej obowiązków (nowe studia, wyjazdy zagraniczne, nowa praca, nowi jej znajomi). Ostateczniedoprowadziło to do tego, że się ode mnie wyprowadziła miesiąc temu. Od tego czasu zr...
    • Jak dlugo byliscie ze swoim partnerem zanim zdecydowaliscie sie na wspolne mieszkanie? Czy jest waszym zdaniem jakis dobry moment czy to kwestia indywidualna??

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się