Dodaj do ulubionych

problem przyjaźni damsko-męskiej

IP: *.adsl.inetia.pl 04.09.08, 08:07
Zanim poznałam mojego obecnego chłopaka,przez długi okres czasu miałam znajomego,z którym od czasu do czasu wychodziłam na piwo,lubiłam spędzać czas w jego towarzystwie.Nie ukrywam przy tym że mi się podobał.Ale nigdy między nami do niczego nie doszło.Zawsze ceniłam sobie tą znajomość.Było to coś na zasadzie przyjaźni,może czegoś więcej z mojej strony,ale nigdy nie określone.
Żałuję teraz,że powiedziałam mojemu chłopakowi że on coś kiedyś dla mnie znaczył.To obróciło się przeciwko mnie i przysporzyło wiele cierpienia,ponieważ w taki czy inny sposób wymógł na mnie zerwanie tej znajomości.Zrobiłam to,po wielu rozmowach,ale do końca nie mogę się z tym pogodzić.Teraz traktuję tamtego chłopaka "normalnie", jako znajomego. Nie potrafię tak łatwo rezygnować z ludzi,którzy są dla mnie ważni.
Zastanawiam się,co by było gdybym lepiej to rozegrała - gdybym przedstawiła mojemu chłopakowi to w innym kontekście - że jest on moim dobrym znajomym i kropka.
Mój chłopak też ma koleżankę ze studiów,czasem się spotykamy, to ona inicjuje zazwyczaj spotkania.Raz zabrał ją z nami na Sylwestra. I było ok.
Tamten chłopak zaproponował nam kiedyś też wspólny wyjazd na wakacje z jego znajomymi.Ale mój nie chciał się zgodzić,czułby się niezręcznie. Dodam,że mój chłopak jest małym zazdrośnikiem...
Teraz widzę jaki bezsensowny błąd zrobiłam... a wszystko mogło wyglądać zupełnie inaczej :(

Obserwuj wątek
    • Gość: a dlaczego Re: problem przyjaźni damsko-męskiej IP: 89.174.214.* 04.09.08, 08:56
      a dlaczego nie przedstawisz swojemu chłopakowi sprawy jasno - ty masz koleżankę
      i ja nie mam nic przeciw wspólnym wyjściom, moja relacja z kolegą jest taka sama
      jak z twoją kolezanką i tak samo od ciebie chcę, bys go traktował na tej samej
      zasadzie na jakiej ja traktuje twoje kolezanki. Wytłumacz chlopakowi, że fakt
      "coś znaczył" nie oznacza ze b yliscie parą, bo niby co was z kolegą łaczyło?
      wspólne piwo?
      tak jak chłopakowi kiedys si ę podobały przeróżne kolezanki, tak tobie koledzy.
      to nieuniknione ze każdy ma przeszłość.
      chyba, ze ciagle liczysz od tego kolegi na coś więcej?

      niepotrzebnie sie przeszłością chwalisz i do tajemnic uczuc przyznajesz. co do
      zasady mężczyźni nie cierpią facetów w których się kochały kiedys ich obecne
      dziewczyny. tak jak tobie nie byloby przyjemnie gdyby spotykał się z byłymi
      dziewczynami z którymi był w związku.

      twoj chłopak ma kompleksy. uważaj, zeby nie zawładneła waszym życiem zazdrość.
      i zastanów się czy dajesz mu poznać wystarczajaco, ze jest wazny dla ciebie.
      bardziej wazny niz inni znajomi. jesli tak jest i jesli on to wie, to juz jego
      rola czy doceni czy tylko zazdrości.. bo z zazdrosnikami zyje się koszmarnie.
      • Gość: ona Re: problem przyjaźni damsko-męskiej IP: *.adsl.inetia.pl 04.09.08, 11:02
        Właśnie,problem w tym że niepotrzebnie się przyznałam,niepotrzebnie byłam szczera i uczuciwa - tego mnie ta sytuacja uczy, aby nie być :( Może wtedy jeszcze sama nie potrafiłam sobie poradzić z nową sytuacją, może nie ufałam sobie do końca...? Ale z perspektywy czasu widzę, że teraz postąpiłabym zupełnie inaczej.
        Próbowałam mu tłumaczyć,że on nie znaczy dla mnie nic więcej niż dla niego jego znajome itp. ale on traktuje go jak kogoś, z kim mnie coś kiedyś łączyło - jako niemalże "byłego". A z "byłymi" nie utrzymujemy kontaktu!
        Jak coś się chlapnęło,nie da się teraz już tego odkręcić... I powstał bezensowny, wydumany problem.

        Słowa mają moc...
        • ginger43 uważam, że nie masz racji 04.09.08, 12:21
          Dlaczego uważasz, że niepotrzebnie się przyznałaś? Zastanów się
          uczciwie, co wart jest związek, w którym brakuje szczerości??? Ta
          sytuacja dała Ci możliwość lepszego poznania podejścia do życia
          Twojego chłopaka - wiesz czego możesz się spodziewać. Trzeba
          wypracować sobie jakiś kompromis, oczywiście nie zawsze to się
          udaje, chowanie głowy w piasek, udawanie, przemilczanie daleko was
          nie zaprowadzą - to jak zamiatanie paprochów pod dywan.
          .................................................................
          Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
          przyjemności.
          • khinga Re: uważam, że nie masz racji 04.09.08, 13:18
            Czasami trzeba "małe fakty" pominąć dla dobra sprawy.
            Zobacz...teraz straciła kolegę/przyjaciela przez to, że była szczera.
            Nie mówię, że trzeba kłamać, bo sama tego nie lubię.
            Jednak w tej sytuacji powinna ominąć ten szczegół.
            • ginger43 to nie jest taki znowu drobny szczegół 04.09.08, 16:19
              Kini! Przecież to dość fundamentalna sprawa. Owszem czasami coś
              trzeba przemilczeć, ale jak można dobrze czuć się w związku, w
              którym nie możesz być sobą, mieć przyjaciół, których lubisz? Pominąć
              to można fakt, że sukienka kosztowała np. 500 zł, a nie to, że kogoś
              lubię i chcę się z nim nadal przyjaźnić! Związek dwojga ludzi to nie
              więzienie, bez zaufania to nie ma sensu.
              .................................................................
              Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
              przyjemności.
              • khinga Re: to nie jest taki znowu drobny szczegół 04.09.08, 16:36
                Gini! Chyba mnie nie zrozumiałaś...
                Zgadzam się z Tobą, że nie należy zataic, że się kogoś lubi i jest on
                przyjacielem. Nie wyobrażam sobie, gdyby mój partner zabronił mi kontaktu z moim
                Przyjacielem.
                Tyle, że autorka powiedziała swojemu facetowi, że kiedyś czuła coś więcej do
                owego znajomego. I to mogła zataić. Do tego jej partner jest zazdrośnikiem.
                Uważam, że nie powinna mu mówić, że kieeedyś to baardziej....

                • ginger43 Re: to nie jest taki znowu drobny szczegół 04.09.08, 16:49
                  No faktycznie Cię nie zrozumiałam. Niezazdrośnikom też gula rośnie
                  na wspomnienie tych poprzednich.
                  Pozdrawiam i marzę o Twoich ciasteczkach...
                  .................................................................
                  Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
                  przyjemności.
                  • khinga Re: to nie jest taki znowu drobny szczegół 04.09.08, 18:39
                    W końcu je upiekłaś?
                    Pozdrawiam również:-)
                    • ginger43 A musisz mi palec wkładać do oka? :PPP n/t 04.09.08, 18:47

                      .................................................................
                      Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
                      przyjemności.
                      • khinga Re: A musisz mi palec wkładać do oka? :PPP n/t 05.09.08, 11:48

                        Tak myslałam :PPPP

                        Wybacz;))
    • Gość: ona Re: problem przyjaźni damsko-męskiej IP: *.adsl.inetia.pl 06.09.08, 00:18
      Czy mogę powiedzieć tamtemu chłopakowi jak wygląda sprawa, wytłumaczyć zachowanie mojego chłopaka (dlaczego wyczuł,po samym spojrzeniu,że mój chłopak go nie lubi (przykre to było dla mnie,bo on nic złego nie zrobił) i przeprosić go za mój błąd?

      Czy nic nie robić, zostawić sprawy samym sobą...?

      Tylko jak pozbyć się tego smutku...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka