-
Część Dziewczyny!
Dość często bywam na forum i tym razem chciałam poradzić się Was, czy warto korzystać z psychologa, kiedy staramy się z mężem o dzidziusia przez in vitro? Wiem, ze to może głupie, że pytam, ale ostatnio u ginekologa w poczekalni usłyszałam jak jedna kobieta stara się z mężem już od kilku lat i że sobie z tym totalnie nie radzi i nie wie co robić, bo staranie o dziecko zawładnęło całkowicie jej życiem. Ja jestem na początku tej drogi, ale boję się, że nam też może się nie ud...
-
Witam ! Czy ktoś może korzystal z leczenia u psychologa lecząc niepłodność,prosze o opinie .
-
czy któraś z Was zasięga/ła w trakcie leczenia pomocy psychologa? zastanawiam się czy takie wizyty faktycznie pomagają? nie wiem za bardzo co taka osoba mogłaby zrobić/powiedzieć żeby nam pomóc. Będę bardzo wdzięczna za wszelkie info bo po raz pierwszy w życiu jakoś dojrzewa we mnie myśl, że może jednak nie będę w stanie sobie z tym sama (ani z mężem) poradzić. Zastanawiam się nad wizytą u p. Joanny Frajnt (Fertimedica) więc jeżeli któraś z Was miała z nią do czynienia to też też będę wdzięcz...
-
Szukam dobrego psychologa na terenie Katowic, Sosnowca ,może mi
kogoś polecicie.Nie radzę sobie po kolejnym nieudanym ICSI i szukam
kogoś dobrego w sparawach niepłodności
-
Czekając na wizyte w prywatnej klinice leczenia niepłodności byliśmy
z mnężem świadkami okrutnego potraktowania kobiety będącej w ok 4, 5
miesiącu ciąży. Otóż na środku holu, w tłumie przewijajaćych się
ludzi jakże bystra pani psycholog ( kobieta ok 45- 50 lat więc chyba
doświadczony lekarz) przekazała tej kobiecie wiadomość, że serce jej
dziecka przestało bić. To ja myślałam że mi serce peknie gdy
zobaczyłamoczy tej biednej kobiety, a co dopiero ona musiała czuć. A
po całej "in...
-
Potrzebuję PILNIE dobrego psychologa lub psychiatry w Warszawie dla mojej żony
cierpiącej na depresję. Szukam kogoś, kto miałby już doczynienia z tematem
niepłodności, dlatego piszę tutaj.
-
byłam wczoraj u zaprzyjaźnionej p. ginekolog u mnie w mieście po receptę na
Pregnyl bo szykuję się do IUI.
spytała mnie jak sobie radzę psychicznie z tym wszytskim i czy wogóle sobie radzę.
powiedziałam, że myślę, że sobie radzę. ale wiecie jak jest naprawdę. Ilekroć
widzę kobietę w ciąży, ile razy widze małe dzieci i dzieci wogóle,, czy jak
ide po siostreznice do przedszkola i pomyślę, że swojego dziecka nigdy nie
będe mogła odebrac serce mi się kraje.
dzieci to największy skarb jak...
-
Coraz bardziej się skłaniam ku wizycie u psychologa. Coraz trudniej radzę
sobie z tym, że kolejne próby kończą się porażką... Moja psychika zaczyna
siadać:(
Boję się jednak, że się tylko zirytuję. Nie wiem jak wygląda taka wizyta? Czy
lekarz raczej zadaje pytanie, czy np. każe opowiedzieć swoją historię od A do
Z?
Proszę podzielcie się swoimi doświadczeniami - czy warto?
-
Staramy sie z mezem o dziecko od 2 lat. Jak do tej pory nie znaleziono u nas
jakiejs konkretnej przyczyny niepowodzen. Zaczelismy wizyty w Invimedzie.
Od jakiegos czasu przestalam sobie kompletnie radzic psychicznie. Wokol mnie
same ciezarowki i pytania kiedy my. A mnie kazda @ wpedza w depresje. Nie mam
ochoty na rzeczy ktore kiedys sprawialy mi radosc. Nie mam ochoty na zabawe,
spotkania ze znajomymi, ciezko mi sie skupic w pracy. Zaczynam sie zamykac w
domu i plakac, plakac, p...
-
Witajcie,
z żona stramay sie o dziecko od około 4 lat. Generalnie książkowo jesteśmy
zdrowi, ja mam troszke słabsze nasienie, ale lekarz (gin z novum do którego
chodzimy) uspokoiła nas że jeszcze jest dopuszczalne.
Byliśmy na 3 inseminscjach i nadal nic. Na jezień szykujemy się na in vitro,
ale cały czas się zastanawiam czy nie odbyć jeszcze jakiegoś cyklu wizyt u
psychologa od tych spraw. Nie wiem czy czasem w głowie mojej żonki nie
znajduje sie jakaś blokada spowodowana tym w...
-
serio się nad tym zastanawiam, starania o malucha tak mocno zaprzątają moją
świadomość i podświadomość, że zaczynam już zbierać tego żniwo: nie wychodzę
z domu, bo po co, wszędzie albo przyszłe, albo "aktualne" matki, albo
kobiety, które z wyboru rezygnują z macierzyństwa na rzecz np. osobistego
rozwoju... brak z nimi wspólnego mianownika; znajomi mnie unikają, bo
wiadomo, że znowu będę smęcić o złych wynikach i niemożności zaciążenia...
chyba jest już coś nie tak, skoro zaczynam ...
-
Wiem, że już było, ale nie znalazłam namiarów na sprawdzonego psychologa w
Warszawie. JEst mi potrzebny.
Leczę się w Novum, więc darmowy psycholog z Invicty odpada.
Może to być gabinet prywatny, zapłacę. Byle pomógł, bo psychicznie wykańczam
siebie i męża .
Proszę pomóżcie
-
kolejne osoby "zaciazaja" w moim otoczeniu na potege. juz pol rodziny i
prawie wszystkie kolezanki. to juz ponad moje sily, czuje, jak wpadam w
depresje. mam mysli samobojcze, sens zycia jakos sie rozmazal...przy takim
podejsciu raczej trudno o "wyluzowanie sie".:(
moze znacie jakiegos dobrego psychologa w wwie?
-
poszukiwany, poszukiwana... psycholog ds poronień
-
to był dobry pomysł, jestem spokojniejsza, nie miotam się, nie wyściguję z
sobą i z fizjologią, skupiam się na tym co tu i teraz, a nie na tym, co
bedzie za lat parę kiedy nadal nasza rodzina będzie składała się ze mnie,
męża i psa, czy kota... to nie znaczy, że nie będę walczyć - będę, ale nie za
wszelką cenę, zbyt duża mobilzacja ciała i ducha może odnieść wprost
przeciwny skutek... ja byłam w strasznym dołku, w dodatku wsłuchana w rytm
okresu i owulacji, nakręcona na maxa na ci...
-
-
ja zyc, jak kuzwa zyc.
z okresu na okres lapie wiekszego dola. wiekasz deprecje. tak mysle ze jestem na etapie depresji.
niby wszystko ok a ciazy dalej brak. popadam w skrajnosc. starania o ciaze rujnuja moj zwiazek mam tego swiadomosc, bo widze co sie dziekje a i tak chce DZIECKA. Dziecka za wszelka cene.
Boze niech mi ktos poradzi jak znalezc zloty srodek.
siedze i pije browary, jeden za drugim, okres jak w zegarku nadzszedl. co dalej. ja potrzebuje pomocy, zwyczajnie nie daje juz rady....
-
skoro juz dzisiaj tak sie udzielam, to napisze i to"
ja sie nie boje, ze nigdy nie zajde, bo WIEM, ze zajde
od kiedy postanowilam, ze dosc mazgajenia nie placze
zycie jest piekne
tyle o mnie, mozecie mnie badac psychologowie:)
-
jw, ja mam coraz częściej gorsze dni i poważnie zastanawiam się na sugestią
lekarza, żeby się udać do psychologa;jednak lekarz tej specjalizacji jakoś
mnie przeraża.Co Wy na to? Jak sobie radzicie?
-
Witam, nie wiem czy pamiętacie, ale jakiś czas temu podałam wam namiar
telefoniczny na pewną znaną mi panią psycholog, która wie coś niecoś na
temat niepłodności. Spotkało się to z wieloma opiniami: pozytywnymi i nie.
Jedna z was zasugerowała, by rzeczona pani psycholog włączyła się do naszego
forum i za jego pośrednictwem udzielała wam porad. Zapytałam, mam jej zgodę.
Jako że sama nie posiada w domu Internetu, korzystać będzie z mojego (login
też ten sam). Jeśli więc będziecie ch...