Witam.
Odwiedzilem ostatnio stolice Polski i Rumunii po kolei,po
kilkuletniej nieobecnosci w PL.
Rzucila mi sie w obu miastach oferta jesli chodzi o handel i rozrywke.
Pozatym pozostal niesmak,bo w obu miastach panuje nadal wschodnioeuropejski
rozgardiasz i syf jaki moglem porownac do atmosfery z (niestety) coraz
bardziej prowinancjonalnego Belgradu...
Mialem nadzieje,ze zastane w W-wie co najmniej poziom Pragi,lub
Budapesztu,niestety,jeszcze ciagle tam traca Kijowem i Kiszyniowem!!...