Słuchaj,Milewski!
Płock nie ma farta do władz,a prezydentów zwłaszcza.
Ty,prawy i sprawiedliwy,jesteś tego wybitnym przyładem.
Sprawy wyglądaja tak,że prędzej bądz pózniej nadejdzie twój dzień.
Twój i twoich v-ce kolesiów.
Wrócisz na swoje miejsce,być może dobrze uwłaszczony,ale
jedno będzie pewne - z cholernym długiem wobec nas mieszkańców miasta.
To na razie,bo rzygać mi się chce,kiedy wystukuję
twoje persona na klawiaturze,Milewski.