-
Czytam sobie wątek rozczarowanego ojca z etaty. Co sprawia ze tak się dzieje.
Czy to że facet nie chciał tak naprawdę mieć dziecka? Czy też myślał ze to
będzie sielanka i dodatek do dotychczasowego życia? Czy wina żony?
-
bo ja tak teraz sie mecze z jakims paskudztwem mowic nie moge, ani jesc ani spac.
lepiej byloby sie zweglic dwa dni temu ;)
-
[b]Czy znajdę tutaj mamy, które są rozczarowane macierzyństwem (i sie do tego przyznają).[/b]Kocham swojego synka i nie wyobrazam sobie, że mogłabym go stracić, zwariowałabym...ale wyobrażam sobie, że gdybym się jednak nie zdecydowała na dziecko to było by mi lepiej. Czuje się wiecznie zmęczona, osaczona, zmuszana do czegoś, brak mi dawnej spontaniczności. Dziecka nie obchodzi, że chce sobie pospać, musze z nim wychodzić na spacer, choć chciałabym poleżec na kanapie, powinnam się z nim bawić,...
-
mamy z mężem znajomych, którzy długo walczyli o to, by mieć dziecko, jeszcze na etapie leczenia i starań mieli wybrane imię i wizję szczęśliwej rodzinki w głowie. Naprawdę serdecznie im kibicowaliśmy i było mnóstwo radości, kiedy w końcu im się udało.
No i teraz oni są rodzicami, ale... nieustannie skrzywionymi. Praktycznie przy każdym spotkaniu słyszymy, jak to ich mała jest męcząca i denerująca, jak to jej mają dosyć i jaką masę kłopotów z nią mają. Ta masa kłopotów to np. ząbkowanie albo...
-
Zarejestrowalam sie do glosowania korespondencyjnego i dostalam okreg warszawski. Po co? Co ja mam wspolnego z Warszawa? Dlaczego nie moglam dostac okregu w ktorym jestem zameldowana? Zanim jeszcze dostalam karte do glosowania, czytalam specjalnie zyciorysy kandydatow. I co? I pstro? I mialam wybor pomiedzy Kaczynskim a Tuskiem.
-
Mnie:
Książka- "Szyfr Szekspira" taki odprysk "Kodu Leonarda...", intryga
szyta tak, że przyprawiała o atak śmiechu, a jak widzę to to na
półce "empik poleca" to zaczynam się zastanawiać, czy ze mną coś
jest nie tak czy to akcja typu "aaaaaaaby sprzedać...." jednak;)
Film- "Nie kłam, kochanie"- jakoś mnie nie rozśmieszyło i jakoś w
tym romantyzmu nie zauważyłam- może być gorsze rozczarowanie
związane z komedia romantyczną?;)
-
Bo gdzie, do cholery, jest świeży, nowiutki, przyjemny wątek o tym, dlaczego
niewierzący obchodzą święta Bożego Narodzenia? No, gdzie?
Myślałam, że zabiję sobie czas jakąś przyjemną jateczką, a tu nic.
Oddawać pieniądze.
-
Bardzo chciałam dziecko... gdy je urodziłam byłam najszczęśliwsza
pod słońcem, zakochana w małej do szaleństwa... oczywiście problemów
było mnóstwo jak to na nową sytuację przystało... nie miałam mleka,
chorowałam, małej wymyślali co chwila nowe choroby... okazało się,że
jest zdrowa i silna i rośnie jak na drożdżach... teraz ma 3 lata a
ja jestem rozczarowana całym tym macierzyństwem.. starałam się dawać
z siebie jak najwięcej... spacery, wspólne zabawy itp niby nic
takiego, ale...
-
kiedyś na jakimś forum poznałam mame z drugiego końca polski tak sobie na
privie rozmawiałyśmy o wszystkim i o niczym po jakimś czasie mama ta
przyznała się że samotnie wychowuje dziecko nie pracuje mieszka na wsi , i
ogólnie jest ciężko , ta nasza korespondencja trwała niecałe dwa miesiące
zaproponowałam jej że wyśle jej paczke z ciuszkami po moim dziecku bo jej
córka była o pół roku młodsza od mojej i tak też zrobiłam ...i dzisiaj przez
przypadek zobaczyłam na allegro taki sa...
-
Wróciłam dziś z popołudniowej Mszy św. Szłam w ciszy, z dziećmi, licząc na
pociechę i zjednoczenie we wspólnocie w bólu, a tu w tracie Mszy proboszcz
wspomniał o Ojcu Świętym zaledwie dwa razy ("módlmy się za Ojca Świętego") w
tych samych momentach w których wspominał o zmarłym w intencji którego
odprawiana była Msza. A przecież straciliśmy Kogoś bardzo bliskiego, Ojca,
Głowę Kościoła. A gdzie przesłanie byśmy pamiętali o Jego naukach?
Gdzie człowiek wierzący ma znaleźć pociechę...
-
Drogie emamy,otóz po dosyc długim czasie bycia Razem,wspólnie z
Moim Skarbem i Tatusiem Naszego dzidziusia(ma teraz 4miesiace)
doszlismy do wniosku ze najwyzsza pora na slub :-) Miał On sie odbyc
juz duzo wczesniej,ale miałam problemy z ciaza(a slub i jego
oragnizacja to stresy)wiec postanowilismy z tym poczekac az urodzi
sie Mały. Od samego poczatku planowalismy ze bedzie to Najwazniejszy
Dzien w Naszym Zyciu i zrobimy to tak jak My chcemy.Bralismy pod
uwage trzy opcje 1)Slub ...
-
Dzien dobry. Chcialam sie wygadac. Jestem mezatka od roku, mamy male dziecko. Jestem zdruzgotana jednak tym malzenstwem i nie wiem co robic. Bywaja dni ze jest nawet niezle, dogadujemy sie z mezem i swietnie razem bawimy, ale wiekszosc czasu jednak jest zle. Klocimy sie o byle co. Ja wychowuje dziecko i jestem juz przemeczona, maz nie pomaga mi na tyle na ile bym tego potrzebowala. Wiekszosc czasu siedze z dzieckim ja, chodze na spacery ja,wstaje w nocy,a maz woli sie wyspac, komputer i piwo...
-
Witam wszystkie emamy,
w sobote wieczor wychodzilismy z mezem do znajomych, wiec postanowilismy
skorzystac z pomocy osoby ktora juz nie raz zajmowala sie naszym dzieckiem.
Jak do tej pory bylam zadowolona, jednak od ostatniego weekendu mam
watpliwosci czy to ja gdzies popelnilam blad, czy to ona zachowala sie niezbyt
kompetentnie.
Otoz przed naszym wyjsciem z domu niania postanowila zabrac malego na plac
zabaw, (niestety trzeba bylo uzyc podstepu - bo inaczej maly rozpaczal, ze
mama w...
-
... siedze i ściska mnie serce,bo...
chciałam miec rodzinę kochającą , ciepłą.Wydawało mi się że taka będzie: my ,
dziadkowie, rodzeństwo z rodzinami i dzieci.ale się pomyliłam. Jestem tylko
ja z męzem i dzieckiem, moi rodzice i moja sieostra z rodzinką. Tak mi
przykro że strona meza tak chłodno nas traktuje. Nie dzwonią, zero
zainteresowania ze strony teściów. Dzwonią tylko wtedy gdy coś im
potrzeba.Podobnie z rodzeństwem. Zawiodłam się.Teściowa lubi "imprezy" teścio
ma wszystko...
-
albo mam doła (ale znów?!) albo cos naprawdę złego dziej sie z moim małżeństwwem. Paradoksalnie juz w po tym jak postaraliśmy sie o dziecię, zdrowe, wspaniałe, nasze wspólne szczęscie. Za to z nami, małżonkami dzieje sie coś niedobrego - prawie wcale z sobą juz nie rozmawiamy, chyba że o tym co sie zdarzyło w pracy, albo co trzeba zrobic w najbliższym czasie, prawie z soba nie sypiamy (kiedy to byl ten ostatni raz.......hoho...) a nawet jak sypiamy to ten seks też jakiś taki ....delikatnie mó...
-
chciała bym poznać wasze opinie,moja siostra w sierpniu leci na dwa tygodnie
do stanów do rodziny z wizytą i chce zabrać moją siedmio letnią córkę ze
sobą.wiki bardzo się napaliła na ten wyjazd z ciocią i tu problem bo jeszcze
czeka nas wizyta w ambasadzie i tak się zastanawiam jakie ona ma szanse na
wizę i czy pozwolić jej na taki wyjazd,a w głowie mętlik...
-
... no wlasnie.
moj maz kompletnie nie sprawdza sie w roli ojca. fakt ze ma dopiero 24 lata
ale co z tego ja mam 23 i to mnie nie tlumaczy. nie chce mi sie wdawac w
szczegoly , chodzi o to ze odkad mamy dziecko jestem rozczarowana jego
postawa , to sie tylko poglebia , a ja mam wrazenie ze on staje mi sie coraz
bardziej obojetny. czasami wydaje mi sie ze mogloby go w ogole nie byc i nie
zrobi mi to roznicy ..ciagle sie go czepiam , zloszcze sie na niego. czy
takie sytuacje w malz...