-
ja mam straszne obawy.. w przyszłości planuję mieć dzieci ale boję się ,że nie będę potrafiła dobrze ich wychować, że nie dam im tyle miłości, pewności siebie, nie naucze ich mądrości do życia... boję się że moje dzieci będą gorsze od innych np. od dzieci mojej siostry..:( bo ja zawsze czułam i nadal czuję się gorsza od niej mimo że ją kocham... to czuje, że cała rodzina tak uważa, choć ja tak bardzo się staram pokazać z jak najlepszej strony, biorę wiele na siebie i daję sobie świetnie radę...
-
Dzisiaj do mnie doszło- najstraszniejszy jest strach. I nie chodzi tu o jego wielkie oczy, ale o jego wielkie łapska, którymi trzyma mnie za kołnierz i sprawia, że nie robię tego, co chcę, tego, co może być dla mnie dobre, a nawet tego, co trzeba.
Już półtora roku na indywidualnej terapii, duże postępy, wyprowadzka z domu, różne mądre decyzje, terapeutyczny głos w głowie, który pomaga mi nie robić sobie krzywdy. Ale ciągle jeszcze dużo strachu.
Jakie strachy przestraszne noszę po kieszeni...
-
Jestem od roku w domu z dzieckiem, po wychowawczym chcę zmienić
pracę. Ale aż się boję jej szukać i do niej iść! Jezu, co się ze mną
dzieje w pracy! Z chwilą kiedy pzrechodzę próg zakładu, to jakbym
wchodziła w paszczę lwa. Staję się bezwolna, bezbronna, nie wiem jak
się nazywam i do tego czuję potworny lęk. Sama myśl, że za chwilę
spotkam szefa powoduje że jest mi niedobrze ze strachu. W pracy boję
się też bardzo ludzi - -współpracowników oraz klientów. W ciągu dnia
pracy mylę,...
-
kolejny zakret. od czterech lat mieszkam w anglii, w polsce zostawilam moja
prace - prace w przedszkolu. odkad tu jestem poglebiaja sie wszystkie niedobre
stany, nie mam odwagi zadzwonic ani odebrac telefonu, boje sie ludzi, unikam
towarzystwa. otoczka wyglada nienajgorzej, pracuje, zyje, place rachunki. no,
powiedzmy ze zyje, wegetuje raczej. odsuwam wszystkich chccacych zajrzec do
mojego zycia glebiej czy na dluzej.
kiedys, w polsce mialam koloezanke, dlugo, ok. 10 lat. dwa lata temu...
-
Witam serdecznie i jeśli to możliwę to proszę o radę. Jestem DDA,
mam praktycznie wszystkie cechy jakie są przypisywane DDA. Pił mój
ojciec, który nie żyje od kilku lat. Ja mam 28 lat, całkiem fajnego
męża, mieszkanie, pracę, zdrowie itd. i niby powinnam być
szczęśliwa, a nie jestem. Wszystkiego się boję, wszystko mnie
przeraża, a najbardziej przyszłość. Odkładam wiecznie powiększenie
rodziny, chce zmienić pracę bo obecnej wręcz nie nawidzę, ale gdy
znalazłam fajną to zrezygnow...
-
Witam!
Mam dla Was kolejną "wyliczankę".
Jak poprzednio proszę-niech tematem odpowiedzi będą odpowiednie dla Was
liczby.Myślę jednak że uzasadnienie w tym przypadku nie jest konieczne(bo
wszystko jasno opisano),ale jeśli ktoś ma ochotę-napiszcie kilka słów od siebie.
1.ZAMROŻONE UCZUCIA-Osoby dorastające przy pijących rodzicach nie umieją
wyrażać emocji(śmiać się,płakać,okazywać czułości itp.).Skrywają uczucia, bo w
dzieciństwie ujawnianie ich groziło odepchnięciem lub agresją ze str...
-
Przez większość mojego życia raz na jakiś czas łapały mnie doły. Nie takie
dołki, jakie zdarzają się przeciętnemu człowiekowi, ale doły, wąwozy wręcz
smutku i przygnębienia. W ciągu kilku dni moje poczucie wartości, zadowolenie
z życia pryska bez wyraźnego powodu. Zaczynam zamykać się w domu, tyć, nie
odbieram telefonów. Rezygnuję ze spotkań towarzyskich, bo ludzie mnie
odrażają, czuję wstręt do siebie, innych, boga. Plany, które przedsięwzięłam
wydają się mi głupie i potrafiłam np. w c...
-
Czesc
Mam 22 lata i od wczoraj czytam o DDA ( czytam o sobie :( ). Jestem zmeczony
zyciem i soba. Mam dosc tej maski i strachu i myslenia o tym jak inni mnie
odbieraja. Tylko tej maski nie idzie zdjac skoro sam nie wiem jaki jestem bez
niej nadzieje ze chodz troche bedzie mi lepiej odwiedzajac to forum.
Pozdrawiam
-
nie wiem czy to bylo, ale mam pytanie, bo wlasnie gdzies wyczytalam, ze brak
orgazmu moze byc spowodowany ciaglymi speciami organizmu, strachem, lekiem.
wyczytalam gdzies jak dziewczyna o tym pisala... ona to laczy silnie z DDA.
czy macie jakies swoje przemyslenia w tej sprawie?
ja wlansie z orgazmem stoje strasznie na bakier... chyba nigdy nie mialam
skoro biore to pd watpliwosc.
-
* nie umiem (krępuje sie) jeść z towarzystwie innych osób
* w toalecie wspólnej (tzn takiej, gdzie jest więcej kabin jedna a za ścianą
następna) czuję dyskomfort.
Jak mi sie coś przypomni, to dorzucę.
-
nie wiem czemu ale tak mam, paralizuje mnie strach stres.. jak temu zaradzić?
-
O rety, zwykły supermarket a od kilku dni zbierałam się w sobie, żeby do niego
wejść. (To raz. Dwa to że widziałam dzisiaj dziewczynę, którą znam z widzenia
z podstawówki. Kufa, ale ładna. "Piękna" pomyślałam.
Dlaczego ominęły mnie dobre strony okresu dojrzewania...)
-
Hejka! Mam problem. Bylam z chłopakiem, a raczej on ze mna był i
rozstal sie, bo ja nadal czuje sie z nim zwiazana i duchowo i
uczuciowo, nadal go kocham. On moim pierwszym i ja jego pierwsza na
powaznie dziewczyna ( bo nie mial wczesniej doswiadczenia w innym
zwiazku, chociaz watpie zeby potrafil go zbudowac z kims innym, bo
zawsze znajdzie cos co nie bedzie tak jak on by tego
chcial...IDEALNE ( bez klotni,bez znalezienia nic porozumienia-
dogadania sie na spokojnie ... bo jak n...